Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. ostatnio schodzą w ładnych cenach na allegro, więc jest szansa nie być na nim stratny...
  2. a przez te pare miesięcy ćwicz żeby lepiej wychodziło :P może za pare miesięcy jak już się poduczysz uznasz że jednak jeszcze troche wyciśniesz ze swojego aerografu i kupowanie drogiego sprzętu jeszcze nie jest potrzebne pozdrawiam! p.s. Banny sie ostatnio chwalił że skończył z pędzelkowaniem na rzecz aero a zatem czekamy na konfrontację plamki a'la Karol vs plamki a'la Banny jedna ze stron już się przekonała że plamki to nie jest psik psik i już, zobaczymy co na to druga strona trzymam kciuki za obydwu !
  3. a ja np używam tego zestawu od ponad 10 lat i oczywiście noże się stępiły ale oprawki wciąż są ok, dokupiłem po latach cienki Excell bo ma uchwyt dobry na małe wiertła, ale cóż - Constructor z wieloma rzeczami ma problem, Pactr się nie da używać bo szyjka za wąska, nóż sie sam łamie czy tam sam wchodzi w łape itp... jak się używa z głową z wyczuciem to sam nóż nie potnie palców... Jeżeli nie trafiłeś na badziewną jakość (oprawka jest z plastiku, nie trzeba dokręcać na chama żeby trzymała) to powinny ci te oprawki długo służyć, po serio ostre skalpele uderzaj do sklepów medycznych, są zwykle po 20-30gr/szt, można sobie pozwolić na więcej pozdrawiam!
  4. cóż - plamy to nie jest łatwa sprawa, tym bardziej w skali 72, jeszcze nie jeden model dojdzie do kolekcji zanim uznasz że w miarę to opanowałeś, ale bez nich wiadomo - bez ćwiczeń nic się nie opanuje Na pocieszenie powiem ci że kalki wash itd odwrócą trochę uwagi od plam i powinny one stanowić ładnie skomponowane tło dla oznaczeń, bedzie dobrze - najważniejsze że nie przesadziłeś - plamkując łatwo dojść do momentu kiedy zamiast plamek mamy jednolitą ciemną breje... pozdrawiam! p.s. mam nadzieje że w trakcie malowania kokpit był czymś zasłonięty...
  5. clear fix będzie niestety wyglądał ładnie do póki nie zacznie schnąć, o ile po nałożeniu zrobi ci się ładna szklana banieczka to jak wyschnie to się zapadnie i będzie wyglądało jak grubo paćknięte bezbarwnym błyszczącym, można próbować ileś podejść - chcieć to móc, ale można oszlifować ramkę z szybek, a jeżeli chodzi ci o obciążenie lotek - te takie łezkowate ciężarki od spodu? szczerze mówiąc nie spotkałem się żeby były czerwone (co innego trymery, i pamiętaj - na końcach skrzydeł czerwone jest lewe światło! prawe jest niebieskie!), można też nie bawić się w transparentność tych elementów i po prostu zamalować plastik na czerwono/niebiesko a na końcu podkreślić to bezbarwnym błyszczącym (przejrzałem na szybko ileś zdjęć, kolorowe bywają zwykle egzemplarzy po remoncie nie mniej jednak często zamiast przeźroczystej szyby i kolorowej żarówki jest kolorowy klosz żarówki, więc generalnie - jak uważasz pozdrawiam!
  6. AMEN nie masz ochoty robić MasterCrafta to oszczędź sobie zgryźliwych uwag, niektórzy lubią poskładać porządny zestaw z pudełka, inni lubią oprzeć się na jakiejś bliskiej zeru bazie i budować sobie coś tam, inni w ogóle wolą od zera strugać z klocka, scratch się to ponoć nazywa... Wrzuciłem te pare fotek bo była prośba, dosyć sporo osób kupuje 109tki od MC, czasem bo na tyle ich stać, czasem żeby zrobić prosty modelik i poćwiczyć ciekawe malowanie, a czasem żeby udłubać coś z niczego i mieć satysfakcję że się samemu coś zrobiło - to nie ideologia, to różne gusta... więc sądze że komuś tam się to może przydać, zaczynając od autora tematu. Nie gniewaj się, nie chcę się licytować, ale po kiego byłby ci model FineMoldsa? jak jeszcze nie dawno miałeś kłopoty z poprawnym położeniem kalek... róbmy swoje a nie zgrywajmy się. Nie lubisz dłubać w plastiku? lubisz dobrze spasowane modele? OK! może ja lubie zrobić coś z niczego, dla tego to odświeżanie intecha (poza tym, jeżeli cokolwiek się orientujesz... o G12 InTecha nie było przez jakiś czas tak łatwo, alternatywą był jeszcze trudniej osiągalny G12 MPMu, także wymagający model, innych 109 G12 w 72 nie stwierdzono, przynajmniej gdy brałem się za kretowanie... teraz panioł?) Osobiście uważam że złożyć hase/aca jest łatwiej niż intecha, ale to działa tak samo jak łatwiej poskładać intecha niż zrobić 109tke z klocka w oparciu o plany, a dla mnie celem jest umiejętność zrobienia modelu samemu, a nie z zestawu, ot taka fanaberia... tyle w tym temacie. Karol - biorąc po uwagę który to jest twój model to ja z przyjemnością patrze na twoje postępy, że słuchasz rad i uwag, gdzieżbym miał się z czegokolwiek śmiać no co ty pozdrawiam!
