Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. mógłbyś zdradzić jak zamierzasz powycinać te kształty? bo same kontury masek wyszły ci świetnie pozdrawiam!
  2. :piwo: postaraj się czysto skleić, poszpachlować, starannie wyszlifować i odtworzyć zamazane podziały, z tym już wiesz jak sobie poradzić jak ta sztuka Ci się uda oraz lekki łosz/brudzenie to będzie piękny model, trzymam kciuki pozdrawiam!
  3. ojj kolega się zapędził, zamiast mierzyć wysoko porywa się z motyką na słońce, ale całe szczęście to dopiero początki modelu więc wszystko przed tobą po pierwsze, skleić prosto z pudła CZYSTO i SCHLUDNIE wcale nie jest taką łatwą sprawą, powiedziałbym jest najtrudniejszą sprawą, bo dopiero wtedy jest sens bawić się w następne techniki, łosze itd. po drugie - jeżeli nie masz dużego doświadczenia to po żadnej szpachli nie przeryjesz linii ot tak, a jeżeli masz to zrobisz to praktycznie tylko po Magic Sculp, ale nie wiem po co się na to porywać na początku. Moja skromna rada - skup się na delikatnym pomalowaniu modelu a nie zakładaj że będą 4 grube warstwy więc trzeba mocne linie porobić. trzeci punkt skromnego mego posta - ot masz pierwszą lekcję o dokumentacji, nie zawsze jest tak że dokumentacje to jedyne 100% źródło (tak samo jak model w pudełku nie jest 100% miniaturą oryginału wbrew przekonania wielu moich niewtajemniczonych znajomych). całkowitą zgodność możesz mieć tylko jak sam pojedziesz z metrem i suwmiarką pomierzysz i będziesz robił model dokładnie tego egzemplarza, nie wszyscy producenci ujawniają rysunki swoich konstrukcji stąd też plany są często na tyle dokładne na ile pomierzono/obejrzano jakiś egzemplarz. Ale nie to powinno być twoim problemem, bo na świecie jest na tyle mało specjalistów od Fulmarów że mało kto się kapnie że coś nie tak, za to każdy zauważy nieposzlifowane łączenia itd. Modelarstwo to nie tylko merytoryczna zgodność z oryginałem (bądź co bądź bardzo ci się chwali że na to zwracasz uwagę) ale jeszcze technika wykonania samego modelu. Ortodoksyjna zgodność z oryginałem zwykle prowadzi to nie zrobienia żadnego modelu, bo każdy ma coś nie tak Na koniec dodam że podoba mi się że się nie spieszysz, widać że podchodzisz do tematu z dużym zainteresowaniem, postaraj się zrobić ten model schludnie, z fajerwerkami zaczekaj, bo tak to już z modelami jest że lepiej jakiś detal pominąć niż groteskowo go uwypuklić (ot takie linie podziałów). Zaufaj doświadczeniu tych co ci chcą pomóc, może i twoi znajomi robią pędzle z kotów ale takie podejście nie zawsze się sprawdza, lepiej kupić małą tubke porządnej szpachlówki niż 10kg bezużytecznej do modelu szpachli budowlanej, i tak z wieloma innymi narzędziami. Życzę ci powodzenia i dużo energii do pracy! bo zapowiada się ambitne podejście, co mnie bardzo cieszy będę tu regularnie zaglądał i w miarę możliwości pomagał pozdrawiam! p.s. nie spotkałem się z plastikowym modelem w 1/72 który miałby "z pudła" nawiercone karabiny, za 5zł możesz zrobić potężne zakupy całej gamy rozmiarów igieł i strzykawek, igłami świetnie się wierci takie otworki i są ok 20-30 razy tańsze od małych wierteł a jak się stępią to masz jak znalazł do zrobienia lufek karabinów
  4. wehh kolega technicznie krąży po wyżynach niedostępnych dla wielu z nas prostych sklejaczy... przyglądam się z wielką ciekawością (sam mam do udłubania to samo tylko w 72 z Rodena więc tym bardziej podglądam) pozdrawiam!
