Halsey
Użytkownicy-
Liczba zawartości
627 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Halsey
-
Model skończony całkiem niedawno, wypada zrobić jakąś galerię tego nietypowego projektu
-
Niby tak, ale np. w "Hot Shots!" jest scena, jak facet z dmuchawą sprząta z pokładu suche liście... ;-) To prawie jak scena z Ak-47 w czterech pancernych, jak Grigorij, gdy płyną na barce strzela z niego serią... no zdarzyć się może
-
No bo właśnie na pokładach lotniskowców błota trudno było uświadczyć, dlatego trochę mnie zdziwił ten kolor, czy to ziemi, piasku czy podłoża z gliny. Chodzi o to też, że nie zauważyłem na stojących na pokładach samolotach takich śladów eksploatacji. Bardziej może starta lekko farba by tu pasowała (do podkładowej, lub aż do samej blachy)?
-
Jesteś uprzedzony po prostu do Eduarda ;) mówię Ci ;) No dobra a tak poważniej - czyli to ślady od butów i błota tam na skrzydle?
-
Na razie jeszcze oglądam i analizuję sobie model. Fakt faktem pierwszym spostrzeżeniem są mocno zaakcentowane plamy oleju na osłonie silnika, jakby oberwał w instalację oleju... która tam się nie znajdowała, a te silniki aż tak nie pluły smarem. Moje pytanie jest jednak o te czerwonawe plamy na skrzydłach przy deptaku obok kabiny, dlaczego takie? Jak po walce z Eduardem oceniasz teraz sklejalność i ogólnie model?
-
Owa linia łączenia blach poszycia pod spodem kadłuba zaczynała się od tej pokrywy i szła do pokrywy koła ogonowego (zaznaczyłem na czerwono). Szef jest dlatego tam, bo łączy się tam poszycie okalające kadłub, w innych miejscach, blachy już docierają do innych elementów i tylko tu jest to miejsce gdzie ta linia winna zostać: Co do merytoryki, to taka Hasegawa nie lepiej wypada, a nawet gorzej, bo ma zły kształt osłony silnika, niby niuans, ale dla mnie ważny. O lufach tylko wspomniałem, nie są takie złe, ale ja po prostu spasowałem sobie igły i porobiłem sporo takich zestawów półcalowych kaemów do Hellcatów i P-47. I nie umniejszaj się w kwestii eksperta od P-47 Podoba mi się, że nie zrobiłeś dodatkowego nitowania blach, jak niektórzy to robią i to jeszcze z dużą przesadą, jakby był przestrzelony z kaemów równiutko po liniach ;)
-
Ale musisz przyznać, że spasowanie części i merytorycznie samolot jest bardzo poprawnie zrobiony a to bardzo ważne. Będę obserwował, bo sam skończyłem już jeden Eduarda (galerię dam niebawem), drugi w toku, a trzeci w kolejce. Widzisz Timi, ty jesteś specjalistą od P-47, ja przepadam za tym monstrum Malowanie widzę z Princetona? Nie wiem czy dobrze widzę, ale zaszpachlowałeś spodnie całe łączenie połówek kadłuba? Kaemy w tym modelu polecam zrobić z igieł od strzykawek (jedna wsadzona w drugą) - fajny efekt. I bardzo jestem ciekaw Twojej metody na zrobienie charakterystycznych okopceń.
-
A dlaczego mówisz, że stawianie go na równi z Tamiya jest nie na miejscu? Moim zdaniem ten Hellcat w tej skali to najpoprawniej wykonany model Hellcata, ale też przyjemnie się go skleja.