  7. offtop na zamówienie autora wątku na poniższych fotkach starałem się uchwycić istotę przerobienia przez odpowiednie wyszlifowanie modeli 109tek pakowanych przez Intech i MasterCraft (tutaj na przykładzie 2-osobowego G12, ale tyczy się to wszystkich F... i G... gdyż bazują na tych samych wypraskach). 1) wybieramy/wydłubujemy/wyszlifowujemy plastik (pionowa ścianka) w kadłubie przy przejściu w skrzydło 2) w górnym płacie szlifujemy od wewnątrz miejsca pod chłodnicą i w grzbiecie na krawędzi od str kadłuba wydłubujemy miejsce pod masywne mocowanie goleni umieszczone w dolnym płacie (inaczej się stykają i nie sposób złożyć płata żeby krawędzie dołu i góry się zetnkęły), w dolnym również wnętrze chłodnic, do tego wewnętrzne połówki spływu, a w środkowej części wypiłowujemy miejsce pod element "przejście skrzydło-kadłub" kadłuba 3) złożony płat po szlifach, zaznaczone co i jak się schodzi 4) przybliżenie na wcięcia pod kadłub 5) zbliżenie na krawędź spływu płata po szlifowaniach (przed nimi było to koszmarnie grube), model szlifowałem kiedyś wstępnie, nie robiłem go jeszcze, dla tego części nie są ostatecznie wykończone, ale i tak już na tym etapie widać różnicę w stosunku do nie obrobionych części 6) tak oszlifowane/przygotowane elementy schodzą się już całkiem ładnie tworząc płaski spód tak jak należy: 7) pamiętać należy także aby krawędź natarcia skrzydła schodziła się z początkiem kadłubowego "przejścia" - należy podszlifować tył chłodnicy z dołu silnika, skrzydło idze trochę do przodu (nie szlifowane wypraski zmuszają do pewnego cofnięcia, po szlifie płat jest w odpowiednim ułożeniu - zgodnie z planami) efektem tego jest szpara 1-2mm z tyłu płata, należy wkleić tam kawałek polistyrenu i odpowiednio zaszpachlować 8) w ferworze szlifowania należy zwrócić uwagęaby nie przedobrzyć i aby kadłub "nie wpadł" w płat - czyli aby zachować gładkość przejścia kadłub skrzydło ot i tyle, nie jest to sporo roboty, po wszystkim oczywiście standardowa bajka z przywróceniem linii podziałów itd, generalnie ten zabieg pozwala usunąć podstawową wadę tego zestawu, dodanie paru detali od siebie do kokpitu i podwozia pozwala całkiem sporo wyciągnąć z tej wybitnie niskobudżetowej 109tki pozdrawiam! p.s. niech nikogo nie drażni ogólny stan modelu - jest to etap pośredni w przywracaniu go do życia po myciu w krecie itp.
  8. o matko, ale odgrzanie tematu myślałem że już na dobre ulokował się głęboko w czeluściach forum zwróć uwagę że w Sztukasie wlot nad silnikiem jest asymetryczny! i w modelu dość dobrze to oddano! (też początkowo myślałem że coś jest pokopane, ale weryfikacja z literaturą wyjaśniła sprawę). Tutaj przykład na szybko znaleziony w sieci, zwraca uwagę obrys w rzucie od góry http://www.the-blueprints.com/blueprints-depot-restricted/ww2planes/junkers/junkers_ju_87_b_2_stuka-33004.jpg sam zestaw nie jest zły, głównymi jego wadami są niepoprawnie poprowadzone niektóre podziały, skopane oszklenie, uproszczona sekcja silnika (brak wnętrza górnego wlotu, niepotrzebnie zaślepiony wylot chłodnicy od dołu, jakieś dziwne zagłębienie i niepoprawne mocowanie wodzika bomby podkadłubowej, poza tym pare detali jak zagłówek fotela za gruby i nie poprawny maszt antenowy, i jeszcze pare drobiazgów) Ale na plus całkiem poprawna bryła, dobra składalność, dobre i ciekawe kalki, generalnie zestaw wart polecenia, dość wdzięczny pozdrawiam!
