Konrad C
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 240 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Konrad C
-
Panowie, potrzebuje waszej pomocy w ryciu linii podziału. Już drugi raz szpachluje nowo wyryte bo albo są krzywe ale w ogóle nie wyglądają jak linie. Już nie wiem jak to robić. Technika którą napisał mi Mikolaj75 jest dobra ale mi to w ogóle nie wychodzi. Robie to pierwszy raz i może dlatego. Tak czy siak dziś musiałem znowu zalepiać linie CA. Niech ktoś mi proszę powie (łopatologicznie) jak robić te linie podziału. Mógłbym je w sumie namalować ołówkiem ale nie te efekt.
-
Mój też był szary tylko ma podkład. ;) Pokaż swój celownik a będę miał jakiś punkt odniesienia.
-
Kolor się nazywa aotake-iro. Błękitnawy z metalicznym pobłyskiem. Próbowałem mieszać z innych barw, ale kupiłem autentyk Model Mastera 2119 i mam problem z głowy. Ja używam Humbrola 56. Ma tę zaletę że swietnie się trzyma powierzchni i maskując nie trzeba się stresować. W zasadzie nie ma znaczenia bo praktycznie nie będzie widać... Ale ja bym sugerował czarny albo aotake. Dzięki wielkie! Postaram się ale to i tak model z pudełka więc takich rodzynów jak u Ciebie nie będzie. Tak miały lecz mój będzie miał małe odrapania robione gąbką, na pewno na drugim jakimś japońskim samolocie będą. A pigmenty schowam.
-
Świetne, sam sobie je zlepie.
-
Witam! I-16 na razie chowam do szuflady i startuję z tym pięknym samolotem. (www.mojehobby.pl) Nowy model Airfixa, mogę polecić każdemu sklejaczowi, ma on wgłębne linie podziału, ładne detale kokpitu i czyste oszklenie. Ja sobie chciałem zobaczyć co nowego wniósł Airfix do swoich modeli i w sumie wniósł dosyć wiele. Jak na razie jestem na etapie szlifowania połączeń połówek kadłuba oraz skrzydeł, nie są to szpary lecz trzeba to delikatnie zaszpachlować. Trzeba będzie też wyryć nowe linie podziału bo stare zostały zeszlifowane. Jak na razie skończony jest tylko silnik. Malowanie: Jest to mój pierwszy samolot po paru latach więc mam pytanie do bardziej doświadczonych: -Na jaki kolor pomalować wnęki podwozia, wiem, że powinny one być lekko błękitne (?) ale konkretniej? -Jaka farba będzie najlepiej się nadawała do pomalowania śmigła, które powinno być srebrne? Pactra i Revell dziwnie się zachowywała malując aerografem. -Na jaki kolor pomalować wewnętrzna stronę osłony silnika?
-
Jak-1b - ZTS Plastyk/Mastercraft 1:72 + dodatki własne
Konrad C odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
A ja bym zmienił tytuł na: Dodatki własne + Jak-1b - ZTS Plastyk/Mastercraft 1:72 Jesteś genialny! -
Jest świetny! Bardzo mi się podobają japońskie maszyny a Twoja jest po prostu super.
-
Brzmi znajomo Wygląda świetnie.
-
Bardzo mi się podoba Twa praca.
-
"Wicia1975" - ręce opadają, zajmij się kolorowankami. Tomku, model jest świetny.