-
MiG-29UB w towarzystwie PZL-130 ORLIK skala 1:48
Halsey odpowiedział jacek g. → na temat → [L]Galerie
Ogólnie fotografie modelu robią wrażenie, efektownie to zakomponowane. Nie bardzo rozumiem stwierdzenie: "I zbyt krótkie cienie jak na zimowa porę" - a jak to zostało stwierdzone i na czym polegała ekspertyza, zapewne forma "na oko"... Nie znamy kąta ustawienia podłoża, ani innych parametrów... Ja też bym poprosił o kilka zdjęć zbliżeń, szczególnie kabiny, owiewki, podwozia i dysz. -
1. Kuzniecow i tak pewnie nic lepszego i większego od Su-33/35 nie weźmie na pokład, bo to są gabarytowo już spore samoloty, a w najbliższej przyszłości wątpię by coś nowego powstało, raczej prędzej odstawią okręt do rezerwy. 2. Aż jeden, w dobie ich deficytu finansowego raczej skierują się w utrzymaniu tych okrętów co mają. Dopiero wprowadzili nowiutki okręt podwodny
-
Piter piszesz o lotniskowcach eskortowych? Te budowane metodą potokową na bazie statków typu Liberty? Dzidasowi chodziło pewnie o opancerzone lotniskowce floty takie jak HMS Illustrious czy HMS Indomitable, które okazały się bardzo odpornymi nosidłami samolotów w czasie ataków kamikaze pod koniec wojny.
-
Su-33 na windzie Kuzniecowa mieści się na styk, dobrze ilustruje to ten film: Koła Su dotykają krawędzi windy, cała sekcja samolotu z tyłu za podwoziem wisi już nad wodą. Na zdjęciach Twoich od góry: na pierwszym samolot jest wysunięty do krawędzi kołami, przez co osłona radaru jest już za linią hangaru i nie zahaczy o pokład - zdjęcie z ukosa, więc może się wydawać, że tak nie jest, na drugim samolot jest nie do końca wyprowadzony z hangaru. Okręt miał mieć brata Varyag, został jednak sprzedany, częściowo jest to tu opisane: http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ship/row/rus/1143_5.htm W latach osiemdziesiątych zaczął być budowany kolejny lotniskowiec projektu 1143.7, w 1991 roku po rozpadzie Związku Radzieckiego budowę anulowano. Wcześniej pływały jeszcze takie namiastki lotniskowców projektu 1143 powszechnie zwane klasą Kiev, nośniki pionowzlotów Jak-38 i Jak-144
-
Zagłosowałem, chociaż do ankiety dokopałem się chyba wczoraj i głos oddałem nim doszedł mail z informacją. No ciekaw jestem, czy dobrze trafiłem z wyborem.
-
Harushio Class,Oyashio Class,Russian SSK Class - 1:700
Halsey odpowiedział Robert822 → na temat → [O]Galerie
Oyashio nie jest też wdzięcznym modelem HobbyBossa, ponieważ na łączeniu obu połówek kadłuba jest jakaś forma powłoki anechoicznej, poza tym obie połówki w odróżnieniu do całej serii HobbyBossa w tej skali, to jest najgorzej spasowany orkęt, reszta jest wręcz wzorowo (a mam wszystkie jakie wyprodukował, nawet sklejone). Łatwym z tej serii, a też posiadającym obłożenie kostkami wyciszającymi jest Typhoon, na łączeniu kadłuba z części nie pozostaje po lekkim szlifie nawet gram śladu. -
Mają dobrą i solidną sprzątaczkę
-
Harushio Class,Oyashio Class,Russian SSK Class - 1:700
Halsey odpowiedział Robert822 → na temat → [O]Galerie
Gustowny róż? Haha, o tak! Niemniej pomysł z modelami przedni, doceniam inwencję twórczą Roberta -
Harushio Class,Oyashio Class,Russian SSK Class - 1:700
Halsey odpowiedział Robert822 → na temat → [O]Galerie
No takiej wariacji nie widziałem a sam skleiłem te maleństwa Tylko mi trochę brak odwagi pokazywać moje pierdółki. Tak, krowie Kilo rządzi swoją drogą, to bardzo dobry kamuflaż wód arktycznych lub w czasie ostrej zimy. Mamy wzór na polskie kamo do Orła - bo w sumie to najważniejszy okręt wojenny w naszej marynarce i to kamo leży gustownie Pozostałe zebrze i tygrysie również gustowne. Ciekaw jestem jakie byś dał na amerykański załóżmy klasy Los Angeles lub Sea Wolf. -
Można je zdjąć (RBFy), a gdzie blaszki kolegi Wojtka, aaa?
