Halsey
Użytkownicy-
Liczba zawartości
627 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Halsey
-
Jeśli możesz, to pokaż kartonik z zawartością i opinią zestawu? Tutaj będę kibicował, bo akurat Su-27 w tej wersji stoi też przed moim warsztatem
-
Pędzisz do przodu, a ja się męczę z jakąś toporną kabiną Tornada z Italeri, gdzie masę rzeczy muszę robić od podstaw sam. Fajny wash we wnękach podwozia. A jakie wrażenie nowego preshada?
-
To antena systemu GPS, swoją drogą ten klocek nie dodaje mu uroku.
-
Tak straty operacyjne były rekordowe i w zasadzie podważało to sens użytkowania samolotów. Model natomiast znakomity, doskonały warsztat dał rewelacyjny efekt!
-
Chodzi pewnie o to, że na zdjęciach mało co widać, są małe i niewyraźne. Nie można tego obiektywnie ocenić.
-
ESKORTOWIEC TYPU ETOROFU - "IKI" - PIT ROAD 1/700
Halsey odpowiedział jacekkarolczak → na temat → [O]Warsztat
Zęby psa = 1000 funtowe bomby wbite w ten pokład, to raczej nazywa się: depnięcie słonia na filiżankę z porcelany. Nie rezygnuj, bo widownia czeka w ciszy i szeroko otwartymi oczami, dokończ spektakl, bo dobre przedstawienia nie wypada tak. Wolę dłużej poczekac na widowni, niż wyjsc bez zakończenia noooo PS. Mam dwa koty, może w zęby nie biorą kadłubów, ale niedawno goniłem kotkę z klamerką, potem zniknął mi oerlikon do Buchanana (przypadkiem jej się zahaczyło jak robiła rekonesans na stole) - po czym pół dnia połowa pokoju była odcięta tasmami z napisem "Policja" i szukałem pukawki. Taki urok zwierząt, ale bez nich nie da się życ, już wolę szorowac posadzkę nosem w poszukiwaniu oerlikona... ;) A to ten grzeczniejszy (na zdjęciu), jednak cięższy towarzysz od modelowania, dobrze że on nie chodzi po biurku z częsciami (6 kg wagi), kotka ma tylko 2,5. -
No i efekt znakomity! Chętnie skorzystam również z tego pomysłu po zbudowaniu moich pokładowców. Jeszcze pytanko - papier pokrywasz matowym lakierem?
-
Przynajmniej w nocy masz jasno w pokoju Nie namawiam do malowania matem, ale ciekawi mnie czy ktoś próbował malować taką powierzchnię jakimś matowym lakierem i co z tego wyszło. To jest ciekawy temat do przerobienia. Farba dosc ciekawie zachowuje się od razu po nałożeniu aerografem - widac jakby wrzała przez chwilę, potem tworzy się jednolita piękna powierzchnia. Pytanie jak zachowa się na macie, uzyska strukturę wygaszonego przykładowo aluminium? Oby nie dostała tzw. gęsiej skórki czy inaczej mówiąc piaskowej faktury. Trzeba by spróbowac na jakims kawałku tworzywa i zbadac działanie. Matowy podkład przykładowo zwykła emalia humbrola nr 33 (czarny mat).
-
Su-22M4 7ELT Powidz Bilek 1/72 + Part +Pavla
Halsey odpowiedział Leszek.Sz. → na temat → [L]Warsztat
A fani czekają Ja mam na stanie dwa Su-22 (wersja jedno i dwuosobowa - ot jestem fanem suszarek marki Su... i wszelkich rurek polskich i ruskich - polskich tylko bez najnowszego nabytku Block-52) No więc zlituj się -
Mi własnie pilex7 umożliwił spróbowanie i użycie tych metalizerów. Bezwzględnie moim zdaniem najlepsze dostępne na rynku. Chcesz chrom, masz chrom (107), chcesz inną wersję metalicznej powierzchni, wybierasz inny, ale efekt zawsze jest znakomity. Warunkiem i zaleceniem jest zastosowanie dedykowanego podkładu Alclada. Chciałem więc chrom na MiGu, to się kurcze doigrałem, teraz to trudno go nawet sfotografowac, tak się błyszczy ;)
-
Patyk - chodzi o metalizery do polerki? W takim razie mam je, ostatnio takim ciągnąłem po kadłubie A5M4 i Ki-84. Są bardziej jakby zmatowione, ale nie ma tej ziarnistosci jak przy H11 - którego dosc mocno nie trawię. Tak czy inaczej, merytorycznie Limy będą poprawne HybertK - wlot to może byc złudzenie optyczne, akurat tutaj nie ma symetrii i tak jest poprawnie (symetria jest tylko w tym wypadku podziału wlotu na boczne kanały i tutaj nie było bata, musiało byc symetrycznie). A co do linii podziału - są może za grube, jednak w tej skali widziałem lepsze "perełki" i tutaj wydaje mi się to jeszcze w miarę stonowane. Przy takich gabarytowo kontrukcjach i ogólnie II wojna oraz lata 50-te (tu biorę pod uwagę głównie rurki MiGa-15, 17 i 19 oraz F-86 i F-84) będę przeskakiwał na skalę 1:48 - jest w tym względzie dokładniejsza (linie podziału, wyposażenie kabin itp.). Nad nowoczesnymi zastanawiam się, to jest kwestia tego ile żona wygospodaruje mi obecnie miejsca na modele.
