Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 107
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. no i proszę - zapowiada się klawy Javelin
  2. wuwumaster

    RWD-5 bis

    uff odetchnąłem z ulgą że nie na amen, moja rada - zmyj całkowicie! metalizer ładnie wygląda - myślę że srebrniutki będzie się pięknie prezentował, tym bardziej że wygląda że bardzo ładnie ci ten kolor wyszedł! te maleństwa już przez swoje wymiary są urokliwe, nie trzeba je dociążać brudzeniami. pozdrawiam!
  3. очень спасибо ! no revelacja! Po Mi-24 teraz takie cacko, Zvezda chyba wrzuciła wyższy bieg pozdrawiam! p.s. nie wie ktoś czy/gdzie można dostać Zvezdowskie Su-27? http://www.zvezda.org.ru/samolety-1-72/7206/ http://www.zvezda.org.ru/samolety-1-72/7277/ słyszałem kiedyś że są one tylko na rynek rosyjski, mam nadzieje nie była to prawdziwa informacja...
  4. hmm to ciekawa teoria, choć była by potwierdzeniem dla czego (niedawno przeze mnie zakupiony) model HH-60K HobbyCrafta wypraskami jest uderzająco podobny do Fujimi... ot zastanawiające. sorki za offtop. Trzymam kciuki za udaną suczkę ! pozdrawiam! p.s. jak już wspomniano o HobbyCraft - też lata temu wypuścił Su-22 w wersji szkolnej, nazwać to jednak należy bardziej zabawką niż modelem redukcyjnym...
  5. wuwumaster

    MiG-21 MF [1:72]

    no jak na Plastyka to wyszedł całkiem spoko ładnie wyszło cieniowanie blach (zwłaszcza skrzydła) rozjaśniałeś aerografem linie podziałów? Dyszę i kokpit widzę jak umiałeś tak zrobiłeś, ale i tak dobrze że nie przeszedłeś obok nich obojętnie (do wnętrza zdaje mi się użyłeś czegoś na kształt russian green-blue MM Authentic? bo - na fotkach przynajmniej - to jest za jasny kolor, poprawny dla np Su-27, ale nie dla 21ki, ale to taki szczegół), kolor wnęk podwozia jedynie chyba nie taki, ale jak sam piszesz model bardziej do nauki więc ok. Generalnie serio podoba mi się efekt cieniowania poszycia pozdrawiam!
  6. nikt nie pisze to ja napisze podoba mi się! zdradzisz jakich zieleni używałeś do malowania? miejscami jak by gąski lewitowały, ale ogólnie fajnie wyszło pozdrawiam!
  7. bardzo fajnie walcz walcz, jak go ładnie zrobisz to będziesz mógł powiedzieć z czystym sumieniem że zrobiłeś coś z niczego pozdrawiam! p.s. tylko przypilnuj żeby kolory fotela i reszty się zgadzały
  8. fajne fajne a w ostatnim odc mały bonus
  9. witam, piękna scenka - gratuluję mam pytanie natury technicznej: rozumiem że śnieg to soda, jak go kładziecie żeby się trzymał podstawki/modelu? mieszacie z wikolem czy cuś? czy po prostu się nie trzyma tylko jest ot tak nasypany, jak by dmuchnąć to poleci ?? pozdrawiam!
  10. jak duża część modeli Plastyka, wehh lat temu naście sklejałem toto, zwane również zapomnianym myśliwcem RAFu, pamiętam że u mnie kiepsko było z połówkami kadłuba zwłaszcza w okolicach wlotów powietrza. Fajnie że założyłeś warsztat z tym jakże znanym a jak rzadko spotykanym modelem będę zaglądał, kibicował, na ile możliwe pomagał pozdrawiam!
