Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 492
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Oby nadal nim pozostał po moich warsztatach Niby mam łatwiej, bo to mój tylko No 2. Mimo to pozwolę sobie zauważyć, że takiego malowania wnętrza nie da się obronić w tym samolocie. Ja wiem...? Piva Yoke było zakurzone jak wszystkie polowe lotniska regionu. I wcale nie zaptaczone. A nad morzem samolot latał tyle, co co każdy inny stacjonujący na Salomonach. Ale to o służbie. O washu się nie wypowiadam.
  2. Zdjęcia - mistrz! Model - mistrz! Modelarz - mistrz! Niech Cię cholera, myślałem, że to jeszcze z rok potrwa :). Ukazał się nam rzeczywiście super szerszeń! Ależ świetny... - Brava!
  3. Żart na wypasie, ale powiązanie z cytatem grubymi nićmi.
  4. To jest klasyczne wypaczenie idei oceniania podoba się/ nie. Nie mówię, że nie powszechnie spotykane, ale nadal wypaczenie.
  5. Nie no, kotka jest słodka i kochana. Gdyby naprawdę zeszła z tego padołu to nie pisałbym tego w takich okolicznościach i słowach. Wielkie dzięki za empatię i dobre słowo.
  6. Dlaczego musiałeś? Pewnie jeszcze nie raz przylezie i zdechnie.
  7. Są znormalizowane w proporcjach. W wymiarach nawet na jednym egzemplarzu znaki mogą być różne, w zależności od miejsca. Inne będą na małym samolocie łącznikowym, a inne na ogromnym transportowcu itd. Zdecydowanie zbyt dużo. I chyba nie ma na świecie nikogo kto by podołał. W historii lotnictwa liczba znaków do zwymiarowania zmierza szybkim krokiem ku nieskończoności, a wzory oznaczeń pewnie liczy się w tysiącach.
  8. Ja się opieram głównie na opracowaniu Dana Bella.
  9. O ile się nie mylę te były normalnie OD/NG. Taki przynajmniej był standard. Jest zdjęcie, które sugeruje przemalowanie takiej Kobry po wyjściu instrukcji NAAF, poprzez naniesienie plam tym Sand No.3. Ale jeśli się chce, to można upierać się, że to jest po prostu Temperate Land, tylko zdjęcie jest niedoskonałe. Decydujący tu chyba będzie kolor spodu. Jeśli widzisz Sky Gray to kamuflaż TL, jeśli NG, to góra OD z naniesionymi plamami Sand No.3. Ale ja o afrykańskich Kobrach i o P-39 w ogóle wiem bardzo niewiele. A o jakichś wyjątkach, roszadach poszczególnych samolotów między jednostkami itd, to już zupełnie nic.
  10. Airacobry z 81st FG pojawiły się w Afryce z Anglii. Zachowały fabryczne malowane w Temperate Land, czyli odpowiednik Dark Earth wg DuPonta na górze i Olive Drab i Sky Gray na spodzie. W marcu 1943 NAAF wydało nową instrukcję malowania pustynnych samolotów. Zakładała ona stosowanie pięciu rodzajów kamuflaży w zależności od rodzaju terenu. Ten kuriozalny dokument przewidywał stosowanie kolorów z palety Corps of Engineers, nie lotniczych. Nie wiadomo, czy w ogóle stosowano się do tej instrukcji. Wspomnienia uczestników wydarzeń sugerują, że mogło się to zdarzyć, ale nie było to też powszechne. Czy malowano tak Airacobry można, wg mnie, tylko spekulować. Jeśli tak, to mogły pojawić się malowania z użyciem koloru Sand No.3. I tu zbliżamy się najbardziej do tych różowych Kobr. Jednak nie dochodzimy do nich. Spra część pustynnych samolotów amerykańskich, szczególnie w początkowym okresie, malowana była na górze w kolorze Sand 26, zwanym też Desert Sand dla odróżnienia od tego inżynierskiego Sand No.3. Desert Sand już na starcie prezentował brzoskwiniowy odcień, a po wystawieniu na działanie słońca, żółty element szybko zanikał i powierzchnia zamieniała się w elegancki róż. Z myśliwców chyba tylko P-40 załapały się na taką dekorację, także różowe Kobry pozostają jednak w strefie żartu.
