-
Liczba zawartości
4 386 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Spitfire Mk.IXc "Schiele Beer Delivery" 1:48, eduard
greatgonzo odpowiedział eldiabllo → na temat → [L]Galerie
Znaczy się ujęcie w locie to fotomontaż? -
Dzięki. Nieznajomość firmy i form zapisu jej nazwy w połączeniu z brakiem przyimka wprawiły mnie w konfuzję.
-
Generalnie balans bieli powinien odpowiadać temperaturze oświetlenia. Oczywiście im zdjęcia lepsze, tym lepiej :). Ale też forum nie polega na prezentowaniu znakomitych fotogramów i lepiej byłoby widzieć znakomite modele ;). Grunt, żeby było je widać. A tu chyba sam widzisz różnice między tym co wstawiłeś teraz, a tym co było w pierwszym poście. Model jest widoczny. Kwestie cieni i innych elementów prezentacji fotograficznej to już trochę indywidualna sprawa i rzecz osobistych potrzeb autora. Dobra robota! Moim zdaniem zdjęcia są lekko prześwietlone, ale tu już wchodzą w grę kwestie ustawień monitora. Warto popróbować jakichś wariacji z kontrastem i jasnością. Na ogół jedno ustawienie korekcji zdjęcia w programie będzie dobre dla całej sesji fotograficznej i kolejne fotki idą już z automatu. Zrobiłem tylko poprawkę funkcją klarowanie:
-
Spitfire Mk.IXc "Schiele Beer Delivery" 1:48, eduard
greatgonzo odpowiedział eldiabllo → na temat → [L]Galerie
O proszę! Dziękuję uprzejmię. Dożywość uszkodzeń powłok lakierniczych nie stanowi problemu i pan Henryk nie to miał na myśli, jak sądzę. -
To jakiś szyfr dla wtajemniczonych?
-
BABARYBA-Warszawski Festiwal Modelarski 3-4 czerwca 2023
greatgonzo odpowiedział zegeye → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Potencjalnie dwa pytanka: Czy poniższe: oznacza, że sędziowie mogą wystawiać modele w niesędziowanych przez siebie klasach? Jeżeli odpowiedź na pierwsze pytanie nie brzmi tak, to gdzie można znaleźć kryteria oceny w Konkursie o Syrenią Łuskę? -
Spitfire Mk.IXc "Schiele Beer Delivery" 1:48, eduard
greatgonzo odpowiedział eldiabllo → na temat → [L]Galerie
Naprawdę? Czemuż to, jeśli można? -
Spitfire Mk.IXc "Schiele Beer Delivery" 1:48, eduard
greatgonzo odpowiedział eldiabllo → na temat → [L]Galerie
Model prezentuje się dobrze. Do tego podparty jest fajną historią, co nijak nie może mu zaszkodzić - wręcz przeciwnie. Bardzo lubię takie modele, gdzie budowie towarzyszy opowieść o czasach i ludziach. Zaraz przychylniej się patrzy na samolot w galerii, nie jak to jest w przypadku wręcz anonimowych prezentacji. Tam mamy, ot samolocik z plastiku i modelarz musi się sporo nastarać, żeby taki plasticzek przemówił metalem, gumą i stalą. Nie, żeby tu nie musiał i już zupełnie nie, że się nie nastarał. Ale ta atmosfera wizualizacji przeszłości jest znakomita i szkoda, że niezbyt często spotykana. Mimo osiągnięcia bardzo dobrego efektu , model wciąż nie ukrywa, niestety kilku niedociągnięć. Skoro jesteśmy już w tych oparach historii, to chciałoby się widzieć troszkę więcej precyzji zarówno w kwestiach technicznych jak i zgodności z realiami. Żeby otarcia i ubytki farby były, mniej schematyczne i nie deklarowały tak od razu, że zostały zrobione na określony patent, żeby zacieki wyglądały jak pozostałości po rozlanych płynach, a nie jak rozciągnięta kropla, żeby wiatrochron wyglądał jakby był zmontowany z kadłubem, a nie jak nasadzony na głowę biret, żeby pasy uprzęży pilota nie powtarzały błędnej kolorystyki rodem z produkcji filmowych, żeby nie było mechanizmu nożycowego tam, gdzie go być nie powinno, żeby przewody w przedziale silnikowym nie kontrastowały jaskrawą nowością i nieco dziwną kolorystyką, wreszcie by ich przebieg był nieco mniej jednoznacznie błędny. Litania wydaje się być długa, ale daj boże by więcej modelarzy popełniało tylko takie błędy. A