Witam.
Obiecałem sobie, że jak tylko dostanę ten model, to rzucam wszystko co robię i rozgrzebuję kolejny warsztat
Na razie jeszcze niewiele mam sklejone, więc pierwszy post to będzie bardziej skrócony in-box. Model mam zamiar wykonać bez modyfikacji. Z waloryzacji zamówiłem jedynie toczoną rurkę pitota od Mastera.
Pudło jest na prawdę spore. Ale nie ma w środku luzu, jest wypchane ramkami.
Kalkomanie bardzo ładne, drukowane przez Cartograf. Jedynie białe elementy wydają się trochę prześwitujące.
Blaszki wyglądają fajnie. Ale są bardzo cienkie. Tak cienkich jeszcze nie widziałem. Arkusz wygina się pod własnym ciężarem.
Oszklenie wygląda bardzo ładnie. Jest w miarę cienkie, szew jest bardzo delikatny, przejrzystość zadowalająca. Delikatne zniekształcają obraz. Po przeszlifowaniu i polerce będzie idealnie.
Detale wykonane są na takim poziomie, że żywice są zbędne.
Elementy kokpitu
Podwozie
Wnęki podwozia zbudowane są tak, że każda ścianka to osobny element. Dzięki temu mamy bardzo dokładne odwzorowanie detali. Boki schodzą się z kadłubem na ostro, tak że nie będzie widać miejsca łączenia elementów. Postaram się to pokazać lepiej w trakcie budowy.
Dysze super cienkie jak na plastik, bardzo ładnie odwzorowane. Jedynie od wewnątrz jest jakoś płasko. Może spróbuję coś tam poprawić.
Uzbrojenie. Nie ma kompletu na wszystkie pylony. I tylko A-A. Ale bardzo ładne, niewiele ustępują żywicznym Eduarda.
Hamulec i pokrywy podwozia. Żadnych śladów po wypychaczach. Jedynie na pokrywie przedniego podwozia, ale malutkie i wypukłe. Usuwa się bez szpachlowania.
Powierzchnie sterowe. Są tak pomyślane, że bez żadnego krojenia można te same elementy zamontować na prosto jak i wychylone.
Wloty powietrza. Tam było trochę szpachlowania, szczególnie jeśli chce się zrobić je bezszwowo. Ale szlifowanie nie powinno być zbyt trudne.
I na koniec kadłub
Pozdrawiam,
Adam