wuwumaster
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 061 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wuwumaster
-
pięknie wykonany model, bardzo mi się podoba, gratuluję !!
-
jak na początki to bardzo OK, ładnie mu w tej kolorystyce, mi się podoba pozdrawiam!
-
o zdjęcia wal śmiało, mam tego całe mnóstwo ja jednak będę nalegał na te proste przeróbki (no chociaż załamanie osłon!) bo warto! bo modelik jest fajnie wykonany i szkoda to tak zostawiać, a zajmie co to może 15 min. także bardzo bardzo namawiam!! pozdrawiam!
-
wehh doczytałem, mój błąd z nieuwagą, zwracam honor za niedoszlifowanie połączeń no ciekawy ten patent z flamastrem, choć ostra krawędź czarnych linii daje o sobie znać i czasem dziwnie to wygląda... nie zmienia to pozytywnego odbioru modelu pozdrawiam!
-
no i widzisz tak to jest jak się opierasz tylko na tabelach... otóż Ty jesteś w błędzie a Sniper ma akurat rację, popatrz na zdjęcia, popatrz na tabele innych producentów co oni proponują jako RLM76, a żeby całkowicie zachwiać twoją jak widze dużą wiarę w tabele porównaj sobie prawdziwe kolory farb które owe tabele podają jako odpowiedniki... przykład - Revellowski 9 Antracyt (który jak wiadomo do końca czarny nie jest, ot taki czarno-szary, przyjemny kolor) a Humbrolowski normalny czarny satynowy, innym przykładem jest bodajże R45 i H86 oba oliwkowe a w rzeczywistości zdecydowanie różne... i podobnie jest z RLM 76, MM podaje 2 rodzaje w akrylach - jeden szaro błękitny (z naciskiem na szaro) drugi szary, z kolei Vallejo proponuje coś co można nazwać szaro burym, bez grama błękitu... dawny Aeromaster był ewidentnie szary, Pactra, która mi najbardziej podchodzi, jest jak popielaty z nutką błękitu... tabele tabelami, może się takie podejście wielu nie spodoba ale bierz pod uwagę iż tabele nie są tylko po to aby modelarz miał pewność co jest czego odpowiednikiem, przecież komercyjnie patrząc taki Humbroll ma w tym interes abyś kupując model Revella dobrał odpowiedniki barw z jego palety, i niestety czasem kosztem dokładności tego doboru (o czym sam się wielokrotnie przekonałem), jak byś wszedł w odpowiedniki barw RLM 74 i 74, albo co lepsze RLM-81 -82 -83 to ciekawe co byś powiedział na podstawie tabel... odgrzewanie wątku i dyskusja od nowa o kolorach nie ma większego sensu, sam fakt oświetlenia już w dużym stopniu wpływa na postrzeganie koloru, farby płowiały, zmieniały się (pomijając już kwestię że nie wszyscy widzimy kolory dokładnie tak samo...) lepiej jest zorientować się możliwie dokładnie w sprawie wykonywanego egzemplarza... (a pod koniec wojny jak dobrze poszukasz to znajdziesz że RLM 76 bywał zbliżony do RLM84 z racji wspomnianych braków surowcowych... i pod tym względem zważywszy na fakt że autor foki raczej początkuje, a właściwie początkował - należą się słowa uznania że się wgłębił w temat historii tej barwy) pozdrawiam!
-
generalnie ładnie się prezentuje poza tym o czym już wspomniano to na przyszłość można by przeszlifować czy przeszpachlować łączenie połówek kadłuba, sam model całkiem schludnie zrobiony:) pozdrawiam!