napisałem ją jedynie dlatego, że nie tak wiele trzeba by z tymi kwestiami się uporać. Weźmy dla przykładu te przewody. Kto zna na pamięć układ tych wszystkich kabli w przedziale silnikowym z Merlinem 66? Na pewno nie ja. Ale tu w modelu od razu rzuca się w oczy, że coś jest nie tak. Coś przebiega dziwnie, coś jest ułożone bez porządku. To prowokuje do sprawdzenia z rezultatem raczej potwierdzającym pierwsze wrażenie. To nie koniecznie oznacza, że rozwiązaniem jest jedynie idealne odtworzenie wszystkiego. Takie zadanie, w oczywisty sposób, może daleko wykraczać poza założenia budowy danego modelarza. Wystarczy by w sieci przewodów nie pojawiały się elementy nieistniejące w naturze. Kabli niech będzie tyle samo, ale niech przebiegają w zgodzie z oryginałem. Wrażenie znakomitego odtworzenia rzeczywistości pojawi się natychmiast, a roboty, tylko trochę więcej. OK, wiem, że to trochę będzie się sumować. Dojdą niezbędne próby, eksperymenty i budowa modelu będzie rozciągać się w czasie. Ale i tak wspominam o tym, bo mamy tu naprawdę dobry model, któremu niewiele brakuje by być świetnym. Mam nadzieję, że z kolejnymi pracami będziesz się starał przekroczyć tę granicę. Bardzo dobra robota. Brawo! -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Ale tu masz ten sam problem. Każdy producent ma swoje zdanie. W dodatku jego zdanie z definicji obciążone jest potencjalnym błędem, bo przy tworzeniu farbki ma swój udział choćby rachunek ekonomiczny. Pytając modelarzy masz szansę na coś w rodzaju mądrości zbiorowej, lub efekt lat starań, jeśli trafisz na fanatyka tematu ;). Większość modelarzy po prostu bierze farbkę z odpowiednią nazwę i maluje. Ale to nie znaczy, że wypowiedzą się w kwestii, który odcień najlepiej oddaje odcień oryginału. A jeśli nawet, to wciąż będziesz miał narzędzie w postaci pytania o powód, dla którego tak twierdzą. W przypadku warbirdów trzeba znać zweryfikowaną historię restauracji, żeby traktować je jako wzorce. Takich wzorców jest wciąż bardzo mało. Jednak masz rację. Najlepiej będzie zgłębić zagadnienie, wyrobić sobie zdanie na temat wyglądu danych odcieni i na tej podstawie wybrać farbki do modelu. To wymaga nieco zachodu, więc zacząłem od bardziej leniwego rozwiązania :). -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
W przypadku farb modelarskich to w sumie akademicki problem, bo i tak to co jest napisane na opakowaniu to jedynie deklaracja producenta, niezależnie jakim wzornikiem posłuży się w nazwie. Kolory mniej więcej się zgodzą, ale rozstrzał potrafi być spory. Producenci potrafią też robić ciekawe błędy :). W sumie chyba szukając informacji na forum, lepiej jest zadać pytanie jakie farbki najlepiej odzwierciedlają dane kolory. Jest spora szansa na uniknięcie przynajmniej większych wpadek, bo ludzie przerabiali już różne sytuacje. -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Do malowania użyto odcieni ANA: ANA 606 Semi Gloss Sea Blue ANA 607 Non Specular Sea Blue ANA 608 Non Specular Intermediate Blue ANA 601 Non Specular Insignia White Wzornik FS nie zawiera w sobie kolorów ANA i użycie go oznacza podawanie odcieni przybliżonych. Bywa, że kilka odcieni FS jest przybliżona do pierwowzoru i różne źródła przyjmują inne odpowiedniki. Nie wiem, czy tak jest w tym przypadku, czy ktoś się rąbnął, ale FS nie jest i nie może być wyrocznią dla farb używanych przed jego powstaniem. -
Dobra decyzja.
-
No, skoro Twoja praca uniemożliwia umieszczenie tej formułki SJM ... gdzieś w rogu zdjęcia, zamiast dokładnie na pokazywanym modelu, to faktycznie czepiamy się z Oldmanem bez sensu. To jednak nie zmieni stosunku takiej prezentacji do powszechnie uznawanej netykiety i etykiety. Jakość zdjęć nie ma tu wiele do rzeczy.