  5. jak po acetonie guma wróci do swoich rozmiarów to ok - fart, sam przerabiałem w pracy przy okazji jakiejś awarii czyszczenie pompy - po szybkim czyszczeniu w acetonie okazało się że nie ma co zakładać, bo tam gdzie trzeba było wstawić w wyfrezowany rowek nigdzie nie pasowały, ot tak z moich doświadczeń... ale jak ktoś chce to na własne ryzyko, ja widziałem jak to działa więc tylko ostrzegam jak by ktoś nie wiedział. Natomiast muszę się zgodzić z Halsey-em co do artykułów w modelarskich a w Castoramie, tu 100% racja też nie kupuje papieru 5x droższego - bo modelarskiego looz rozsądek przede wszystkim, ale - z wieloma rozcieńczalnikami miałem do czynienia a nie mam pojęcia co Tamyia pomieszała że taki płyn myjek uzyskała, dla mnie się to zachowuje jak mix nitro (skuteczność + smród...) aceton (lotność) i zmywacz wamod (jakieś takie pozostawienie delikatnej powłoki, mimo poprzednich składników odczucie małej agresywności, za to sporej skuteczności) i odkąd go używam (w 1.5 roku nie zużyłem połowy, a sporo maluje i myje) nie mam żadnych problemów z aero (a było sporo, i ratunkiem tez bywał aceton i nitro, do czasu zmasakrowanych uszczelek), sądzę iż te 25zł za 200ml nie było przepłaceniem tylko strzałem w dziesiątkę, i nie chodzi mi tu o jakąś reklame tylko o wskazanie gotowego b.dobrego rozwiązania tym którzy szukają i eksperymentują z kolejną wyszukaną w Castoramie butelką z jakimś rozcieńczalnikiem w nadziei że to będzie to (tak jak i ja przez długi czas szukałem). oj dużo mi sie napisało, przepraszam jeśli zanudziłem pozdrawiam serdecznie!
  6. wuwumaster

    YAK-9D Airfix 1/72

    nie no świetnie wchodząc do wątku pomyślałem : boshh stary airfix - tragedia w reedycji, a Ty zrobiłeś z niego bardzo przyzwoity model! smaczkiem są żołnierzyki na skrzydłach i klapy (jakich blaszek użyłeś? bo i kokpit super) natomiast co to są te czerwone kropy obok to nie wiem, ale chętnie się dowiem gratuluję pięknego modelu pozdrawiam!
  7. ojj kolego Halsey - błąd !! jeżeli aero ma jakiekolwiek uszczelnienia gumowe to NIGDY NIE ACETONEM !! pod wpływem acetonu guma pęcznieje a oringi się wydłużają - robi się większa średnica, i ogólnie rzecz biorąc szlag je trafia... jeżeli lepsze aero i uszczelnienia teflonowe to jednorazowo nic nie powinno się stać, ale teflon też się zużywa i niszczy, wiem że aceton jest tani i ogólnodostępny ale tu na serio nie ma co na siłe oszczędzać - płyn tamyi/gunze fakt jest drogi ale idzie go b. mało a na pewno nam aerografu nie uszkodzi. sorki za offtop ale musiałm sprawe sprostować. GreeN - miło jest obserwować tak obiecującego początkującego (hehe kto by powiedział przy takim rozmachu i świetnych efektach... ) modelarza, dawaj dalej !! pozdrawiam!
  8. taśma Tamyi - modelarska taśma do maskowania, powszechnie znana i lubiana taśma 3M - taśma używana gł. przez lakierników do maskowania obłych kształtów (łuki, płomienie itp), jest elastyczna więc przy wygięciu jej w łuk nie załamuje się "na zakręcie" (oczywiście wszystko do pewnych granic), a 3M to dokładniej producent różnego typu bajerów lakierniczych kroi się ładny model nad tymi liniami faktycznie można by jeszcze popracować pozdrawiam!
