wuwumaster
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 107 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wuwumaster
-
witam, dzięki za miłe słowa cieszy mnie że ktoś tu jednak zagląda a tło - wehh no bo mam taki zgrabny kwadratowy kartonik i nie musze rozkładać tej całej niebieskiej płachty kartonowej (którą mam do zdjęć takich już official), robie z grubsza na warsztacie porządek, kłade kartonik nań drobiazgi, cyk i już kartonik n a bok i dłubie dalej... No ale jak bije po oczach to poszukam czegoś innego pozdrawiam! p.s. wczoraj sprzątając po dłubaniu zorientowałem się o jednym felerze - otóż Italeri daje do modelu oszklenie chyba ze zregenerowanych form, tam gdzie szkło to oczywiście gładkie przejrzyste a tam gdzie jest rama to jest taki ziarniste satynowe, no i owiewka odsuwana strzelca w tylnej dolnej części nie ma - tak jak powinno być - imitacji okien (które bywały zamalowywane lub zasłaniane), tylko jakby kawał blachy równo z ramą, wehh na zdjęciu oryginału nie widać jednoznacznie czy miał tam elementy przejrzyste czy czymś zasłonięte, więc zostanie już jak jest.
-
spoko - model/formy mnie nie przerażają, w przypadku modeli takich rzadkich obiektów trzeba się cieszyć że wogóle coś jest na runku pozdrawiam!
-
i znów parę kroczków do przodu; wspomniane wcześniej wydechy przygotowałem i wpasowałem we właściwe miejsca: następnie skończyłem zaczęty kiedyś uproszczony celownik, w Ju-87 charakterystyczna była taka poprzeczka co by pilot w razie gwałtownego hamowania nie uderzył głową w celownik generalnie te detale będą ledwo co widoczne więc wykonałem je w dość uproszczony sposób: przyszedł czas na maskowanie oszklenia, nie powiem żeby to była moja ulubiona czynność ale jakoś to zmęczyłem, mix technik - taśma Tamyi/parafilm/maskol: (nad zegarami z przodu był w Sztukasie taki nazwijmy to daszek, coś jak w FW190 tyle że bez większości części środkowej - miejsce na celownik, ponieważ i tak było by to niewidoczne postanowiłem iż burty pomalowane na czarno będą wystarczająco dobrze imitowały czarne zadaszenie zegarów, w tylnej części czarny pierścień ma być symbolicznym zaznaczeniem jarzma "lawety" jak to w jakiejś książce znalazłem, czyli zespołu szyba+karabin) co do przyklejenia to przyklejone, części odsuwane przymiarka na sucho: (przerobieniu musiał ulec maszt anteny, oryginalna owiewka mocowania była wielgaśna, o wiele za duża niż to było odpowiednio w oryginale, element został poprawiony i "odchudzony", poza tym Italeri sprytnie wybrnęła z problemu odsuwania osłony pilota - maszt anteny - a ściślej jego otwór montażowy - przeniesiono na część odsuwaną strzelca, i po problemie że odsuwana część pilota zatrzymuje się na maszcie, oczywiście po rozcięciu oszklenia maszt po przeróbkach trafił na właściwe miejsce, tj. koniec części środkowej, a w tylnej części osłony pilota - zgodnie z tym jak to było w oryginale - naciąłem szczelinę w którą ów maszt wchodzi przy maksymalnym odsunięciu osłony, czyli tak to wyglądało jak w rzeczywistości) kokpit zaklajstrowany do malowania: po tryśnięciu RLM02 (wyszło blado bo na częściach transparętnych, na to pójdą zielenie więc od wewnątrz będzie kolor jak trzeba, oczywiście maszt anteny musiał stać się ofiarą malowania, ale nie zaginął, jeszcze wróci na swoje miejsce ) a tak to wygląda po pierwszej warstwie RLM65: druga będzie raczej cieniutka, bo efekt jest bliski oczekiwanemu. ot i tyle na dziś, pozdrawiam!