-
Mam nadzieję, że nikt Cię nie przymusza do prezentowania zdjęć na forum hobbystycznym. W innym razie tak przygotowane fotogramy sugerują, że tutejsze grono nie jest warte Twojego zachodu, a powyższy tekst zdaje się to potwierdzać.
-
W przyszłości zdobądź sobie większy arkusz tła. Widoczne łączenie kartek nadaje zdjęciu (jakby kogoś interesowało: nie fotografii - to taka dziedzina w ramach której powstają zdjęcia) roboczy, niechlujny charakter. To odbija się na odbiorze bo oglądający odruchowo przekłada tę niestaranność na całość prezentacji.
-
Mam nadzieję, że nie i tę uwagę: sprowokowała nieświadomość, a nie intencja. Out.
-
Wiadomo jak było, tylko nie zawsze. I w żadnym razie nie od ludzi , którzy codziennie ryzykowali życie. To bardzo rzadko jest źródło do uzyskiwania informacji. Wiesz, żeby Twoja lista była pełna trzeba by jeszcze do niej dodać przytyki ignorantów :). A historyczne badania potrafią dotyczyć takich tematów, że przy nich to, czym malowano sprzęt na wojnie jawi się jako kwestia zupełnie egzystencjalna.
-
Jak zauważył Paweł, propozycja Gunze jest mocno naciągana. Cała historia mieszanego odpowiednika Sky type S jest oparta na anegdotycznych przekazach, a krążące po sieci receptury nie mają odzwierciedlenia w znanych dokumentach. Innymi słowy nie wiadomo jak wyglądała mieszanka, i propozycja producenta chemii jest po prostu wymysłem (nie mogłem się powstrzymać ;). Zresztą mieszanie farby to nie jedyny sugerowany sposób na radzenie sobie z brakami regulaminowej farby i różne gotowe kolory przewijają się w temacie. Podział na nazwy w kontekście farby gotowe/mieszane też może funkcjonować jedynie jako umowne określenie dla modelarskich produktów, bo historycznie nie da się wyznaczyć takich granic. Ale trzeba liczyć się z tym, że cały problem może być przesadzony. Czasami, czytając fora, można odnieść wrażenie, że w połowie czterdziestego roku cały Fighter Command z obłędem w oczach uganiał się po południowo wschodniej Anglii w poszukiwaniu odpowiedników tajemniczego koloru. Tymczasem, od razu po rozpoznaniu problemu, znaleziono jego rozwiązanie i przedstawiono je oficjalnym dokumentem skierowanym do wszystkich jednostek, na wszystkich frontach. Rozkaz stwierdzał, że wobec niedostatków zaopatrzenia w nowa farbę myśliwce będą latać w dotychczasowym malowaniu, dopóki wytwórnie nie nadrobią zaległości. Moim zdaniem cała ta afera z mieszaniem Sky type S pozwala jedynie przyjąć, że malowanie dorabianym kolorem się zdarzało, ale nie bardzo widzę powód, by myśleć, że było to powszechne. W tym czasie przemalowanie kilkudziesięciu samolotów na poziomie Stacji Lotniczej stanowiło spore wyzwanie logistyczne, ze względu na standardy wyposażenia. Jaką decyzję podjąłby jej dowódca mając w ręku kwit ze sztabu pozwalający mu nie tykać się mocno kłopotliwego tematu? Osobiście myślę, że rzecz rozdmuchała się przez analogię do wprowadzania DFS i kolejnych braków farby, tym razem Ocean Grey. Tu rzeczywiście zalecano mieszanie. W czasach gdy dostęp do dokumentów był ograniczony narosła legenda. Ale to moja czysta spekulacja. Popularny mem z jajkami jest fajną ilustracją do powszechnie spotykanego modelarskiego problemu, ale jako komentarz do historii jest nieco chybiony. Całkiem zasadne jest twierdzenie, że w oficjalnym określeniu Duck Egg Blueish Green tylko druga część odnosi się do zdefiniowania odcienia farby. Natomiast Duck Egg określa jej fakturę, zupełnie nową powierzchnię typu S. Nie kolor. Kolejny przyczynek, poddający w wątpliwość powszechność stosowania mieszanek.
-
dokładniej to w dokumentach stały różne rzeczy. Na ogół zgodnie z rozwojem farby i jej nazwy, ale nie zawsze. Znalazło się też miejsce i dla Duck Egg Blueish Green i dla Sky Blue. Temat jest zdrowo pokręcony i zwyczajowe nazwy przenikają się tu z nazwami oficjalnymi i oficjalnie wspomnianymi. Także to co w cytacie jest niby poprawne, a jednak trochę nieprecyzyjne.
