Skocz do zawartości

Marcin K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    457
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Marcin K.

  1. Marcin K.

    Su-17 Modelsvit 1/72

    Podoba mi się Twój model, jako laik w dziedzinie rosyjskich dżetów nie poruszam kwestii merytorycznych. Zdjęcia są trochę mało ostre. Jeśli chodzi o słabą przyczepność matu do lakieru błyszczącego to mam podobnie gdy używam bezbarwnych : błyszczącego Microscale i matowego Life Colora.
  2. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Aro82 imitację siatki na wieży wykonałem z miedzianej siateczki o oczkach ok 0.5x0.5 mm. Łatwo się kształtuje, gaza czy podobny materiał jak dla mnie są zbyt kłopotliwe.
  3. A ja dwa razy rzeźbiłem to wszystko sam. Teraz myślę o zrobieniu Jastrzębia dla siebie. Ponieważ to żywica spytam Cię Solo o pasowanie zasobnika do podstawy statecznika? Odlew nieskurczony? Mam nadzieję że nad produktami Arma Hobby nie ciąży "klątwa Airesa". Przepraszam za malkontenctwo, ale pylony(?) ze światełkami mogli zrobić z przeźroczystej żywicy
  4. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Aro, pasek z drugiej fotki lepszy. Zrób je troszkę dłuższe i może spróbuj je inaczej przewlec przez klamrę. Ta ostatnia uwaga jest trochę "purystyczna", to w sumie malutki detal, niemniej zachęcam Martinello, czy Firefly'e miały te "amerykańskie" uszy? Szczerze mówiąc to nie zwróciłem uwagi na ten drobiazg.
  5. Rydwany przyjadą w grudniu wg zapowiedzi Takom-a, czyli można zbierać na prezent pod choinkę.
  6. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Aro, Bronco to dobry wybór. Ilością części się absolutnie nie przejmuj. Jak sobie rozplanujesz ich składanie na etapy to się nawet nie obejrzysz i zrobione Łączniki sprawiają wrażenie delikatnych ale po złożeniu taśmy nie sprawiają problemu. Co prawda nie mają wytrzymałości Friuli, ale przecież nie będziesz ich rozciągał czy wieszał na nich ciężarków.Trzeba przy nich trochę popracować pilnikiem i uważać przy klejeniu aby nie pozalewać ruchomych połączeń. Przy sklejaniu taśm T-158 używałem kleju revella contacta. Tamiyowski Extra Thin jakkolwiek bardzo dory, tu się nie sprawdzi. Nawiasem pisząc to narobiłeś mi ochoty na Shermana jakiegoś, ale mam już za dużo modeli w szafie.
  7. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Aro-uszy z drutu 0,2 albo 0,3. Teraz nie pamiętam dokładnie. Najpierw malowałem koła, łącznie z bandażami, następnie składałem wózki. Metoda którą podał Bazylms wydaje się lepsza o ile masz pewną rękę w malowaniu pędzlem. Podobno zwykłe vallejo dobrze się kładą tą metodą, bez smug i zacieków o ile hojnie ich nie nakładasz. Ale sam ich nie próbowałem. Możesz też spróbować pomalować bandaże czarnym transparentnym markerem. "Gumę" stonujesz przez zastosowanie pigmentów itp. Tej metody próbowałem z powodzeniem. Szkoda że idziesz na łatwiznę z tym zawieszeniem. W tym topornym Dragonie "zaszalałem" bo zrobiłem oprócz ruchomego zawieszenia także otwory ulżeniowe w korpusach wózków jezdnych. Na zdjęciach z załączonego linku to widać.Jeśli nawet wykorzystasz "gumisie" to może chociaż nie klej ich na stałe do zawieszenia. Może za jakiś czas zdecydujesz się jednak na ich podmianę na "pracujące" Na fotkach które zamieściłeś widać na tych zestawowych szew pośrodku prawie każdego ogniwa. Owszem jeśli je zarzucisz błociskiem nie będzie tego widać. Ale, nie obraź się, fajdać tak ładnie odwzorowany zestaw ,hmmm... Do nauki "błocenia" kup sobie Italerkę. Martinello-nie potrzeba specjalnych szablonów do rozplanowywania ułożenia ogniwek we Friulach. Na przykład w M4A3 Tamiyi wykorzystałem do tego celu zestawową taśmę którą nałożyłem na gotowy układ jezdny. Na ogniwka znajdujące się na łukach ponaklejałem kawałeczki taśmy Tamiya i na tej bazie składałem taśmę z Friuli. Łączenie końców gąski rozplanowuję przeważnie w srodku w dolnym odcinku, lub na kole napędowym gdzie początek taśmy łatwo można "zakotwić".
  8. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Twój model i Twoja decyzja. Widziałem dużo fotografii Shermanów gdzie zwis gąsienic był mniej lub bardziej widoczny. Zresztą nawet używając Friuli można ułożyć je tak aby zwisu nie było. . A po huk ma się męczyć i wydawać kasę na Friule? Wielokrotnie już pisano, że Friule do Shemanów to średni pomysł - są jakby to ująć specyficzne. Akurat winyle Asuki są chwalone, a Bronco... Bardzo lubię ale jako jeden z nielicznych wytrzymuję psychicznie składanie prawie 1000 części Wiele rzeczy pisano, wiele mówiono . Ten "średni" pomysł sprawdził się już dwa razy w moich Shermanach. Rozwiązanie techniczne jakie zastosował Friulmodel jest praktycznie niezauważalne