Model jaki wziąłem na warsztat to GAZ-69M w skali 1:35 firmy Bronco, nr kat. CB-35096.
Jeszcze „cieplutki”.
Moim zamysłem jest wzbogacenie go o działo bezodrzutowe B-11 firmy MIG nr kat. MP 35-268
i uzyskanie następującej konfiguracji:
oczywiście w lepszej kondycji technicznej.
Długo zastanawiałem się, w jakim dziale zamieścić wątek warsztatowy GAZ-69M.
Pierwszy myśl była, że tak naprawdę powinien być S-F. Zaraz wytłumaczę, dlaczego.
Mianowicie model będzie nosił oznaczenia 6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej 6PDPD jakkolwiek dysponowała GAZ’ami 69M i są na to liczne dowody:
(zdjęcie z defilady po zakończeniu ćwiczeń „Październikowa Burza” w 1965 r. w Erfurcie b. NRD)
oraz działani B-11, o dowody znacznie trudniej ale są, to konfiguracja w moim zamyśle znana jest jedynie z działem B-10 i dlatego wydaje się lekko fantastyczna:
Choć to współczesna rekonstrukcja – zdjęcie z obchodów 50- lecia powstania 6PDPD w maju 2007r.
Z zamieszczenia klasycznego In-Box’a czuję się zwolniony, ponieważ poniższy link daje bardzo przyzwoity wgląd do zawartości pudełka:
http://www.modelarmour.com/index.php?option=com_content&view=article&id=1408:bronco-soviet-gaz-69m-4x4-utility-truck&catid=37:kits&Itemid=60
i nie ma sensu powielać tego co już zrobione.
Pozwolę sobie jednak na kilka indywidualnych spostrzeżeń.
Całość bardzo przyzwoita.
czysto odlane detale o bardzo delikatnym i precyzyjnym rysunki
pojawiają się w prawdzie ślady po wypychaczach , ale w przemyślanych miejscach i łatwe do usunięcia
Jedyna wpadka, jaką znalazłem to bezsensowne połączenie: wycieraczki –szyba.
Dopatrzyłem się także detalu wymagającego pewnych wyjaśnień.
Pojazd, zgodnie z zapewnieniami producenta na pudełku to GAZ (ГАЗ) 69M, skrót od nazwy fabryki w miejscowości Gorki (Gorkowskij Awtazwod)
jednak jak widać (chyba) na masce jest napis UAZ (УАЗ) Oznacza to, że pudełko zawiera model auta powstałego po przeniesieniu w 1954 r linii produkcyjnej do Uljanowska czyli to UAZ-69…
Czepiam się? A skąd!
Na pudełku też jest napisane: „Actual model may vary from imgane on box.” Jak widać nie bez powodu.