wuwumaster
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 107 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wuwumaster
-
no i pięknie pomalowane! tyle że chyba drążek wklejony tył na przód... z takimi próbami aerografem to uważaj, farba jednak osiada na ściankach zbiornika i zasycha, dolanie następnej porcji nie spowoduje rozcieńczenia czy zmycia starej ze ścianek, a przy takim nawarstwianiu to krok do sporych problemów. Póki Ci aero dobrze działa szczerze radzę zaopatrzyć się w dobry płyn do mycia go (Tamyia/Gunze, chyba że już posiadasz) moim zdaniem gwarant bezproblemowego użytkowania. pozdrawiam!
-
witaj, ładnie idziesz do przodu :piso: pierwsza rzecz i - nigdy nitro! to żre wszystko łącznie z plastikiem, skutki mogą być trudne do przewidzenia... ja przed łoszem maluje wszystko bezbarwnym akrylowym, łosz robie na bazie white spirit, to taka specjalna terpentyna z górnej półki dla plastyków, nad typową ma tą przewage że jak wysycha to daje suchą matową powłokę, a zwykła terpentyna się lepi (ale znowuż super myje z olejów i konserwuje pędzle, i dobrze mi się nią rozcieńcza wszystkie farby olejne do pędzelkowania), ja robie łosza albo z humbroli (b. rzadko) albo z farb olejnych Talens-Van Gogh, ogólnie to z farb jakie chcesz byle jakieś porządne a nie najtańsze. generalnie łosz chyba doczekał się całkiem szerokiego opisu gdzieś w tajnikach modelarstwa. powodzenia! pozdrawiam!
-
nooo odważna teoria... nie jestem specem od brytyjczyków ale skądś te ich standardowe malowania się wzięły, ja słyszałem że jednak były malowane od szablonów, i albo nie było - albo było bardzo mało miejsca na dowolność (tak w WW I jak i WW II, malowania stron konfliktu mówią same za siebie, u brytyjczyków szaleństwem było małe godło osobiste...). Było by niezmiernie korzystnie gdyby głos zabrał ktoś mocno zasiedziany w temacie pozdrawiam! p.s. z patafixem ja sobie radzę malując dość rozrzedzoną farbą na małym ciśnieniu mgiełką tylko najeżdżając na wałeczek masy.
-
Revell 1/72 HH-60G Pave Hawk/S-70 Black Hawk in-box
wuwumaster odpowiedział Robertas → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
dokładnie, to stary MH-60K Nighthawk z Italeri, nie mniej jednak całkiem ciekawy model i fajnie że ktoś odświeżył te formy, bo italeri stało się b. trudno osiągalne. cena deko za wysoka... -
witam po przerwie, w warsztacie i w galerii pojawiło się ostatnio kilka sztukasów więc i ja postanowiłem pokazać swoje skromne postępy z ostatniego czasu Ostatnio malowałem dół na RLM65 używając Humbrolka 65, kolor o pięknej co prawda barwie położył się fatalnie, pierwsza warstwa była chropowata, przy drugiej miałem wrażenie jak by mi z aerografu leciał lepki piasek a nie farba, efekt był koszmarny... (farba ta ma co prawda już ponad 10 lat ale jej świetny stan nie zapowiadał problemów, rozcieńczałem orginalnym Thinnerem i wamodem, obecnie testuje z rozcieńczaniem benzyną do zapalniczek i jest lepiej). Po szybkim zastanowieniu zapadła decyzja - model, póki farba świeża, idzie w zmywacz wamodu... i poszedł... i farba zeszła, razem z preshadingiem i surfacerem schodzącym jak odmokła emulsja płatami ze ściany, słowem - porażka, kupa nerwów... (... typowe myśli: po jaką cholere ja sie bawie w to modelarstwo jak to mnie tyle zdrowia