  11. Tak. Chodzi Ci o wymiary czy proporcje? Bo te pierwsze na ogół określa się w stosunku do gabarytów samolotów.
  12. To tylko pomoże. A o ogólności pisałem odnośnie do Twojego pierwszego postu w tym temacie. Może się np zdarzyć, że jakaś jednostka jest wyjątkiem. Fakt, że chodzi Ci tylko o łaciaty kamuflaż afrykański ułatwia sprawę. Podobnie, ze chodzi Ci o kamuflaż, a nie o wnętrze itd. Podpowiem o co w tym wszystkim chodzi. Na swoim przykładzie. Gdybyś zamiast tych afrykańskich Kobr umieścił w pytaniu np. brazylijskie Thunderbolty, pewnie bym zareagował, bo wiedziałbym jednoznacznie o co chodzi i wiedziałbym, że mogę pomóc w przybliżeniu w każdej kwestii. Po prostu istniał tylko jeden taki dywizjon. Kamuflaże z Afryki to niezbyt jest mój temat. Wiem, że mam jakieś informacje, ale by odpowiedzieć najpierw musiałbym zerknąć do źródeł, czy w ogóle mogę wypowiedzieć się w temacie. Ale jakim? Tu nawet nie pamiętam czy kobry latały w jednym kamuflażu, czy w sześciu. Niekoniecznie chce mi się szukać odpowiednich kwitów, by potem dowiedzieć się, że pytasz o coś, o czym nie mam pojęcia. To oczywiście ogólne uwagi, nie personalne. Szukając informacji generalnie warto jest konkretyzować potrzeby, dodać swój research. Trzeba trochę więcej poklikać w klawiaturę, ale w końcu odpowiedź też tego wymaga. Merytorycznie mało to wnosi, wiem, ale akurat kotka zalęgła mi się na kolanach i zdechła. Niewiele mogę w życiu zrobić poza wymądrzaniem się w internecie. Zerknę co tam mam przy okazji. A, z tym różowym to wcale nie jest taki absurd!
  13. Myślę, że szanse na odpowiedź wzrosłyby wielokrotnie, gdyby post nie był tak dramatycznie ogólny. Garść szczegółów o samolocie i komentarze pewnie by były. O Kobrze piszę, nie o Iskrze.
  14. Nie były. Zaślepiono je na płasko z lekkim uskokiem. Jak puszkę z fasolą ;).
  15. greatgonzo

    Co lata/spada nad Ukrainą

    Znikąd, podobnie jak każde inne. Kiedy pojawiła się idea oznaczania zwycięstw nie było ogólnodostępnej dokumentacji tych oznaczeń i zasad ich stosowania w różnych państwach. Każdy pomysł był dobry. Z czasem się przyjął i stawał się charakterystyczny dla danego obszaru kulturowego. Ale u podstaw nie ma co się doszukiwać jakichś ideologii. Na zachodzie wymyślono, że będzie to symbol przeciwnika, na wschodzie, że nasz własny. Za to w Japonii i tak, i tak. Straszenie wroga to raczej pomijalny element. Oznaczenia zwycięstw malowano dla podniesienia morale lotników, obsługi i, w wyniku działań propagandowych, całego home front. Dla zaspokojenia ego, sławy itd. Ewentualne wpływanie na wroga to też element kształtowania własnego morale. W realiach walki powietrznej szansa na to, że przeciwnik w ogóle zauważy te krzyże, gwiazdki czy kwiatki, owszem jest, ale mocno niewielka i z czasem coraz mniejsza. Przy czym z jednolitością też różnie bywało. Pomijam nawet te oznaczenia wszystkiego co się da, pod koniec II wojny, na samolotach amerykańskich, o których wspominał dante, i których znaczenia często wręcz nie sposób określić. Tę ideę kontynuowano i później, ku częstej konsternacji zainteresowanych. W anglosaskim kręgu kulturowym przyjęto wprawdzie symbole strony przeciwnej (niekoniecznie lotnicze) jako oznaczenia zwycięstw w starciach z siłami lotniczymi npla, ale panowała tu spora dowolność w kwestii wyboru symbolu, kształtu i kolorystyki. Do tego, szczególnie na początku zmagań, pojawiały się wyjątki, gdzie używano symboli neutralnych. Mały problem pojawiał się , kiedy chciało się oznaczyć zestrzelenie własnego samolotu, ale i z tym jakoś sobie poradzono :).