-
Doszły, doszły już dawno ale nie miałem jakoś chęci na ten zestaw, nawet nie wiecie jak męczące jest takie lepienie blach, oczywiście fajnie się to robi i frajda jest ale po paru elementach wysiadam i wole coś polepić w plastiku. Do tego TK-s pomalowałem podkładem dopiero dziś bo się wspaniale prezentował bez farby jako sama blacha. Nie ma co pokazywać, czołg jest biały. Jak pomaluje w podstawowe kolory to wstawię zdjęcia, z maskowania tez bo klient sobie życzy standardowy kamuflaż trójbarwny więc będę miał zabawę z maskowaniem . Teraz przepraszam oglądaczy tego tematu za takie odstępy pomiędzy apdejtami ale jak na razie jeszcze zbieram siły. ;)
-
Średni czołg przełamania linii frontu T-28 ICM + Eduard 1/35
Konrad C odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Warsztat
No niestety ja nie rozumiem takiego czegoś, ludzie to chyba za bardzo się niecierpliwią. Zamiast atakować aukcje na sam koniec żeby nie nabijać ceny to jeden zalicytuje, drugi go przelicytuje i tak się robi błędne koło a cena rośnie. Ja zawsze licytuje 1 minutę bądź 10 sekund przed i jest super. -
Średni czołg przełamania linii frontu T-28 ICM + Eduard 1/35
Konrad C odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Warsztat
http://allegro.pl/sowiecki-czolg-sredni-t-28-i2101991118.html Ja bym sobie kupił ale nie mam funduszy. Bierz i rób drugiego. -
Washa jeszcze nie było tylko filtry. Ja tam suszę sido suszarką do włosów i lecę z washem. Jeszcze nie miałem nigdy problemu (może miałem szczęście) Zobacz za parę dni czy Ci sido nie popękał i nie odłazi - małe pajączki. ja tak miałem i zacząłem czekać
-
Średni czołg przełamania linii frontu T-28 ICM + Eduard 1/35
Konrad C odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Warsztat
Pomalowałem je farbą Revella tylko kurde nie wiem czy go 06 czy 90. W każdym bądź razie ma numer 32190 pod spodem. Potem poprzecierałem delikatnie ołówkiem i naniosłem sido i washa. Śmie wątpić w to. I chyba nie prędko będzie miał. -
Wydechy i inne detale nie pomalowanie a Ty już washa dałeś? Z sido ja bym poczekał na Twoim miejscu 24h dla wyschnięcia bo mogą być kłopoty. ;)
-
Ładna robota, czekam na malowanie.
-
Ja bym to tak zrobił:
-
Dzięki ale jeszcze nie wiem co to będzie z tego w ogóle. ;) Kolejnym krokiem było wyszlifowanie miejsc zespolenia połówek kadłuba, wyszło dobrze, po podkładzie wniosłem mała poprawkę. Okazało się, że stery wysokości na ogonie też musiałem szpachlować. Tutaj prawie gotowe śmigło.
-
Średni czołg przełamania linii frontu T-28 ICM + Eduard 1/35
Konrad C odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Warsztat
No nie wiem, zobaczymy. :] Kolejny wash z pigmentów i ścieranie, wygląda lepiej. Coraz bardziej zaczynam dochodzić to tego co chcę uzyskać. Jeszcze dojdzie parę dupereli. -
Witam! Nie gościłem w tym dziale od ponad 6 lat więc proszę o wyrozumiałość. Będzie to też pierwszy samolot od paru dobrych lat, przez które lepiłem sama pancerkę. Powrót bo to od samolotów zaczęło się moje modelarstwo. Od paru tygodni chodziła za mną myśl sklecenia jakiegoś fajnego latadła. Coraz bardziej przeglądałem oferty producentów w kategoriach lotnicze. Moje chęci spotęgowała pewna gra "IŁ-2" gdzie zakochałem się w samolocie o wdzięcznej nazwie Polikarpow. Zacząłem szukać takowego modelu i nabyłem go za pomocą jednego z użytkowników (za co bardzo dziękuję) forum. ;) Model chciałbym wykonać w takim malowaniu, pomogą mi kalkomanie z zestawu. Model raczej będzie z pudełka lecz pokuszę się i małe dodatki własne. ;) A oto małe sprawozdanie z placu boju: Przede wszystkim zabrałem się za coś co mnie zawsze kręci, czyli śmigło. Dodałem obicia dla gąbką. Jak na razie się świeci lecz nie lakier zostawiam na potem. Przy tej części wymienię tylko pewną "rurkę" na igłę ze strzykawki. Duże kłopoty sprawiły mi kołpaki śmigła, biała Pactra nie chciała współpracować z aerografem ani pędzlem, więc sięgnąłem po radykalne metody i odkopałem z piwnicy farby emaliowe Revella. Farba siadła świetnie i teraz czekam aż wyschnie. Chodź użyję jednego z nich pomalowałem sobie obydwa .. sam nie wiem po co. Większy stopień prac jest przy samym kadłubie, gdzie dwie połówki są ze sobą zlepione i zaszpachlowane CA. Silnik pomaluję jeszcze raz bo mi się nie podoba. Skrzydła są na sucho. Kokpit jest pomalowany podkładem, dodam pasy ale po pomalowaniu. Niektóre części takie jak koła, owiewka i parę innych drobiazgów wyszlifowałem. Mam problem z wybraniem farby (najlepiej Pacrty) do kokpitu. Ktoś pomoże? Będę musiał chyba jakoś wymienić owiewkę, zestawowa jest straszne gruba. Tutaj fotka porównawcza z czołgiem w skali 1/35.