-
taka cena za model z kompletnym wnętrzem? no full wypas po prostu pozdrawiam!
-
no prosze - rośnie w siłę seria malutkich rakietoplanów mógłbyś coś więcej napisać o tym z Eastern Express? może jakiś inbox - byłbym ogromnie wdzięczny, do od jakiegoś czasu właśnie nad tym modelikiem myślę. pozdrawiam!
-
witam ponownie, po szlifowaniu, poprawkach, szlifowaniu, poprawkach... przyszedł czas na wypróbowanie niedawno zakupionego Surfacer-a 1200, jakoś długo nie mogłem się przekonać do tego specyfiku aż do momentu kiedy uznałem za błąd sprawdzenie powierzchni tradycyjnym Humbrolem 147 (j.szary), nie wiedzieć czemu farba nie dała się szlifować na gładko tworząc progi, powiedziałem dość... i to była słuszna decyzja. Surfacer oczywiście szlifuje się na gładko, bo to w końcu szpachlówka. Model i drobiazgi po surfacerze (śmigło-kołpak czarnozielone RLM70): oczywiście wyszło sporo rysek/ubytków, uzupełniałem je przy pomocy płynnej szpachlówki Gunze (rzecz nieoceniona) oraz "jakby-surfacera 500" - okazało się że rozcieńczalnik Gunze świetnie rozcieńcza klasyczną szarą szpachlówkę Tamyi, czemuż by nie skorzystać z tego dobrodziejstwa W trakcie prac ułamałem taki patyczek na ogonie imitujący uchwyt anteny i jak się okazało dobrze, bo w rzeczywistości niczego takiego tam nie było, poza tym rozciąłem tylną część oszklenia tak żeby można było zajrzeć także do części kokpitu dla strzelca (podoba mi się takie porozsuwane oszklenie, nie wiem czemu fabrycznie rozłączono tylko przód): Moje obawy w stosunku do Surfacera sprowadzały się głównie do mycia aerografu, szczęśliwie okazało się iż nie dość że płyn-myjek Tamyi do aerografów świetnie sobie z tym radzi to jeszcze zmywacz do akryli Wamodu także świetnie go usuwa (malowałem sławetną psikawką taką jak dają do MAR3000, do EW770 jednak surfacera nie wleje...), reasumując - wdrożenie nabytku uznaję za udane Następnie pobawiłem się w preshading (dosłownie, potestowałem sobie różne rozcieńczalniki, różne czarne matowe farby, aerograf mi troche wariował dla tego miejscami różnie to powychodziło, i jest chyba kwestią oświetlenia że smugi wyszły takie intensywne, w rzeczywistości nie są aż tak bardzo wyraziste), na spód pójdzie dobrze kryjąca farba olejna (H65) więc powinny zostać tylko subtelne cienie: na koniec ku swej uciesze po dłuższych poszukiwaniach wygrzebałem z pudełek/pudełeczek żywiczne rury wydechowe którymi zastąpię dość nieudolne elementy z zestawu: Teraz kolej na przygotowanie oszklenia, następnie malowanie kolorów bazowych. pozdrawiam!
-
no i pięknie to wygląda! wychodzi bardzo ciekawy niezwykle rzadko spotykany model we wdzięcznych kolorach. pozdrawiam!
-
kolorem RLM02 malowano wewnętrzne powierzchnie, w tym i kokpity w początkach wojny, potem do kokpitów wszedł RLM66 , i szczerze powiem jak by chodziło o 109E to bym obstawiał RLM02, jak 109G to już RLM66, ale co było w F to trzeba będzie dobrze poszukać... natomiast nie zgodzę się że powinien być bardziej pocieniowany kadłub.... bo przecież przemalowany był, nie eksploatowany barbarzyńsko, to pytanie - od czego? grilla tam raczej nie wozili żeby na łączeniach były jakieś przegrzania moim zdaniem ubrudzony bardzo z wyczuciem, wygląda autentycznie, a nie bajerancko pozdrawiam!
