Skocz do zawartości

Halsey

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Halsey

  1. wymiękam! klasa!!
  2. Mam mieszane uczucia i mieszane wrażenie, malowałes wedle zdjęc i tego co masz w instrukcji?
  3. Tak na przyszłosc, szkoda ze tak obszerny Inbox i recenzja okraszone są tak różnorakiej jakosci zdjęciami. Ustaw może na przyszłosc jeden balans bieli, bo tu raz jest tworzywo żółte, raz różowe a raz szare. Pozdrawiam
  4. To trzeba było wpisać w szukajce... robiłem in-box tego modelu.... viewtopic.php?t=10591&highlight= pzdr. Nie szukałem inboxa, tylko interesował mnie wstawiony inbox modelu - przy okazji a nie z musu... to spora różnica Pozdrawiam
  5. A mój scenariusz jest taki, że atat się rozpoczął niedawno i własnie shodzą po drabinie. trzeba myślec wszystkimi kategoriami. Ja lubię sytuacje hipotetyczne, żartobliwe i poważne. Sam do swoich też tak podchodzę. Przy tej dioramce widziałem scenariusz filmu, jak to niemiecka załoga przez roztropnego dowódcę wkopała się w kamienicę, która owy czołg przykryła swoimi ścianami. Dzięki temu w Berlinie pojawił się punkt obronny z wielkim działem i nieprzeciętną kryjówką dla załogi, mimo że to Węgry, to jakoś ciągle ten Berlin mi się nasuwa.
  6. Owiewka jest przeskalowana, ale bez żadnego silnika wygładzającego - efekt pikselozy
  7. Halsey

    ES-3A SHADOW 1:48

    Szerszeń nafaszerowany elektroniką z przyciemnianymi szybami Świetnie, kolejny pokładowiec na forum O ile pamiętam, to tej wersji samolotu było tylko 16 sztuk. Dla mnie wykonanie jest w sam raz, lubię czyste maszyny pokładowe
  8. To się nazywa postawa dobrego obywatela, widzi słabej jakości zdjęcia, idzie - ba, pędzi wręcz kupić ten model, robi zdjęcia, odnosi model do sklepu z uzasadnieniem - nie mój rozmiar i wraca do domu. Dziękuję za uratowanie tematu inboxowego, bo interesował mnie ten akurat model! Pozdrawiam
  9. Dzięki za wartościowe wiadomości. Muszę powiedzieć, że M4A1 (chyba ta wersja) był moim pierwszym pancerkiem... 15 lat temu. Ale do Shermanów mam sentyment, lubię ich bryłę, podobają mi się. Dlatego chętnie oglądam kolejne modele tego czołgu - pomijając ostatnio widzianego różowego - co mi skojarzyło się z wybielaniem murzyna - no kompletnie nie przypadł mi do gustu, mimo dobrego dość wykonania... ;)
  10. Ale spadły worki a nie głowa kierowcy od przebitego pancerza, chociaż to był pewnie wymysł żołnierzy na froncie - skoro stanowiska okłada się workami, to czemu nie czołg... a do detonacji ładunku z panzerfausta wystarczyłaby pewnie stalowa płyta dospawana w odległości od pancerza właściwego (nawet nie za gruba). Jednak trzeba było mieć najpierw te płyty na froncie. Takie płytowe osłony były właśnie na panzerkach IV (chyba, bo akurat w pancerce jestem trochę noga, a mój konik to głównie Pacyfik). Na pewno dzięki workom szybciej spadał poziom paliwa w zbiornikach.
  11. Halsey

    S-300 PMU PST 1/72 klocek

    A dziękuję za wyjaśnienie, bo ja w pancerce nie jestem weteran i na samolotach to trochę inaczej wychodziło, dlatego byłem ciekaw. Pozdrawiam
  12. Halsey

