Tia.... Vallejo nie chciało w krecie zejść; próbowałem różnych specyfików, kończąc na Cleaner od MR Hobby. Tak, na tym skończyłem czyszczenie samolocików - farba odeszła - pacjent zmarł... - przeźroczyste samolociki zaczęły się rozpuszczać w tym dziadostwie
Przyszła kolej na robienie od początku - obecnie, nowe trzy sztuki schną po nałożeniu drugiego koloru kamo.
Do tego celu zakupiłem zestaw Vallejo Air dla samolotów USN - szlag mnie trafia z tą farbą - nie dość, że nie mogę jej rozgryźć to jeszcze zapycha mi aero Czytałem, że na początku jest upierdliwa, ale szkoda mi wywalać je w kubeł... Spróbuję je ujarzmić firmowym rozcieńczalnikiem