-
Malta 40-43; Reggiane Re.2000 Falco; Supermodel 1/72
wuwumaster odpowiedział dewertus → na temat → [L]Warsztat
nooo człowieku poszalałeś... pięknie to wyszło pozdrawiam! -
ooo widzę że coś zostało wspomniane przez kolege pilex7 o Liquid Decal Film, jak się domyślam produkcji Microscale, pytanie mam takie, na które jeszcze się nigdzie nie doczytałem odpowiedzi, czy kalki -przygotowane przed nałożeniem wspomnianym decal-filmem- można skutecznie traktować płynami Set/Sol? czy mimo pociągnięcia ich filmem zmiękczają się i siadają na fakturze modelu? z góry dzięki za odpowiedzi/rady/uwagi pozdrawiam!
-
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
to może być wina tej uszczelki albo - to się u mnie ost działo - taj osadzonej w korpusie (jak odkręcisz tą największą oprawę głowicy - to największe z przodu nr 4 na rysunku z poprzedniego postu - to zauważysz że z tego wychodzi tulejka idąca do środka aerografu - to jest kanał z farbą jak się pewnie już zorientowałeś, no i ta rurka musi być czymś uszczelniona przy wejściu do korpusu aerografu - z przodu korpusu w środku siedzi oring - nr 6 na rysunku; tą tulejkę (dokręcając oprawę dyszy, nr4) wciskasz właśnie w ten oring, jeżeli jest źle ułożony, uszkodzony lub upaprany to tamtędy włazi powietrze do zbiornika, przed całą operacją radzę delikatnie wyjąć iglicę, potem rozbierać, oring nie wychodzi tak łatwo - ale nie próbuj żadnymi ostrymi narzędziami! wykałaczka i trochę zabawy. postaraj się wyczyścić tak oring jak i jego gniazdo oraz tulejkę która wchodzi w ten oring. u mnie malutkie paprochy spowodowały że aerograf z nowymi uszczelkami i iglicą b.starannie czyszczony płyno-myjkiem Tamyi zaczął wariować, bąbelkować w zbiorniku. u mnie to pomogło. pozdrawiam! p.s. jeżeli ten oring (6) masz walnięty to faktycznie jest możliwe to co się wydaje nieprawdopodobne, co opisywałeś wcześniej - że farba przy nalewaniu przelewa w środku nieszczelnościami i w sumie wyłazi przy śrubie regulującej przepływ powietrza (od spodu, pod zbiornikiem) p.s.2 jak z uszczelką dyszy? uratowana? czy poszła na bok a w jej miejsce teflon? jak teflon to mimo ceny radzę kupić oryginalne, chyba że reklamujesz. -
bardzo starannie i czysto wykonany model, dobre fotki tez nie umkną uwadze, gratuluje pozdrawiam!
-
PZL 11c + blaszki Parta 1/72 Master Craft.
wuwumaster odpowiedział Konrad C → na temat → [L]Warsztat
wehh kolega się porwał na blaszki a przy wpasowaniu w kadłub czeka go niemiły suprajs... były już próby? kołpaki można wygnieść dużą kulką łożyskową na nie za twardym podłożu (np mata Olfy), pozdrawiam! -
jeżeli to jest twój pierwszy malowany model to całkiem OK, może tylko farba zdaje się być za gęsta, maluja bardziej na spokojnie - linie są dość poszarpane, poza tym na przyszłość zwracaj większą uwagę na dopasowanie przed sklejaniem oraz na miejsca łączenia po sklejeniu (przykład - sposób mocowania stateczników pionowych, niedopracowane łączenie połówek zwłaszcza na napływach skrzydeł - tzw. mała delta). jeżeli jak piszesz to twój pierwszy poważny projekt to trudno wymagać poprawienia baboli zrobionych przez italeri w tym modelu (przygotowuje się do projektu jednoosobowej 29tki i żeby to był w miare dobry model to jest cała masa przeróbek...), oczywiście szacun za światło na grzbiecie - miażdży, szokuje, wprawia w kompleksy, ogólnie wymiata a tak serio to fajnie że próbujesz sam coś uskrobać, to są bardzo pożyteczne umiejętności. modelik jest czysty, i dobrze ale poszukaj poczytaj na forum tak o malowaniu pędzlem, jak o technikach bajerowania (wash, brudzenia itd) żeby w następnym projekcie (poza większą starannością przy sklejaniu) było więcej życia (chodzi mi o to że dobrze że nie zacząłeś od brudzenia tylko skupiłeś się na czystym wykonaniu, wyszło fajnie, spróbuj małymi kroczkami iść dalej). powodzenia pozdrawiam!