  11. wszystko zależy do czego, masę blu-tack (choć ja używam firmy UHU - też taka sucha plastelina, nie wiem jaka jest różnica) używa się zwykle gdy chce się uzyskać miękkie przejście kolorów, natomiast z taśmą albo gdy ostre albo - to już wyższa szkoła jazdy - można zamaskować odpowiednią "plamę" i podważyć jej brzegi, przy delikatnym malowaniu aerografem prostopadle do powierzchni efekt będzie podobny (chodzi ogólnie o to żeby krawędź maskująca nie przylegała do modelu, wtedy ileś powietrza z drobinkami farby tam wleci dając miękką granicę kolorów, podobny efekt można uzyskać jak na ksero przeskalujesz sobie schemat malowania, wytniesz nożyczkami plamy i palcami lekko poodginasz krawędzie do góry, przykleisz je na model np maskolem - kropla na środku plamy, jako klej łatwo odchodzący od modelu - i pomalujesz, efekt będzie podobny z tym że szerokość miękkiego przejścia zależy tutaj od tego na ile równomiernie podginałeś krawędź do góry, dla tego z masą jest łatwiej bo formujesz równomierny wałeczek więc i miękkie przejście będzie w miarę równomierne). Maskując tak czy tak ważne jest aby nie lać farbą przy maskowanej linii, bardzo delikatnie tutaj (w moim Sztukasie mimo dużej ostrożności i tak nie udało mi się uniknąć pewnych progów z farby w kanciastym malowaniu, na szczęście udało się to w miare sensownie spolerować). Pisać można dużo, ale to jest jak z rowerem do póki sięnie wsiądzie to i 1000 książek instruktażowych nie pomoże, na początku może być trudno ale nie jest to bardzo trudna technika, myślę że spokojnie sobie z nią poradzisz pozdrawiam!
  12. kupić! i to bez dwóch zdań, trzyma się dużo lepiej od malarskiej, mniej chętnie zrywa farbę, nawet małe jej skrawki dobrze się przyklejają (co szczególnie pomaga przy malowaniu detali takich jak fragmenty oszklenia - małe okienka np.), a papierowa lubi odłazić jak się odstawi model na pare dni przerwy przed malowaniem i wogóle jest mniej przyjemna do pracy, te pare złotych więcej bardzo mocno zaprocentuje ci i jakością efektu i łatwiejszą bardziej efektywną pracą, i mimo że jest dużo mniejsza wcale ot tak szybko jej nie zużyjesz. pozdrawiam!
  13. ja polecam pastę polerską K2-TEMPO, w sklepie lakierniczym znajdziesz, taniuchna, super poleruje i wielka tuba starczy na całe życie pozdrawiam!
  14. ok rozumiem, no jak sprzęt nie ułatwia pracy to trudno, chodzi o to że niektóre zdjęcia są całkiem przyzwoite a więc potrafisz ajajaj to sie porobiło niefajnie... spoko chyba każdy walczy z kurzem cóż - lekcja na przyszłość o widzisz! no wiedziałem że potrafisz! tylko - trzeba było je takimi już zostawić! albo dopasować i przykleić na sam koniec, albo zamaskować, przy takich elementach jak dysze inna faktura niż reszta zwykle dobrze wypada (bo jak porównywać farbe do przegrzanej stali) no tu już kwestia malowania aerografem - maluj b. delikatnie, jeżeli farba podeszła to znaczy że musało być jej sporo nalane, cieniutka warstwa (szybko dzięki temu schnie!) jak coś podeschnie - druga, znów chwilka - trzecia, takie nanoszenie mgiełki z wyczuciem zobaczysz sam rezultaty wyciągnij wnioski z tego miga, nie spiesz się, z farbą lepiej za mało niż za dużo - i będzie dobrze, trzymam kciuki! warsztat nie jest jedyną szansą na poprawienie techniki, można latami wyważać otwarte drzwi (tak jak ja jak nikt jeszcze o forach nie słyszał ) ale sądzę że jest to bardzo efektywny sposób, do czego zachęcam! jeszcze raz pozdrawiam!