-
No, załóżmy więc, że skoro jedna czynna piętnastka, to pokryta zdobyczną blaszką po F-86 ;)
-
Przez to chromowe błyszczenie, wolę już go na ten drucik dac do popielniczki, niż cos jeszcze przy nim robic. Ten model jest przykładem sybirskiej bazy lotniczej z jedną czynną piętnastką i kilkoma setkami personelu naziemnego ze szmatkami polerskimi. Ale i tak mogło byc ;)
-
Powrót do samolotów po latach... Model w zasadzie zrobiony do przetestowania metalizerów Alclad. Tutaj farbki pozyskane przy pomocy pilex7'a któremu bardzo dziękuję - jak również za masę rad jak je stosowac. Na samolocie jest położona Alclad Chrome 107 - co niezbyt może odpowiada realiom, ponieważ radzieckie samoloty nie swieciły się tak bardzo. Zazwyczaj pokrywane były srebrną farbą. Testy wykazały jednak kilka popełnionych przeze mnie błędów: mianowicie metalier powinno się kłasc na idealnie gładką farbę podkładową z połyskiem - najlepiej firmową. I tak zrobiłem, jednak spód samolotu z uwagi na błędne poprowadzenie aerografu wyszedł zmatowiały, a to dało efekt, gdzie chrom na podkładzie zachował się praktycznie jak piaskowy Humbrol 11. No niefajnie, tak czy inaczej - model HobbyBoss'a to kilka w zasadzie częsci, ale jakosc wykonania wyprasek i ogólnie spasowanie niezłe. Dużo ołowiu trzeba było dac w nos, by na równej powierzchni stał na kołach. Na metalizer poszedł sidolux, kalki i znów lakier. Model nie ustrzegł się też delikatnego washa zrobionego wamodem i artystyczną mieszaninką farb. Akurat chyba tylko z washa i zrobionej, a już pod owiewką niewidocznej tablicy przyrządów w kabinie - a szkoda. Kolejny MiG-15 będzie zatem w wersji polskiej, ale już z zastosowaniem innego metalizera - srebrzącego, miast dawac efekt polerki (co było domeną raczej amerykanów). Alclady zostawię do innych rzeczy (i do takich polerowanych maszyn jak F-86). Minusy modelu - cienkie spasowanie obu połówek kadłuba - na co było trzeba szpachli, a szlifowanie przyniosło zniwelowanie linii podziału, co trzeba było odtworzyc oraz ubogia kabina - tutaj dorobiłem deskę rozdzielczą oraz złe spasowanie hamulców aerodynamicznych przy ich złożeniu. Z plusów to niezłe wykonanie bez jakis nadlewek, ładne linie podziału oraz dobre kalkomanie. Wyszło jak wyszło, ogólnie trochę błędów za które mam nadzieję nie zjecie mnie aż tak bardzo, ale cos się nauczyłem przy pracy z tymi metalizerami. Zatem zdjęcia: I dwa zdjęcia stylizowane na lata 50-te:
-
Ale Niemcy posiadają DOLe z betonowymi stojankami, przykładowo w Bollingstedt, Adelsheim, Kirchardt, ale taki Boehringen ma w tym momencie asfalt na stojankach. Tylko Niemcy nie użytkują owych samolotów. Niewiele jednak wiem w tym względzie o Szwecji.
