Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 386
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Też śmiało powiedziane.
  2. Po cóż miano by to robić? Gdy zmieniono znak lotniczy USA wprowadzając obwódki Insignia Blue wszelkie problemy zniknęły. Zresztą właśnie po to go zmieniono. A w modelu to już zupełnie drugorzędna sprawa, bo w końcu jaka różnica czy brakuje śladów zamalowania czerwonego, czy też niebieskiego? Jeszcze o okopceniach z wydechu. Sa bardzo dobre, nie ma dwóch zdań. Zastanawiam się tylko, czy nie mogą być lepsze. Ale to już musisz sobie sam ocenić, bo bez kontaktu z modelem na żywo nie sposób mieć pewności. Na zdjęciach wydaje mi się, że są jednorodne pod względem faktury i że ta faktura jest taka sama jak cała powierzchnia samolotu. Jeśli mam rację, to tu jest jeszcze miejsce na nowe wyzwania.
  3. To prawda. A nawet gorzej, bo te znaki powstały poprzez zamalowanie czerwonych obwódek. Śladów tej czynności brakuje na modelu i oznaczenia wyglądają jak fabryczne. Model rzeczywiście prezentuje się dobrze. Brakuje trochę pomysłu na przednie podwozie. W Kobrach jest z tym kłopot, bo to specyficzna konstrukcja i modelach na ogół wychodzi bardzo plastikowo. Tutaj jest całkiem całkiem, ale nieco malarskiej inwencji wyszłoby Bellowi na dobre.
  4. Jeśli wziąć pod uwagę widoczną na zdjęciach część samolotu i przyjąć, że reszta jest nieznana, zatem wszystko jest możliwe, to nie jest najgorzej. Oczywiście widać różnice w przebiegu kamuflażu i miejscami całkiem spore, ale ja zawsze uważałem, że instrukcje do kalkomanii pokazują gdzie przykleić kalkomanie, a reszta to przybliżona propozycja tak dla orientacji. Są wyjątki, ale takie opracowania nie pozostawiają wątpliwości co do swoich ambicji. Problem polega na tym, że możemy porównać Dottie do innych samolotów dywizjonu. Zdjęcia pokazują, że kamuflaż M-ek z63rd FS był w swoim przebiegu powtarzalny. Nie identyczny, jak np. schemat w RAF, ale realizujący stałe założenie. Kadłuby malowano mniej więcej symetrycznie. Za to skrzydła niekoniecznie, z większą ilością pasów na prawym. Powtarzał się też rysunek plam w okolicy steru kierunku. To co Techmod proponuje w niewidocznych na zdjęciach miejscach zupełnie nie ma nic wspólnego z praktyką jaką obserwujemy w tym dywizjonie. Nie sposób nie zgodzić się z caughtinthemiddle.
  5. Jeśli chodzi o rozstrzygnięcia dotyczące 61st FS, to nie znajdziesz tam nic poza potwierdzeniem, że używano brytyjskiej farby Night. Nige i Peter ogarnęli to już jakiś czas temu. A jeśli o 63rd, to rozstrzygnięć nie będzie. No, jeśli to kwestia ciekawości, to jasne, zerknę na te kalki. Instrukcja Techmodu to ten rysunek Dottie Dee tu w wątku?
  6. Tego nie neguję, ale to już jest ten inny kontekst. Oczywiście, że każdy się bawi jak lubi. Wtrąciłem się, bo wg mnie warto pamiętać, że realizm modelarski i realizm to są różne rzeczy, a modelarze miewają z tym też różnie. Odwoływać, odszczekiwać - jeden, nomen omen, pies :).
  7. Cóż, autor nie zdążył obejrzeć layoutu :), Ale 75 równie cieszy, Powiedzmy tak: pan Zbigniew to znakomity artysta!
  8. O, w to nawet nie wątpię. Ale odszczekiwania nie przewiduję, bo ja patrzę i mówię w jednym i znanym chyba kontekście. Przypomnę, że nie jest to 'realizm modelarski'. A w tym kontekście pokazana robota, choć niewątpliwie świetna, jest w najlepszym przypadku zbędna. Fizyki ne oszukasz, a optycznie tylko w ograniczonym zakresie.
  9. OK, możemy spekulować. Nowości w temacie nie będzie. Ale książka zapowiada się jako uczta. Sam 61st FS to sto stron! Zmiana grafika to, przynajmniej dla mnie. też bonus.
  10. Hmm..., to inaczej. Wiemy: 1. 56th FG używała brytyjskich farb do kamuflażu. 2. Zachowane resztki P-47M i Lancastera przyłożone do siebie wyglądają identycznie 3. Opisy świadków zgadzają się z farbą Night. W żadnym razie nie twierdzę, że powyższe całkowicie wyklucza więcej niż jedną wersję. Natomiast to jakie wnioski zostaną z tego wyciągnięte i 'jaka logika' będzie temu procesowi towarzyszyć, to już rzecz wyciągających. Jak pisałem, w temacie kolorów używanych przez 63rd nie spotkałem się z żadną dokumentacją historyczną, kawałki wraków włączając. Night tu się raczej nie pojawia jako propozycja do rozważania. W świetle nadchodzącej książki trudno spekulować. Wolę poczekać, bo panom NJ i PR zdarzało się już odkryć ciekawe rzeczy. Nie mam żadnych dodatkowych materiałów o UN-M. Ani kalkomanii Techmodu. Na zdjęcia i rysunki popatrzę tak samo jak Ty i nie bardzo wiem co moja opinia może tu wnieść. Cauthinthemiddle pisał, że błędy są rażące, więc na starcie ta opinia jest negatywna :). Ja tylko wiem, że oznaczenia samolotu Gabresky'ego tej firmy były merytotycznie kiepskie, zatem nie jestem szczególnie zdziwiony. A, zapomniałem. Są jeszcze resztki Heinkla 111 przemalowanego w kolory dywizjonu i też pasują do tego Lanca.