-
Królowa pustyni w ruskim wydaniu czyli MATYLDA 1/35
Konrad C odpowiedział Erni → na temat → [M]Galerie
Bardzo mi do gustu przypadła. -
Wygląda super.
-
Mój pierwszy model to był Marder z Revella w skali 1/72. Mam niezapomniane przeżycia z nim lecz zdjęć niestety brak, był on wykonany w wieku 9 lat a jestem z 94'. Pamiętam ten smród Super Glue, ach te posklejane palce i łzy z oczów, no i cały model zalany klejem. Pamiętam ,że wtargnąłem do sklepu po jakiś nowy resorak i zobaczyłem właśnie półkę z modelami, ów czas nie wiedziałem co to w ogóle jest i jaka będzie z tego zabawa, ale co! Miałem 50zł od babci i właśnie zażyczyłem sobie tego Mardera. Po otwarciu pudełka był szok. Jak się do tego zabrać, początkowo chciałem to kleić klejem szkolnym ale ojciec który w młodości też modele składał powiedział co i jak, chciał mi pomóc ale ja z kolei chciałem aby model bym zlepiony bez żadnej pomocy. Zaczynałem wycinać części małymi nożyczkami do paznokci, nie nadawały się do tego kompletnie, części się łamały przez naprężenie plastiku. Po wycinaniu po prostu sklejałem bez żadnego obrabiania itp. Pamiętam jeszcze jak mama pomagała mi w odczytywaniu instrukcji. Po zlepieniu całej bryły model aż się lepił od Super Glue, więc wygoniono mnie na podwórze co bym się nie zatruł. Największym problemem były gąsienice i lufa, te ogniwka pękały cały czas więc zastosowałem taśmę do izolacji i owinąłem nią koła. Sama lufa też się złamała i została zastąpiona zapałką. Model pomalowałem lakierami do paznokci na złoto-czerwony. Po położeniu owego modelu na stole kuchennym byłem wielce dumny z swego wyczyny, model zajmował zaszczytne miejsce na półce z zabawkami koło klocków Lego. Nie wiem co mnie pchnęło ale "ukradłem" zapałki z kieszeni ojca i za domem, chciałem strzelać z lufy tego czołgu, zapaliłem zapałkę i podpaliłem kolejną która nieudolnie udawała lufę w modelu, efekt z początku był super ale potem ognień przechodził na wieże, a lakier do paznokci załatwił resztę. To był chyba jeden z najszczęśliwszych dni, a zarazem najsmutniejszych w moim życiu, postanowiłem odtąd zostać "sklejaczem". Następne modele które wykonałem to chyba parę latadeł z Academy, już dużo lepiej złożonych za pomocą kleju który znajdował się w pudełku z łosiem Master Craftu. Przełomem były farby Plakatowe z których robiłem kamuflaż na samolotach. Mam także właśnie w/w klej z Master Craftu. Pamiętam, że kupiłem drugi model, Łosia i właśnie ten klej tam był. Mam go do dziś i gdy zawszę chcę się cofnąć w czasy dzieciństwa, otwieram już zniszczoną, upływem czasu, tubkę i wącham ten aromat.