-
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
jeżeli chodzi ci o coś takiego: http://www.amazon.co.uk/gp/product/images/B000LFZ3HY/ref=dp_image_0?ie=UTF8&n=79903031&s=diy to typowy chińczyk, dość siermiężnie wykonany, z racji tej zatyczki na przodzie mi przynajmniej przypomina z grubsza kopie badgera, ale malować się tym da, swego czasu sporo tego było w Castoramach, sam dość krótki czas się nim bawiłem, niewątpliwą zaletą jest cena, jakość na początek wystarczy. pozdrawiam! -
PZL 11c + blaszki Parta 1/72 Master Craft.
wuwumaster odpowiedział Konrad C → na temat → [L]Warsztat
obiecane wygrzebane fotki pasów z Modelmanii nr 2 AJ-Press'u (też skąpo z fotami pasów ale zawsze coś): pozdrawiam! -
PZL 11c + blaszki Parta 1/72 Master Craft.
wuwumaster odpowiedział Konrad C → na temat → [L]Warsztat
nie "jakieś pasy" tylko konkretnie takie jak trzeba, jak już się starasz to do końca (jak na złość do zdjęć w Monografiach Lotn. odsuwają pasy żeby fotela nie zasłaniały... jeżeli jesteś zainteresowany to mogę pogrzebać w Modelmanii, mam nr poświęcony odbudowie egzemplarza z muzeum w Krk) poza tym nie rozumiem po co przecierać metalizerem, przecież to się będzie błyszczało zagłuszając samą tablicę, do wnętrz dużo lepszy jest j.szary, daje złudzenie rozjaśnienia wyciągając elementy wypukłe detalu, no chyba że chodzi ci o obicia otarcia itd, ale szczerze nie wiem od czego takowe miały by wystąpić na tablicy z zegarami... to jest drobnica, trzeba uważać z kolorami żeby nie zagłuszyć detali, powodzenia pozdrawiam! -
witaj! gratuluję zabrania się i kończenia tego urokliwego choć dość niewdzięcznego modelu! nie często widać Jaczka na forum przy całym szacunku za włożony wkład pracy muszę cię zmartwić - otóż podwozie, pomijając że za wysokie, Jakczek siedzi dość nisko i bardziej poziomo, jest wykonane bardzo dalece od oryginału, żeby nie powiedzieć błędnie, fotki z muzeum w Krakowie: podstawową korektą mogło by być jakże charakterystyczne załamanie osłon podwozia głównego, które u Ciebie są praktycznie proste, skrócenie goleni w miejscu montażu koła, a także skrócenie goleni przedniego kółka (które też dalekie jest od oryginału, można by to w prosty sposób poprawić). Model KP (czy mastercraft, wsio ryba) to baza w której jest więcej do poprawiania niż składania, tym bardziej należą się słowa uznania za podjęcie tego tematu model sprawia bardzo przyjemne wrażenie nie mniej jednak serio namawiałbym do poświęcenia mu jeszcze kilku godzinek pracy, jak byś potrzebował jakieś materiały to służę pomocą, mam bardzo dużą własną bazę zdjęć krakowskiego muzealnego Jaczka, jest to jedna z moich ulubionych maszyn pozdrawiam!
-
witam! osłona jest podzielona w oparciu o plany, ta sekcja o której piszesz to takie odsuwane w góre okna w boczkach odsuwanej osłony strzelca, Italeri bardzo uprościło oszklenie i tych okienek po bokach nie naniesiono (wogóle pod względem wymiarowym to oszklenie nie jest zbyt dokładnie wykonane), początkowo przymierzałem się do podziału tak jak sugerujesz ale po weryfikacji z planami (gł. Aero Techn.Lotn., ale też kilka innych książek) wyszło mi że to byłby błąd, przy obecnym rozcięciu część środkowa jest troche za długa a tylna odsuwana trochę za krótka, ale ciąłem po liniach ramy więc nie miałem zbytniego wyboru, inaczej musiałbym robić oszklenie od podstaw. nie mniej jednak dziękuję za spostrzeżenie pozdrawiam!
