-
Liczba zawartości
822 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Piter
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Powiem tak - wszystko zależy od umiejętności posługiwania się aerografem. Różnica jest ale przy dobrym operowaniu naprawdę bardzo niewielka. Istnieje także jeszcze jeden aspekt - jakiś czas temu rozmawiałem z Danielem z Martoli odnośnie EW-770 i stwierdził, że faktyczny rozmiar dyszy w tym aerografie wynosi 0,25 mm mimo iż w specyfikacji jest 0,2. Bardzo ciężko to sprawdzić ale jeśli to prawda to różnicy niema praktycznie żadnej bo malowałem tym aerografem, a teraz maluje aerkiem z faktyczną dyszą 0,2 mm. Pamiętam - kiedyś kolega malując ruskiem wkręcił do niego przez przypadek największą dysze (w tych zestawach są 3 -mała, średnia, duża do wymiany). Nie wiem jakie to rozmiary ale ma tak opanowany ten aerograf, że kapnął się dopiero przy czyszczeniu bo podczas malowania nie było widać różnicy. W piwatkach jest jeszcze lepiej bo to są aerografy 2-funkcyjne i zakres regulacji plamki jest znacznie większy. Myślę, że jak kupisz 0,2 czy też 0,25 będzie najlepiej ale jak kupisz 0,3 też nic się nie stanie . Pozdrawiam Piotrek -
Owszem wielkie brawa Przerobienie modelu na latający zwłaszcza w tej skali to nie lada wyzwanie. Nie robiłem nigdy niczego takiego ale obliczenie wagi do siły nośnej, odpowiednie wyważenie etc... Kupa roboty i testów Pozdrawiam Piotrek
-
No właśnie tak myślałem . Tak prawdę mówiąc to mimo tych wad które wymieniłem wcześniej (plastik bo pudło to chyba niezbyt wielka wada ) to spasowanie jest, jak na taki wiek tych staruszków, całkiem niezłe. Spotkałem się z nowymi modelami które przy tych statkach są tragedią. Jedyne co to trochę z wiekiem formy żagli są bardzo delikatne i robienie na nich płóciennych odwzorowań jest dosyć ciężkie. Numerki na instrukcji też mam już troszkę zamazane i czasami trzeba dochodzić do tego co mam do czego przykleić - zajmuje to sporo czasu. Ciekaw jestem czy istnieje jakaś reedycja Occidenta bo można by zobaczyć instrukcje w jakimś bardziej zrozumiałym dla mnie języku tak jak z Pourquoi zrobija Zvezda . Pozdrawiam Piotrek
-
Dorabianie elementów modeli - waloryzacja własnym sumptem
Piter odpowiedział Marek Świderski → na temat → Tajniki modelarstwa
Jeśli to prosty i niewielki elemencik to możesz sobie zrobić odcisk oryginału w modelinie, utwardzić ją i odcisnąć sobie kawałek podgrzanej ramki plastikowej. Generalnie jak to jakaś drobnostka i ma być wykonana tylko w jednym egzemplarzu to chyba niema sensu działać z żywicą która jest dosyć kosztowna. Pozdrawiam Piotrek -
Jest jeszcze Occident z praktycznie dokładnie takim samym kadłubem. Też go mam na warsztacie. Pozdrawiam Piotrek
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Po części zgadzam się z Mierzu bo kupno aero za 40 zł z dyszą 0,3 co najwyżej pomalujesz model na jeden kolor ale już taką piwatką z tą samą dyszą można się pobawić. To wszystko zależy od tego w jakim stopniu opanujesz technikę malowania tym sprzętem. Ja wole najmniejsze z możliwych dysz bo wiadomo, że im mniejsza tym większe prawdopodobieństwo uzyskania małej plamki. Pozdrawiam Piotrek -