  9. kolejny wielki krok dla człowieka a mały krok dla ludzkości... były żmudne godziny maskowania, potem chwila malowania. ogólnie z efektu jaki dają Pactry + rozcieńczalnik Gunze jestem b. zadowolony (nawet przy tak wąskiej szyjce uniemożliwiającej niektórym mieszanie ich...). Teraz znów maskowanie tym razem wałki pod miękkie plamki piaskowego. tu planuje użyć odpowiednik Giallo Mimetico I, gdyż jak podaje Luftwaffe im Fokus właśnie tą farbą zapożyczaną od włochów niemcy pokrywali pierwotny kamuflaż, samolot pochodzi z 41r. a farby pustynne docierały do afryki z początkiem 42, co wyklucza użycie proponowanej w instrukcji RLM79. jako Giallo Mimetico 1 chce dać humbrolka 103. i tu jak by ktoś miał jakieś sugestie to chętnie się poradzę. otóż Hu103 to jasny kremowy, całkiem przyjemny, Giallo mimetico II to wg włoskich stron Hu81 który jest b. żółty, zupełnie mi nie pasuje do sztukasa... (malowałem nim DFS-194 i wydaje się być dalekie toto od koloru pustynnego) na zdjęciach oryginału widać że ten kolor jest b. jasny, niestety Luftw. im Fokus nie podaje który z 4 odcieni Giallo M. był używany... trochę celowo odchodze od Giallo M. III (włoska propozycja odpowiednika: brozowo-piaskowy Hu94+mocny żółty Hu154 + lekkie rozjaśnienie białym) który jest bardzo podobny do RLM79 (~Hu63), a więc typowe sztampowe malowanie pustynne. Wszelkie uwagi mile widziane! (a jak mi sie Hu103 nie spodoba to pomieszam Hu103 z Hu94 i będzie Giallo Mimetico by wuwumaster ). pozdrawiam! p.s. sorki za jakość fotek, starałem się, ale godzina późna i warunki niesprzyjające...
  10. ze wspomnianych specyfików czyszczących ja używam Tamyi i moim zdaniem jest b. wydajny, używam go jak już jest niby czysty po wodzie/wamodzie/benzynie ekstrakcyjnej, i zawsze jeszcze sporo nim wypłucze, do tego dobrze mieć pędzelki cienkie ale z długim włosiem - zawsze domyjesz głębiej. ja osobiście uważam wode za najgorszy sposób mycia (czasem ją wlewam żeby wypłukać niewykorzystaną farbę), taka Pactra sie przy niej zcina, a jak Vallejo przyschnie na ściankach to wcale chętnie od wody nie schodzi, do vallejo wamod jest rewelacyjny, do olejnych benzyna akstr. a pactra + domywanie ostateczne po w/w to właśnie płyn Tamyi, daje go niedużo ale wypłukuje po prostu wszystko... cleanlux jest ok ale ja go nie lubie bo sie taki glutowaty śliski robi, potem i tak trzeba dokładnie wodą wypłukać. pozdrawiam!
  11. kroczek po kroczku, po kroczku kroczek, a po tych kroczkach następny kroczek - i tak do przodu do szczęśliwego finału ciśnij ciśnij! pozdrawiam!
  12. no i pięknie pomalowane! tyle że chyba drążek wklejony tył na przód... z takimi próbami aerografem to uważaj, farba jednak osiada na ściankach zbiornika i zasycha, dolanie następnej porcji nie spowoduje rozcieńczenia czy zmycia starej ze ścianek, a przy takim nawarstwianiu to krok do sporych problemów. Póki Ci aero dobrze działa szczerze radzę zaopatrzyć się w dobry płyn do mycia go (Tamyia/Gunze, chyba że już posiadasz) moim zdaniem gwarant bezproblemowego użytkowania. pozdrawiam!
  13. witaj, ładnie idziesz do przodu :piso: pierwsza rzecz i - nigdy nitro! to żre wszystko łącznie z plastikiem, skutki mogą być trudne do przewidzenia... ja przed łoszem maluje wszystko bezbarwnym akrylowym, łosz robie na bazie white spirit, to taka specjalna terpentyna z górnej półki dla plastyków, nad typową ma tą przewage że jak wysycha to daje suchą matową powłokę, a zwykła terpentyna się lepi (ale znowuż super myje z olejów i konserwuje pędzle, i dobrze mi się nią rozcieńcza wszystkie farby olejne do pędzelkowania), ja robie łosza albo z humbroli (b. rzadko) albo z farb olejnych Talens-Van Gogh, ogólnie to z farb jakie chcesz byle jakieś porządne a nie najtańsze. generalnie łosz chyba doczekał się całkiem szerokiego opisu gdzieś w tajnikach modelarstwa. powodzenia! pozdrawiam!
  14. nooo odważna teoria... nie jestem specem od brytyjczyków ale skądś te ich standardowe malowania się wzięły, ja słyszałem że jednak były malowane od szablonów, i albo nie było - albo było bardzo mało miejsca na dowolność (tak w WW I jak i WW II, malowania stron konfliktu mówią same za siebie, u brytyjczyków szaleństwem było małe godło osobiste...). Było by niezmiernie korzystnie gdyby głos zabrał ktoś mocno zasiedziany w temacie pozdrawiam! p.s. z patafixem ja sobie radzę malując dość rozrzedzoną farbą na małym ciśnieniu mgiełką tylko najeżdżając na wałeczek masy.