na gotowym modelu o ile ten nie ma być odwzorowany jako "jeżdżący". Trzeba tylko trochę więcej uwagi poświęcić na odpowiednie rozplanowanie ułożenia ogniwek do odcinków prostych i łuków. Jest to faktycznie nieco denerwująca, ale nie dyskwalifikujące. A już na pewno są poprawniejsze niż winyle które układają się gorzej na zawieszeniu i często przy zbyt mocnym naciągnięciu nieładnie się zapadają na kołach napędowych. Dochodzi też ryzyko reakcji materiału z chemią użytą do waloryzacji. Są oczywiście modelarze jak choćby kolega Madeira , w swoich modelach używający " gumiaków " z bardzo dobrym rezultatem, ale to kwestia dużego wyczucia w ich dopasowaniu a także właściwości danego tworzywa. Niedawno po raz pierwszy miałem do czynienia z wyrobem Bronco składając gąsienice T-158LL do Abramsa. Cżęści jeszcze więcej niż w trackach do Shermana -uszczerbek "psychiczny" przy montażu-zero. Obrobienie części składowych i złożenie w całość obu taśm takiemu leniowi jak ja zajęło niecałe dwa tygodnie. roboty "z doskoku" Poza brakiem odwzorowanych otworów w łącznikach ogniw ( nawiercę sobie) nic im nie brakuje. Trzeba tylko bardzo precyzyjnie dozować klej. To faktycznie nie zabawa dla modelarskich "raptusów" którzy muszą mieć tu i teraz i łatwo. Najbardziej trafiony argument to cena, która w przypadku friuli mogła by być niższa, ale to tylko pobożne życzenia. Z blach mogę jeszcze wymienić Abera którego używałem przy Vc. Ale nie wiem czy obecnie dostępny , dosyć drogi i mocno rozbudowany. Eduard jest wart rozważenia. Jakikolwiek zestaw fototrawionek byś nie wybrał to dobrze jest przed wycięciem części z arkusza delikatnie je zmatowić papierem ściernym o gradacji 600-800 co poprawi przyczepność farby.
  9. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Aro-nie myślałeś żeby zamienić te zestawowe winylówki na coś godniejszego reszty zestawu? Bronco robi całkiem niezłe i niedrogie gąski T62, ewentualnie Friule. Paski możesz zrobić z taśmy Tamiyi, wykorzystując blaszane klamry. Możesz też porobić otwory odpływowe przy osłonach korków wlewu paliwa.
  10. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Witek, które zdjęcie masz na myśli? Jeśli to z monografii Janusza Ledwocha, to dla mnie osobiście nie jest to tak bardzo jednoznaczne. Różnice w typoszeregu który podał Martinello przy braku dobrej jakościowo fotografii są trudne do wychwycenia. Z dalszej odległości i przy jeździe w błotnistym terenie tym bardziej. Myślę że każdy z typów które podał Martinello może być założony do Firefly'a z Polskimi oznaczeniami i nie będzie to błędem. Ja osobiście wyszedłem z założenia że skoro były to tracki standaryzowane to nikt w warunkach polowych nie wybrzydzał gdy przyszło do wymiany na inny typ. Jak napisałem w swoim pierwszym poście Shermanologiem nie jestem. Mam za sobą dopiero dwa sklejone , trzeci M51 oczekuje na malowanie od... dłuższego czasu. Dopiero przy czwartym Ronsonie mógłbym zacząć się wymądrzać Nie do końca związane z tematem ale może kogoś zainteresuje: http://www.defence24.pl/630328,czolgi-sherman-wydobyte-z-morza-barentsa
  11. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Podporę lufy przymierzałem wstępnie metodą o której wspomniał Witek. Mając wyznaczoną oś lufy i posiłkując się zdjęciem mogłem dokładniej podpórkę ustawić. Model miałem okazję zaprezentować w Mini Replice nr 58. Jakiś czas temu poprawiłem nieco malowanie , dodałem nieco pigmentów na podwoziu itp. Malowanie w moim wydaniu jest dalekie od doskonałości, zdecydowanie bardziej wolę etap montażu. Była wcześniej dyskusja o brytyjskiej kolorystyce. W swoim modelu użyłem Humbroli 155z domieszką ciemnożółtej i białej. Nie mogłem też ustalić czy tracki w tym egzemplarzu to standardowe T62 ,T48, czy jeszcze inne. Trafiło ostatecznie na Friule T54E1 które miałem okazję kupić za niedużą kasę. Nie wiem czy to wybór zgodny z prawdą historyczną ale jest całkiem prawdopodobne że ten typ gąsienicy też był używany. Dzięki Marcinie za przypomnienie linku Aro dzięki za miłe słowa, rozważałem kiedyś wystawienie m.in tego Shermana w Łasku, zobaczymy, może się uda w tym roku.
  12. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Pozwolę sobie wtrącić trzy grosze ;) Znalazłem starą fotkę z montażu mojego Dragonowego Firefly'a. To moja interpretacja ustawienia podpory lufy. Zdjęcie pordzewiałego Shermana które zamieścił Bazylms przedstawia raczej Firefly Ic sądząc po odległości kół między wózkami. Wyraźnie krótszy jest przedział silnika i charakterystyczne dla Ic pionowe ustawienie tylnej płyty kadłuba. Krótszy kadłub tej wersji niejako wymuszał tak skrajne ustawienie podpory lufy. W Vc było trochę więcej miejsca.
  13. Marcin K.