Hehe prawdę mówiąc to zaoszczędziłeś mi tymi zdjęciami kombinerek z rozszyfrowaniem malowania bo akurat tego ruskiego hellera mam na warsztacie . Model fajny, fajnie zrobiony i podoba mi się . Ja dodam od siebie, że pudła po tylu latach wytrzymałością przypominają papier toaletowy. Plastik to też tragedia i obróbka to masakra ale jak widać można z tego zestawu zrobić ładniusi model . Pozdrawiam Piotrek
-
Smrodu to się raczej nie pozbędziesz ale chyba w ostatnim zdaniu chodziło Ci o akryle bo w poprzednim już sobie odpowiedziałeś . Jak mniemam gdy coś wchodzi w reakcje z emaliami to pewnie też jest na polimerach. Tutaj jest kilka czynników - możliwe, że jeszcze niezbyt dobrze wysechł, możliwe, że użyłeś zbyt "mocnego" rozcieńczalnika dla docelowej farbki (miałem tak jak skończył się oryginalny rozcieńczalnik Humbrola i użyłem benzyny nakładając drugą warstwę) lub po prostu "ten typ tak ma". Najpierw bym poczytał skład tego specyfiku i doszedł do tego na bazie czego jest on robiony. Następnym krokiem było by albo pomalowanie docelowo innym rodzajem farbki albo pokrycie podkładu jakimś neutralnym lakierem a potem malował. Nie używałem tego specyfiku więc to tylko spekulacje ale mam nadzieje, że sobie poradzisz . Pozdrawiam Piotrek
-
Kolega pytał o coś innego niż kleje modelarskie ale to tak na marginesie:). Generalnie widzę, że jeszcze nie jesteś obeznany w strukturze forum więc podam Ci linka do działu który przeznaczony jest do porad "wstępnych" : viewforum.php?f=104 Zapewne dostaniesz oczopląsu wynikającego z ilości materiałów tam zawartych więc powiem na początek, że spokojnie możesz kleić zwykłym super glue dostępnym w każdym kiosku. Nie klej tylko nim elementów przezroczystych bo zmatowieją. Jesteś początkujący więc rozumie, że nie posiadasz jeszcze odpowiedniego zaplecza jednak jeśli chcesz kleić będziesz musiał zainwestować w sporo chemii i narzędzi, a klej modelarski jest tutaj jednym z najważniejszych elementów. Pozdrawiam Piotrek
-
Z tego co mi wiadomo to w 1945 roku był już szary z pasem burtowym w kolorze czarnym. Dno oczywiście czerwone. Chyba nie mam nigdzie pełnego schematu malowania tej jednostki więc tutaj nie piszę, że to dokładnie takie malowanie ale przeglądałem kiedyś coś takiego. Na pewno tak był malowany w roku 1947. Może ktoś posiada pełen schemat. Pozdrawiam Piotrek
-
No widzisz - zapomniałem dodać... Generalnie ostatnią tego typu operacje wykonywałem kiedy takich past jeszcze u nas nie było . karambolis8 - jak będzie kiedyś potrzeba (odpukać) to zastosuję się do rady bo nie miałem okazji wypróbować tego specyfiku. Clearfix to faktycznie błogosławieństwo jednak spoina czasami jest zbyt słaba . W momencie wklejania przeszkleń na styk (np. w śmigłowcach ) gdzie czasem z racji niespasowania kształtu oszklenia trzeba szlifować i dopasowywać. Można łatwo takie szkiełko odkleić, a już problem jest jak przypadkowo wpadnie do wnętrza przy sklejonym kadłubie. To sporadyczne przypadki ale mi się to kiedyś udało . Pozdrawiam Piotrek
-
athlon5 - no mi się podoba i to bardzo , a wiesz też dlaczego Powodzenia przy następnym projekcie . Pozdrawiam Piotrek
-
