net_sailor
Użytkownicy-
Liczba zawartości
998 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez net_sailor
-
F-16 Barak Block Revell, Master, scratch 1:144
net_sailor odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
Dzięki za propozycję, ale raczej ja chciałem Ci zaproponować to co teraz robię przy zbiornikach F-16 żebyś mógł sobie skopiować. W "spawaniu" zbiorników mam już pewne doświadczenie i idzie mi coraz lepiej (niedawno skończyłem nowy komplet baniaków do robionego na boku Rafale). -
F-16 Barak Block Revell, Master, scratch 1:144
net_sailor odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
A z podskrzydłowymi zbiornikami będziesz coś robił? One już takie ładne nie są. Zwłaszcza te wystające obręcze imitujące spawy są ze 3x za grube. No chyba, że nie zamierzasz ich podwieszać, to nie mam pytań. -
Wstawiłem zdjęcia na forum modelarskim, bo uznałem roznegliżowane śmigłowce w tle za interesujące z naszego punktu widzenia. To nieczęsty widok, a ładnie widać strukturę i fakturę poszczególnych materiałów. Komentarz ma charakter żartobliwy. Do złośliwości jest mi jeszcze baaardzo daleko.
-
Ciąg dalszy gospodarskich wizyt Naczelnego Kierownictwa Państwa w zakładach pracy. Tym razem Pani Premier i Pan Minister oglądają remontowaną w Łodzi technikę radziecką. Oboje z wielkim znawstwem udzielili załodze cennych wskazówek na miejscu. Przywieźli też dobre wieści dla WZL-1, że będą serwisować Black Hawki. Entuzjazm kierownictwa zakładów (pan po lewej) nie zna granic:
-
System do szybkiej liny nie jest jakiś skomplikowany, ani tajny aby jego sprzedaż wymagał zgody kongresu. To zobacz pierwszy z brzegu folder S-70i z wykazem opcjonalnego wyposażenia, i przy których pozycjach jest przysłowiowa gwiazdka. A pod spodem drobnym drukiem "*Subject to Government approval". Zaznaczam od razu, że opatentowanego rozwiązania skopiować nie możesz, bo Cię w sądach zjedzą, każą zdemontować i wyłudzą odszkodowanie.
-
To nie są te same parametry, tzn. nazwy są te same, ale liczone dla różnych założeń wyjściowych. Dla S-70i jest założona 20 min rezerwa paliwa, więc mniejszy jest zasięg i pułap (cięższy śmigłowcowiec). Różnica zapewne nie byłaby drastyczna, ale dla niektórych danych dystans pomiędzy obiema wersjami na pewno by się zmniejszył. Zakup S-70i dla wojsk specjalnych jest znacznie ciekawszy z innego względu - gamy dostępnego wyposażenia. O ile swobodnie możemy sobie zażyczyć wstawienie mocniejszego napędu z UH-60, to sprzedaż większość systemów bojowych, bezpiecznej łączności i samoobrony wymaga zgody Kongresu USA. Kłóci się to z ideą szybkiego zakupu i dostawy jeszcze w tym roku. Dla przykładu na liście produktów zastrzeżonych znajduje się taki drobiazg jak system desantu metodą "szybkiej liny", czyli podstawowa sprawa dla komandosów. Co więc dostaną nasi komandosi jeszcze w tym roku? To pewnie będzie przedmiotem negocjacji. Nam nadzieję, że rządzący będą równie twardo bronić polskiego interesu, co w przypadku niedoszłego kontraktu na Caracale.
-
A tutaj kwintesencja stosunków ze Świdnikiem w obiektywie (fotka z dzisiaj). Pani Premier chwali produkowany w Polsce sprzęt na tle nieodebranych przez wojsko (nieukończonych w terminie i/lub wadliwie wykonanych) Głuszców i Anakondy (biały fragment całkiem z tyłu): Byłoby nawet zabawne, gdyby nie takie straszne.