    M26 Pershing 1/35

    Ty się chwalisz czy się żalisz? Jak to mawiał czasem mój kumpel z woja: Jesteś gorszy od azotoxu...
  14. Marcin K.

    M26 Pershing 1/35

    Zazwyczaj w zestawie Friuli producent dawał miękki drut. Ostatnio kupiłem gąsienice do Merkavy i załączony drucik jest twardy i korzystam z niego przy składaniu taśm. Aby "sworzeń" z drutu nie wyleciał przycinam go nieznacznie krócej, a końcówkę zaklejam Distalem. Do tej pory używałem jako zamiennika drutu sprężynowego 0.4mm. Sprawdza się doskonale, ale trzeba do niego używać dobrej jakości cążków bo jest bardzo twardy.
  15. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Martinello, o tym właśnie zdjęciu pisałem. To jedyna fotografia tego czołgu w tym malowaniu. Jeśli chodzi o tobołki Legenda to są robione pod Dragona, m.in zestaw 6128 na którym bazowałem robiąc replikę FF.
  16. Marcin K.

    Sherman Firefly Tasca

    Nie jestem specem od Shermanów ale ten konkretny egzemplarz popełniłem kilka lat temu, próbując jak najwierniej odtworzyć oryginał. Niestety ten pojazd w tym malowaniu jest bardzo słabo udokumentowany, wręcz w formie szczątkowej. Bazowałem na dosłownie JEDNYM zdjęciu i kiepskim zestawie Dragona. Wiele rzeczy robiłem na zasadzie analogii do lepiej obfotografowanych czołgów tej wersji, np. zainstalowałem pistol port.Udało mi się wyrzeźbić coś takiego: http://www.minireplika.pl/index.php/galeria/category/110-sherman-vc Jakiś czas temu nieco poprawiłem kilka rzeczy w malowaniu które nie do końca mi się podobały. Jeśli chodzi o dodatki Legenda to na Twoim miejscu odpuściłbym je sobie. Masz wspaniałą bazę do w miarę szybkiego zbudowania dobrego modelu. Mnie doprowadzenie Dragona do stanu jaki daje Tasca "z pudła" zajęło sporo czasu.
  17. Marcin K.