Są 3 sposoby : 1) Bardziej inwazyjna metoda - Szlifujesz owiewkę papierem ściernym o stosunkowo małej gradacji (np. 1000) potem coraz drobniejszym do uzyskania gładkiej powierzchni be rys. Następny etap to polerka - domowy sposób to pasta do zębów i filcowa szmatka. Finalnie maczasz to w sidoluxie i powinno być ok. Istnieje tu spore ryzyko, że klej modelarski (inwazyjny wżarł się na tyle, że i tak pozostaną plamy). W przypadku CA może być nieco łatwiej przy użyciu debondera ale to też nie gwarantuje 100% sukcesu. 2) Kupić nową owiewkę (najprostsza) - Napisz co to za model może coś znajdę (lub któryś z kolegów) 3) Tłoczenie - technika wymagająca sporo umiejętności ale też bardzo fajnie opisana w wielu "netowych" źródłach. Ja osobiście zawsze jak kupuję jakiś zezłomowany zestaw ze znanych portali aukcyjnych zwracam uwagę przede wszystkim na oszklenie bo jego renowacja, czy też wykonanie od podstaw zajmuje nieraz najwięcej czasu. Chyba najlepszym wyjściem było by zdobycie nowej owiewki i jeśli będziesz chciał to jak wspomniałem napisz co to za model, a postaram się pomóc. Pozdrawiam Piotrek
-
To zależy od skali - w 1:1 to dogadaj się z hutą metalu i wytopią Ci odpowiednie kątowniki, wsporniki i resztę wynalazków (Możesz też zdemontować jakiś istniejący - jednak to dosyć ryzykowna inwestycja). Jeśli chodzi o mniejsze np słupy w 1:35 to wszystko co popadnie. Ja tu do rad kolegów dodam jeszcze zapałki modelarskie, zapałki kominkowe lub chociaż by ramki z modeli. Użyj wyobraźni . Pozdrawiam i powodzenia Piotrek
-
[In-Box]1:72Revell B-17G Flying Fortress (04283)
Piter odpowiedział GanGREEN → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Oj tego jest sporo: Z takich najlepszych jakie widziałem polecam czeskie wydawnictwo Aero Team. Obcykana forteca w wersji "G" tak, że ciężko się do czegoś doczepić. Właściwie na podstawie tej monografii można zbudować model w 1:1 (plany dokładnie w 72, zdjęcia każdego możliwego elementu samolotu z czasów wojny, zdjęcia replik, malowania, a nawet schematy działania podwozia czy też uzbrojenia ). Jedynym mankamentem może być język czeski ale to chyba nie problem . Polecam również niewielką książeczkę z serii "Słynne samoloty" z BGW autorstwa Doug Richardsona (w języku polskim). Opisuje sporo aspektów od prototypu do finalnych wersji przerobionych na żyletki. Ta pozycja zawiera też (jak to wypadało na tą publikację) bardzo fajny przekrój fortecy lecz w wersji "F". Sporo materiałów (oraz historii) jest też w magazynach takich jak "Aero aviation interational" - niestety nie pamiętam tutaj numerów. Do tego internet i mamy replikę . Zapewne jest coś o czym nie wiem więc to nie koniec ale gdybyś potrzebował to posiadam wszystkie te monografie i mogę coś spiracić . Zdecydowanie chyba najlepszą jaką posiadam to właśnie Aero Team. Pozdrawiam Piotrek -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Świetnie też nadaje się też płyn do czyszczenia monitorów. Ale generalnie wszystko się nadaje co odtłuszcza (płyny do mycia naczyń, spirytus etc..) Pozdrawiam Piotrek -
Nie to jakaś bajka - D.Beck pracuje w OCC i zajmuje się replikami. Ja nie wierzę, że to model. Moja dłubanina z motocyklami w 1:1 nie wygląda tak dobrze jak Twoje modele. Wielki podziw, szacunek oraz opad szczeny zwłaszcza, że indianiec jest jednym z moich ulubionych motocykli. GRATULACJE talentu, modelu oraz też przepięknych zdjęć Piotrek
-
[In-Box]1:72Revell B-17G Flying Fortress (04283)
