-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Cześć! No bardzo ładnie! Trochę te cienie z przodu dla mnie za mocne, zwłaszcza na wlotach powietrza, a reszta po prostu super, gotowe pod lakier bezbarwny - oczywiście po nałożeniu reszty kolorów. To teraz bym proponował położyć Tan na tym samym preshadingu, potem zamaskować i powtórzyć preshading kolorem dobranym odpowiednio inaczej, pod zielone. To gratuluję wyników, życzę powodzenia dalej i pozdrawiam Paweł
-
Witam! Ja jeszcze dla porządku wrócę do mojego sposobu - ja moje linie podziału maluje trochę grubszymi liniami niż Solo, ale trzeba też powiedzieć, że inaczej dobieram kolory - np. do piaskowego robiłem preshading ciemnobrązowym, a do zielonego - ciemnym zielonym. Potem maluję środki paneli właściwym kolorem i trik polega na tym, żeby te kolory - z przyciemnionych podziałów i ze środków paneli stopniowo przenikały się. I to by było. Czasem, po pomalowaniu środków paneli, jeżeli uznam, że kontrast pomiędzy tymi dwoma kolorami jest zbyt duży, to napylam na całość mgiełkę tym samym kolorem co środki paneli, żeby całość stonować. I jak dojdę do wniosku, że jest OK, to przestaję. Ten efekt, co na zdjęciu powyżej jest moim zdaniem osiągnięty przez nałożenie na podziały blach "szlamu" a potem wymycie go ruchami równoległymi do strug powietrza. Różni ludzie używają różnych materiałów na "szlam" (ang. sludge wash), czasem spotyka się wzmianki o farbach olejnych, czasem o mieszance akryli z płynem do mycia naczyń. Podstawą jest to, żeby podłoże zabezpieczyć błyszczącym lakierem bezbarwnym, żeby rozpuszczalnik go nie naruszył i przede wszystkim po to, żeby nadmiar "szlamu" dał się zmyć. Jako bonus zostają smugi Jeszcze raz wszystkiego dobrego, pozdrawiam Paweł
-
Też tak myślę, że smugi się zrobi później. Na razie tylko zrób środki paneli i będziesz miał dobrą podstawę do dalszych działań. Ja może jeszcze dam tu fotkę mojej maszyny w kamuflażu SEA zrobionej tą metodą: Pozdrawiam Paweł
-
Witam! Znalazłem taka fotkę: Myślę sobie, że to może być dobry wzór na to do czego można dążyć przy malowaniu. Ja bym się za bardzo nie bał efektu typu "model w kratkę" - to można potem spróbować trochę stonować napylając warstwę koloru podstawowego z większej odległości i wtedy ta "kratka" stopniowo zanika, można to dość dobrze kontrolować i dostosować intensywność cieniowania do swojego gustu. Generalnie zużycie farby będzie takie, że ciemne kolory blakną, a jasne ciemnieją. Zwróć uwagę na smugi, które się tworzą zgodnie z kierunkiem strug powietrza - które rozmazują ewentualne wycieki, itd. Ja bym w tym przypadku pomalował środki paneli na odpowiednie kolory i dopiero dalej decydował co i jak. Pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
-
Bronco ostatnio wypuścił bardzo ładne gąsienice do rodziny M48: http://militarymodels.co.nz/2013/05/13/new-from-bronco-t97e2-workable-track-link-set-for-m48m60-mbt-m88-arv/ Bardziej skomplikowane od AFV Club, ale mocniejsze i może będzie mniej szlifowania śladów po wypychaczach. Pozdrawiam Paweł
-
Witam! Ja zacząłem preshading robić jakieś 10 lat temu i nigdy się jakoś nie przejmowałem tym, żeby ciemniejszy kolor kłaść jakoś specjalnie równo. Ten drugi kolor jest bardziej decydujący o jakości końcowego efektu, i do niego trzeba mieć kontrolę nad aerografem. Jeśli chodzi o uzyskanie cienkiej linii, to ja bym przestrzegał przed zmniejszaniem ciśnienia za ostro. Kluczowe jest ograniczenie ilości farby, która wypływa z dyszy. Czyli w aerografie podwójnego działania cofamy spust tylko trochę, a w aerografie gdzie otwierane jest tylko powietrze trzeba iglicę przesunąć do przodu, tak żeby przepuszczała minimalną ilość farby. Wtedy do modelu można z aerografem podejść naprawdę blisko - tak na centymetr-dwa i można uzyskać plamkę wielkości pojedynczych milimetrów. Kluczem jest tu też to, żeby nie trzymać aerografu bez ruchu, tylko go przesuwać - inaczej musi się zaciek zrobić. Mówi się też, że sposobem na uniknięcie "kropy" na początku i końcu linii jest to, że najpierw zaczynamy poruszać aerografem, a dopiero potem otwieramy farbę na początku linii, i na odwrót - na końcu linii najpierw zamykamy farbę, a aerograf przesuwamy dalej jeszcze przez kawałek. Mam nadzieję, że to pomoże - pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych pracach Paweł
-