  15. twoje przeczucia/odczucia nie są tu zbyt mocnym argumentem- lepszym była by konkretna wiedza (chyba że kolega humanista i "wiara i czucie silniej mówią do mnie niż mędrca szkiełko i oko" ) foto znalezione na szybko: http://lotnictwo.net.pl/gallery_foto_view.php?id=1805 potwierdza poprawność przynajmniej część z plam kamuflażu, pozdrawiam!
  16. to świetnie! cała nasza wiedza i doświadczenie zebrane są w zakładce "Jak to zrobić i jak pokazać..." zwłaszcza w Tajnikach modelarstwa ale i w innych, serio długo nie będziesz musiał się przeszukiwać, póki co pytania są natury elementarnej więc tam powienieneś znaleść satysfakcjonujące i wyczerpujące odpowiedzi, nie ma co się tu powtarzać, pozdrawiam!
  17. kolego! chwała ci za podejmowanie rodzimego tematu ale muszę ci powiedzieć wprost - nie masz być z czego zadowolony. pierwsze malowania aerografem to jedna sprawa, ale: - cały model jest w jakichś paprochach, widać to zwłaszcza od spodu (czy nakładałeś ostatni bezbarwny pędzlem?) - czym malowałeś dysze? bo wyglądają na zwykły czarny jak w zabawce... zwykłe przetarcie czarnego matowego suchym pędzlem stalowym b. ożywiło by je - malowanie kół podwozia głównego - rzadsza farba, koło na wykałaczke i spokojnie - nie wiem jakiej jakości są kalki condora, może tragiczne - nie wiem, ale miejscami bardzo słabo siadły, dawałeś błyszczący pod nie? doskonale wiem że nie jest to takie hop siup gdy kalki oporne więc spoko - staranniej! o ile kwestia granicy kolorów spadła na aero o tyle te szare pasy od spodu (co to w ogóle jest? przecież tam goła stal jest a nie szary) to porażka... rozumiem że miały być proste linie - maluj takie rzeczy od taśmy! i delikatnie z farbą, będzie o niebo lepiej - osłona kokpitu, pękła - pisałeś, ale co to to jest te narośle w tylnej jej części? znów pośpiech i niestaranność... o wyszlifowaniu łączeń i szpachlowań też by można ileś napisać - no i na koniec foty... na mało której coś widać! też nie jestem fotografem i powiem szczerze wcale mnie fotografowanie nie interesuje ale jest to medium do pokazania owoców pracy, więc warto się przyłożyć powiem tak - nie spiesz się! mówię ci to wszystko prosto z mostu bo niestety powtarzasz błędy które w prosty sposób powinny być wyeliminowane, nie jest to twój pierwszy model więc warto wykorzystywać zdobyte już doświadczenie , sądzę że masz już umiejętności żeby zbudować zdecydowanie lepszy model ! gdybym nie miał takiej pewności nie siliłbym się na tego posta! widać że twoją mocniejszą stroną jest merytoryka a słabszą technika/umiejętności warsztatowe, normalna rzecz - nikt nie ma wprawy po 1szym modelu, załóż warsztat, wiele osób pomoże, powie dokładnie jak, zwróci uwagę na czas na niedoskonałości itd - szczerze zachęcam! licze że następne modele będą lepsze! pozdrawiam!
  18. witaj! przywitaj się oficjalnie w odpowiednim miejscu jeszcze ! ja używam takiego śmiesznego drucika do robienia kolczyków, można to dostać za grosze w pasmanteriach, empikach (dział z takimi różnościami) drucik jest posrebrzany, b. estetyczny a za razem miękki do doginania odpowiednich kształtów i w sam raz do tej skali (mam IS-3 z Trumpetera i tam uchwyty były dodane z niemal identycznego drucika, mi to b odpowiada). wariant optymistyczny: można napisać maila do producenta z prośbą o dosłanie drugiej wariant pesymistyczny: lipa... można próbować dekikatnie rozgiąć pęknięcie i zapuścić np bezbarwnym błyszczącym, potem wypolerować, ale obawiam się że znamię pęknięcia i tak będzie widoczne... pozdrawiam!
