Historia ciekawa, od tego jest forum, by takie informacje dopisywać do cudzych warsztatów/galerii, po to są fora. Teraz sam już też wiem, co się działo faktycznie z tą maszyną. Każdy interesuje się pewną dziedziną z gatunku militariów, modelarstwa itp. Ale nikt nie jest alfą i omegą we wszystkim. Dlatego i ja coś wartościowego zawsze znajduję na forum w takich komentarzach.
I przepraszam, ale się tak wetnę bezczelnie z pewnymi refleksjami.
Ze zdjęciami się zgodzę, ale myślę, że zbliżenia pokazałyby nieciekawe detale, które również gołym okiem nie są dostrzegalne. Dlatego czasem lepszym i bardziej bezpiecznym zabiegiem jest robienie ogółu, miast szczegółu. Aparaty w opcji makro wyolbrzymiają conieco.
Natomiast co do błędów technicznych - w tym wypadku w modelarstwie bardziej pasuje określenie - merytorycznych, dlatego, że techniczne są przypisane bardziej do warsztatu i technik wykonania modelu.
Moim zdaniem RH podchodzi do modelarstwa z własnej najbardziej pasującej jemu strony. To ma sprawiać przyjemność. Jeden buduje model samolotu w skali 1/48 3 lata, bo robi ożebrowanie wnętrza, które potem skryje pod kadłubem i to lubi. Ma wtedy satysfakcję z poprawnie merytorycznego wykonania modelu. Jest też inna strona - mniej babrać się z tym czy klamka była pod kątem 15 czy 18 stopni i czy miała kolor złota czy platyny, a skupiają się na budowaniu modeli, które dostarczają nam producenci. Wtedy budujemy szybciej, mamy większą kolekcję i to sprawa ogromną satysfakcję.
Ja osobiście podziwiam właśnie RH za ten styl, wiem, że często merytorycznie można w modele coś pododawać, ale jego modele są estetycznie, efektownie wykonane. Mnie się ten styl bardzo podoba.
Ale w tej sprawie niech wypowie się nasz twórca - RH.
Pozdrawiam