-
Jezu... To ja połowę tego rozpocząłem (ilość), ale skończyć nie mogę (no z bilansem jednak 2-4 modeli w tym roku wyjdę - skończonych), a ty 41? Bardzo fajny model, co śmieszniejsze dziś przy pomocy przyjaciela nabyłem właśnie dodatek do gry Battlefield o Wietnamie - a co, stary wyga też może pograć sobie...no Jak to czasem potrafią się różne rzeczy zbiec Fajny model.
-
"Plastyk" dla sentymentalistów: IŁ-2m3, Jak-1M, P-
Halsey odpowiedział drabik → na temat → [L]Galerie
Pytam, bo ostatni raz widziałem te części u mnie w jakimś pudle koło 1988 roku, a to już trochę czasu. Wiem tylko, że jeden z modeli miał białe części... chociaż powinienem je mieć jeszcze w pudle z jakimś śmigłowcem Mi... będąc na święta u rodziców poszukam "skarbów"... -
"Plastyk" dla sentymentalistów: IŁ-2m3, Jak-1M, P-
Halsey odpowiedział drabik → na temat → [L]Galerie
A wracając jeszcze do Czapli... wypraski nie były czasem z białego tworzywa? -
[11.11] Breguet 19 Warszawa-Tokio-Warszawa - HitKit - 1:72
Halsey odpowiedział Tleli → na temat → [L]Warsztat
Zazwyczaj malujesz ją od lewej strony na biało i wklejasz pod blaszkę. Pokazane jest to na zdjęciu instrukcji mniej więcej. -
Michale Czyżbyś wolał kolejnego Messera czy też foke. Jak dla mnie to dobrze, niech pokazuje się jak najwięcej w naszych barwach. Zapomniałeś o Hurrym w 1/24 ') Nie nie, akurat za krzyżakami nie przepadam, więc spokojnie wolę 15 hurricanów w jednym polskim malowaniu, niż dwa FW-190 w niemieckim... Tak, właśnie chodziło mi o Twojego w 1:24, a nie jak błędnie napisałem 1:32, bo ta skala 1:24 jeszcze nie wtarła mi się do świadomości na tyle, by kojarzyć ją z samolotami, a nie samochodami cywilnymi. Tym bardziej to dziwne, że nie pamiętam, bo akurat Twojej maszynie robiliśmy z Wojtkiem sesję fotograficzną.
-
A to trochę nietypowe podejście... rzekłbym... nietypowe bym rzekł. Poza tym całkiem ok, tylko... przejadło mi się już to samo malowanie, to n-ty model z rzędu z adolfkami, ale mamy porównanie skal - od 1:32 przez 1:48 do 1:72 i kto jak wystylizował je, można zobaczyć różnice podejścia do tego typu zabiegów na bazie tej samej maszyny. Znając Airfix'a, to pewnie model za bogatej kabiny nie miał co?
-
Bo i zaczyna, rzecz sam sobie przestudiowałem w teorii, że po co czasami kichać się za przeproszeniem nad ultraprecyzyjnym kolorem, bo drobnych różnic i tak nie odróżnimy - a to oglądając model w różnym świetle, a to różnie zrobione zdjęcie. Teoretyzując: zastosujesz dany kolor/farbkę, napiszesz że użyłeś MM a faktycznie pokryłeś model Humbrolem o ciut innym odcieniu... czy ktoś to zauważy? W życiu