  15. dokładnie, to stary MH-60K Nighthawk z Italeri, nie mniej jednak całkiem ciekawy model i fajnie że ktoś odświeżył te formy, bo italeri stało się b. trudno osiągalne. cena deko za wysoka...
  16. witam po przerwie, w warsztacie i w galerii pojawiło się ostatnio kilka sztukasów więc i ja postanowiłem pokazać swoje skromne postępy z ostatniego czasu Ostatnio malowałem dół na RLM65 używając Humbrolka 65, kolor o pięknej co prawda barwie położył się fatalnie, pierwsza warstwa była chropowata, przy drugiej miałem wrażenie jak by mi z aerografu leciał lepki piasek a nie farba, efekt był koszmarny... (farba ta ma co prawda już ponad 10 lat ale jej świetny stan nie zapowiadał problemów, rozcieńczałem orginalnym Thinnerem i wamodem, obecnie testuje z rozcieńczaniem benzyną do zapalniczek i jest lepiej). Po szybkim zastanowieniu zapadła decyzja - model, póki farba świeża, idzie w zmywacz wamodu... i poszedł... i farba zeszła, razem z preshadingiem i surfacerem schodzącym jak odmokła emulsja płatami ze ściany, słowem - porażka, kupa nerwów... (... typowe myśli: po jaką cholere ja sie bawie w to modelarstwo jak to mnie tyle zdrowia kosztuje?...). Po myciu, płukaniu, czyszczeniu, szlifowaniu i podważaniu resztek surfacera skalpelem model jawił się widokiem rozpaczliwym... ale jedziemy dalej, i znów surfacer, poprawki w szpachlowaniu, surfacer, nowy preshading (tym razem taki jak chciałem, delikatniejszy niż poprzendnio): w tzw. międzyczasie przygotowałem rury wydechowe (wypolerowany na jasno metalizer Humbrola gunmetal + transparentny Smoke Vallejo, niestety ciężko mi to było uchwycić na zdjęciach, czerń błyska się brązowawym odcieniem), zestawowy karabin strzelca przypominał plastikowe obłe coś, mój powstał jako luźna interpretacja na bazie żywicznego MG34+lufa z igły + zestawowy magazynek, ponadto dorobiłem zaślepienie wlotu nad silnikiem, bo na zdjęciach bykiem widać że nie było tam długiego wlotu tylko zaraz na początku była chłodnica) (lufa niedomalowana, domalowana zostanie po zamontowaniu, dojdą jeszcze elementy celownika z blaszki fototr. ale to na sam koniec) Dół modelu został pomalowany RLM65 Pactry, która świetnie przebija preshading, podobnież jak i pierwszy na chwilę obecną kolor górnych powierzchni RLM 70 (jak widać tania farba a może dać super efekty, jak dla mnie przynajmniej, nawet mimo jakże problematycznego dla niektórych mieszania jej spowodowanego wąską szyjką... ) Teraz pora maskować nałożoną zieleń i nakładać drugą RLM71. Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających!
  17. Łukaszu dawaj apdejt z postępów w pracach ! ambitnym podejściem zaostrzyłeś podglądającym apetyt ciekawości zapowiada się ładna 11stka pozdrawiam!
  18. thx za inbox ciekawa ta konstrukcja była, jeszcze z żółtymi skrzydłami - taki klimat i znak tamtych czasów czy kolega Kornik ma doświadczenia jak zachowują się takie psiknięte bezbarwnym kalki przy nakładaniu z użyciem płynów (microscale set/sol) ? właśnie obawa przez usztywnieniem kalek ciągle mnie powstrzymuje przed takim przygotowaniem/zabezpieczeniem kalkomanii...
  19. niewątpliwie przebudowa zdecydowanie poprawiła jego wygląd jak na pierwszy model to nie jest źle, na przyszłość zwróć uwage na łączenie połówek kadłuba (szpachlowanie szczeliny, szlifowanie itp) i można by pomalować silnik dobrze że nie poddałeś sięz owiewką i podjąłeś pomalowanie ramy (na przyszłość - dobrze jest w czasie malowania ściągać nadmiar farby z "okienek" np. wykałaczką), poza tym mimo elementarnego wykonania całkiem cieszy oko a tak na boku, mam wielki sentyment do tego modelu, też był to mój pierwszy sklejony, tyle że sawiecki oryginalny Novo i też zgodnie z instrukcją wkleiłem koła skierowane do wewnątrz, czyli odwrotnie niż w oryginale foto z książki: Peter C. Smith 'Vengeance-The Vultee Vengeance Dive Bomber' wyd. Airfile, England 1986 jakiś czas temu upolowałem ten model, też z novo, taki sentymentalny powrót, myśle że tym razem wkleje koła poprawnie ten samolot ma 'coś' w tej swojej sylwetce... pozdrawiam! p.s. co do większej ilości porad itp polecam działy tego forum, a ponadto założenie warsztatu przy budowie następnego modelu też będzie dobrym pomysłem.