-
Myślę praktycznie a nie politycznie. To politycy grzebią w historii by wyciągać haki na poprzedników. Inni wracają do historii tylko po to by wyciągać niej wnioski i naukę na przyszłość. Kontrakt na F-16 nauczył nas dość boleśnie jak należy konstruować umowy offsetowe. Przy Caracalach było bardzo dużo do ugrania w zakresie technologii lotniczych. Od Airbusa mogliśmy dostać minimum to co dostali Brazylijczycy i pewnie sporo więcej. Ale nie mogliśmy dostać tego, czego zażądaliśmy na samym końcu. Wbrew pozorom Airbus był elastyczny i udało się ugrać bardzo wiele spraw na naszą korzyść, ale pewien warunek, który został postawiony nagle pod sam koniec negocjacji, Francuzi odebrali jako zaporowy i brak woli kontynuowania tematu z polskiej strony. Nie twierdzę, że to "coś" nie było nam potrzebne, ale nie miało nic wspólnego z lotnictwem, więc bez tego budowa i eksploatacja śmigłowców w naszym kraju mogłaby się obejść. Ta technologia, na której nam zależało jest do "wyszarpania" w ramach kolejnych przetargów, więc polski upór jest tutaj tym bardziej niezrozumiały - zwłaszcza w sytuacji, gdy faktycznie mamy nóż na gardle. Teraz jak to rzekł klasyk "nie będzie niczego", ani własnej fabryki, ani najlepiej spełniających założenia techniczne śmigłowców, ani własnego serwisu do nich... [edit] Może faktycznie zbyt emocjonalnie odebrałem ten wpis i nie do końca złapałem sens, za co przepraszam. Ale po prostu wkur... mnie brak szacunku do takich ludzi i ich pracy. Outsourcing lekarstwem na wszystko... I teraz mamy ochroniarzy pilnujących koszarów.
-
Żeby się ten rząd sam jeszcze szanował to może bym przyznał rację. Ale to co wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Szydlo-interesem-panstwa-wynegocjowanie-korzystnej-umowy-ws-smiglowcow,wid,18536309,wiadomosc.html?ticaid=117e12&_ticrsn=3 Jak widać "Kłamstwo mielecko-świdnickie" o "polskich fabrykach śmigłowców" żyje i ma się dobrze. Ale wystarczy powtórzyć 1000x, aby było prawdą. Ale najgorsze jest to, że chyba nawet sami w nie wierzą, bo po kiego grzyba jadą do Mielca i Świdnika na negocjacje skoro nie tam zapadają decyzje? Czy to jest w ogóle poważne zachowanie przedstawicieli Państwa wobec obcego kapitału, jeździć do siedziby marionetkowego zarządu o peryferyjnych kompetencjach prosząc o łaskawe wysłuchanie i zaniesienie prośby gdzieś wyżej za granicę? Czy to nie jest lokajskie zachowanie? Lotnictwo MW robi za cywilny SAR na morzu, po to aby być przygotowanym do ratowania załóg okrętów w razie wojny. Jest to jedyny przypadek realnego szkolenia i naprawdę jeden z nielicznych, kiedy użytkowany przez wojsko sprzęt przydaje się na co dzień cywilom w okresie pokoju. Wydajemy miliardy na czołgi, JASSM-y, okręty podwodne i Patrioty, czyli kupy złomu naszpikowane najbardziej zaawansowaną elektroniką, które najprawdopodobniej nigdy nie zostaną realnie użyte. Przy tym wydatek na morskie śmigłowce SAR to najlepsza inwestycja w wojsko, jaka nam się może faktycznie zwrócić. Te śmigłowce realnie służą cywilom w razie katastrof na morzu i klęsk żywiołowych. Wyobraź sobie, że te kadry, których dalszy los masz w głębokim poważaniu właśnie w tej chwil pełnią dyżur, by w każdym momencie wystartować i uratować czyjeś życie (także Twoje!) często przy tym ryzykując własnym. Zastanów się nad tym! No i pytanie retoryczne: czy śmigłowce ZOP też można oddać cywilom? W tym przetargu miał być offset w Polsce za miliardy i miejsca pracy zatrzymane w kraju. Offset miał być szansą na budowę od zera przemysłu śmigłowcowego z polskim kapitałem. Zakup z wolnej ręki w ramach pilnej potrzeby operacyjnej to czysty zysk dla obcego kapitału wyprowadzony poza Polskę. To także zostawienie serwisu tych śmigłowców obcemu kapitałowi. A jak wygląda serwis w przypadku pewnego włoskiego zakładu pod Lublinem to chyba wszyscy wiemy... Czy to nie jest przypadkiem zdrada polskich interesów? Po co komu śmigła bojowe w symbolicznej liczbie? Żeby stały w hangarach i ładnie wyglądały na defiladzie 2x do roku?
-
Wszystkie znane zdjęcia są w linku na poprzedniej stronie. Według mnie otwór po wieżyczce po prostu zasłonięto blachą tak jak pozostałe. Zostawienie otworu generowałoby zbędny opór i spory przeciąg w kadłubie.