-
witam, dzięki za miłe słowa cieszy mnie że ktoś tu jednak zagląda a tło - wehh no bo mam taki zgrabny kwadratowy kartonik i nie musze rozkładać tej całej niebieskiej płachty kartonowej (którą mam do zdjęć takich już official), robie z grubsza na warsztacie porządek, kłade kartonik nań drobiazgi, cyk i już kartonik n a bok i dłubie dalej... No ale jak bije po oczach to poszukam czegoś innego pozdrawiam! p.s. wczoraj sprzątając po dłubaniu zorientowałem się o jednym felerze - otóż Italeri daje do modelu oszklenie chyba ze zregenerowanych form, tam gdzie szkło to oczywiście gładkie przejrzyste a tam gdzie jest rama to jest taki ziarniste satynowe, no i owiewka odsuwana strzelca w tylnej dolnej części nie ma - tak jak powinno być - imitacji okien (które bywały zamalowywane lub zasłaniane), tylko jakby kawał blachy równo z ramą, wehh na zdjęciu oryginału nie widać jednoznacznie czy miał tam elementy przejrzyste czy czymś zasłonięte, więc zostanie już jak jest.
-
spoko - model/formy mnie nie przerażają, w przypadku modeli takich rzadkich obiektów trzeba się cieszyć że wogóle coś jest na runku pozdrawiam!
-
i znów parę kroczków do przodu; wspomniane wcześniej wydechy przygotowałem i wpasowałem we właściwe miejsca: następnie skończyłem zaczęty kiedyś uproszczony celownik, w Ju-87 charakterystyczna była taka poprzeczka co by pilot w razie gwałtownego hamowania nie uderzył głową w celownik generalnie te detale będą ledwo co widoczne więc wykonałem je w dość uproszczony sposób: przyszedł czas na maskowanie oszklenia, nie powiem żeby to była moja ulubiona czynność ale jakoś to zmęczyłem, mix technik - taśma Tamyi/parafilm/maskol: (nad zegarami z przodu był w Sztukasie taki nazwijmy to daszek, coś jak w FW190 tyle że bez większości części środkowej - miejsce na celownik, ponieważ i tak było by to niewidoczne postanowiłem iż burty pomalowane na czarno będą wystarczająco dobrze imitowały czarne zadaszenie zegarów, w tylnej części czarny pierścień ma być symbolicznym zaznaczeniem jarzma "lawety" jak to w jakiejś książce znalazłem, czyli zespołu szyba+karabin) co do przyklejenia to przyklejone, części odsuwane przymiarka na sucho: (przerobieniu musiał ulec maszt anteny, oryginalna owiewka mocowania była wielgaśna, o wiele za duża niż to było odpowiednio w oryginale, element został poprawiony i "odchudzony", poza tym Italeri sprytnie wybrnęła z problemu odsuwania osłony pilota - maszt anteny - a ściślej jego otwór montażowy - przeniesiono na część odsuwaną strzelca, i po problemie że odsuwana część pilota zatrzymuje się na maszcie, oczywiście po rozcięciu oszklenia maszt po przeróbkach trafił na właściwe miejsce, tj. koniec części środkowej, a w tylnej części osłony pilota - zgodnie z tym jak to było w oryginale - naciąłem szczelinę w którą ów maszt wchodzi przy maksymalnym odsunięciu osłony, czyli tak to wyglądało jak w rzeczywistości) kokpit zaklajstrowany do malowania: po tryśnięciu RLM02 (wyszło blado bo na częściach transparętnych, na to pójdą zielenie więc od wewnątrz będzie kolor jak trzeba, oczywiście maszt anteny musiał stać się ofiarą malowania, ale nie zaginął, jeszcze wróci na swoje miejsce ) a tak to wygląda po pierwszej warstwie RLM65: druga będzie raczej cieniutka, bo efekt jest bliski oczekiwanemu. ot i tyle na dziś, pozdrawiam!
-
taka cena za model z kompletnym wnętrzem? no full wypas po prostu pozdrawiam!
-
no prosze - rośnie w siłę seria malutkich rakietoplanów mógłbyś coś więcej napisać o tym z Eastern Express? może jakiś inbox - byłbym ogromnie wdzięczny, do od jakiegoś czasu właśnie nad tym modelikiem myślę. pozdrawiam!