  11. Ja wiem? Biorąc pod uwag błędy, jakie zasadził autor bloga w swoim modelu nie traktowałbym go jako szczególnego autorytetu. Ale to bez znaczenia. Zachowały się resztki M-ek z 61st i gość, który je trzymał w garści mógł je przyłożyć do resztek Lanca, bez wątpliwości malowanego Night. Są z tego zdjęcia. Są dokumenty potwierdzające użycie brytyjskich farb w 56th. Dla mnie to bardziej racjonalna teoria. 63rd to inna historia i nie spotkałem się jak dotąd z udokumentowaną definicją niebieskich kolorów. Także z żadną alternatywą dla NMF na spodzie. Może Nige i Peter Randall coś wniosą w książce.
  12. Oj, to się zaimek nie zintegrował był.
  13. A Wy, Łukaszu, to bardziej po linii komsomolskiej, czy monarszej?
  14. No, może i trochę głęboka woda. Ale jaka czysta! I bez przesady. Może trochę dokucza się liczynitom, ale naga prawda objawia się w komentarzach w ich galeriach.
  15. Pewnie może. Ale jeśli jesteś młodym człowiekiem, to lepiej żebyś pogodził się z tym, że forum modelarskie ma swoją specyfikę rodem z trochę innej epoki. Oczywiście o ile chcesz tu funkcjonować. Kijem Wisły nie zawrócisz: krytyka prac jest wpisana w to miejsce. Można próbować upominać się o lepszą formę tej krytyki, ale forma upominania się też będzie miała znaczenie. Lepiej przyjąć określoną postawę, bo zbiorowe połajanki to też cecha forum modelarskiego. W sumie nic strasznego, bo ta postawa w ogóle powszechnie uważana jest za właściwą. Traktować innych z szacunkiem, nie wymądrzać się na starcie i nie wymądrzać się nadmiernie, gdy już się będzie zaakceptowanym w grupie, nie zaklinać rzeczywistości - respektować obowiązujący układ odniesienia (w tym przypadku chodzi o skalę jakości wykonania modeli uznawaną na forum). Jak w życiu. Możesz to częściowo ominąć, ale tylko jeśli zaproponujesz coś w zamian. Np. znakomite modelarstwo, świetną wiedzę historyczną itd.
  16. Zawsze, kiedy powstaje model P-47, gdzieś na świecie rodzi się dobra wróżka. ... chyba, że Francuz.
  17. MAP - Ministry of Air Production, czyli stare, dobre angielskie :). W tym czasie 56th FG to był już niemal cyrk lotniczy. Gwiazdorska grupa pod wieloma względami, także w kwestii malowania swoich ekskluzywnych 'emek'. Tak, niebieski, jak najbardziej.
  18. Te samoloty malowano na czarno, w zasadzie na pewno MAPowskim Night, Spód NMF. Trochę kontrowersji jest wokół ram oszklenia kabiny.
  19. Czasem tak, czasem nie. Ale na ogół powinniśmy się od kogoś uczyć bo generalnie mieliśmy i mamy z tym problemy. Ale to faktycznie dygresja, bo ja miałem na myśli samolot, nie ludzi. Nawet południowoamerykaniec byłby lepszy, choć też durny ;).
  20. D-22. Z wcześniejszych w RAF latało nieco ponad pół setki D-21 i dwa D-15. I już, . Ale przynajmniej nie durny Francuz :).
  21. Tak poza tymi różnicami w kabinach i oczywiście kamuflażem. Z kabinami jest trochę polka, i jakby chcieć, to da się wyjść trochę poza ten DDG. Szczególnie gdy mowa o D-20 i wcześniejszych. Wtedy możliwości są większe, ale i wątpliwości narastają. Dość skomplikowany temat i chyba lepiej gadać na konkretnym egzemplarzu.
  22. Jednak trochę suchar... . W kwestiach, które poruszyłeś P-47 był bardzo stabilny w produkcji. We wcześniejszych seriach coś tam się działo w kabinie, a poza tym constans.
  23. Pieśń przeszłości. A i wtedy wymagania były zupełnie podstawowe.
  24. Heh, jak nigdy, szereg pytań, na które można machnąć odpowiedź od ręki, bez grzebania w źródłach i zastrzegania się o wątpliwościach i możliwościach. Kabina Dull Dark Green. Po całości, oprócz standardowych czarnych elementów, kolorowych przełączników itd. Żarcik był niewybredny, ale co tam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.