-
Liczba zawartości
822 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Piter
-
40 x Sherman czyli domowa fabryka czołgów (Dragon 1/35)
Piter odpowiedział Piter → na temat → [M]Galerie
No i kolejne 2 potworki gotowe: Kolejne 2 w drodze . Zacząłem segregować i opisywać zdjęcia więc może nie będzie takiej tragedii z poskładaniem tego do kupy . Pozdrawiam Piotrek -
Kurka wodna 53002 - zrobiłem literówkę - przepraszam. Oczywiście jest to Eduard. Na stronie Edka wpisz bismarck i powinno Ci się wyświetlić jako pierwsze. Pozdrawiam Piotrek
-
A zestaw 23002 ? Nie widzę potrzeby robienia fototrawionych pokładów więc chyba drobnica powinna wystarczyć. Resztę można zawsze dorobić. Jak chcesz kupować edka to zadzwoń albo wyślij mejla do Daniela z Martoli - zapewne załatwi Ci pewnie wszystko co tylko chcesz. Do tego pamiętaj, że w tej skale będzie to troszkę kosztować. Pozdrawiam Piotrek
-
Revell jest oka i o dziwo niektóre Humbrole też. Nie wiem od czego to zależy ale kilka modeli pojechałem Humbrolem i było ok. Revell, Pactra tez ale zdarzały się wpadki. W przypadku Humbrola jeszcze nie miałem problemów przy malowaniu pędzlem - zawsze dawał jednolity mat bez żadnych zacieków czy też nieprzewidzianych smug. Lakiery to bardzo "mało odporne" specyfiki na rozcieńczanie - tutaj może być przyczyna. Trzeba to naprawdę rozpracować samemu. Co gorsza w każdym przypadku nie chodzi tylko o firmę lecz o partie lakierów bo, to że kupimy lakier który służył nam lata nie znaczy, że nie może nam sprawić niezbyt miłej niespodzianki. Pozdrawiam Piotrek
-
40 x Sherman czyli domowa fabryka czołgów (Dragon 1/35)
Piter odpowiedział Piter → na temat → [M]Galerie
No wreszcie trochę czasu i mogę wstawić mniej więcej zakończoną pierwszą partie Shermanów. Fotki chaotycznie powklejane bo czasu miałem dosłownie moment no i oczywiście tragiczne warunki. Może na koniec uda mi się wstawić finalną galerię wszystkich sztuk. Jednocześnie przepraszam administrację za taki bałagan w tym wątku. Prawdę mówiąc nie mam bladego pojęcia czy dobrze zrobiłem wstawiając to do galerii. Mam troszkę fotek zaczętych kolejnych trzech czołgów no i też mam mieszane uczucia odnośnie wstawiania ich tutaj. Myślę, że jak cała kolekcja będzie gotowa utworzę nowy wątek z uporządkowanymi modelami bo zdjęć jest masakrycznie dużo. Dobra fotki : No i całe stadko : skwercio - Nikt tu niema do Ciebie pretensji . To po prostu praca jak każda inna i czasami mam wrażenie, że jednak wolał bym się w tym temacie cofnąć do czasów kiedy to było tylko hobby. Niestety tutaj niema czego zazdrościć - na początku może to świetna robota ale potem to już praca . Panowie proszę merytorycznie i bez kłótni . Pozdrawiam Piotrek -
Ja takie szybki robię tak : Faza pierwsza to pomierzyć linijką rozmiary takiego okienka i robię sobie szablon na papierze milimetrowym. Faza druga to przyłożenie kawałka przezroczystego polistyrenu (fajnie się spisuje pudełko po płytach jak Kolega zbiegu napisał). Następnie przy pomocy markera (takiego do płyt CD lub rysowania ścieżek do trawienia obwodów drukowanych) odrysowuje sobie to na polistyrenie. Faza trzecia to wycinanie. Tutaj używam metalowej linijki oraz niezastąpionego AK-3 (nożyk Olfy). Nacięcia wykonuję z delikatnym naddatkiem tak by w fazie czwartej dopasowywać przez szlifowanie ten element do wnęki. Generalnie przy wycinaniu takich drobiazgów można spokojnie odłamywać krawędzie nie męcząc się w piłowanie czy też przecinanie na wylot (trzeba oczywiście krawędzie naciąć). Oczywiście wszystko z wyczuciem. Do tego należy pamiętać by materiał z którego dorabiamy szybkę odpowiadał grubością i stopniem przezroczystości reszcie owiewek tak by nie rzucało się to zbytnio w oczy. Tutaj czasem dobrze wszystkie jest zalać sidoluxem. To takie wstępne informacje bo na ten temat można się rozpisać na całą stronę . Pozdrawiam i powodzenia Piotrek
-