-
witam ponownie, po szlifowaniu, poprawkach, szlifowaniu, poprawkach... przyszedł czas na wypróbowanie niedawno zakupionego Surfacer-a 1200, jakoś długo nie mogłem się przekonać do tego specyfiku aż do momentu kiedy uznałem za błąd sprawdzenie powierzchni tradycyjnym Humbrolem 147 (j.szary), nie wiedzieć czemu farba nie dała się szlifować na gładko tworząc progi, powiedziałem dość... i to była słuszna decyzja. Surfacer oczywiście szlifuje się na gładko, bo to w końcu szpachlówka. Model i drobiazgi po surfacerze (śmigło-kołpak czarnozielone RLM70): oczywiście wyszło sporo rysek/ubytków, uzupełniałem je przy pomocy płynnej szpachlówki Gunze (rzecz nieoceniona) oraz "jakby-surfacera 500" - okazało się że rozcieńczalnik Gunze świetnie rozcieńcza klasyczną szarą szpachlówkę Tamyi, czemuż by nie skorzystać z tego dobrodziejstwa W trakcie prac ułamałem taki patyczek na ogonie imitujący uchwyt anteny i jak się okazało dobrze, bo w rzeczywistości niczego takiego tam nie było, poza tym rozciąłem tylną część oszklenia tak żeby można było zajrzeć także do części kokpitu dla strzelca (podoba mi się takie porozsuwane oszklenie, nie wiem czemu fabrycznie rozłączono tylko przód): Moje obawy w stosunku do Surfacera sprowadzały się głównie do mycia aerografu, szczęśliwie okazało się iż nie dość że płyn-myjek Tamyi do aerografów świetnie sobie z tym radzi to jeszcze zmywacz do akryli Wamodu także świetnie go usuwa (malowałem sławetną psikawką taką jak dają do MAR3000, do EW770 jednak surfacera nie wleje...), reasumując - wdrożenie nabytku uznaję za udane Następnie pobawiłem się w preshading (dosłownie, potestowałem sobie różne rozcieńczalniki, różne czarne matowe farby, aerograf mi troche wariował dla tego miejscami różnie to powychodziło, i jest chyba kwestią oświetlenia że smugi wyszły takie intensywne, w rzeczywistości nie są aż tak bardzo wyraziste), na spód pójdzie dobrze kryjąca farba olejna (H65) więc powinny zostać tylko subtelne cienie: na koniec ku swej uciesze po dłuższych poszukiwaniach wygrzebałem z pudełek/pudełeczek żywiczne rury wydechowe którymi zastąpię dość nieudolne elementy z zestawu: Teraz kolej na przygotowanie oszklenia, następnie malowanie kolorów bazowych. pozdrawiam!
-
no i pięknie to wygląda! wychodzi bardzo ciekawy niezwykle rzadko spotykany model we wdzięcznych kolorach. pozdrawiam!
-
kolorem RLM02 malowano wewnętrzne powierzchnie, w tym i kokpity w początkach wojny, potem do kokpitów wszedł RLM66 , i szczerze powiem jak by chodziło o 109E to bym obstawiał RLM02, jak 109G to już RLM66, ale co było w F to trzeba będzie dobrze poszukać... natomiast nie zgodzę się że powinien być bardziej pocieniowany kadłub.... bo przecież przemalowany był, nie eksploatowany barbarzyńsko, to pytanie - od czego? grilla tam raczej nie wozili żeby na łączeniach były jakieś przegrzania moim zdaniem ubrudzony bardzo z wyczuciem, wygląda autentycznie, a nie bajerancko pozdrawiam!
-
Malta 40-43; Reggiane Re.2000 Falco; Supermodel 1/72
wuwumaster odpowiedział dewertus → na temat → [L]Warsztat
nooo człowieku poszalałeś... pięknie to wyszło pozdrawiam! -
ooo widzę że coś zostało wspomniane przez kolege pilex7 o Liquid Decal Film, jak się domyślam produkcji Microscale, pytanie mam takie, na które jeszcze się nigdzie nie doczytałem odpowiedzi, czy kalki -przygotowane przed nałożeniem wspomnianym decal-filmem- można skutecznie traktować płynami Set/Sol? czy mimo pociągnięcia ich filmem zmiękczają się i siadają na fakturze modelu? z góry dzięki za odpowiedzi/rady/uwagi pozdrawiam!
