Skocz do zawartości

Tap-chan

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 060
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Tap-chan

  1. Pokrak, ale z tych ciekawych. Wygląda spoko, może się człowiek skusi
  2. Jak będzie dobrze zaprojektowane (na schodek) i odpowiednio wykonane (porządne spasowane plus mocowane nie na jakichś pizdrykach tylko na dłuższe płytki) to może sobie i być oddzielnie. Malowania to jak dla mnie szału nie robią, ale ja i tak zaczekam na wersję F albo G.
  3. Tap-chan

    Su-27, Hobby Boss, 1:48

    Papierowe jeszcze lepsze, bardzo sztywne i węższe, łatwiej dociąć kształt, jak trzeba gdzieś w trudne miejsce podejść. Kupiłem podobne w drogerii po 3zł za 5szt. Zdjęcie poglądowe.
  4. Mam klej AmazingArtu w tej owalnej buteleczce, z rzadkiego i średniego zrobiły mi się średnio-gęsty i gęsty, ale to już po 3,5 roku. Wcześniej miałem takie w okrągłych buteleczkach z kolorowymi zakrętkami i powysychały na kamień (jeden nie otwierany) po 1,5 roku. Jak kolega wyżej napisał, mam sobie taki kawałek plastiku, dokładniej rzecz biorąc poduszkę zza skrzydła F-14 od HB i na to sobie wylewam kropelkę lub 2, a butelkę zakręcam. CA reaguje w zetknięciu z wilgocią, więc jak rzadko nim pracujesz to można sobie jakiś pojemniczek załatwić, żeby tam klej trzymać.
  5. Tap-chan