kosztuje?...). Po myciu, płukaniu, czyszczeniu, szlifowaniu i podważaniu resztek surfacera skalpelem model jawił się widokiem rozpaczliwym... ale jedziemy dalej, i znów surfacer, poprawki w szpachlowaniu, surfacer, nowy preshading (tym razem taki jak chciałem, delikatniejszy niż poprzendnio): w tzw. międzyczasie przygotowałem rury wydechowe (wypolerowany na jasno metalizer Humbrola gunmetal + transparentny Smoke Vallejo, niestety ciężko mi to było uchwycić na zdjęciach, czerń błyska się brązowawym odcieniem), zestawowy karabin strzelca przypominał plastikowe obłe coś, mój powstał jako luźna interpretacja na bazie żywicznego MG34+lufa z igły + zestawowy magazynek, ponadto dorobiłem zaślepienie wlotu nad silnikiem, bo na zdjęciach bykiem widać że nie było tam długiego wlotu tylko zaraz na początku była chłodnica) (lufa niedomalowana, domalowana zostanie po zamontowaniu, dojdą jeszcze elementy celownika z blaszki fototr. ale to na sam koniec) Dół modelu został pomalowany RLM65 Pactry, która świetnie przebija preshading, podobnież jak i pierwszy na chwilę obecną kolor górnych powierzchni RLM 70 (jak widać tania farba a może dać super efekty, jak dla mnie przynajmniej, nawet mimo jakże problematycznego dla niektórych mieszania jej spowodowanego wąską szyjką... ) Teraz pora maskować nałożoną zieleń i nakładać drugą RLM71. Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających!
-
PZL P11c - 1:72 Mastercraft - pierwszy po latach warsztat
wuwumaster odpowiedział lucass_krk → na temat → [L]Warsztat
Łukaszu dawaj apdejt z postępów w pracach ! ambitnym podejściem zaostrzyłeś podglądającym apetyt ciekawości zapowiada się ładna 11stka pozdrawiam! -
Boeing P-26 A/C Peashooter Academy 1:48
wuwumaster odpowiedział przemekgksw3 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
thx za inbox ciekawa ta konstrukcja była, jeszcze z żółtymi skrzydłami - taki klimat i znak tamtych czasów czy kolega Kornik ma doświadczenia jak zachowują się takie psiknięte bezbarwnym kalki przy nakładaniu z użyciem płynów (microscale set/sol) ? właśnie obawa przez usztywnieniem kalek ciągle mnie powstrzymuje przed takim przygotowaniem/zabezpieczeniem kalkomanii... -
niewątpliwie przebudowa zdecydowanie poprawiła jego wygląd jak na pierwszy model to nie jest źle, na przyszłość zwróć uwage na łączenie połówek kadłuba (szpachlowanie szczeliny, szlifowanie itp) i można by pomalować silnik dobrze że nie poddałeś sięz owiewką i podjąłeś pomalowanie ramy (na przyszłość - dobrze jest w czasie malowania ściągać nadmiar farby z "okienek" np. wykałaczką), poza tym mimo elementarnego wykonania całkiem cieszy oko a tak na boku, mam wielki sentyment do tego modelu, też był to mój pierwszy sklejony, tyle że sawiecki oryginalny Novo i też zgodnie z instrukcją wkleiłem koła skierowane do wewnątrz, czyli odwrotnie niż w oryginale foto z książki: Peter C. Smith 'Vengeance-The Vultee Vengeance Dive Bomber' wyd. Airfile, England 1986 jakiś czas temu upolowałem ten model, też z novo, taki sentymentalny powrót, myśle że tym razem wkleje koła poprawnie ten samolot ma 'coś' w tej swojej sylwetce... pozdrawiam! p.s. co do większej ilości porad itp polecam działy tego forum, a ponadto założenie warsztatu przy budowie następnego modelu też będzie dobrym pomysłem.
