Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 492
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Kolor zależał od grubości farby i tego co było pod spodem. Jak zawsze przy malowaniu. Ale trudno tu znaleźć zasadę i pozostawia to raczej pole do indywidualnych interpretacji. Akurat ten efekt na Spitach jest dość powszechny, powtarzalny i zbiega się z sekwencją powstawania malowania w czasie. Ale temat, owszem, istnieje. Dla przykładu, gdy przemalowywano spody myśliwców FC na Sky Type S instrukcja nakazywała położenie dwóch warstw nowej farby. Tylko co to jest warstwa? Ktoś powie, że jedno pociągnięcie rozpylaczem, inny że wszystko co napryska do momentu pozostawienia do podeschnięcia. Wojskowi malarze zapewne mieli bardziej określone standardy, ale jednak, przy czarno białym podkładzie i dość jasnym kolorze docelowym nietrudno sobie wyobrazić, że coś tam mogło przebijać. Zdjęcia tego raczej nie pokazują, ale niełatwo o dobrą fotkę i nie sfotografowano przecież wszystkiego.
  2. greatgonzo

    Jak-23, 1:48, Bilek

    Ale to jest fajne!
  3. Nie no, to dwie nazwy tego samego koloru i w tym ujęciu obie nieformalne. Różnice w odcieniu wynikają raczej z odstępu czasowego między malowaniem poszczególnych elementów. Na mojej Mk.IIA ten efekt też występuje, ale uzyskany jest na bazie jednej tylko modelarskiej farbki.
  4. Twierdzisz, że przychodzi takie wiek, kiedy nadzieja znika? Kiedy?
  5. System dostał, niestety, dość niefortunną nazwę, która rzutuje na postrzeganie go przez modelarzy. U podstaw idei leżało coś innego. Założenia, moim zdaniem, zupełnie słuszne, które miały na celu uprościć proces oceniania modeli, przy jednoczesnym zachowaniu pożądanego efektu. Efektu, którym jest wybranie i nagrodzenie najlepszych modeli. Przy tym wybór ma być jak najmniej nieobiektywny. Nie wiem, czy to jest odpowiednie miejsce na wchodzenie w szczegóły. Prawda, że niefortunna nazwa w połączeniu z lekkim podejściem do wyboru sędziów, doprowadziła do wypaczenia pierwotnej idei. Nie wiem jak bardzo, dlatego trochę mam tę nadzieję... .
  6. Ale ten sposób nie ma nic z wspólnego z powyższym opisem. Znaczy się, przynajmniej teoretycznie.
  7. Opis kompletnej niekompetencji sędziów. Oby nieprawdziwy... .
  8. Na moje marne oko na statywie znajduje się model jednokadłubowego samolotu z rozpiętością skrzydeł z pół metra. Ani chybi U-2 bez silników :).
  9. Te znaki zakazu to takie szare ikony, które wyświetlają się zamiast zdjęć. Nie wiem, czy na pewno zapraszają... .
  10. Oczywisty żart pominę... Otóż nie. Pod 'każdym' Twoim postem pojawiają się wpisy, które sam definiujesz potem jako źle oddające Twoje intencje. W każdej, znanej mi tu na forum dyskusji. Nie uciekam się do absurdu, tylko opisuję rzeczywistość.
  11. To, że piszę o tym co mówisz, nie oznacza, ze koniecznie do Ciebie. W polemikę z Tobą też nie zamierzam wchodzić - byłaby to straceńcza decyzja, bo stałbym na zdecydowanie przegranej pozycji. Dlatego też ograniczę się tylko do stwierdzenia, że nie wyrażasz się jasno.
  12. Nie piszę tu o modelu bo nie mam pojęcia jak wygląda to w tym przypadku, ale ogólnie projekt tego samego obiektu może różnić się ceną wielokrotnie. I w sensie ogólnym, jest to element kalkulacji ceny, choć wpływ kosztów projektowania nie musi tu być proporcjonalny. Kiedyś był taki zawód - kreślarz. I niektórzy faktycznie utożsamiali kreślenie z projektowaniem. Teraz nawet nie wiem, czy jest taki odpowiednik, ale idea się trzyma.
  13. Już się zacząłem lękać. ale całe szczęście, Irlandia jest daleko i raczej nie grozi mi robienie projektu dla kogoś stamtąd. Ufff... .
  14. greatgonzo