-
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
skalpelem wytnij cieniutki pasek z taśmy teflonowej i spróbuj nawinąć (oczywiście pamiętając o właściwym kierunku, żeby dokręcając jej nie odwijać...), a jak to pomoże - czyli będzie jasne że przyczyną była uszczelka, to albo reklamacja (pisałeś że aerograf nowy) albo komplet uszczelek u MAR-a... pozdrawiam! p.s. wiem że ileś osób używa maskol ale ja bym go nie polecał, niejeden zmywacz/rozpuszczalnik zniszczy takie uszczelnienie i robota głupiego w kółko z tym samym, a teflonu nie ruszą. -
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
sprawdzałeś czy jest dobrze poskręcany? u mnie jak padła uszczelka przy dyszy a później swoje żywoty kończyły kolejne teflonowe prowizorki to też tak było, do zbiorniczka mi nie bulgotało a farby prawie nie ciągnęło... po mału go rozbierz zapamiętując kolejność! i delikatnie! przyjrzyj się jak to jest zbudowane, zasada działania nie wymaga doktoratu - złapiesz od razu co i dla czego, zwróć uwagę na uszczelki - jak skumasz jak toto w środku działa, gdzie farba a gdzie powietrze to będziesz wiedział co powinno być uszczelnione a co niekoniecznie. jak uznasz że wszystko jest ok czyste drożne i na swoim miejscu i poskładasz - żadnych kluczy kluczyków tylko palcami! i z wyczuciem, i jak dalej nie będzie malował to będziemy dalej kombinować... p.s. polookaj po forum, EW770 to dość obszernie omówiony temat a twój TG180 różni się tylko detalami od niego. http://www.ratajczyk.eu/Aerograph%20TG-180A.jpg - tak żebyś poczuł się pewniej p.s. Sławko w żadnym przypadku nie zarzucam nikomu z osobna bojowości, chodziło mi o narastającą atmosferę z udziałem młotków itd... -
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
witam, wehh widze zrobiło się bojowo... jako że coś niecoś też z racji zawodowych wiem to się dołączę (mam nadzieje że nie w roli oliwy do ognia... ) otóż to co opisuje Sławko to też jest zawór bezpieczeństwa, działa tak że powyżej pewnego progu ciśnienia wypuszcza powietrze ze zbiornika, a budowa jest prościutka - korpus przypomina grubościenną rurkę którą włączamy w układ, na jej końcu jest wyfrezowany stożek a w nim kulka zamykająca wylot dociskana sprężyną która jest dokręcana nakrętką na końcu rurki, jeżeli powietrze ma na tyle duże ciśnienie aby wypchnąć kulkę ze stożka to wypycha i uchodzi aż ciśnienie na tyle spadnie że już nie może wypchnąć kulki, rodzi się tu oczywisty wniosek że im bardziej dokręcimy nakrętkę tym bardziej ściśniemy sprężynę -> tym bardziej dociśniemy kulke -> tym większe ciśnienie będzie potrzebne do jej uchylenia, a zatem zbiornik będzie napełniany do wyższego ciśnienia (na jeszcze wyższe nie pozwoli otwierający się zawór) zawory takie generalnie robione są na stałe ciśnienie np dla instalacji na halach przemysłowych (zwykle na 10 czy 12 bar) są też wykonania w których możliwe jest ustalenie progu ciśnienia, czasem nie jest to kulka tylko grzybek z wyprowadzonym sworzniem tak żeby ciągnąć za ten sworzeń można było ręcznie otworzyć zawór podkreślam - poprzedni opis też kolegi Chmury był ok (choć opisano rozwiązania znacznie bardziej zaawansowane niż w sprzętach hobbystycznych