Hmm, tak, rysunki pana Roszkowskiego odwzorowują de facto układ modelu Hellera. Jednak wciąż uważam, że takie mocowanie pokładu to błąd. Te poprzeczne belki podtrzymujące pokład rufówki, o co one się mają wspierać? O puste przestrzenie między słupkami balustrady (w sumie ciężko mówić o relingu w tym wypadku )? Na renderze, który wrzuciłem, kadłub jest bardzo podobny do wizji Hellera, z tą różnicą, że na rufie ma pełne nadburcie (na dziobie zresztą też ). Przy takim układzie, jaki jest przedstawiony na planach, w modelu i na renderze, balustrada nie ma sensu, gdyż:
a) przy dziobowym skraju rufówki tylko jej górna część wystaje ponad pokład, jej wysokość jest w miarę logiczna tylko na samym rufowym skraju...
b) otwory balustrady znajdujące się poniżej pokładu "wpadają" do kabiny pod nim. Nie będąc przeszklonymi, przy złej pogodzie pozwalałyby na swobodny dostęp wody do pomieszczenia, w którym najprawdopodobniej znajdowały się przyrządy nawigacyjne, mapy, dziennik okrętowy...
c) przy mocnym wietrze istniałaby realna szansa uszkodzenia tego pokładziku, bądź nawet zerwania, a w Cieśninach Magellana to raczej lubi powiać
EDIT:
Aha, pod tym linkiem jest arkusz z planów zamieszczonych przez Ciebie (masz uciętą górę). Powstały w 1981 roku, autorstwa pana Luigi Volonte. Zwróć uwagę na "schemat malowania" w lewym górnym rogu. Tam "słupki balustrady" przedstawione są po prostu jako barwne pola, na zmianę biel z jakimś ciemnym kolorem
http://www.hotel-r.net/im/hotel/gb/golden-hind-8.jpg
EDIT 2:
Ewentualnie trzecia opcja, która też miałaby sens, podobnie jak pełne nadburcie: zabudowana kabina na pokładzie rufowym, jak w pokazanym poniżej modelu.O to mogło chodzić p. Roszkowskiemu, gdy rysował przekrój kadłuba. W końcu ta "balustrada niezgody" jest przerwana przez tą dziwną konstrukcję na rysunki ;)