  19. vallejo air są za rzadkie pod pędzel, można by próbować kilka cieńszych warstw ale myśle że nie po to one są żeby sie ta cackać... czasem próbuje coś małego machnąć pędzlem z v-air ale zawsze trzeba przynajmniej raz poprawić, nie polecam. a ja zapytam o takie coś - co powiecie o akrylach MM czy Gunze bezbarwny połysk? bo z sidoluxu zrezygnowałem (humbrol jest zbyt porowaty, musiałem robić kilka malować a to trwało i trwało...) a z vallego mam wieczne problemy (wychodzi powierzchnia jak by skórka pomarańczowa, z innymi bezbarwnymi vallejo nie mam takich jaj) albo co innego polecacie? tylko raczej akryl żeby później dać to samo pod wash olejny i takie tam bajery? ciekaw jestem wasych opinii pozdrawiam!
  20. wehh jak by to ująć... potęga technologii i nowoczesności! technika wspomagająca i zwiększająca możliwości człowieka, przesuwanie granicy możliwości coraz dalej, rozwiązania które za 50 lat gdy się rozwiną będą uważane za pionierskie, tak jak my dziś uważamy metalowe konstrukcje z lat 20-30tych (wtedy zapewne też się tym nie zachwycano bo industrialnie obdarto lotnictwo z magii szmatopłatów), i mimo szczęśliwego braku konfliktów na skalę światową, których mało chwalebną zasługą było olbrzymie przyspieszenie technologiczne, jednak postęp odbywający się na naszych oczach, urzeczywistnienie kiedyś jedynie fantastycznych koncepcji, znak czasów i krok w przyszłość... takie tam pitu pitu oki już przestają na mnie działać opary zmywacza tamyi więc kończe mój wywód i spadam bo późno się zrobiło pozdrawiam!!
  21. model stary ale jary, dla mnie ta maszyna była o niebo ciekawsza niż YF-22, który zresztą Italeri wypuściło razem z tym modelem, oba były b. porządnie wykonane i nie ukrywam ciągle chodzą mi gdzieś tam po głowie... thx za inbox ! może mnie zmotywuje w końcu... pozdrawiam! p.s. artur jak byś chciał ciekawy film dokumentalny o YF-23 to wal na PW. pozdr!
  22. spróbuj wyprostować, szkoda kasy na taki drobiazg, a bez osłonki prędzej czy później skrzywisz iglicę - z przykrością ci to gwarantuje co do Pactr zainwestuj w rozcieńczalnik Gunze z seledynową etykietą (śmierdzi jak spirytus) sam zobaczysz że to już nie będzie ta Pactra, to będzie nowa lepsza Pactra sporo się z tym tematem swego czasu namęczyłem i doszedłem do wniosku że woda do pactry jest dobra pod pędzel, w aerografie jest dużym zagrożeniem bo wrednie zasycha na ściankach o igle i dyszy nie wspominając, jak do tego dodasz płyn Tamyi Aibrush Cleaner to masz zestaw bajka - świetne malowanie i b. skuteczne czyszczenie, bo zaschnięta pactre mało co rusza, a ja uważam że lepiej za każdym razem dokładnie umyć niż raz na miesiąc robić jakieś kąpiele i odbrudzanie z napakowanego syfu. ale to tylko moja opinia pozdrawiam!
  23. moje doświadczenia po 3 dniach moczeniach modelu w roztworze sugerują coś innego... (tak długo bo polskie emolaki i astery za nic nie chciały puścić gdy po revellach i humbrolach już śladu nie było) serio kret zaczął mi żreć plastik... więc uczciwie: nie polecam. czemu nie cleanlux? bezpieczniejszy, nie śmierdzi, krzywdy sobie nim nie zrobisz. pozdrawiam!
  24. wuwumaster

    S.E.5 Revell 1:72

    tylko nie z Revella !! Amen. pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.