    S-300 PMU PST 1/72 klocek

    Oglądałem warsztat, ładnie poszło, efekt fajny. Powiedz mi, czemu tak słabo widać efekt preshadingu na bryle pojazdu? Chyba, że to na zdjęciach tak słabo wyszło.
  13. Zaciekawiłeś mnie, dlaczego tak się działo? Worki powodowały w czasie uderzenia pocisku kalibru czołgowego jakieś następstwa? Czy może było to coś innego?
  14. Mnie na tym ostatnim zdjęciu rozbraja ilość worków z piasku, coś jak jeżdżący okop lub stanowisko ogniowe. No chyba, że to są worki z przyprawami wiezionymi z Chin do Europy, taki nowy szlak wojenno-handlowy, bo żołd był względnie niski.
  15. Wywnioskowałem po aberracjach chromatycznych i kontraście od skrajnych przepaleń po czernie - cyfrówki dają większy zakres tonalny. A nie masz dostępu chociażby do cyfrówki jakiejś niewybajerzonej - efekt były o niebo lepszy.
  16. Blady ze strachu, a nie tam zaraz karnacja
  17. Ale tu ten gość znów wyszedł sztucznie w stosunku do wklejonych ludków w tle.
  18. - Hans! Tylko szajse wrzuć bieg w tył, bo jak ruszysz w przód, to polecimy z tą ścianą do przodu i tyle nas zobaczysz! - krzyczy oficer z balkonu - Ja, ja ofizier, tylko nie mój był to pomysł by zaliczać wzgórze akurat w środku kamienicy! - odkrzykuje kierowca czołgu - Wilhelm! pilnuj rogu, bo kręci się tu gdzieś przecznicę dalej Tetka rosyjska - znów z nerwowym spojrzeniem na piechura z dołu macha Herman... A na balkonie zdobyczne wino rozgrzewa załogę, Herman jak zejdzie po drabince sam i to bez wypadku, to będzie kolejny dzień zaliczony do tych, które przeżyliśmy w tej wojnie.
  19. Moje pierwsze wrażenie jest takie, że dolna część czołgu była zanurzona w jeziorze przez o 40 lat, stąd te ślady korozji i typowego dla okrętów obrośnięcia różnościami. Góra już ok.
  20. Prawdę mówiąc... może tak: czym robisz zdjęcia? Wyglądają jak robione telefonem. Inbox w takim wypadku nic tu nie przedstawia, bo jest nieczytelny.
  21. Do mnie niedawno do tych bulai przyszedł jakiś specjalista z Wamodu, Putty się przedstawił i zaspawał jakimś własnym sposobem bulaje. Potem przyszedł szlifierz, żeby tu i tam trochę kątową, potem płaskim szlifem pojechać i mu jeden bulaj się skruszył. No i zaczęła się afera, szlifierz na Puttiego, tamten spec, że szlifierz za bardzo forsował sprzęt. W efekcie stanęło na tym, że ten z Wamodu uniósł się honorem i powiedział że z baranami nie pracuje. To go zwolniłem i wziąłem jakiegoś z Tamiya, podobno lepszy spec, kolega mi go polecił.
  22. Kibicuję, jestem strasznie ciekaw efektu końcowego, chociaż wiem że będzie swietnie.
  23. Da się zrobić i bez dedykowanych, własnymi patentami, ale mniemam, że jeśli będzie to model wzięty to ktoś obkuje go blachą
  24. Matchbox, robił kiedyś dwa zestawy Kit Number PK 406 i AMT Kit Number 7128 I jest to wersja F-14 nie tyle wczesna, co jeden z egzemplarzy przedprodukcyjnych może coś takiego, co pokazało się w 1972 roku na USS Independence, możliwe że nawet XF-14A Ale nie jest to jedyny model w wysuwanymi stabilizatorami wraz ze zmianą położenia skrzydeł. Ja około 10-15 lat temu miałem jeszcze zestaw chyba Monogramu nr 1104, ale nie dam głowy że to był akurat Monogram, bo około 8 lat temu owy F-14 wpadł w płaski korkociąg... Ale tam również był mechanizm wysuwający stabilizatory przy złożeniu skrzydeł. Muszę jeszcze do szafy zajrzeć, bo mam obecnie coś z Academy i wydaje mi się, że tam to nie będzie działać, bo nie widziałem żadnego zaczepu, który by to powodował. EDIT: Sprawdziłem, w Academy nie ma tego bajerka.
  25. No że tak powiem, mam jeszcze kilka (naście lat) na nadgonienie ciebie względem jakości tworzonych modeli, mam nadzieję że zdążę ;) Ja już siedzę w pierwszym rzędzie i obserwuję co dalej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.