-
F-16 Barak Block Revell, Master, scratch 1:144
net_sailor odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
Oba modele bardzo dobre, wymiarowo i składniowo. Wybór więc tylko według Twoich preferencji. -
F-16 Barak Block Revell, Master, scratch 1:144
net_sailor odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
Jak do tej pory widziałem na modelach tylko samoróbki. Jeśli czytają nas wiadomi producenci dodatków, to warto do nich zaapelować: przydałoby się! Towar uniwersalny, a więc chodliwy. Wieszają. -
F-16 Barak Block Revell, Master, scratch 1:144
net_sailor odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
Świetnie Ci idzie. Aż milo popatrzeć na taką robotę. Ale pamiętasz, że w tej wersji trzeba będzie rozciągnąć mu wlot powietrza? Doświadczenie z przeróbką tego elementu już masz. -
Taki ogólny brak staranności i finezji - zwłaszcza w malowaniu. Pomalować Tomcata jest bardzo trudno. Cieniowanie grubą kreską i kroplowaty odkurz to nie jest najlepsza droga. Bardzo schematycznie poleciałeś po tych panelach. Jeśli wash tam gdzieś zrobiłeś to jakby go w ogóle nie było. Powierzchnie metalowe nawet nie starają się być metalowe (nie bardzo widać, czy ziarno w farbie takie duże, czy powierzchnia taka chropowata). Już nawet nie mówię o braku takich detali jak malowanie końcówek skrzydeł, anten albo świateł pozycyjnych. Montaż stożka na nosie to jakaś makabra. Nie piszę tego, żeby się pastwić nad modelem, ale miałeś w swojej karierze lepsze momenty. Wiem, że stać Cię na więcej niż to co teraz pokazałeś.
-
Co się zobaczyło, to się nie odzobaczy. No trudno. Następny może będzie lepszy.
-
Ani to nowość, ani nawet samolot, ale kolega z sąsiedniego wątku zwrócił mi uwagę na takie lotniskowe budowle z kartonu: http://sklep.gpm.pl/modele-kartonowe/samoloty/1/144 Uważam, że to bardzo ciekawa sprawa móc postawić sobie hangar.
-
Odstaw Suczkę na półkę i pokaż co robisz z tym hangarem, bo jestem ogromnie ciekaw jego budowy. Na początek poproszę o szczegółowy in-box. Nawet nie wiedziałem, że coś takiego u nas robią!
-
Jeszcze kombinuję coś zrobić ze zbiornikami paliwa bo detale na nich są siekierą ciosane.
-
Rafał od Revella jest świetny, ale oferuje tylko morską wersję M. Kalki bywają nierówne. Trumpeter ma jeszcze wersję lądową C i dwumiejscowego B oraz lepiej wydrukowane kalki i w tym jest jego zasadniczą przewaga. Sama jakość plastiku obu firm jest porównywalna. W relacji koszt / efekt wskazał bym na Revella.
-
To zależy, o który zestaw chodzi. Wszystkie MiG-21 mają. Z MiG-15 tylko zestaw z Bisami.
-
2xTak. W środku są 2 modele. Eduard ma też w ofercie dwupak MiGa-21. Wykonane są na podobnym (wysokim!) poziomie: http://www.mojehobby.pl/products/MiG-21MF-Dual-Combo.html http://www.mojehobby.pl/products/MiG-21BIS-Dual-Combo.html http://www.mojehobby.pl/products/MiG-21-Dual-Combo-Profipack.html
-
F-22 i kilka innych maszyn z Singapore Air Show, 2016
net_sailor odpowiedział tenzan → na temat → [L]1:1
Fajna wyprawa. Dzięki za foty. PS W F-15 oponki się błyszczą!!! Każ im wziąć lakier matowy do ręki i pomalować, bo jak nie to... -
Najlepiej załóż warsztat ze wszystkim co tam masz. Trzeba działać z rozmachem! A trochę poważniej. Dla urozmaicenia jakieś śmigło byłoby szczególnie mile widziane, bo z latadeł na razie mamy same samoloty. A przecież fajnie byłoby pokazać możliwości tej skali w różnych tematach. CH-53 wydaje się wdzięcznym obiektem - ze względu na swój rozmiar daje szerokie pole do popisu
-
Jak na pierwszy raz i malowanie pędzlem naprawdę nie jest źle. Srebrny zawsze sprawia najwięcej kłopotów. Wash to właściwy kierunek - rozwijaj tę technikę. Też zauważyłem, że przykładasz się do czystości malowania, co się chwali. Porada na dzisiaj, to staranniej obrabiaj części - szlifuj wszelki szwy podziału form i usuwaj drobne zadziory (tutaj przy oszkleniu).
-
F-Toys. Właśnie do mnie leci jeden egz. z dalekiego wschodu. Właśnie dlatego podkreślam, że powinien być powszechnie dostępny. Normalnie w sklepach jak Revell, a nie gdzieś tam na dalekim zadupiu. Koszty transportu pewnie dorównują cenie modelu Ale chętnie zapoznałbym bliżej tego MiG-a F-Toysa. Jak dojdzie to zrób może in-box? Jestem ciekaw, czy grzbiet jako wersja 9.12 jakoś ujdzie. Bo tak na pierwszy rzut oka ze zdjęć w sieci to nie podobają mi się wytłoczenia na grzbiecie po obu stronach za kabiną - są stanowczo za wysoko.
