Skocz do zawartości

Halsey

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Halsey

  1. Sam też szukam - to jedyna zbliżona wersja tej maszyny http://www.mojehobby.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=115104&kateg=267389 właśnie - Zwiezda, nie wiem jak ma się jakość w tym wytworze, mniemam że może być kłopotliwie... ale cena dość dobra. W domu stoi już 1/72 z Italeri bodajże (nie pamiętam, bo kupowałem i sklejałem ok 10 lat temu). http://www.mojehobby.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=1540039&kateg=267351 to jest piękne... i diabelnie drogie, nie na moje obecne fundusze... a gdzie można złapać coś w 1:48? EDIT: http://www.mojehobby.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=106120&kateg=267371 - cena przystępna
  2. No to patrząc na Oyodo z Fujimi i zdeptany Zuikaku z Fujimi, to dałbym tę firmę na ostatnie miejsce, ale podobno nowe modele Fujimi są dużo lepsze. Hasegawa średnio mnie przekonała sklejając Alabamę, jej lotniskowiec Essex - jeszcze nie sklejony wydaje się dużo lepszy. Natomiast Aoshimę w zasadzie nie dłubałem, a pewnie niebawem to zrobię, jednak są różne opinie na jej temat, niekoniecznie pochlebne. Tamiya - tego najwięcej posklejałem - zarówno niskobudżetowe Prince of Wales, Nelson, jak i większe Yamato, Agano i obecnie Hood. Klasyfikowałbym to 1. Tamiya, potem Hasegawa i Aoshima, a potem Fujimi - mówię na chwilę obecną i wydane modele (ich jakość)
  3. Zapomnieliście jeszcze o Dragonie i Trumpeterze, gdzie Dragon (nowsze modele) stoi bardzo wysoko. Trumpek nie wiem, bo nie kleiłem jeszcze żadnego shipa z tej firmy.
  4. I zrobiłem, było dobrze, ale odstawiłem aerograf na chwilę - nie wiem jaką - w tym czasie możliwe że odparowało część rozcieńczalnika i potem poszła babka paskowa, ale bez tragedii ;)
  5. Browarek wypity, budulec mamy, skuszę się teraz na te kurtyny ;) I to był ekstra pomysł, przyjemne a potem pożyteczne! poprzedni budulec wyrzuciła żona, dlatego miałem deficyt Co do zdjęc, to jechałem tym razem jeszcze jakims starym Olympusem gdzie wyciąg barwny jest jaki jest na szybko, faktycznie pomarańczy nie ma takiej, jest typowa barwa piaskowa. Dostanę w weekend na powrót lustro, to i RAWy dadzą mi poprawne barwy. Kaszki na pancerzu aż tak nie musiałem poprawiac, bo starłem pierwsze psiknięcie (mało tego było) i po rozcieńczeniu dalszym poszło już równo i ładnie.
  6. O majne Vulcan! Poza tym inne ciekawe maszynki jak B-25, no bajka
  7. Ciekawa historia samolotu, ale też sam model bardzo czysto wykonany. Przypadł mi bardzo do gustu. Należą się pochwały
  8. I poszła bazowa - dałem zbyt mało z początku rozcienczalnika wamodu do farby i robił się drobny piasek, potem to poprawiłem. Efekt - piaskowy dziadek... i od tego miejsca zaczyna się najlepsze, bo teraz można cos porządnie zrobic na nim Do pomalowania zostały jeszcze kółka, ale to jest drobnostka i teraz zajmiemy się detalami
  9. To poprosimy jeszcze o producenta, skalę modelu (1:144?) i czym malowane oraz jakim sposobem.
  10. peter Na kurtyny przeciwpyłowe z blaszki nie mam jak się porwać, bo brak mi teraz takiego budulca, mam tylko folię aluminiową - aczkolwiek o tym myślałem kermit zaba Papierem krawędzie objechałem po zrobieniu zdjęć ale często tak jest że w tej skali nieraz pewne rzeczy się przeoczy przy takiej liczbie detali, ale dzięki za zwrócenie uwagi Dziś pójdzie farba bazowa
  11. Się stawiam na pokład - Buchanan x1 - wersja z zatoki Tokijskiej w 1945 r. Waloryzowany blachami niededykowanymi (prócz tymi z zestawu) i własnymi pomysłami. Model już nabyty, dodatki też
  12. Woo, ideał na jakis większy klasy Nimitz lub chociażby na cos a'la Ticonderoga czy Alreigh Burke
  13. I teraz ostro... model musi zostac skończony do weekendu, ot takie założenie, bo zaniedbuję sklejanie innych maszyn wodno-latających Challenger jest na etapie przed położeniem barwy zasadniczej, odpusciłem preshading, ale dopalę mu washem i innymi pierdołkami... Lusterka pójdą do wymiany, reflektory już zmodyfikowałem by patrzały w przód, a nie jak to Trumpek zrobił, że swieciły metr przed pojazdem, a gdy doszedł pancerz czołowy, to pewnie tam by było najjasniej Antenki dojdą potem, bo robiąc dzis antenkę z tworzywa Trumpka (ramki nad swieczką) zrobiło mi się olinowanie do modeli w skali 1:700 - i dobrze, bo potrzebuję Koła oczywiscie nałożone na sucho, wieża też, to przytwierdzę po psiknięciu bazą. Znalazłem też fajne zdjęcia dokładnie tej wersji Challengera z Iraku i mam podstawę do zrobienia detali eksploatacyjnych, a i pewnie co nieco tam znajdę, by dorobi do modelu, mam jeszcze czas przed malowaniem, więc studiuję zdjęcia.
  14. Pamiętacie jak w Czterech pancernych odstrzelili im wieżę i wpakowali się całym podwoziem w stóg siana? No to tak wyglądał Rudy po doczepieniu mu skromniejszej wersji wieży ;) Odpowiem za autora, bo śledziłem temat: Wątek warsztatowy był tu viewtopic.php?t=14050
  15. Halsey