    D9R Meng 1:35

    Podoba mi się ten spych właśnie jako czyścioch. Malując te maszyny nikt się nie bawi w maskowanie gąsienic. Ufajdany przeróżnymi błotami wyglądałby na półce nieco dziwnie nie będąc elementem jakiejś scenki Ale to już, rzecz gustu.
  18. Podoba mi się bardzo Twoja wizja Intrudera. Ale to czarnocmentarnemodnetło już nie. Daj no temu modelowi plener i troszkę słońca-zasłużył na to!
  19. Marcin K.

    Świece dymne MDSz

    Gerd, serdeczne dzięki. Przy okazji poszukiwań znalazłem informację że MDSz to świece mające zastosowanie w działaniach na morzu, co w przypadku pojazdów takich jak ASU-85 miało by sens z racji ich możliwego desantowana z okrętów/ barek. Ale T-34? Sam się teraz zakręciłem. Może nie były to świece dymne ale zwyczajnie zbiorniki paliwa, oleju lub jakiejś innej cieczy? Dodatkowo przyglądsjąc się zdjęciom czołgów T-34 mających zamontowane te dodatkowe zbiorniki(?) widać że ich średnica jest właściwie taka sama jak "normalnych" dodatkowych bocznych zbiorników. Ponadto widać różnice w "deklach". Nawet na rosyjskich stronach informacjie na ten temat bardzo ogólne.
  20. Cześć Potrzebuję informacji o wymiarach tytułowych świec. Chcę takie dorobić do posiadanego dragonowskiego T-34/85 w 1:35. Nie mogę znaleźć w sieci nic na ten temat. Wiem że Aber je ma w swojej ofercie, ale jak zobaczyłem je gotowe na modelu to wydały mi się za duże jak na 1:35. Może ktoś posiadający Teciaka z AFV, ASU-85 z Trumpka czy inny zestaw zawierający wspomniane świece mógłby je zmierzyć? Ewentualnie odkupiłbym, jeśli komuś byłyby niepotrzebne. Pozdrawiam.
  21. Wygląda całkiem nieźle, chciaż rzuciły mi się w oczy mocno uproszczone dysze w pozycji zamkniętej. Ale łatwe do poprawienia. Spodobało mi się z kolei odwzorowanie oszklenia kabiny. Podejrzewam że będzie w cenie Phantomów w tej skali, coś ok120-130zł.
  22. Dzięki wielkie Z cywilnych to mało konstrukcji rozpoznaję, no może poza tymi ogólnie znanymi jak Concorde, Boeing 747 itp. Podoba mi się sylwetka tego Fokkera, a i malowanie bardzo mu pasuje.
  23. Co to za samolot?
  24. Na szybko mogę tylko napisać tak: duży plus dla Kinetica za kokpit i ( jeśli ktoś lubi taką konfigurację) składane końcówki skrzydeł. Wielki minus za golenie podwozia głównego. W tym przypadku Hasegawa jest nadal najlepsza. Kanały dolotowe da się bez problemu skopiować , kształtem prawie idealnie pasują do wlotów powietrza w modelu Hasegawy, Mam już opracowaną i przetestowaną metodę na F-16 Tamki na bazie którego zrobiłem bezszwowy wlot do modelu szesnastki z Italeri.
  25. Odgrzewam temat. Dziś dotarła paczka z tytułowym modelem. Pobieżny ogląd sprawił że jestem bardzo zadowolony, a jednocześnie podtrzymuję swoją opinię że dużo starsze zestawy Hasegawy wcale nie wypadają źle w porównaniu z Hornetem Kinetica. Postaram się za kilka dni zrobić fotograficzne porównanie newralgicznych elementów obu zestawów. Z drobiazgów które zauważyłem jeden bardzo mnie ucieszył. Chodzi o 2 szt.zasobnika HTS do F-16 z "lewym" mocowaniem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.