-
ehh szkoda że kolega się dopiero teraz z tą wiedzą ujawnił, choć ja bym nie był tak ufny co do palety vallejo i odpowiedników jakie podają, (przejechałem się tak na RLM76 - który moim skromnym zdaniem do niczego się nie nadaje). Zero i tak wychodzi całkiem przyjemnie pozdrawiam!
-
PZL P11c - 1:72 Mastercraft - pierwszy po latach warsztat
wuwumaster odpowiedział lucass_krk → na temat → [L]Warsztat
kolega małymi kroczkami ale bardzo systematycznie brnie do przodu, oby tak dalej pozdrawiam! -
a my jesteśmy tak wyczuleni na twoje komenty że aż chcielibyśmy w końcu coś twojego zobaczyć... oczywiście liczę iż mając tak bystre oko ty nie popełniasz błędów które z taką ochotą wytykasz... bo mam wrażenie że się oczytałeś forum i cwaniakujesz. Ale nie przesądzam i zachęcam do wstawienie galerii. a co do dorniera to czekam na zdjęcia! pozdrawiam!
-
no nie no takie partactwo że szok... jak takie coś wogóle można na forum pokazywać ??? cały taki srebrny monotonny, tylko 2 kółka, nawet dolnych skrzydeł mu pożałowałeś... ale cieszy fakt że sam masz świadomość swojego braku talentu i umiejętności, mówiąc krótko zmień hobby i nie spamu więcej forum taki żarcik oczywiście twoja skromność jest równie ujmująca jak kapitalne wykonywanie modeli, powiem szczerze że nie znam tej konstrukcji ale model wygląda niezwykle lekko, realnie, w klimacie tamtych czasów, kolejny świetnie wykonany model, gratulacje a jak byś jeszcze zdradził technikę wykonania czerwonych lamówek skrzydeł i usterzenia to byłbym ogromnie wdzięczny
-
nie nie, rzecz jest bardziej trywialna iż się wydaje chodzi o złożenie modelu na sucho - spasowanie, i żeby się do zdjęcia trzymał kupy nożna złapać żabkami, można gumkami recepturkami, a można będącą zawsze pod ręką taśmą Tamyi Cinekf1 - fajnie że powróciłeś do tematu Lim-a pięknie ci to idzie, miło podglądać pozdrawiam!
-
kolega się nie łamie kolega odpocznie i przychylniejszym okiem spojrzy choćby na wspomnianego wellingtona tak to jest z forum że człowiek się naczyta o możliwościach o bajerach i nagle widzi że ambicja dawno pozostawiła umiejętności w tyle... nie ma co szaleć, nawet doby spędzone na forum nie pomogą od razu zbudować modelu jak najlepsi tu forumowicze, zawsze pamiętaj że modele robisz dla siebie! kasa nie jest argumentem, to że na rynku jest mnóstwo dodatków (które fakt kosztują krocie) nie znaczy że koniecznie trzeba je kupować, to są na prawde w bardzo wielu przypadkach rzeczy które bardzo łatwo zastąpić... liczy się frajda a nie dążenie na siłe do dorównania tym co mają na to żeby wyłożyć na mały model w 72 kilkaset zł... wszystko w swoim czasie. Kolega jest w tym niefortunnym wieku (pamiętam po sobie...) gdy człowiek widzi już cały wachlarz możliwości, tyle by chciał - ale barierą jest kaska, ale problemy są po to żeby je rozwiązywać zawsze jest jakieś wyjście, podkreślam - zawsze. Wszystko potrafi człowieka zmęczyć, modelarstwo również, odpocznij, nerwy nie są dobrym doradcą btw przed maturą dobrze jest mieć odskocznie, wiadomo nauki sporo, ale raz na jakiś czas trzeba się zresetować i wskoczyć choćby na chwilkę w inny świat a czy to będzie modelarstwo to już twoja decyzja pozdrawiam!
-
bo to stary jary Airfix i ma je ruchome oraz jak widać na zdjęciach tak na kołach jak i w odwróceniu - nieodparcie ulegają sile grawitacji pozdrawiam!