  16. Słuchaj, ja się pytam o Babarybę, o konkurs o Syrenią Łuskę. Odpowiedź w stylu: jeszcze się zastanawiamy, szczegóły podamy za miesiąc byłaby zupełnie satysfakcjonująca. Moim zdaniem opowieści o ogólnych zasadach występujących na różnych konkursach są nie na temat, podobnie jak sugestie, prosto z ... dołu pleców zresztą, że poszukuję jedynie słusznego regulaminu. Właśnie dlatego pytam, że nie poszukuję i nie oczekuję i wiem, że każdy organizator imprezy, czy to festiwalu czy też konkursu przygotowuje... itd. Byłoby fajnie, gdyby organizatorzy po prostu odpowiedzieli na pytanie, a potem ewentualnie dodali komentarze ograniczając chochole argumenty. Ale i tak dzięki za odpowiedź. A organizatorom i uczestnikom życzę bardzo udanej imprezy!
  17. Dzięki za odpowiedź. W zasadzie tak na punkt pierwszy, niestety, załatwia sprawę. Ale powyższy cytat jest na tyle frapujący, że dopytam z ciekawości. Modelarz chcący wystartować w konkursie nie pozna zasad oceny, tylko otrzyma jakieś sugestie?
  18. Rozumiem, że ta zawoalowana wypowiedź oznacza tak?
  19. Znaczy się ujęcie w locie to fotomontaż?
  20. Dzięki. Nieznajomość firmy i form zapisu jej nazwy w połączeniu z brakiem przyimka wprawiły mnie w konfuzję.
  21. Generalnie balans bieli powinien odpowiadać temperaturze oświetlenia. Oczywiście im zdjęcia lepsze, tym lepiej :). Ale też forum nie polega na prezentowaniu znakomitych fotogramów i lepiej byłoby widzieć znakomite modele ;). Grunt, żeby było je widać. A tu chyba sam widzisz różnice między tym co wstawiłeś teraz, a tym co było w pierwszym poście. Model jest widoczny. Kwestie cieni i innych elementów prezentacji fotograficznej to już trochę indywidualna sprawa i rzecz osobistych potrzeb autora. Dobra robota! Moim zdaniem zdjęcia są lekko prześwietlone, ale tu już wchodzą w grę kwestie ustawień monitora. Warto popróbować jakichś wariacji z kontrastem i jasnością. Na ogół jedno ustawienie korekcji zdjęcia w programie będzie dobre dla całej sesji fotograficznej i kolejne fotki idą już z automatu. Zrobiłem tylko poprawkę funkcją klarowanie:
  22. O proszę! Dziękuję uprzejmię. Dożywość uszkodzeń powłok lakierniczych nie stanowi problemu i pan Henryk nie to miał na myśli, jak sądzę.
  23. To jakiś szyfr dla wtajemniczonych?
  24. Potencjalnie dwa pytanka: Czy poniższe: oznacza, że sędziowie mogą wystawiać modele w niesędziowanych przez siebie klasach? Jeżeli odpowiedź na pierwsze pytanie nie brzmi tak, to gdzie można znaleźć kryteria oceny w Konkursie o Syrenią Łuskę?
  25. Naprawdę? Czemuż to, jeśli można?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.