Piter odpowiedział GanGREEN → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Eee... no nie przesadzaj - niema się czego wstydzić. Nikt tutaj nie będzie z Ciebie szydził czy wyśmiewał. Najwyżej dostaniesz merytoryczne uwagi odnośnie wykonania. Modelik bardzo fajnie wykonany jak na 72 i cena jest też stosunkowo rozsądna jak na taki model. Co prawda można w tej cenie kupić już B-17G w 48 Monogramu który jest moim zdaniem świetnie wykonany (mimo wypukłych podziałów elementów poszycia). crustian dobrze stwierdził też, że taki efekt można spokojnie uzyskać z Academki przy użyciu "wielkiego edka" i odrobiny własnej inwencji. Ilość elementów przezroczystych owszem powala ale nie stwierdził bym, że akurat wyznacznikiem jest tutaj kabina tylnego strzelca bo taka konwersja to chwila moment dla sprawnych łapek . Ja swojego Coastal Command kupiłem za połowę tej ceny - co prawda troszku naruszonego ale z pełnym zestawem blach edka. Może marudzę bo nakupowałem tych samolotów już na tony i chwalę to co mam, jednak moja mentalność (dorabiacza elementów) sprawia, że nawet z największego gniota da się wykonać fajny model. To sprawia, że owszem model bardzo fajnie wykonany ale ja go nie kupie bo po prostu nie jest niczym wyjątkowym. Pozdrawiam Piotrek -
Zdecydowanie warto bo poza tym co już Kolega napisał dodam, że świetnie nadaje się do wycinania wszelkiego typu masek. Naklejasz sobie kilka/kilkanaście pasków na jakąś czystą i płaską powierzchnie, a potem wycinasz dowolne wzorki. Ta taśma trzyma klej więc spokojnie można to "dzieło" odkleić w całości i przykleić na model. Dodatkowo masz pewność, że po jakimś czasie klej nie pozostanie na modelu (co zdarza się przy zwykłej taśmie malarskiej). Pozdrawiam Piotrek
-
Panther ausf D ICM 1:35 pierwszy powazniejszy model
Piter odpowiedział bartek18 → na temat → [M]Warsztat
No koła dobrze było by poprawić bo brakuje Ci bandaży. Przy okazji malowania dziabnąłeś też gąsienice. Ja tam nie przepadam za pojazdami niemieckimi z tego okresu ale układ plam kamo dosyć specyficzny i coś mi się wydaje, że przejścia kolorów zbyt rozmyte. Lecz nie jest źle i jest to do poprawienia . Pozdrawiam Piotrek -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Wiesz co - może daj mi ten model i ja Ci to zrobię bo przepisywać połowę działu o pancerce zajmie 10 razy więcej czasu. Ja rozumie, że nie zawsze chce się przeglądać tony postów ale tylko tak człowiek się uczy - ja przez to nauczyłem się chyba większości technik modelarskich. Nie zrozum mnie źle bo nie chcę byś odebrał to jako złośliwość. Brudzenie takich maszyn to cała masa czynników - Gdzie dany pojazd operował, warunków pogodowych (pustynia, błoto etc..) lub okresu. Wszystko to jest opisane tutaj na forum i jeśli chcesz wykonać realistycznie wyglądający pojazd musisz przeszperać całe masy porad które tu znajdziesz. Wnioskuje, że skoro coś nakładałeś kredą (co teoretycznie jest dla mnie dziwne ale pewnie zrobiłeś coś na kształt pigmentu) to pewnie ma to być okres zimowy. Poszukaj w takim układzie jak wykonać błoto. Użyj też wyobraźni bazując na radach. Pozdrawiam Piotrek -