-
dokładnie, za zadbanie o podkładkę historyczną. Twój modelik zapewne jest wykonany zgodnie z instrukcją, mankamentem mogą być jedynie krzyże na kadłubie i ogonie, które na fotce są zamalowane (choć prześwitują lekko, na innych samolotach też bywały zamalowywane ale tak,że coś tam prześwitywało), co ciekawe nie zamalowany jest znak firmowy Albatrosa na ogonie.
-
no nie jest źle, podstawowe rzeczy powiedziano, mogę dodać - maluj spokojniej, żeby nie było takich poszarpanych krawędzi kolorów, poza tym dobrze że nie rzuciłeś się od razu na brudzenie, uznasz że już składasz czysto to będzie dobry moment na dodanie brudzenia (w swoich pierwszych malowanych też ciągnąłem nie wiedzieć czemu oszklenie na czarno ), pierwszy krok zrobiłeś, czas na następne pozdrawiam!
-
mała korekta - baron Manfred von Richthofen - zwany czerwonym diabłem lub czerwonym baronem - latał na wielu typach samolotów, począwszy od bombowców (gdy przeszedł z kawalerii do lotnictwa) przez Albatrosy DII DIII i DV aż po kilka Fokkerów Dr.I w tym całe czerwone, częściowo czerwone i do jego dyspozycji przynajmniej jeden wogóle nie przemalowany (po drodze był zdaje mi się jeszcze jakiś Halberstadt albo Pfalz ale teraz dokładnie nie pamiętam), to tak apropos czepiania się... Modelik bardzo zacny, przyjemnie się go ogląda pozdrawiam!
-
Piotr_P twój aerograf jest cały w resztach farby, na początek rozbierz go i zostaw na czas jakiś w Cleanluxie, jak już będzie czysty z resztek farby wtedy będzie można myśleć dalej (bo póki co nie wiadomo czy faktycznie coś uszkodzone czy po prostu zatkany farfoclami). pozdrawiam! p.s. i jeszcze jedno - jak chcesz mieć jakiś pożytek z aerografu to wybij sobie raz na zawsze z głowy takie metody jak czyszczenie go papierem ściernym! i to jeszcze 600!! jedyne do czego sie papier (dużo drobniejszy) przydaje to polerowanie iglicy czy wnętrza osłonki końcowej, ale to zupełnie inna bajka, nigdy do czyszczenia z farby!
-
MiG-21 PFM "Phantom Killer" [Zwezda/Innex, 1/72]
wuwumaster odpowiedział Damiano82 → na temat → [L]Galerie
pięknie wykonany MiG, kapitalna scenka na podstawce ! wielkie pozdrawiam! -
Drogi Constructorze ! masz rację , rozcieńczalnik gunze kosztuje na pewno więcej niż woda, ale chyba warto wydać te ok 10zł za małą buteleczkę która przecież starczy chyba na rok niż się męczyć wodą i niepotrzebnie psuć sobie nerwy, też miałem swoje przekonania ugruntowane wieloletnimi różnymi doświadczeniami ale ciągle czytam to forum, poradniki itd i ciągle odkrywam coś nowego do swojego warsztaciku (btw nie chce się bawić w akademicką dyskusję ale dla mnie Pactra ma taki słoiczek i już, mam cienki długi śrubokręcik którym sobie w nich bez problemu mieszam, większym problemem zawsze zdawała mi się być szczelność tego rozwiązania, a jak dłuugo nic nie dłubie to i puszka Humbrola nie chce mi w dłoni usiedzieć, a słoiczki MM nie chcą się dawać odkręcić... ) Szanowny kolego - absolutnie nie śmiem podważać Twojego prawa do własnej opinii, cieszę się że mogę poznać twoje zdanie - bo są to kolejne doświadczenia z którymi możemy się zapoznać. Ale nie ma sensu twardo upierać się przy swoim, bo nikt z nas nie jest ostateczną