jak nasze kompresorki...), ale to też się nazywa zawór bezpieczeństwa (nie tak dawno robiłem legalizacja butli i zaworów w UDT), natomiast NA PEWNO NIE JEST TO ŻADNE URZĄDZENIE DO REGULACJI CIŚNIENIA, do tego służy reduktor na wyjściu, jego zadaniem jest utrzymywanie stałego ciśnienia na wyjściu (oczywiste - ciśnienie za reduktorem nie może być wyższe niż przed - w butli/zbiorniku kompresora). Inną bajką jest dławik w aerografie - jest to zwykła śruba dławiąca zmniejszająca przekrój kanału powietrza, efektem jest zmniejszony przepływ a więc niższe ciśnienie w naszym przypadku w dyszy aerografu, NIE JEST TO ŻADNA STABILIZACJA CIŚNIENIA ANI ŻADEN REGULATOR! można toto opisać jedynie jako mnożnik 0-100% ciśnienia wejściowego (jeżeli zasilanie pływa z ciśnieniem to tu też będzie pływało, tyle że jak zakręcimy to w mniejszym zakresie, pomijam efekty bezwładności wpływ objętości węża itd...), regulatorem można nazwać wspomniany wcześniej reduktor, gdyż on stabilizuje ciśnienie wyjściowe (jak ktoś pisze REGULATOR to niech pomyśli co on REGULUJE? śruba w aerografie to element pasywny, nic nie reguluje, sama nie zareaguje na żadną zmianę ciśnienia, a membrana w reduktorze i owszem), jeżeli np kompresor pływa między 5-7bar a na reduktorze mamy ustawione 3bar, to on tak będzie pracował że mimo pływania zasilania na wyjściu będzie ciągle 3 (dla zainteresowanych - analogowy regulator PI realizowany mechanicznie...) aha wspomnieć jeszcze warto o zwykle mechanicznych wyłącznikach w kompresorach, czyli kompresor pracuje do 7bar, koniec pompowania i załączy się dopiero przy np.5bar i znów bije do 7... jest to mechaniczny regulator (2położeniowy z histerezą...) zwykle ustawiany śrubami, układ sprężynowo-membranowy, jest to tylko start stop dla silnika, też nie jest to żadna stabilizacja ciśnienia, jedynie regulacja aby było ono w ustalonych widełkach (dolny próg większy niż dalej ustawione ciśnienie na reduktorze - żeby był zapas ciśnienia w zbiorniku) może rozpisałem się, ale jakoś mnie skręciło jak zacząłem czytać różne teorie i wywody, mam nadzieje że udało mi się w miare przystępnym językiem ująć w całość kwestię regulacji ciśnienia, słowa szacunku dla tych którzy przebrnęli przez post do końca pozdrawiam serdecznie ! -
no nawet jakoś to wyszło a tam w nosie to nie zgubiłeś jakiejś części? pozdrawiam!
-
metallic - zwykle widać ziarnistość opiłków w farbie, metalizer - zwykle jednolity połysk, a podkładowy czarny - i tu nie zgodzę się że najlepiej emalia, pod niektóre lepiej akryl, np MM bardzo chętnie zżera emalie - połysk bo metalizer kładziony cieniuteńką warstwą i do tego połyskujący uwydatnia niesamowicie wszelkie ryski czy niedociągnięcia powierzchni (np satynowa po grubym papierze ściernym) a farba błyszcząca z natury rzeczy daje powłokę gładziutką - tak po trosze działa jak surfacer tyle że już nie trzeba polerować, kolor czarny nadaje tonację - jeżeli by coś prześwitywało spod cienkiej warstwy metalizera to czerń będzie zawsze wyglądała lepiej/realniej niż np szary, ot tak z moich doświadczeń w telegraficznym skrócie, sorki za mały offtop, często tu zaglądam - piękna robota z tym Lublinem ! pozdrawiam!