    Su-27, Hobby Boss, 1:48

    Pojęcia nie mam co Ty z tym robisz, że po SG masz ciągle linie wychodzące... Szlifujesz papierem ściernym czy pilnikami/bloczkami/gąbkami? Zdaje się papier ścierny, może za mocno ciśniesz podczas szlifowania i spoina puszcza/klej się wykrusza? Idź do pierwszej lepszej Natury czy Ro-SS-mana i kup tam pilniki medium i fine, I nimi szlifuj, jak szlifujesz pilnikami jest mniejsza szansa, że zrobisz taką dolinę jaką zrobiłeś. Kup najtańszą, twardą szczoteczkę do zębów, żeby pilniki czyścić po szlifowaniu. I kup marker. Markerem maluj zaschniętą szpachlę i plastik dookoła, będziesz widział, kiedy masz już spiłowany naddatek i zaczynasz rzeźbić w plastiku, jeżeli w takim momencie będzie dalej szpara, to znak, że czas dołożyć szpachli/SG. PS. Tak sobie myślę, że po prostu spiłowałeś całą warstwę SG i dokopałeś się do szczeliny pod nią PS2. W ogóle to zastanawiam się, po co męczysz tą biedną linię na nosie, tam w naturze jest linia podziału blach: http://data4.primeportal.net/hangar/mario_krijan/su-27_blue_30/images/su-27_blue_30_050_of_139.jpg Więc tak jak było na stronie 3 czy 4 tego tematu tak mogło spokojnie zostać. Ale nie martw się, ja ze swoim F-14 HB robiłem to samo, okropnie walczyłem z linią, która tam powinna być, 3 razy szpachlowałem na gładko aż zobaczyłem, że ona tam być powinna. No i dawaj, ryć w miękkiej szpachli... Znowu 3 szpachlowania i 3 metody rycia linii, na szczęście czeska żyletka jako tako daje radę z ryciem w miękkich szpachlach
  6. GX rozrabiam ~ 1:3 z MLT. W Belgii GX-2 kosztuje €2,20 (10,5zł), Alclad €5,80 (26zł).
  7. Mam ten 120ml, 1/3 wylała mi się na podłogę i udo GX-2 Ueno Black jest lepszy, przede wszystkim wychodzi taniej, na dodatek daje grubszą warstwę, za to Alclad kładzie się cieniutko, wyciąga każdą ryskę na powierzchni. Najlepiej kłaść go na ładnie "zagąbkowany" Surfacer, żeby powierzchnia była idealna. A no i taki minus jak i lakierów Alclada - daje się paluchować bardzo łatwo, GX zasycha do macania w kilkanaście minut, a tu nawet po kilku godzinach da się palucha zostawić (ja chyba złapałem mocniej po 2-3 godzinach i musiałem poczekać aż doschnie, wyrównać gąbką i położyć jeszcze raz.
  8. Ja bym się nie zgodził, pomimo raptem kilku części model sklejałem około 4-5 tygodni. Sklejałem, czyli do podkładu. Ile szpachli, SG, papieru ściernego...
  9. Italeri/Monogram
  10. Pytanie - co się do gniotów kwalifikuje?
  11. Ja to mlt rozcieńczyłem i położyłem jako finalny.
  12. Masz babo placek, a ja go mlt rozcieńczałem...
  13. No takiego co go nie trzeba rozcieńczać to nie spotkałem, ale to raczej nie powinien być problem. Sam używam lakieru Hataki i jest bardzo dobry. Z tych podobno już gotowych masz MRP Semi-gloss i Alclad Satin, ale ja temu rozcieńczeniu nie ufam, bo np. Alclad jest zbyt gęsty jak dla mnie więc i tak trzeba go rozcieńczyć. Poza tym w tych już rozcieńczonych płacisz drogo za thinner, tymczasem samemu to kupujesz Wamoda za mniej niż pół ceny MLT i jest git. No i są jeszcze lakiery w sprayu.
  14. @bulik58https://www.google.com/search?client=opera&q=vms+model&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8 Pierwszy wynik.
  15. Jak zaczynałem z modelarstwem jakieś ćwierć wieku temu to Plastyk mi pasował. I nie, żeby innych modeli w sklepie nie było, ale jako dzieciak wolałem 10 jako-takich modeli niż 2 wypaśne. Merytoryka w ogóle mnie nie interesowała. Poza tym to często te modele macałem, wszelkie detale, które by się ułamały to tylko minus.
  16. Owiewki.
  17. A po to, że KH daje paskudne kabinki które ostro zniekształcają, a w Su-27UB od GHW będą 2 - jedna normalna i jedna z oddzielnych ramek.
  18. Komuś się ten Su-30SM z KH ostro spodobał - chyba wczoraj na plastmodelu poszło 9 sztuk od jednego machu Mnie ciekawi, czy kabinka od Su-27UB z GWH będzie pasować.
  19. Zamówiłeś z Hobby Easy? Czy Ebay?
  20. Tap-chan

    Su-27, Hobby Boss, 1:48

    Zawsze możesz sobie trasowanie poćwiczyć na boku, na jakimś elemencie, którego nie użyjesz albo na wewnętrznej części skrzydeł/stateczników o ile ich nie skleiłeś.
  21. Tap-chan

    Su-27, Hobby Boss, 1:48

    A ja bym się nie poddawał, te linie na prawdę łatwo przetrasować. Moim zdaniem o wiele prościej niż ściągać te blaszki/FODy czy strugać je samemu. Brzydkie zalać glutem, przeszlifować i jeszcze raz. Delikatnie, bez ciśnięcia i od jakiegoś szablonu/linijki/kawałka starej karty debetowej.
  22. Tap-chan

    Su-27, Hobby Boss, 1:48

    Generalnie polecam kolego takie narzędzie z kosmetycznego: https://ladiosa.pl/lyzeczki-unny/9490-lyzeczka-unny-do-zaskorniakow-wagrow-haczyk.html Ja tym robię nity, a na dodatek świetnie nadaje się do odtwarzania krzywych linii, o ile jeszcze zostały (zawsze pogłębiam w trakcie szlifowania, jeżeli widzę, że linia zanika). Przykładam końcówkę do linii i pozwalam pod własnym ciężarem narzędzia przejechać kilka "okrążeń" (bo trzymasz narzędzie z boku). W takim wypadku igła nie zjedzie z linii, a nawet jeśli, to nie wyrządzi dużych szkód. Robiłem tym całe Su-34, każdy zaokrąglony panel, a jest ich trochę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.