wyrocznią prawd, ciągle się czegoś uczymy, dowiadujemy, a więc i często zmieniamy zdanie na temat różnych produktów/technik (ja tak miałem choćby ze wspomnianą Pactrą). Zawsze uważałem że trzeba mieć otwarty umysł - a nie upierać się przy swoim, to sprawia że dzięki otwartym dyskusjom można się dowiedzieć czegoś nowego, weryfikować swoje poglądy nie ograniczając się tylko do własnych doświadczeń. Wspomniane zostały modele za kilkanaście złotych, trochę się zts-ów i innych polskich wyrobów naskładałem, więc te zachodnie uważam że za te pieniądze są o niebo lepsze, a że wymagają trochę pracy - te powyżej 50zł też często wymagają, poza tym no czyż nie o to też chodzi w tej zabawie? Co mamy robić? odp. prosta - sklejać sklejać sklejać! w końcu to praktyka czyni mistrzem czego wszystkim serdecznie życzę a kolega Kuba9575 niech założy warsztat przy następnym modelu, pomożemy, doradzimy, będzie dobrze ! pozdrawiam! p.s. o widze że w pisaniu postu zbiegłem sięz kolegą dzidas, zgadzam się że to jedno z lepszych forów , można z rozsądnymi ludźmi podyskutować, czasem może bardziej stanowczo, ale zawsze bez nerwów, pozdrawiam!
-
pactra + rozcieńczalnik gunze = zupełnie inna farba. panowie bez przesady z tym narzekaniem, ładne podsumowanie, czyli co - poza tamyią i hasegawą nie ma co składać? bo od reszty delikatne rączka bolą? bez przesady... nie jeden na podstawie tych zestawów cuda zbudował... jeszcze rodzime produkcje rozumiem że nie napawają entuzjazmem, ale jeżeli dla ciebie MIERNE są tak samo z airfixu (starsze może bez detali ale zwykle b. poprawne wymiarowo, czasem najlepsze - jak Su27, świetne bazy do budowy), revella (nierzadki przepak Hasegawy, modele zwykle z detalami lepszymi niż konkurencja w tej cenie, dobre kalki, może nie?) czy ilateri (najwyśza półka to nie jest ale chyba każdy kto ileś tych modeli przez pare lat złożył powie że aż mierne to one nie są...). za wąska szyjka... a może pędzle Italeri nie sądobre bo w dłoni źle leżą... ? ten "argument" mnie rozwalił... jak za zacząłem czytać to forum pare lat temu to się zdziwiłem jak ta pactra jest popularna, że tyle ludzi nią maluje i są zadowoleni, sam miałem złe doswiadczeia ale popracowałem nad tematem i jest ok, no ale skoro taki autorytet mówi że są złe no widze że się mylę... ludzie chcieć to móc, pracować nad warsztatem a nie filozofować... mam nadzieje że może u kogoś minimalnie zmieniłem podejście na bardziej twórcze, konstruktywne. serdecznie wszystkich pozdrawiam!
-
Albatros D.III oeffag 253 eduard - pierwszy model
wuwumaster odpowiedział GreeN → na temat → [L]Warsztat
spokojnie, jak już umyłeś kadłub to spróbuj z cienką warstwą podkładu (Humbrol 121, 93,94 - takie odcienie, zwykle świetnie kryją), na to cienkie warstwy koloru docelowego, powinno dać radę, a jak znów nie wyjdzie to - wtedy się będziemy martwić, mycie masz już przećwiczone czasem tak jest że trzeba jedną czynność kilka razy poprawiać i robić, ważne żeby ostatecznie wyszło porządnie. głowa do góry, będzie dobrze pozdrawiam! -
no ok przyznaje nie dopatrzyłem się odbija się tam światło a nie szukałem dziury w całym :P model i tak fajny
-
bardzo klawe modele !