-
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
to może być wina tej uszczelki albo - to się u mnie ost działo - taj osadzonej w korpusie (jak odkręcisz tą największą oprawę głowicy - to największe z przodu nr 4 na rysunku z poprzedniego postu - to zauważysz że z tego wychodzi tulejka idąca do środka aerografu - to jest kanał z farbą jak się pewnie już zorientowałeś, no i ta rurka musi być czymś uszczelniona przy wejściu do korpusu aerografu - z przodu korpusu w środku siedzi oring - nr 6 na rysunku; tą tulejkę (dokręcając oprawę dyszy, nr4) wciskasz właśnie w ten oring, jeżeli jest źle ułożony, uszkodzony lub upaprany to tamtędy włazi powietrze do zbiornika, przed całą operacją radzę delikatnie wyjąć iglicę, potem rozbierać, oring nie wychodzi tak łatwo - ale nie próbuj żadnymi ostrymi narzędziami! wykałaczka i trochę zabawy. postaraj się wyczyścić tak oring jak i jego gniazdo oraz tulejkę która wchodzi w ten oring. u mnie malutkie paprochy spowodowały że aerograf z nowymi uszczelkami i iglicą b.starannie czyszczony płyno-myjkiem Tamyi zaczął wariować, bąbelkować w zbiorniku. u mnie to pomogło. pozdrawiam! p.s. jeżeli ten oring (6) masz walnięty to faktycznie jest możliwe to co się wydaje nieprawdopodobne, co opisywałeś wcześniej - że farba przy nalewaniu przelewa w środku nieszczelnościami i w sumie wyłazi przy śrubie regulującej przepływ powietrza (od spodu, pod zbiornikiem) p.s.2 jak z uszczelką dyszy? uratowana? czy poszła na bok a w jej miejsce teflon? jak teflon to mimo ceny radzę kupić oryginalne, chyba że reklamujesz. -
bardzo starannie i czysto wykonany model, dobre fotki tez nie umkną uwadze, gratuluje pozdrawiam!
-
PZL 11c + blaszki Parta 1/72 Master Craft.
wuwumaster odpowiedział Konrad C → na temat → [L]Warsztat
wehh kolega się porwał na blaszki a przy wpasowaniu w kadłub czeka go niemiły suprajs... były już próby? kołpaki można wygnieść dużą kulką łożyskową na nie za twardym podłożu (np mata Olfy), pozdrawiam! -
jeżeli to jest twój pierwszy malowany model to całkiem OK, może tylko farba zdaje się być za gęsta, maluja bardziej na spokojnie - linie są dość poszarpane, poza tym na przyszłość zwracaj większą uwagę na dopasowanie przed sklejaniem oraz na miejsca łączenia po sklejeniu (przykład - sposób mocowania stateczników pionowych, niedopracowane łączenie połówek zwłaszcza na napływach skrzydeł - tzw. mała delta). jeżeli jak piszesz to twój pierwszy poważny projekt to trudno wymagać poprawienia baboli zrobionych przez italeri w tym modelu (przygotowuje się do projektu jednoosobowej 29tki i żeby to był w miare dobry model to jest cała masa przeróbek...), oczywiście szacun za światło na grzbiecie - miażdży, szokuje, wprawia w kompleksy, ogólnie wymiata a tak serio to fajnie że próbujesz sam coś uskrobać, to są bardzo pożyteczne umiejętności. modelik jest czysty, i dobrze ale poszukaj poczytaj na forum tak o malowaniu pędzlem, jak o technikach bajerowania (wash, brudzenia itd) żeby w następnym projekcie (poza większą starannością przy sklejaniu) było więcej życia (chodzi mi o to że dobrze że nie zacząłeś od brudzenia tylko skupiłeś się na czystym wykonaniu, wyszło fajnie, spróbuj małymi kroczkami iść dalej). powodzenia pozdrawiam!