Weźmy to na logikę - Na pewno malowałeś kiedyś sprejem albo przynajmniej widziałeś jak ktoś to robi (no chyba, że nie to zwracam honor). Spray nie da Ci możliwości regulacji wielkości plamki która w tym przypadku jest wielkości 5-cio groszówki. Spray nadaje się do malowania takich elementów jak np. kasty samochodów czyli dużych powierzchni w jednolitym kolorze. Do nałożenia różnobarwnego kamuflażu np. na samolocie się nie nadaje. Przy odrobinie wprawy aero (piwatą) można malować kreski ok. 2mm. Do tego dochodzi paleta barw która w przypadku sprayu jest znacznie uboższa no i zasadniczo nie można mieszać kolorów. Różnic jest bardzo wiele i zależne jest to od tego co chcesz pomalować. Jeśli cały model ma być w jednym kolorze to kup sobie tamke czy nawet zwykłego motipa (do samochodów, ciężarówek etc... ). Jeśli chcesz nałożyć różnokolorowe kamo na czołg czy też samolot to muszę Cię zmartwić ale żaden spray Cię tu nie uratuje. Spraye Tamiya dostępne są w wielu sklepach internetowych więc wujek google i jazda . I na koniec nie przepraszaj - każdy ma prawo zapytać mimo, iż można do tego dojść po wiadomościach zawartych już na forum Pozdrawiam Piotrek
-
Nie no jak na jeden z pierwszych modeli jest naprawdę fajnie . Koledzy tutaj już wskazali kilka błędów - ja natomiast dodam, że mogłeś bardziej popracować nad dyszami. Widać, że starałeś się im nadać w pewnym stopniu odrobinę realizmu (tutaj wielki plus za chęci), jednak proponuję zaopatrzyć się na przyszłość w farbkę typu exhaust. Jest to metalizer dający efekt często rozgrzewanego metalu. Wiele firm posiada takie farbki w swojej ofercie. Oczywiście w przyszłości spróbuj też cieniowania ale to już wyższa szkoła jazdy. Niestety teraz nie pamiętam numerów farbek z jakich ja korzystam (jestem dosyć daleko od warsztatu) ale może ktoś coś zaproponuje. Taką farbkę nakładasz, a potem delikatnie przecierasz np. chusteczką higieniczną. Odnośnie malowania to coś mi się wydaje, że aparat nieco przekłamał kolory bo jeśli wzorowałeś się na zdjęciu to rakiety (głównie Phoenix) powinny być szare. Często spotyka się też białe. Powtórzę się - fajna robota tylko pamiętaj na przyszłość, że lepiej czasem podczas budowy lepiej przystopować i zaopatrzyć się w odpowiednie farby. Zawsze przyda Ci się to do kolejnych modeli. Pozdrawiam i powodzenia przy Łosiu Piotrek
-
Spróbuj model pokryć lakierem przy pomocy pędzla. Rozcieńcz dobrze lakier i działaj. Ja tak uratowałem 2 modele. Pozdrawiam Piotrek
-
No jest zdecydowanie za mała, niesymetryczna, a do tego na tle tego całkiem przyzwoitego pokładu wygląda bardziej jak położona flaga. Przepraszam za tak radykalną krytykę ale przy tej skali dobrze by było gdyby malowanie było zgodne ze stanem rzeczywistym. Tak jak koledzy powiedzieli - ważne że Tobie się podoba . Pozdrawiam i życzę powodzenia Piotrek
-
Też mam to w poczekalni, a dokładnie w mocno zaawansowanej poczekalni (czeka na malowanie od chyba 2 lat ). 2 sprawy - Uważaj na spasowanie wnętrza z kadłubem oraz będziesz miał przeprawę z oszkleniem. To troszkę inny zestaw niż mój jednak praktycznie wypraski te same. Generalnie fajny projekt i sam kiedyś mam zamiar zrobić sobie SH w barwach straży przybrzeżnej. Życzę Ci powodzenia i pozdrawiam
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
adam .B - Generalnie wręcz należy go rozcieńczyć. Jeśli malujesz pędzlem to śmiało możesz użyć wamodu lub np. benzyny ekstrakcyjnej. W przypadku malowania aero (czego nie polecam w przypadku tego lakieru z racji na niebezpieczeństwo powstania białego nalotu) w ostateczności tylko oryginalny, bo daje największe szanse uniknięcia wtopy. piotr_5e3 - Jak najbardziej. Te farby mają zupełnie inny skład (akryle i olejne). Ja na przykład często maluje większe powierzchnie olejnymi natomiast małe detale akrylami (Pactra czy też Model Master) bo znacznie szybciej wysychają przez co mogę wkleić je już nawet po kilku minutach. Jeśli mowa o rozcieńczaniu to do akryli może być nawet czysta kranówka lub np. spirytus salicylowy. Odnośnie emalii może być np. Benzyna ekstrakcyjna lub coś podobnego. Pozdrawiam Piotrek -