-
witam po przerwie, w tzw. międzyczasie uskrobałem własnymi rencami coś co ma imitować działko w komorze skrzydłowej wraz z otoczeniem działko powstało jako luźna interpretacja MG17 na bazie Airesowego MG131 z Bg109G6 plus przeróbka własna, klapa zamykająca jak i bebechy skrzydła to już własna robota. Fotki: Po malowaniu (czarny podkład, na to RLM02), jasnosuchopędzlowaniu, sidoluxowaniu, łoszowaniu, matowaniu, metalizowaniu... Przymiarka na sucho: (sorki za jakość zwłaszcza ostatniej foty ale nie mam aparatu który pozwalałby swobodnie robić takie zbliżenia więc kombinuje jak się da...) na dzień dzisiejszy skrzydła już sklejone, wraz z kadłubem, kończe okaptowanie silnika, podwodzie też już czeka gotowe, ogólnie szlifierka-polerka. pozdrawiam!
-
[in-box] SR-71 Blackbird ACADEMY 1:72
wuwumaster odpowiedział PKD4GA → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
o kurcze... to oni jeszcze toto tłuką? aż mi sie łezka w oku zakręciła sie sklejało lata temu świetlne... jeszcze jako Acadamy-Minicraft, i BARDZO dobrze go wspominam spasowanie było super, detali troche, no i kalki - kapitalne, zero problemów dzisiejszej Academy, ciekaw jestem ile z tego przetrwało do dziś... (jakoś mi ten model wygląda przyjaźniej niż wydanie Italeri). pozdrawiam! -
zostaje jeszcze odpiąć aerograf, spróbować przedmuchać węża (na ścianach mogą być krople), porozpinać co się da, otworzyć odstojnik... i zostawić w suchym miejscu żeby przeschło na ile się da, a jak nie pomoże no to szkoda czasu i nerwów... reklamacja - skoro jest na gwarancji to trzeba z tego korzystać. pozdrawiam!
-
hmmm w sumie to najlepiej gwarancja, dokładnie jak to powiedział Piter, swego czasu troche pracowałem przy pneumatyce i takie coś się nieraz pojawiało, oczyszczasz ten odstojnik co jakiś czas? tam od dołu jest taki cyngiel do spuszczania skroplin, ja w moim self-made miałem taki problem, filtr benzyny do malucha za chyba 2zł załatwił problem na amen pozdrawiam!
-
czy na pierwszym zdjęciu aby na pewno jest PFM? (jednoczęściowa owiewka) poczytałem, doczytałem, sporo (gł WWS) miało dielektryk a pod nim elektronikę ale też fakt iż sporo PFMów miało alu łate (choćby nasze, choć miały malowane stateczniki) tak więc więc późny PF z ogonem jak w PFM mógł mieć alu łate... nie mniej jednak po wyczerpującym wywodzie kolegi MCzarnowicza sprawa stała się jasna pozdrawiam !
-
piękne wykonanie kalki tylko zdają się być nieadekwatnie czyste, zwłaszcza białe pola, nie mniej jednak model pięknie wykończony, w bardzo bliskowschodnim charakterze pozdrawiam! p.s. czy aby nie zapomniałeś uwzględnić dielektrycznej zielonej osłony w górnej części statecznika pionowego? jego obrys wskazuje późne PF - taki jak był później w PFM, szerszy, właśnie z tą osłoną dielektryczną , ze zdjęć jakie posiadam wynika iż egipskie 21 miały te osłony standardowo malowane na zielono, chyba że masz na niego kwity że tego akurat pojechali kamuflażem (aa i jeszcze jedno - skoro to była osłona dielektryczna, to była z laminatu, więc nie może tam w obiciach prześwitywać aluminium) pozd!