-
Jakość wykonania modelu jest wg mnie drugorzędnym problemem. Istotne jest jasne przesłanie co do celów jakie towarzyszą budowie i zwykła uczciwość. No i bazowy szacunek dla oglądaczy przy tworzeniu galerii. Przy zachowaniu tych dwóch plus jeden warunków niemal na pewno spotkasz się z przychylnym przyjęciem, niezależnie od tego jak zaprezentują się modele. Zaruk pochwalił pokorę, ale nie ma co też z nią przesadzać. To nie jest jakieś środowisko stosujące falę. Przynajmniej nie powinno być :). Galerie pozwolą Ci pocieszyć się gadką o modelach i przy okazji możesz wyciągnąć parę wniosków. Tu na forum są modelarze z solidnym stażem, którzy potrafią pokazywać serie galerii gdzie modele są same w sobie zupełnie przeciętne, ale towarzyszą im określone okoliczności i założenia, a nie towarzyszy im zaklinanie rzeczywistości. Odbiór jest generalnie pozytywny, a patrzący na temat inaczej po prostu się nie odzywają.
-
Nic nie zastąpi eksperymentów. Modele są różne kolorystycznie i różnie dogadują się z kolorami tła. Tło idealne do kompozycji, może okazać się kłopotliwe dla optyki, czy oprogramowania aparatu. Najbezpieczniejsze są tła neutralne: szare, białe, czarne. Ale czasem trudno jest pokazać na nich model. Dość uniwersalny jest niebieski, ale na ogół komponuje się gorzej niż wspomniane wcześniej.
-
Chodzi głównie o aranżację przestrzeni. Jednolite tło, nie stanowiące konkurencji dla modelu załatwi sprawę. Tylko wymiarowo nadmiarowe, bo świat zewnętrzny w narożnikach kadru też robi konkurencję jak cholera. Poza tym, by prezentacja była przynajmniej przyzwoita, na ogół wystarczy zrobić dużo, kilkadziesiąt, zdjęć w różnych kadrach i ujęciach i po prostu wybrać najlepsze. W jakimś sensownym świetle, oczywiście, ale nie chodzi tu o jakieś dedykowane oprawy i źródła. Te pomogą, ale i bez nich można bez powodów do wstydu. Warto też unikać anatomicznych szczegółów. Palce modelarza niezwykle rzadko prezentują się atrakcyjnie. Nie dość, że konkurują z tematem zdjęcia, to jeszcze niemal nie sposób jest zrobić model wyglądający gorzej. Powodzenia!
-
Komórka nie jest usprawiedliwieniem dla złej aranżacji tła do zdjęć. Czy takie podstawowe błędy jak absurdalna konfiguracja pokryw podwozia, bez trudu zauważalna nawet bez jakiejkolwiek znajomości konstrukcji Jaków, towarzyszy Twojemu rozumieniu pojęciu budowy relaksacyjnej? Wiem, że powyższe brzmi szorstko, ale post wygląda jakby stało za nim świadome przygotowanie do publikacji. Zadbanie o zupełne podstawy prezentacji modelu bardzo by pomogło w dobrym wejściu na forum i kompletnie nie rozumiem, dlaczego konsekwentnie się to pomija. I nie ma to nic wspólnego z jakością samego modelu. Ale nic straconego, to łatwo poprawić, czego w przyszłości wszystkim nam życzę.
-
Tu masz jeszcze jedną fotę. Nie jestem pewien, czy to jest -59, ale optycznie i tak to jest to. Governor nie zamontowany.
- 75 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mail by pomógł. Dla mnie zawsze to był odkurz białej farby zachodzący na czarne pasy i na kamuflaż. Dlatego naklejono czarne taśmy, żeby uporządnić to malowanie, bo Francis lubił porządne samoloty. Można dyskutować, czy zamalowanie góry pasów wiązało się z z poprawkami na dole i usunięciem taśmy. Moim zdaniem zdjęcia nie rozstrzygają. Silnik R-2800 - 59. To silniki z serii B. Twój to już seria C. Na zdjęciu masz właściwy silnik, tylko governor jest do śmigła CE. Marek, mnie bardziej chodziło o frapującą informację, że na drugim zdjęciu jest Mustang D ;).
- 75 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
