Cóż...
Po pierwsze fotki są tragiczne - zarówno pierwsze jak i drugie.
Po drugie prześledziłem cały wątek warsztatowy i mogę powiedzieć, że z uporem pewnego zwierzęcia pociągowego olałeś większość (tak z 99%) dobrych rad użytkowników. Diorama nie trzyma się kupy. Nie wspomnę już o babolach, których nie poprawiłeś, a o których od samego początku Ci mówiono (cegły, chodnik, kolor ścian etc.). Figurki ustawione bez ładu i składu - na dole wojacy naparzają z czego się da, a na balkonie oficerowie wystawieni jak kaczki na odstrzał. Tu Niemcy w zimowych mundurach, a na górze lato w pełni.
Po trzecie z uporem maniaka nie zrobiłeś nic z samym czołgiem. Wygląda jak wielki polukrowana drożdżówka posypana cynamonem. Zero cieniowania, zero wyciągniętych detali, błędne gąski, które poszły moim zdaniem na zmarnowanie. Zainwestowałeś w dodatki do modelu i nic z tego nie wynika, bo wszystko to ginie pod "śniegiem", który też wygląda co najmniej dziwnie (tajemnicą dla mnie jest dlaczego w budynku jest go więcej niż na ulicy, jeszcze większą jakim cudem żołnierze nie zostawiają na nim śladów). Wszystko to wygląda jak próba zamaskowania braków i niedoróbek, a nie celowe działania podnoszące walor scenki.
Jak dla mnie słabo. Po co bawisz się w tak skomplikowane dioramy skoro masz problem z efektownym pokazaniem samego modelu? Po kiego grzyba robisz wątek warsztatowy skoro wiesz lepiej i nikogo nie słuchasz?