  20. ehh szkoda że kolega się dopiero teraz z tą wiedzą ujawnił, choć ja bym nie był tak ufny co do palety vallejo i odpowiedników jakie podają, (przejechałem się tak na RLM76 - który moim skromnym zdaniem do niczego się nie nadaje). Zero i tak wychodzi całkiem przyjemnie pozdrawiam!
  21. kolega małymi kroczkami ale bardzo systematycznie brnie do przodu, oby tak dalej pozdrawiam!
  22. wuwumaster

    Do-335 A1, 1:48 Tamiya

    a my jesteśmy tak wyczuleni na twoje komenty że aż chcielibyśmy w końcu coś twojego zobaczyć... oczywiście liczę iż mając tak bystre oko ty nie popełniasz błędów które z taką ochotą wytykasz... bo mam wrażenie że się oczytałeś forum i cwaniakujesz. Ale nie przesądzam i zachęcam do wstawienie galerii. a co do dorniera to czekam na zdjęcia! pozdrawiam!
  23. wuwumaster

    MS -30E Special Hobby 1:48

    no nie no takie partactwo że szok... jak takie coś wogóle można na forum pokazywać ??? cały taki srebrny monotonny, tylko 2 kółka, nawet dolnych skrzydeł mu pożałowałeś... ale cieszy fakt że sam masz świadomość swojego braku talentu i umiejętności, mówiąc krótko zmień hobby i nie spamu więcej forum taki żarcik oczywiście twoja skromność jest równie ujmująca jak kapitalne wykonywanie modeli, powiem szczerze że nie znam tej konstrukcji ale model wygląda niezwykle lekko, realnie, w klimacie tamtych czasów, kolejny świetnie wykonany model, gratulacje a jak byś jeszcze zdradził technikę wykonania czerwonych lamówek skrzydeł i usterzenia to byłbym ogromnie wdzięczny
  24. nie nie, rzecz jest bardziej trywialna iż się wydaje chodzi o złożenie modelu na sucho - spasowanie, i żeby się do zdjęcia trzymał kupy nożna złapać żabkami, można gumkami recepturkami, a można będącą zawsze pod ręką taśmą Tamyi Cinekf1 - fajnie że powróciłeś do tematu Lim-a pięknie ci to idzie, miło podglądać pozdrawiam!
  25. kolega się nie łamie kolega odpocznie i przychylniejszym okiem spojrzy choćby na wspomnianego wellingtona tak to jest z forum że człowiek się naczyta o możliwościach o bajerach i nagle widzi że ambicja dawno pozostawiła umiejętności w tyle... nie ma co szaleć, nawet doby spędzone na forum nie pomogą od razu zbudować modelu jak najlepsi tu forumowicze, zawsze pamiętaj że modele robisz dla siebie! kasa nie jest argumentem, to że na rynku jest mnóstwo dodatków (które fakt kosztują krocie) nie znaczy że koniecznie trzeba je kupować, to są na prawde w bardzo wielu przypadkach rzeczy które bardzo łatwo zastąpić... liczy się frajda a nie dążenie na siłe do dorównania tym co mają na to żeby wyłożyć na mały model w 72 kilkaset zł... wszystko w swoim czasie. Kolega jest w tym niefortunnym wieku (pamiętam po sobie...) gdy człowiek widzi już cały wachlarz możliwości, tyle by chciał - ale barierą jest kaska, ale problemy są po to żeby je rozwiązywać zawsze jest jakieś wyjście, podkreślam - zawsze. Wszystko potrafi człowieka zmęczyć, modelarstwo również, odpocznij, nerwy nie są dobrym doradcą btw przed maturą dobrze jest mieć odskocznie, wiadomo nauki sporo, ale raz na jakiś czas trzeba się zresetować i wskoczyć choćby na chwilkę w inny świat a czy to będzie modelarstwo to już twoja decyzja pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.