Skocz do zawartości

jachud3

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 571
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez jachud3

  1. Model ładny, ale na zblizeniach troszkę traci, więc włożę łyżkę dziegciu. Rzuciły mi się w oczy nieobrobione krawędzie natarcia (widać łączenie górnej i dolnej połówki skrzydła), obdrapania na skrzydle gdzie pilot się wdrapywał wg mnie wyglądają trochę plackowato, jakby ktoś po prostu wylał tam błoto z wiadra. Kalka hinomaru na prawym skrzydle bardzo kiepsko siadła na krawędzi lotki, następnym razem pokuś się może o nacięcie linii podziału pod kalką skalpelem i wpuść trochę płynu do kalek, efekt będzie lepszy (a w ogóle najlepiej wyglądają malowane; cyrkiel tnący i sprawa staje się banalna ). To samo żółte linie na klapach. Żeby nie było tak gorzko, to splusuję "olinowanie" - w 72 to wyzwanie, a Tobie się to elegancko udało P.S. na zdjęciach wygląda jakby lewe działko trochę Ci uciekało w prawo, ale może to perspektywa
  2. Jakiś czas temu mignął mi taki filmik odnośnie malowania szachownic:
  3. Kradnę ten myk, bo takie upierdliwe rzeczy mnie ostatnio dobijały. Pan Kwinto to jednak nie w ciemię bity
  4. jachud3

    "Zocha" Hasegawa 1/72

    Tam coś koło owiewki nawigatora nie pykło chyba, no i anteny bym zdecydowanie wymienił na delikatniejsze z drucika jakiegoś, bo te trochę biją grubością po oczach Poza tymi pierdółkami to bardzo ładnie wymalowany i się podoba
  5. Te rdzawe kratki na skrzydle, co to jest?
  6. Elegancki grubelek, przebarwienia na górze siępodobająsię Faktycznie ten spód taki czysty jakiś, nawet kapciuszków mu nie ufyfluniłeś. Ogólnie oceniam 0/10, bo nie jest to P-40
  7. jachud3

    Su33 1:72 revell

    Pierwsze słyszę o czymś takim, nie szkoda Ci MLT? Zwykła woda zrobi to samo?
  8. jachud3

    Su33 1:72 revell

    Nikt się nie obraża, tak jak napisałem - po prostu nie skumałem
  9. jachud3

    Su33 1:72 revell

    Nie rozumiem, napisałem coś złego? Doraźne mieszanie kolorów to jakaś zakazana magia?
  10. jachud3

    Su33 1:72 revell

    Jak masz żółty i czerwony, to zrobisz i pomarańczowy
  11. jachud3

    Su33 1:72 revell

    Po pierwsze żaden Pan, jestem Jasiek po drugie, najprawdopodobniej z painta zapisałeś obrazek jako format .bmp, a forum chyba takiego nie przyjmuje. Ja tamto zdjęcie normalnie zeskrinowałem na telefonie i edytorem pomazałem
  12. I pisze to człowiek z roślinką w avatarze! Halo, policja?
  13. jachud3

    Su33 1:72 revell

    @p2288 moja sugestia jest taka, żebyś najpierw przede wszystkim skupił się na poprawnym klejeniu i obróbce bo to są podstawy podstaw, bez których choćbyś włożył milion żywic i blach w model, nadal będzie on wyglądał po prostu źle. Na przykład na fotelu widać wyraźnie ślady po łączeniu form, które należy usunąć:
  14. Ja nie chciałem nikomu teraz wmawiać, że Procon jest niezbędny. Chińczykiem też dawało radę malować, nawet cienkie kreski, w moim przypadku wymagało to jednak większego, nazwijmy to, "modelarskiego wysiłku". Tutaj po prostu rozcieńczyłem farbę i psikałem bez kombinacji z ciśnieniem, wycieraniem igły co chwilę tak jak to zwykle robię przy Fengdach. Pracowało mi się przyjemniej, po prostu, i to napisałem. Chińczykami będę sobie teraz psikał podkłady albo metaliki, a do precyzyjniejszych robót będę miał Procona. Kupiłem Japończyka nie dlatego że uważam że nagle będzie +100 do umiejętności, tylko chciałem sprawdzić czy rzeczywiście jest różnica, kolega HKK poprosił o wrażenia, to wrzuciłem. Nie jest to żaden benchmark czy stanowisko że nie warto na początku malowania aerografem kupować chińczyka. Wydaje mi się, że lepiej się właśnie nauczyć na takim sprzęcie, a potem już świadomie przesiąść się na półkę wyżej.
  15. Trochę się pobawiłem japońcem i powiem tak: nie wracam do chinoli. Komfort pracy, kontrola nad farbą, precyzja - udało mi się osiągnąć lepsze efekty niż na wszystkich swoich poprzednich chińczykach, jechałem od dawna na Adlerze i paru Fengdach 0,3mm. Przy szerokim strumieniu farba jest równa, nie ma żadnych grubych kropek czy smarków, granica między kolorem a bielą papieru bardzo zadowalająca. Mimo dyszy 0,3mm mogę robić cieniutkie linie i małe wzorki bez "plucia" naokoło (co otwiera mi parę opcji kamuflażu do malowania z ręki, co wcześniej mi niezbyt wychodziło). Do poprawy u mnie jeszcze "linijka w ręce", ale to współczynnik kiepskiego frajdolarza. Obwarzanek konturowany trzykrotnie Jestem, i to bardzo
  16. Dziś po południu mam zamiar robić jazdę próbną, więc dam znać
  17. Wczoraj przed południem kurier mi przyniósł Procona - od zamówienia we wtorek wieczorem do dostawy minęło nieco ponad 48h, cena końcowa 419PLN bez żadnych ceł i innych opłat
  18. ...ale ostateczne zdanie wyrobię sobie jak zobaczę gotowy model, więc daleko mi teraz do stwierdzenia że coś jest złe lub wspaniałe.
  19. Liczę na to, bo maluję chińczykami od lat i co prawda nie narzekam zbytnio, ale czas najwyższy zaznać trochę tej słynnej japońskiej jakości a marża polskich sklepów faktycznie z kosmosu, niemalże 150% ceny JPY.
  20. Ja przed chwilą zamówiłem , przewidywana data dostawy 5 lutego
  21. Musiał mi umknąć ten wątek. Dziękuję!
  22. Tak z ciekawości; jak można kupić takiego Procona z Japonii? Od producenta bezpośrednio? Ma ktoś link?
  23. Czy to złudzenie, czy kabina jest za szeroka i wystaje nieco poza kadłub?
  24. Kafelki z metalizerów już były nieortodoksyjne, potem te cienie a teraz rondle POD bazą. Zaczynam podejrzewać że to jakiś happening modelarski Maluj dalej, bo jestem bardzo zaintrygowany co z tego wyjdzie.
  25. Bardzo ładny, szczególnie podoba mi się rejon ogona Patrząc na ilość stencili... podziwiam wytrwałość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.