Panowie lakier można nakładać spokojnie pędzlem. Kapselek z jakiegoś napoju, dobrze rozmieszać z rozcieńczalnikiem i spokojnie rozlewa się po modelu. Moses - ja właśnie zrezygnowałem z aero bo już nie ufam np. lakierom matowym bo potrafią zostawić biały nalot. Spokojnie lakiery można nakładać pędzlem. Pozdrawiam Piotrek
-
jachud3 - popieram i pozdrawiam
-
ja to traktuję jako szlifierkę - stopy podobnie
-
Sidolux, jak to już kilkakrotnie, powtarzałem na forum jest pancerny i poddaje się tylko w przypadku clenluxa i wszelkiej maści szlifierkom . Rozumie, że chcesz zrobić washa więc na kalki lepiej położyć na sido i pokryć jeszcze raz sido by ich nie uszkodzić podczas zalewania olejami. Dopiero po washu nałóż bezbarwny lakier. W skrócie sido -> kalki -> sido -> wash -> lakier . Nie martw się o jakiekolwiek reakcje bo sidolux jest odporny na wszystkie specyfiki które wymieniłeś. Pozdrawiam Piotrek
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
No małe nieporozumienie . Generalnie sam nie przeszperałem oferty Mirage więc to też moja wina. Raczej Anglik z amerykańskimi kalkami będzie dosyć niepoprawny w stopniu realizmu. Rozumie, że ktoś kalki wpakował z innego zestawu. Tutaj pojawia się problem bo osobiście nie spotkałem się z kalkami angielskimi w żadnej skali (a kiedyś szukałem tego dosyć sporo). Chyba pozostaje drukowanie, ewentualnie można coś zrobić z istniejącymi. Z tego co mi wiadomo brytyjskie wersje nie miały jakoś skomplikowanych oznaczeń. Tutaj moja dokumentacja niestety nie obejmuje brytyjskiej wersji. Można obmalować go przy pomocy maskowania na podstawie zdjęć. Chyba to jedyne rozsądne wyjścia. Pozdrawiam Piotrek -
Generalnie najpierw preshading (tutaj lepiej nie stosować w przypadku malowania pędzlem), pomalować potem lakier błyszczący (np. sidolux), kalki, lakier błyszczący (dobrze nałożyć w przypadku sidoluxu z 2, a nawet 3 warstwy żeby zabezpieczyć kalki przed kolejnymi etapami) następnie wash no i lakier końcowy zależny od stopnia błyszczenia się samolotu. W przypadku Tomcat'a proponuje półmat. Italerka na przykład podaje spód malowany na błysk, a resztę półmatem - przyznam, że dosyć dziwnie by to wyglądało. Błysk też zależy od stopnia eksploatacji maszyny, warunków w jakich operuje (tutaj mamy raczej myśliwiec, który ma sporo wspólnego z wodą czyli zmiana kolorystyki i matowienie będzie dosyć spore). Odnośnie sidoluxu to właściwie obojętnie jaki użyjesz bo na modelu dają dokładnie taki sam efekt. Ten specyfik ma odpowiednią konsystencję więc może śmiało malować pędzlem bo idealnie rozlewa się po modelu. Finalny lakier dobrze rozmieszaj i rozcieńcz go sobie do podobnej konsystencji jak sido - też nie powinien zostawić żadnego niepożądanego efektu. Pozdrawiam Piotrek
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Angielska wersja AH-64 to dokładnie produkowane śmigłowce licencyjne przez Westland'a. Generalnie w samej konstrukcji modyfikacji nie będzie zbyt wiele. Jest to wersja "D" czyli Longbow (zakładam, że taki zestaw mirage właśnie kupiłeś bo robią też wersje "A"). Uzbrojenie zawsze można wymienić bo Amerykanie raczej nie stosują brytyjskiego uzbrojenia . Jeśli koniecznie chcesz mieć wersje USA to wedle dokumentacji przerób detale i poszukaj (nawet tu w dziale giełda) np. pocisków hellfire - może ktoś ma w 1/72 (ja bym dostarczył całą tone uzbrojenia ale w skali 1/48 ). Zakładam, że kalki masz więc to chyba niewielki problem przerobić go na amerykańca . Pozdrawiam Piotrek -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Nie maczaj w żadnym wypadku szyby w rozpuszczalniku. Niema prostego sposobu na rozpuszczenie samego kleju inwazyjnego bez uszkodzenia owiewki (szyby). Delikatnie poruszaj