Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Całkiem w porę. Nad Dieppe latało kilka dywizjonów już na Mk IX.
  2. Może Spitfire Mk IX?
  3. Wysokość cyfr na obłym kadłubie zmniejszy się o jakieś 10-15%, ale nie ma siły, żeby jakoś zwiększyła się grubość kreski.
  4. Jedyną przeszkodą powinna być jakość kartonu, który można nasączać różnymi substancjami ( np. Paraloid 72 stosowany przez konserwatorów starodruków) dla uniknięcia łamania się go na zagięciach. Szczególnie wydania z lat 80-tych są kruche i pożółkłe. MM drukowano w olbrzymich nakładach. Ciągle pełno tego na serwisach aukcyjnych. Nie ma co żałować, bo nasi spadkobiercy wywalą to i tak na makulaturę. Mam też kolegę, który przemalowuje stare numery i próbuje poprawiać oznaczenia. Pracuje w Paint metodami, które każdy grafik by obśmiał, ale sam się nauczył i daje radę. Mam od niego takie poprawione, wydrukowane na porządnym kartonie.
  5. Ja tam nie widzę żadnych zmian wobec oryginalnego rafowskiego kamuflażu. Fly może ma inne fotki, ale wątpię. Rakiet i masztu anteny też nie widzę.
  6. Mam nadzieję, że ciągną temat włoszczyzny, bo ja raczej niechętnie wymienię tamiyowskie Dzbanki na ibegowskie. MC.200 mam tylko starego Revella, a MC.202 Hase, czy ITA są już lekko przestarzałe.
  7. A pokazali na Babarybie MC.200 i 202?
  8. OK, widocznie Japończyk tak to zinterpretował, podawałem z przetłumaczonego przez Google jego wpisu. Jeśli AH pójdzie za jego rysunkami, to zaznaczyłem na pomarańczowo moje priorytety.
  9. Akurat ten problem w P-36 został przez AH poprawiony. Jumpei to opisał na swoim blogu. https://soyuyo.main.jp/h75/h75.html#tuiki Japończyk zauważył problem, ale na swoim blogu opisał go jako kompromis dla spasowania obu wersji limuzyny kabiny. Nie da się jej zrobić w 1/72 tak cienkiej, żeby zarówno otwarta i zamknięta pasowała bez małego odstępstwa od planów. Przy okazji mogę sprzedać coś, o czym japoński Mistrz może nie wie. W AH nie biorą jego planów bez dokładnej weryfikacji. Pierwsze zdjęcie po modyfikacji dyskutowanego problemu.
  10. Są dwie szkoły. Można też jak Eduard i IBG, gdzie premierowe wydanie jest typu Royal Class, czy Black box. I wtedy kupujesz dwa zestawy od razu;)
  11. Wydrukowane są W.Gr. Kokpit 3D jest jako opcja w preorderze.
  12. Są też takie zestawy, że po wypakowaniu nie sposób włożyć ramki z powrotem i zamknąć pudełko:) Black Box z IBG kosztował mnie dłuższą chwilę, zanim się uporałem. Poszli za rozporządzeniem EU zanim weszło w życie:)
  13. No niestety. W ostatnim czasie ubyły mi 3 sztuki, takie do sklejenia. Poszły w dobre ręce, ale natychmiast włączyłem powiadomienia w serwisach aukcyjnych, bo jak mam za mało, to czuję niepokój.
  14. Były też modele robione pod wymiar pudełka. Dziwne skale niektórych amerykańskich zestawów wynikały z unifikacji kartonów. Dziś chyba cena opakowania jest mniejszą częścią kosztów produkcji, niż kiedyś?
  15. Będą po dwa zestawy Jaka w pudełku
  16. Siedzisko kierownika. Pierwszy raz się zamachnąłem na taką trójwymiarową bryłę z HIPSu.
  17. Pierwsza ćwiartka zajęła mi więcej czasu, niż reszta. Kombinowanie i próby zajęły mi najwięcej czasu. Taka łamigłówka. W czasach druku 3D umiejętność przycięcia kilkunastu sztuk pręcików o dł. 2,8mm jest bardzo vintage.
  18. Kötare ma utalentowanego projektanta. Człowiek stworzył model prosty w montażu, a jednocześnie bez wielkich kompromisów wobec wierności oryginałowi. Jestem na tak.
  19. Z kronikarskiego obowiązku: P.11c to jeszcze PZW Siedlce, jeśli myśleć o czasach PRL. PZW najpierw przejęły formy od Ruchu i te trafiły do Pruszkowa (obecnie dostępne w sprzedaży u Big Model, swoją drogą imponująca żywotność form, wykonanych prawdopodobnie w Anglii przez narzędziownię Airfixa), a w 1989 wydało swój zestaw, znacznie lepszy, tłuczony potem przez Mistercraft, też ciągle do kupienia.
  20. letalin

    Ił-18 Krugozor 1/100

    Próbny wydruk kołpaka z drukarki. Filament PLA, dysza 0.4mm. Da się spiłować na gładko po szpachlowaniu. To pierwszy projekt mojego syna w 3D. Jest dla mnie OK. Gorzej ze śmigłem, bo to b.skomplikowany kształt i on nie ma pojęcia jak to ugryźć, ale może ogarnie.
  21. Te co mam na tapecie, to angielska produkcja.
  22. To typowa wada tego zestawu. Mniej, lub bardziej wszystkie są krzywe. Produkcja Revell z lat dziewięćdziesiątych jest pod tym względem lepsza. Inne tworzywo, mniejszy skurcz. Na zdjęciu inny egzemplarz MB z ok.1974. Też rogal, ale na szczęście bez wygięcia do przodu, bo na tym co robię był też rogal w widoku z góry. przód i góra tej części silniej się kurczyła i wyginała dość kłopotliwie. Monogram też był wygięty, ale tam będzie skrzydło z żywicy, już wyprostowane. Żywica bardziej podatna na takie zabiegi.
  23. Wymiękł na naciągach.
  24. Prace trwają, w weekend przespieszą. Te otwarte żaluzje może odwrócą uwagę od zmyślonego kształtu osłony karteru. Monogram jest w tym miejscu ładniejszy. Pierścienie Townenda obu modeli b. się różnią, ale żaden nie leży w planach. Trudną do usunięcia wadą jest wygięcie skrzydeł. Górny płat prawie wyprostowałem gorącą wodą i przemocą, nie bez drobnych strat, a teraz odkryłem, że dolny jest też pokrzywiony. Oby nie popękał przy prostowaniu. Krzywy sprawi, że podpory międzyskrzydłowe nie będą pasować.
  25. Dla niektórych, to Academy jest nawet słabszy, niż jego pierwowzór z Hellera.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.