    Frajdolarzerka

    Zdjęcia wnęki przedniego koła wyglądają mniej więcej tak: Wredna perspektywa, zasłonięta goleń i kompletnie niewidoczne szczegóły przedniej części luku. A wygląd i proporcje gniazda łączącego goleń z konstrukcją wykluczają możliwość, by to ustrojstwo zmieściło się we wnęce. Producent zestawu bezstresowo rozwiązał problem tworząc fikcyjne gniazdo goleni. Cu prawda w modelu można tam dostrzec mniej więcej tyle, co na tych nieszczęsnych zdjęciach, ale i cóż, że nie widać? Przebłyskiem geniuszu uznałem, że tam musi być jakaś dziura! Tylko jaka? Spojrzałem jeszcze raz na plany i ignorowane do tej pory kreski stały się wyjaśnieniem zagadki. Dziura została dorysowana do ściany wnęki, przeniesiona na plastikową ściankę, i wycięta: Został się skośny słupek z przodu ścianki. Będzie potrzebny jako wyznacznik geometrii przegrody między wnęką koła, a przedziałem uzbrojenia. Zbędny jest też kawałek z wywierconym otworem i z czasem zostanie usunięty. Ale na razie musi zostać, bo ten otwór wyznacza położenie osi obrotu składanej goleni przedniego podwozia. Obrotowe gniazdo goleni to nie jest wielkie wyzwanie, ale trzeba wymyślić sposób jego zamocowania w modelu. Jak już to nastąpi i położenie osi zostanie przeniesione na model, ten cypek z dziurką się usunie. Przy okazji: Takie rzeczy jak ta wnęka zwykle wykonuje się jako oddzielną skrzynkę, którą wykańcza się i montuje do kupy na zewnątrz, a następnie, jako skończony podzespół wkleja w model. Dlaczego więc nie tak? Kiedy taka wnęka jest samodzielnym elementem, to faktycznie nie ma dyskusji. Tu jednak jest ona zintegrowana z dwoma innymi przestrzeniami: kabiną pilota i przedziałem uzbrojenia. Jedno wpływa na drugie i jest ryzyko, że błąd w jednej strefie sprawi, że wykonanie innej stanie się bardzo kłopotliwe, lub wręcz niemożliwe. Do tego otwór wnęki w gondoli jest niesymetryczny i rozbudowany w rzucie, co dodatkowo utrudnia zachowanie geometrii. Dlatego chcę mieć fragment wypraski zestawu jako element ustalający tę geometrię i pasowanie. Nie wiem, może to bardziej skomplikowany sposób, ale dusza podpowiada, że tak będzie fajniej, zatem z duchem warsztatu – nie ma wyboru!
  15. No więc właśnie jedynie Ty masz na to wpływ, także tego.
  16. E tam, tło jest dość jednorodne, zdjęcia ostre po całości, nie ma co narzekać. Preshading..., no niech tam. Ale tej ziejącej szczeliny pod wiatrochronem u zaawansowanego modelarza to nie kumam.
  17. greatgonzo

    Polskie KAI FA-50

    Pas.
  18. greatgonzo

    Polskie KAI FA-50

    Słowa nie mają znaczeń stałych tylko przypisane. Te zmieniają się z ewolucją języka, ale to narzędzie pozwala też przypisywać znaczenia choćby związane z potrzebami różnych grup. Gdy te potrzeby znikną, zostanie samo narzędzie i dopiero wtedy pozostanie to lżejsze i poręczniejsze. Ale na razie potrzeby istnieją i tym samym ktoś, kto występuje przeciwko feminatywom, musi liczyć się z tym, że będzie ustawiany w tym kontekście, niezależnie od swoich intencji. W dodatku skutek nie jest tu oczywisty, bo przykład przedstawiono tendencyjnie. Prościej jest kapitanka, czy nawet kapitana, niż pani kapitan. Feminatywy nie są w żadnym razie skomplikowane. Są jedynie nieosłuchane. A w bonusie przynoszą nam piękne słowa, jak np. chirurżka. Jestem fanem.
  19. greatgonzo

    Polskie KAI FA-50

    Bo to w sumie drugorzędna sprawa. Niezależnie od przyczyny zapis w prawie zostaje i postęp się dokonał. Podobnie punkt ciężkości układa się w kwestiach o podłożu moralnym. Jeśli ktoś ma anty równościowe przekonania, to niech se ma, dopóki nie będzie chciał tego legalizować. Najwyżej będzie wstyd. Albo duma - jeżeli opinia takiego środowiska akurat ma znaczenie.
  20. Ale zwyczajnie, rozwiązanie umowy o pracę, czy betonowe buty? Solidna modelarska robota :).
  21. greatgonzo

    Frajdolarzerka

    A jak przymierzane były elementy wnęki przedniego podwozia? Najpierw trzeba było wyznaczyć miejsce dla nowej ścianki przedziału podwozia. Do tego potrzebna była oś podłużna gondoli, od której to osi można było odmierzyć odległość taką sama, jak od drugiej ścianki. Mniejsze kawałki taśmy ustalają punkty mocowania ścianki z tyłu wnęki. Naklejony na taśmę kawałek plastiku sprawia, że jest do czego przyłożyć ściankę. Z tyłu wnęki wystarczyło delikatne nacięcie, by ścianka się zaklinowała. Z przodu trzeba było zrobić gniazdko, a do ścianki dokleić cypek, który w nie wchodzi. Teraz, kiedy ścianka będzie już wiedziała gdzie jest jej miejsce, a pozostałe elementy będą musiały się dostosować, przyjdzie zastanowić się jak wpasować w tę wnękę podwozie.
  22. Zawsze przy tych cudownych wspomnieniach zastanawiam się, jak dziś zareagowałby gość widząc wracające ze szkoły własne dziecko z podbitym okiem, zalane krwią, w ubraniu w strzępach. Nie wiem, czy wtedy przerażająca wizja, że mogłoby paść mrożące krew w żyłach sformułowanie poprawność polityczna sprawiłaby, iż ucieszyłby się tylko, widząc oczywisty dowód szczęśliwego dzieciństwa swojej latorośli i nawet nie zastanowiłby się dlaczego nauczyciele zupełnie nie zareagowali i dlaczego młody rozwiązuje konflikty pięścią. A, ewentualnie interweniujących innych rodziców poszczułby psami. Mam nadzieję, że nie.
  23. Podpis na podstawce i sama podstawka prezentują elegancki dysonans. Jednakże:
  24. greatgonzo

    Yak-1B, Arma Hobby 1:72

    Chyba Ty!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.