kabiną i zobacz gdzie jest szczelina tylko tak by szyba nie pękła. W szczelinę włóż skalpel i równie delikatnie postaraj się wyciąć przezroczysty element. Do szpachlowania możesz używać właściwie każdej szpachlówki. Tutaj w pierwszym linku przedstawiłeś masę, a nie typową szpachle. Służy ona raczej do zaklejania dziur wielkości paznokcia a nie do drobnych szczelin. Z Gunze nie korzystałem jednak widzę, że jest dosyć rzadka. W Twoim przypadku lepiej byś kupił sobie jakąś zwykłą szpachle (Humbrol, Revell czy coś w tym stylu). W radykalnym przypadku możesz zalać szczelinę jakimś klejem CA. To nie do końca o to chodzi. Skala to jeszcze nie wszystko. Przejścia kolorów to kwestia względna. Gradacja przejścia kolorów tutaj musi być bardzo płynna bo to nie kamuflaż tylko tylko malowanie samolotu pasażerskiego. Musi być dosyć płynne. Nawet malowanie czegoś takiego aero to trudna sprawa. Pozdrawiam Piotrek -
Ostatnio kombinowałem z żywicą przy naprawie mojego EAG i muszę przyznać, że nadaje się to całkiem nieźle też do wykonania wody. Miałem co prawda utwardzacz o czerwonym zabarwieniu więc ten się nie nadaje. Przy bezbarwnym powinno być ok. Do tego chciałbym tutaj zwrócić uwagę, że co innego wykonywać dioramę np. w skali 1:35 (kawałek lądu i jakiś potok etc...), a co innego to dioramy morskie gdzie w większości przypadków modele są na tyle małe w skali, że woda traci swoją wizualną przezroczystość. W przypadku morskich podstawek chyba najlepiej spisuje się wykonanie kształtu z jakiejś masy i malowanie. Do lądowych zastosował bym żywicę. Było kilka filmików na Youtube jak Japończycy wykonują dioramki z wodą jednak specyfiki z jakich korzystali (głównie Tamiya) są dosyć drogie i nieraz dostępne tylko w zagranicznych sklepach. Pozostaje nam kombinować bo przecież nikt raczej nie podejrzewał przy opracowywaniu sidoluxu, że tak doskonale będzie się spisywał w modelarstwie . Pozdrawiam Piotrek
-
40 x Sherman czyli domowa fabryka czołgów (Dragon 1/35)
Piter odpowiedział Piter → na temat → [M]Galerie
Pawlo Pięknie to ująłeś i tutaj niema czego dodawać. Jurek (czyli mój ojciec ) wykonał wiele modeli dla wielu ludzi więc odstawmy na bok temat kolekcjonerski a skupmy się na krytyce merytorycznej. Kolekcjonerstwo to też pasja i nie mamy prawa tego negować. Pomyślcie, że ktoś kto pragnie mieć taką kolekcję nie zawsze musi być modelarzem. Kolekcjoner monet też nie musi być poszukiwaczem biegającym z wykrywaczem po łąkach tylko zwyczajnie kupi je u numizmatyka. Ocena gustów kolekcjonera jest nie na miejscu bo to model oceniamy nie kogoś kto chce mieć go na półce. Uwierzcie - kolekcja ta będzie robić niesamowite wrażenie i pięknie ozdabiać dobytek właściciela . To chyba się liczy Pozdrawiam Piotrek -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ciepła woda z płynem do mycia naczyń. Potem delikatnie trzeba podważać kalkę i delikatnie usuwać ją z modelu. Wszystko zależy od tego ile kalka leżała na modelu i w jakiej jest kondycji. Jeśli jest polakierowana to już praktycznie kaplica. Wcześniej przygotuj sobie kartonik najlepiej pokryty gumą arabska tak by mieć gdzie tą kalkę położyć. Generalnie istnieje metoda gdzie takie przejścia kolorów można uzyskać przy pomocy gąbki. Gąbkę o delikatnej gradacji maczasz w farbie i ciapasz po modelu. W Twoim przypadku może to dziwnie wyglądać bo to dosyć mały model więc raczej ta metoda się nie sprawdzi. Możliwe, że komuś udało się coś takiego zrobić bez aero ale ja nie próbowałem. Pozdrawiam Piotrek -
Ja czasami zastanawiam się czy ta butla nie jest tylko chwytem marketingowym. Malowałem już na MA-3000 kilkunastoma aerografami (od totalnych padak po takie za 600 - 800 zł ) i jakoś nigdy nie odczułem braku stabilizacji ciśnienia. Generalnie konstrukcja jest dokładnie ta sama więc i różnic w ich pracy niema. O zaletach i wadach MA-3000 już pisaliśmy sporo - ja go polecam . Pozdrawiam Piotrek
