jarek38
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 679 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jarek38
-
RWD-2 - samolot sportowy i turystyczny. Był rozwinięciem konstrukcji RWD-1. Prace nad samolotem rozpoczęto jesienią 1928 roku, ukończone zimą. Wiosną 1929 roku w warsztatach Sekcji Lotniczej KMSPW na terenie Politechniki Warszawskiej zbudowano prototyp. Oblotu dokonał jeden z konstruktorów J. Drzewiecki w lipcu 1929 roku na lotnisku mokotowskim. Jeszcze w tym miesiącu Żwirko i Wigura wykonali na samolocie lot dookoła Polski, trasę 1200 km pokonano w 10 godzin lot. 9 sierpnia na RWD-2 wystartowano do lotu dookoła Europy, po miesiącu (6 września) maszyna powróciła do Warszawy pokonano 5000 km a czas lotu wyniósł 42 godziny. W tym czasie był to najlepszy Polski samolot sportowy. Jesienią 1929 roku RWD-2 wystawiono do zawodów "I Lot Południowo Zachodniej Polski", zakończony zwycięstwem. Jedyny zbudowany egzemplarz był intensywnie użytkowany i już 16 października 1929 Franciszek Żwirki i Antoni Kocjan ustanowili międzynarodowy rekord pułapu wynikiem 4004 metry (w klasie II samolotów turystycznych) W maju 1930 roku samolot wystawiono na Mityngu Lotniczym w Brnie, w tym roku napłynęły zamówienia na kolejne maszyny. Trzy RWD-2 zamówiło Ministerstwo Komunikacji z myślą o wystawieniu samolotów do II Challenge w 1930 roku. Samoloty wystartowały w zawodach z numerami konkursowymi P3, P4 i P5. Podczas konkurencji technicznych wygrały jedną z konkurencji pod nazwą "Minimalne zużycie paliwa" przelatując 100 km ze średnim spalaniem 5,2 l/100 km lecz same zawody ukończyły jedynie dwa samoloty na miejscach 19 i 21. informacje zaczerpnięte z internetu Model powstał w oparciu o zestaw żywiczny firmy MK (Marcin Kuźniar) RWD 2 w skali 1/72 i jak na takie maleństwo i do tego pierwszy model firmy MK, to muszę przyznać, że został on zrobiony bardzo starannie. Przeróbki w modelu dotyczą wysokości i kształtu kadłuba w tylnej i przedniej części, kształtu otworów okien, kształtu i wielkości owiewek goleni podwozia, śmigła. Do silnika dodane zostały przewody do świec, popychacze zaworów, kolektory ssania, rury wydechu. Od podstaw zrobione zostało wnętrze kabin, które zacząłem od pocienienia burt, następnie dodane zostało olistwowanie, wręgi, podłoga, zbiornik wewnętrzny paliwa, fotele, pasy, drążki, orczyki, deski z zegarami, drzwi do kabin i korba do uruchomiania silnika w razie "zgaśnięcia" w locie. Od podstaw powstał również statecznik pionowy, poziomy, stery wysokości, płoza ogonowa, felgi z widocznymi szprychami, opony. Z blaszki zrobiona została owiewka silnika, łącznik skrzydła z kadłubem, zamki mocowania skrzydła, wyloty powietrza za silnikiem. Zapraszam do galerii RWD 2 SP-ADH na którym pil. E. Więckowski z mechanikiem A. Gajewskim zajęli 21 miejsce na II Challenge 1930 roku.
-
Świetny model pięknego samolotu pięknie wygląda grubość, czy też cienkość ścianek wlotu powietrza, wnęk podwozia, chłodnicy, wnętrze klasa!. Coś niecoś bym oczywiście zmienił, ale każdy ma własne spojrzenie i nie ma o czym gadać. Gratulacje!
-
Świetny model, wielkie, wielkie brawa. Od kamo, do obtarć, robi świetne wrażenie Gratulacje!
-
Świetnie pomalowany i delikatnie "zmęczony", widziałem na żywca w Koszalinie . Pierwsze fotki do kosza, w ogóle nie pokazują klasy malunku!
-
Dawnych wspomnień czar, czyli Spitfire Mk. I 1:48
jarek38 odpowiedział fiedotow → na temat → [L]Galerie
Klimat jest! Fotka nr 3 przypadła mi do gustu. Będzie galeria in plus samego modelu? -
Bardzo dobry model, rzadki, trudny, kawał pracy w niego włożyłeś i to przyniosło wymierny efekt, gratuluję. Mam jednak wrażenie, że stoi za szeroko i to chyba jest związane z mocowaniem przewidzianym przez producenta, przedni zastrzał nie jest w linii z tylnym, co dodatkowo obniża posadowienie kadłuba i ma wpływ na rozstaw kół. Napisz proszę, jak to według Ciebie wygląda. Mimo tej uwagi zazdroszczę modelu, bo sam też chciałbym go móc postawić na półce.
-
Niekoniecznie, jeżeli będziesz robił odarcia farby, to możesz tą trójkę wykorzystać. Malowanie bardzo ładne
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
jarek38 odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Skrzydła już w Bytomiu wyglądały ok!(z angielską Powściągliwością), a teraz już tylko zyskują. Trochę jak u Hitchcocka, trzęsienie ziemi na początek, a później napięcie już tylko rośnie. Taśma jest na prawdę bardzo przydatna, wypróbowana na obłościach, jako podkład do wytłoczeń i nitów. Uważaj jedynie na pomalowane elementy, uprzednio zafoliowane, farba nie trzyma jak na tworzywie. -
Grzegorzu Gemenstein model Gemialny i muszę powiedzieć, że otworzyłem przez Ciebie MiG'a 19 i jakoś tak inaczej na niego patrzę. Chapeau bas!