-
[PBG] USS Aaron Ward - Guadalcanal 1942 - 1:350 - Dragon
Halsey odpowiedział Marcin Rogoza → na temat → [O]Warsztat
No tu się widzę ładnie dzieje na dziobowej budce. Burty pomostu dajesz z zestawu? Aha i wielkie podziękowania Załoganci od ciebie przypłynęli, teraz są na piwie z kumplami z mojego, więc gromadka 12 marynarzy obala kolejne zgrzewki -
Wow, świetnie, u mnie w szafie też on czeka, a tu widzę, że robi wrażenie. Świetnie poszło z relingami. Jedyna rzecz która Dragonowi nie wyszła, to te łańcuchy - są za duże i sam szukam zamienników w biżuterii jakiejś starej, na pewno coś się znajdzie. Teraz podjąłem decyzję budowy z dnem, bo widzę na przykładzie twojego modelu, że to jednak nadaje powagi całej sylwetce
-
Aparat w macro zawsze powiększa elementy, gołym okiem tak to nie rzuca sie w oczy a razem z washem tworzy sympatyczny światłocień. To bój się boga, gdybym dał ci mój zestaw - 40D, miech i na końcu ruski mistrz makro - Industar... tyle, że wtedy nie wiem czy szpikulec szpilki zmieściłby się w kadrze ;) Jednak do modeli używam małpki z funkcją makro - starcza. Ale mniejsza o makro, bo wiem że sam jak robię zdjęcia modeli to potem robię oczy, że takie babole są tam... i wiem że to jest nader wyeksponowane, co w normalnym świetle i ogladaniu na żywo nie zdarza się. Czekam zatem na kolejne twoje modele, bo teraz skleiłeś mojego pupila (F-14), a ogólnie pracujesz na fajnej skali i modele robią wrażenie Pozdrawiam
-
Może następnym razem byłoby wskazane, jeśli widzisz wątek o budowie tego czołgu, zabrać tam głos. Modelarz może przejrzeć sporo dokumentacji i muzealnych wystawek, ale może nie zauważyć pewnych detali. Zatem jeśli jesteś biegły ekspert od T55 to pomóż, miast krytykować - to jest lepiej odbierane. Bo pisanie to tu, to tam niewiele często wnosi, ja jako modelarz, też nie będę 3 lat spędzać na przeszukiwaniu książek, internetu i zdjęć w poszukiwaniu jednego różniącego haka na wieży, czy owalnego bardziej lub mniej wlewu paliwa w samolocie czy innym modelu. Po to są fora i po to są wątki warsztatowe - indywidualne, gdzie warto po raz n-ty napisać to i owo danemu modelarzowi. Nie sądzisz, że pomoc jest jednak przyjemniejsza, miast krytyki? Pozdrawiam
-
Panie Marku - dlaczego Pan nie zabrał głosu w temacie warsztatowym, to by autor pewnie wyeliminował wytykane tu błędy merytoryczne. Teraz to faktycznie takie wbijanie szpili po fakcie. Tematy warsztatowe są właśnie prowadzone, by ktoś tak bardzo obyty i doświadczony jak Pan, pokazał co jest nie tak... a teraz nie ma co się dziwić, że ktoś odebrał to jako mądrzenie się, prawda? Pozdrawiam
-
Może będą diody LED w goleniach, lub przez golenie poprowadzone zasilanie do silniczka napędzającego śmigiełko...? A poważnie - chociaż zedrzyj izolację z kabelków (bo to chyba nie są linki, tylko druty?)
-
Wiesz nie gniewaj się, ale jak bym miał kupić "Anatolija" od Cymy, wolał bym pozbierać jeszcze i kupić coś zacniejszego... Ale po co droższe, mi chodziło tylko o materiał pod obróbkę a nie do lasu z kulkami 6mm... mniejsza bo robimy offtop - o dokładaniu i kupowaniu "zacniejszych" są fora ASG
-
O! ciekawe, dość się naczytałem jak to ich gdzieś wcięło bez śladu. Było to chyba opisane też w starej książce "Goście z kosmosu" czy jakoś tak... już nie pamiętam dobrze bo miałem to ze 20 lat temu, jeszcze będąc w podstawówce.
-
A już miałem o to pytać, bo ta kwestia mnie ciekawi jako fan wojny na Pacyfiku. Ale chociaż przybliż czy oba w tym samym malowaniu, czy każdy w innym?
-
Thank you warto było, bo tam też ukryta jest praca. Fajnie wybieliłeś powierzchnie, gdzie pracuje dopalacz Jeszcze raz dzięki Co do preshadingu, to twarde przejście może na zdjęciach jest ono wyolbrzymiane, ale nie wiem czy to tak wygląda na żywo. Ja jeszcze sam ostrożnie podchodzę do tej techniki. Ale warto spróbować z łagodną krawędzią tych linii, dadzą lepszy efekt.