Moses Ja też pamiętam te czasy kiedy kleiło się 72 bo 48 to były wyjątkowe sytuacje gdzie któryś z rodziców się zlitował i kupił większy model z jakiejś okazji. F-35 to fajny samolocik, właściwie w każdej wersji więc może kusić miłośników tego typu samolotów jednak ta cena :/ . Za tyle samo pieniędzy można mieć F-14 w 48 z Hasy który jakościowo jest nieporównywalnie lepiej wykonany. Mam stare katalogi Fujimi i faktycznie to już nie ta sama półka co kiedyś. Pod choinkę dostałem AH-64 z Revell'a w 72 (bo aniołek pomylił(a) skale ) i muszę przyznać, że jest znacznie lepiej wykonany, a kosztuje (sprawdziłem) około 33 zł. Wiadomo jak to we wszystkich tego typu przypadkach - cenę wyznacza dostępność oraz swoista "unikatowość" polegająca na tymczasowym braku alternatywy. Kiedyś sobie sprawie ten samolocik ale jak wyjdzie w 48 i nie będzie jego cena wyznaczana właśnie na podstawie tych dogmatów bo pewnie zapłacę może i nawet połowę tego co ten. Teraz merytoryka - mam odczucie, że jedyne co mi się spodobało to te owiewki. 2 wersje i całkiem fajnie odlane. Niestety na tym się kończy. Brak nadlewek i baboli na powierzchni to już standard więc nie można chwalić kogoś za coś takiego (zwłaszcza, że to Fujimi). Rażą te "kołki" do łączenia elementów które, jak to już zostało wspomniane trzeba przeorać. Kokpit to już tragedia, a właściwie cała kabina. Mam wrażenie, że ktoś próbował powiększyć wartość modelu otwierając co się da pomijając istotne elementy. Wolał bym porządnie wykonane wnętrze kabiny niż np. otwarte luki na pociski i silnik którego pewnie nie będzie widać. Jak na model takiej firmy i jako nowość to sprawa mizerna... a szkoda. Pozdrawiam Piotrek
-
No na pewno Zwłaszcza, że już na samych fotkach widać świetny efekt . Chętnie bym go zobaczył na żywo ale w Wawie to jeszcze trochę czasu do najbliższej wystawy czy też konkursu :( . Pozdrawiam Piotrek
-
No tutaj bym polemizował bo model Academy w barwach morskich RAF'u akurat mam i jest całkiem fajnie wykonany. Do tego blachy edka i można wykonać świetny model. Z 72 można nazwać tragedią Matchbox'a którego wnętrze składa się z 4 elementów (brak nawet podłogi w przedziale bombardiera). Do tej pory nie spotkałem się z lepszym modelem jak Revell (dokładnie ten sam model co Monogram tylko to też "G") w 48. Jest jeszcze ślicznotka ale jakoś to wykonanie do mnie nie przemawia. Jak masz jakieś źródło do wyprasek tej nowej 72 to chętnie zobaczę bo może faktycznie to coś nowego. Pozdrawiam Piotrek No była by to fajna sprawa ale nie sądzę by były zróżnicowane wersje bo już widać, że część dziobowa jest w jednym kawałku, a wieżyczka to charakterystyczny znak wersji "G". Reszta różnic jest też znaczna. Może posiadając już solidny projekt pokuszą się o wypuszczenie innych wersji tego modelu. Zawsze można się pokusić też o konwersję do wersji "F" tylko kaleczki będzie trzeba sobie zrobić samemu.
-
Ja przyznam się też, że nie rozumie sytuacji w której wlewa się rozcieńczalnik, a farba dalej ma taką samą konsystencje. To są nowe farby? Do czego to rozcieńczasz - aero czy pędzel? Mniemam że to farby olejne bo raczej Aqua Color rozcieńcza się zupełnie innymi specyfikami (woda, wóda i inne rozcieńczalniki do akryli). Najprościej jak opiszesz problem dokładniej bo tu ciężko cokolwiek poradzić - Jeśli farba dalej jest gęsta to rozcieńczalnik wytrąca się z mikstury (nie łączy się farbą) - to widać, bo będzie warstwa rozcieńczalnika unosząca się nad farbą. Opisz dokładnie jakie to farby, jaki sposób mieszania i do czego chcesz to użyć. Wtedy będzie pewna jasność. Pozdrawiam Piotrek