    T-34/85 HOBBY BOSS 1:48

    Nie nie, to już nie te czasy co kiedyś, mam skalibrowany monitor LCD pod poligrafię (offset) i jednak są za jasne - staraj się dawać zdjęcia obrabiane pod względem prezentacji na ekranie.
  16. W międzyczasie, kiedy w stoczni mam 2 okręty (Independence i Bunker Hill), w hangarze produkuję B7A2, to w garażu zapodałem sobie cos współczesnego. Wybór padł spontanicznie trochę na Challengera, bo to jedyny chyba brytyjski wyrób tamtejszych specmajstrów pancernojezdnych od czasów II wojny, który podoba mi się wizualnie. Postanowiłem pomęczyc Trumpetera. Model w skali 1/72 - w pancernych nie przepadam za tą skalą, ale podpasuje mi później do małej i nietypowej dioramki. Zobaczmy zatem co dzwoni w pudełku: I detale: Najbardziej jednak boję się tego: Gumiaków, mam złe doswiadczenia z budowanegook 12 lat temu "tygrysa" z twardymi gumowymi, że niech je szlak podeszwami jezdnymi. Te są miękciejsze i węższe, ale niesmak i trauma pozostały... Modelu nie będę jakos nadzwyczajnie przyozdabiał metalami, bo takowych nie mam z uwagi na skalę i fundusze. Jednak model jest już jak na tą skalę, bogaty w częsci w liczbie 105 sztuk Mam taki dylemat, czy model potraktowac po macoszemu, czy zrobic go lepiej, niż to co oferuje pudełko... wyjdzie w praniu. Po częsci merytorycznej, pora na praktyczną, wolny weekend, więc od wczoraj zdążyłem już co nieco zrobic przy nim... Otóż tył, brakuje na tej sciance zbiorników paliwa, muszę jednak sprawdzic, jak było odprowadzane paliwo z nich, może da się cos dorobic tutaj Spód, przy wannie pogrzebałem trochę - szlify z drobniutkich nadlewek, a trumpek zawsze gdzies takie mikroskopijne niespodzianki zostawia, jednak mało męcząca była to biesiada, jeszcze szlif dostanie koło napędowe od gąsek, mimo, że nie będzie tego potem widac, bo to wewnętrzna strona, to jednak komfort psychiczny pozostanie. Tutaj małe pasowanie z górną częscią skrzynki noszącej obrotową walizkę z lufą - zwaną na czarnym rynku wieżą Reflektorki... zastanawiam się czy nie podłubac przy nich, wiem że są mikroskopijne, ale jakby nawiercic i dac podkład srebrny a na to szklane wypełnienie z humbrolowskiego ClearFixa? Tutaj porównanie z 12-latkiem na którym nabawiłem się traumy gumowej dżdżownicy - tygrysek to już w zasadzie odpad, który służy testom balistycznym nowej armaty Challengera oraz przygotowany jest na zardzewienie i zabłocenie. W zasadzie miał temu posłużyc Sherman, ale zapodział się ostatnio gdzies, więc postawiłem na Tolka Banana zwanego potocznie Tygrysem A tutaj objawił się brak Trumpetera, zapomnieli o załodze, musiałem więc zrobic ją własnymi srodkami No to efekt jednodniowego posiedzenia (w zasadzie skakałem między Silent Hunter 4, Grummanem F6F-5 - któremu znów połamałem smigło, chwilami na BF1942 a owym Challengerem). W chwili obecnej gotowe są już wszystkie koła, teraz myslę, co mu doczepic, zmienic, dołożyc a czego Trumpek zapomniał. Jutro kontynuujemy. Pozdrawiam H.
  17. Wóz amunicyjny i tak można (powinieneś dokupić). Zatem mistrzu pędzla, a już absolutnie w tej skali - polecam, będzie idealnym uzupełnieniem model wykonany doskonale, boję się że nawet z aerografem i laserem tnącym nie dorównam tobie w jakości - bo to fakt, a nie przypuszczenie.
  18. Da się to naprawić, jaka to była dokładnie taśma?
  19. Na wyposażeniu w standardzie mieli sypialnię, łaźnię i kuchnię? Bo pewnie by się zmiesciły...
  20. Zabrzmiało jak produkt motoryzacji o nazwie Trabant ;)
  21. O no pięknie dziękuję za 1-groszową prezentację mam pogląd łącznie z tłem jaki on duży jest, czyli w zakresie jakby wielkosciowym tego co ja sklejam (1:700)
  22. Halsey

    KV-2 1/35 Trumpeter

    A można powiedzieć że wieża ma kształt sejfu to dlaczego i nie drzwi Bo w środku jeździły skarby Stalina, ot i całe wyjaśnienie konstrukcji ;)
  23. Halsey

    Beeeeeeemka

    Odgrzałeś najstarszy kotlet świata pisząc w temacie z kwietnia 2006
  24. Z samolotami wujka S. to i polskie P11 pewnie by nie miały problemów, na Pacyfiku były troszkę inne realia... może też i zaważyło doświadczenie pilotów, ale ogólnie ta konstrukcja była nieudana i dobrze, że nie trzymano tych gruszek na siłę w pierwszej linii
  25. Halsey

    PZL P-11c (PZW 1/72)

    Detal w tej skali powalający, brawo za całość!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.