-
Bardzo ładny samolot który z kilku względów przypomina konstrukcje RWD i dlatego będę zaglądał do Twojego warsztatu, jeśli oczywiście pozwolisz. Czekam na "cdn..." , powodzenia!
-
Jak na pierwszy model, to całkiem, całkiem, mój pierwszy w podobnym wieku był bardziej zmasakrowany przez malowanie, niż pomalowany. Spróbuj krawędzie natarcia i spływu malować bokiem pędzla pod pewnym kątem, nie zmieniając nacisku i tempa z jakim będziesz przesuwać wzdłuż krawędzi malowanej. Owiewkę, jeżeli nie masz choćby maskolu, maluj z ręki - bo trzeba się przecież wprawiać- i czyść ewentualne wylewki farby wykałaczką, sprawdzony kiedyś i dośc dobry sposób. Powodzenia przy następnych modelach.
-
Byłem, oglądałem, BRAWO!!!
-
Miękki malunek, odważne brudzenie, po prostu Sianko
-
Uuuu! NIESAMOWITY!!! Oglądając pierwsze fotki modelu pomyślałem, że przy takiej dokumentacji to można się bawić w odtwarzanie i jak się okazało sam się wkręciłem. Wielkie wyrazy uznania dla Ciebie! W Bytomiu sobie łobuza oglądnę.
-
Mały krok wpieriod. Beniek cwelf, jak nazwał go KayFranz po malowaniu i naprawach ubytków po maskowaniu. Prawdopodobnie będzie trzeba dorobić zastrzały między płaty gdyż obecne nie do końca dobrze pasują. Jeszcze kolektory, jakieś wichajstry na nosie, celownik, oszklenie, anteny i chyba będzie wsio.
-
Coś mnie te rysy nie przekonują, tak jakby skali nie trzymały W tej chwili wydaje się, że wziąłeś papier ścierny na palucha i heja! Mojom skromnom zdaniom większość rysek powinna iść w obrębie może dwóch paneli, pojedyncze na większej powierzchni. Jak masz podparcie fotkami, to wrzuć proszę.
-
Mały Up, czyli malowanie coraz bliżej. Górny płat po szpachlowaniu, całość oklejona blaszkami imitującymi klapy rewizyjne i pokrywę bagażnika. Teraz czas na wklejenie dolnego płata i poszpachlowanie szczelin.
-
Do folii kuchennej używałem rozcieńczonego Wikolu i sprawdził się w stu procentach. Nic na siłę ale przetestuj, bo taki koń w folii ... fiu, fiuuu.
-
Jeżeli to jest taśma z Casto, to uważaj, bardzo ładnie na niej można formować wszelkie nierówności ale można również pokaleczyć od paznokci, narzędzi. Planuję użyć tej taśmy do P 11c, czyli okleić skrzydło wcześniej przygotowanymi panelami żłobkowanymi właśnie w tej folii.
-
Ten drapieżny "koliberek" będzie w takim zmniejszeniu, że nic przy nim wedle mnie nie trza poprawiać, bo i tak jest o dwa nieba lepszy od pikselowego matchboxa. Jak możesz to "zamaluj" białe pióra które wychodzą po za obrys białego kręgu na brąz, bo od maski zrobię biały okrąg i to co będzie przeźroczyste na kalce dostanie swoją białą barwę dopiero po nałożeniu, a końcówki piór delikatnie rapitografem zaznaczę. Wielkie podziękowania KayFranz.
-
Kilka razy na boku robiłem próby z przetłoczeniami i zastanawiałem się, gdzie mogę to wykorzystać, a tu proszę, zastosowane i do tego na jaką skalę! A balsowa baza bardzo mi przypadła do gustu. Bardzo inspirujący warsztat! Dzięki.
-
Nie, nieeee i jeszcze raz niieeee!
-
Coś w tym jest Spiton, Ja po prostu lubię się nad sobą znęcać Skrzydło od spodu jest prawie plaskate - potwierdzam. Sposób z taśmą i surfem wypróbowałem na Szawrowie Sz 2 i jest w miarę oki, problemem jest usuwanie taśm maskujących gdyż ukruszają się miejsca styku i faktycznie trzeba sporo szlifować, oczywiście bardzo delikatnie, bo surfowe wzmocnienia nie są ze stali.
-
Oczywiście to co napiszę będzie subiektywną oceną materiału wyjściowego, tak więc. Ugięcia na skrzydłach zestawowych mają sinusoidalny kształt w przekroju wzdłuż dźwigara i w związku z tym są wg mnie za głębokie i zbyt obłe na żebrach, a powinny być delikatnie wgłębne między żebrami, a na nich samych stykać się na ostro i powinny być lekko spłaszczone. Mam po prostu takie podejście do materii, że jak się za model zabieram, zwłaszcza teraz w dobie internetu i łatwości w dostępie do informacji, to jak coś mnie męczy, bo nie wygląda tak jak na zdjęciu, to staram się to upodobnić do wzorca, choć nitów nie liczę.
-
Robiłem takie doświadczenia z frezowaniem powierzchni skrzydeł w 72-ce i nie do końca mnie to przekonało, ale ty poszedłeś dalej, zrobiłeś linie klapki nity i muszę powiedzieć, czekam na galerię. Kociak z piekła rodem wygląda interesująco i będzie to jeden z ciekawszych modeli do oglądnięcia.