  9. Chyba nie sądzisz, że jest to oryginalny samolot Barkhorna? W muzeum robili to samo, co ty z modelem: odtwarzali wyglad samolotu. Co prawda w skali 1:1, ale problemy i watpliwosci te same! no,czyż to nie jest oczywiste że grupa muzealnych archeologów przez 60 lat szukała miejsca gdzie Barkhorne rozbił swoją g-6 i złożyła ją jak klocki lego ku chwale i na użytek przyszłych pokoleń wehh chyba odbudowanie maszyny zajęło więcej czasu i pochłonęło więcej sił na analizy historyczne niż - mimo i tak dużego zaangażowania - budowa tej tutaj 109tki jeżeli oni się dogrzebali że wyglądało toto tak to mała szansa że my się dogrzebiemy bardziej poza tym - zasadnicza sprawa - a jeśli karol robi maszyne muzealną ? w takim stanie jak na foto - po remoncie, bo i czemu nie ? mało to na forum modeli naszych MiGów i Suczek i przed i po remoncie ? nie popadajmy w paranoje jeżeli samolot nie przetrwał nie naruszony to mała szansa określić co do śrubki jak to było 60 lat temu pozdrawiam!
  10. wuwumaster

    Operacja Dunaj 1968r.

    tu się nie ma nad czym zastanawiać, jak "Operacja Dunaj" to tylko T-34 "Biedroneczka " mnie osobiście ten film nie powalił na kolana, ale miło było popatrzeć na teciaki toczące się o własnych siłach pozdrawiam! będę zaglądał
  11. hehe fajne maleństwo ale troche marudzenia: 1) nie zadbałeś o podstawową rzecz (częsty błąd w me-262) jak zobaczysz zdjęcia oryginału to samolot siedzi na tyłek, a twój ma tyłek w górze, to ustawienie jest b charakterystyczne jak się widzi tą maszynę 2) nie tak sie tu robi galerię filmik b fajny ! ale powinien być uzupełnieniem do zdjęć! słowem - wklej fotki! pozdrawiam!
  12. mc jest przyzwoity wymiarowo ale trzeba mu porządnie przepiłować wewnętrzne tylne części płatów (przed sklejeniem) i podpiłować po kadłub, wtedy się wszystko schodzi jak należy, w kokpicie jest pole do popisu dla domowosposobnych-modelarzy-waloryzatorów pozdrawiam! p.s. mam jeszcze w kawałkach ale juz po "szlifie" G-12 jak by było zainteresowanie to mogę jakieś fotki pokombinować, bo generalnie 109tki czy to intech czy mc (te same wypraski, po ex Jo-Han) stały się takim "chłopcem do bicia" dla osób które sobie z nim nie poradziły zwykle nie przykładając należytej uwagi do samodzielnego dopasowania części (nie twierdzę tu że jest to super modelik a większość nie zna jakiegoś tajemnego myku, twierdzę jest to przyzywoity model z którego jak się chce to można coś fajnego wyciągnąć)
  13. fajnie ten spód wyszedł, tak delikatnie, nie przesadzone co do mycia aerografu (nie lubie czegoś takiego jak "szybkie mycie" zawsze mam po tym problemy i owa "szybkość" się mści...) ja polecam płyn Tamyi - wymiecie wszystko, a potem przed wlaniem farby przepuszczam aerograf rozcieńczalnikiem którym owa farba była przygotowana, większa wtedy szansa że jak nie wydmuchało resztek płynu-myjka to przynajmniej rozcieńczalnik wypłukał. Wiele jeszcze kolegę czeka takich "patentów" i niekoniecznie intuicyjnych/oczywistych kwestii żeby długo cieszyć się w pełni sprawnym aerografem ale taki urok tej zabawy pozdrawiam!
  14. osobiście jestem zbulwersowany tak cynicznym i niechlujnym podejściem - mimo posiadania dobrych planów! - do tak charakterystycznego a ewidentnie niedopracowanego/zignorowanego elementu modelu jakim jest kołek na śmigło, to się nie godzi nie poprawić jego obrysu, kształtu i długości :P ładnie idzie, podglądam i kibicuje dalej ! pozdr!
  15. sklep tzw. "kolejarze" przy stradomiu przeniesiono - pare bram dalej w str wawelu, po tej samej str ulicy, jak ktoś był to niech napisze czy coś przeprowadzka zmieniła? bo ja jeszcze nie miałem czasu tam na spokojnie wyskoczyć ;) pozdr!
  16. było viewtopic.php?t=25033 - czytał? faktycznie temat się tam za bardzo nie rozwinął ale najbardziej istotne informacje są, chyba że kolega to znalazł i go nie satysfakcjonuje tamta porcja wiedzy? (jak znalazł to powinien tam pytać, a jak nie znalazł to czemu nie szukał? na 2giej str tego wątku było, nigdzie daleko nie zagrzebane) pozdr!
  17. ale sie skubany świeci
  18. ładnie idzie pozdr!
  19. Banny słusznie zauważył, tak jak piszesz chodzi o te obłości, po prostu trzeba opiłować narożniki stateczników, to jest jedna z większych wad tego zestawu, ja widać nie specjalnie trudno usuwalna m.in. dla tego ten zestaw wypada tak dobrze w relacji cena/jakość wnęki wyszły b fajnie ! myślę że już nie powinienem cię podpuszczać i skłaniać do podfrezowania/podstrugania takich dołków na koło :P (ten garb od góry skrzydła, dokładnie nad wnęką, to jest właśnie zewnętrzna część przetłoczenia - G6 miał po prostu większe koła od poprzedników i żeby się mieściły w cienkim skrzydle zrobiono takie przetłoczenia w górnym poszyciu - które jest za razem stropem wnęki). pozdrawiam! p.s. nie zapomnij zadbać o krawędź spływu skrzydeł, zwłaszcza tam za chłodnicami, żeby nie było grubego zakończenia. pozdr!
  20. jeden z ciekawszych dziwolągów, fajnie go będzie oglądać bo rzadko podejmowany temat revell też go wypuścił o ostatnim czasie i zdaje się to być dużo lepszą bazą do budowy modelu, ale rozumiem że trumpek bo akurat był w magazynku? pozdrawiam!
  21. szybko robota idzie, zestaw faktycznie jest "friendly user" ale w końcu sam sie nie składa te pasy robią świetne wrażenie. Ja bym osobiście jeszcze jakoś zagospodarował wnęki podwozia ale kolega i tak z modelu na model robi postępy a'la siedmiomilowe kroki, więc nie będę dodatkowo dokręcał śruby pozdrawiam!
  22. projekt ruszył ambitnie i z kopyta! trzymam kciuki - oby tak dalej pozdr!
  23. wuwumaster

    Fiaty 508 IBG 1/72

    hoho kolega szaleje z tymi szkrabami aż miło podglądać pozdrawiam!
  24. Tadaa... a próbowałeś ? a jak myślisz dla czego na ZMYWACZU do akryli jest etykieta "ZMYWACZ do akryli" ? czemu nie "Płyn do kalek" ? Podobno... to Elvis żyje i ma się dobrze na Kubie pozdrawiam! p.s. do autora wątku - nie wygłupiaj się, sklepów internetowych jest do diabła i troche, zaczekaj tydzień - i tak min tyle minie zanim będziesz robił z kalkami, w tym czasie odpuść sobie kilka drożdżówek/cole/kebaba czy co tam i masz na płyny... słuchaj co ci ludzie mówią bo dobrze mówią, powiedzenie co tanie to drogie sprawda się aż zanadto, z płynu Humbrola jest jedynie taki pożytek że cośtam waży więc jak masz dobrą proce to możesz ubić kota sąsiada, o ile oczywiśie sąsiad ma kota i ten kot cie denerwuje... pozdrawiam - właściciel psa
  25. powiem tak - model złożony b poprawnie, podobają mi się takie detale jak wnęki podwozia czy malowanie oszklenia (na minus trochę zbyt od serca przeryte podziału wzdłuż kadłuba), niestety poza tym jakoś tak malowanie wyszło że wygląda... no zabwakowo po prostu b czysto ostro nałożone barwy i czarne krechy w podziałach - czy na oryginale było tak bardzo znać linie łączenia blach? i ostatnia kwestia - u osoby mającej poważne podejście do zagadnień historycznych zupełnie nie zrozumiałe jest dla mnie malowanie jakichś białych kwadracików na stateczniku pionowym... czy na zdjęciach oryginału jakie pokazałeś są białe kwadraty? jeżeli jest to jakieś twoje osobiste odczucie to powiedz, będzie jasna sprawa, natomiast jeżeli robisz samolot niemiecki z okresu 2wś to czemu pozbawiasz go oznaczeń państwowych z tego okresu? (idąc tą drogą można w ogóle namalować białe kwadraty zamiast krzyży - bo rażą germańcem, a w imię pacyfizmu zrobić wersję nieuzbrojoną... ale czy to jest droga do zrobienia repliki czegoś co kiedyś istniało - w takiej a nie innej formie? czy nam się to podoba czy nie niemce miały swastyki, czy jesteśmy pacyfistami czy nie samoloty wojskowe przenoszą uzbrojenie które nie służy do rozwalania tarcz na poligonie, ale w końcu robimy miniatury-repliki a nie reklamę tego sprzętu). Generalnie - wiem na ile cię stać więc pozwoliłem sobie napisać prosto z mostu Model sprawia ogólnie przyjemne wrażenie, z nowym aerografem przejścia - plamki nie będą już takie straszne i kolejne modele na pewno dużo zyskają, czego życzę pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.