Witam! To i ja chętnie spojrzę. Sam mam w (odległych) planach budowę modelu M88 (A-nic). Życzę powodzenia w budowie i miłego dnia Paweł
-
Łukasz, kozi84 - wielkie dzięki za komentarze! Na razie prace trwają, chociaż do pokazania jeszcze nic nie ma. Myślę, że z błotnikami będzie dobrze, co ciekawe u mnie nie ma przednich błotników - chyba je dorobię. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
AMT 684 Fruehauf Plated Tanker 1:25
pmroczko odpowiedział pmroczko → na temat → [C]Nowości i In-Boxy
Cześć! Dzięki za informacje. A warsztat już rozpoczęty - oto link: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=88&t=41946 Jeszcze raz pozdrawiam Paweł -
AMT 684 Fruehauf Plated Tanker 1:25
pmroczko odpowiedział pmroczko → na temat → [C]Nowości i In-Boxy
Cześć! Wielkie dzięki! Całkiem ładnie to wygląda. Widzę, że cysterna nie jest chromowana - z czego to wynika? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł -
Witam ponownie! Skrzydła już powycinane. Odcięte części posłużą do budowy samych slotów, a klapy zrobi się nowe. Na razie buduję wnęki slotów, a całość wygląda tak: I trwają prace nad drugą stroną. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Łukasz, Michał, Krzysiek - bardzo dziękuję za komentarze i za Wasze miłe słowa. Miejmy nadzieję, ze teraz szybko się uda drugą stronę zrobić. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam! Widzę, że jedziemy na ostro! Bardzo ambitnie - życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
pmroczko odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Witam! Do klejenia polistyrenu nie ma to jak rozpuszczalnik nitro - albo inny miks zawierający aceton, MEK albo coś w tym stylu. Przy jego pomocy można chemicznie pospawać plastikowe części i powstaje najtrwalsze połączenie jakie może być. Przy okazji poprawia też połączenie kleju cyjanoakrylowego i działa jak przyspieszacz. A co do igły - można kupić w aptece! Mam nadzieję, że to pomoże - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł -
Focus - a w MT-LB są takie same gąsienice jak w PT-76? Jeżeli tak, to miałbym coś dla Ciebie - pisz do mnie na PW. A ja dziękuję za komentarz i za miłe słowa - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam! No i znów półtora roku minęło... Ale tym razem jest lepiej - mam fototrawione gąsienice mojego projektu!!! Na razie zmontowałem jedną - wygląda to tak: I jak tam Wasze opinie, koledzy? Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! To ja dziękuje za zainteresowanie, w takim razie wszystko co miałem o silnikach już przeczytałeś. Jeśli chodzi o skrzynię, to raczej inny kolor niż gun metal bym polecał, w Stanach, z tego co na zdjęciach zauważyłem, to raczej wszystkie odlewy są pomalowane (może z wyjątkiem aluminiowych), coś takiego jak u nas - gołe żeliwo - raczej nie jest akceptowane. Jeszcze raz życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Witam! Może będę mógł coś pomóc przy tej budowie... Powiem tak - Freightliner Italerki to jeden z lepszych i nowocześniejszych modeli ciężarówek w tej skali. Taki bajer, jak działający mechanizm skrętu kół przednich to finezja, która nie występuje w żadnych modelach firmy AMT na przykład. W ogóle można powiedzieć, że Italerka ma modele o wyższym poziomie "odlewniczym", niestety bardzo swobodnie podchodzi do niektórych tematów, zdarza się cała masa błędów merytorycznych (model pojazdu którego nigdy nie było). Znowu AMT są bardzo poprawne merytorycznie, ale sztuka odlewnicza jest z lat 70-tych z bardzo grubymi częściami itd. Jeśli chodzi o wady tego Freightlinera - silnik Cummins ma kilka dziwnych niedokładności, w modelach firmy Revell ta sama maszyna wygląda o wiele lepiej, chociaż przy odrobinie dobrej woli można z produktu Italerki zrobić ładnego Cumminsa - taka fotka na przykład: Polecam zresztą pogooglować następujące hasło: "Cummins Big Cam II" albo "Cummins NTC 350" - można bardzo ciekawe rzeczy znaleźć. To samo odnosi się do instalacji hamulcowej - jest dużo takich zdjęć, które przedstawiają używane części do ciężarówek na sprzedaż - w tym wypadku należy poszukać tylnych mostów firmy Rockwell - po angielsku to będzie na przykład "Rockwell rears cutoff" - osie sprzedawane z wyciętym kawałkiem ramy - i na takich zdjęciach dobrze widać przewody i zawory instalacji hamulcowej. Mam nadzieję, że to pomoże, życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Witam! Długo nie pisałem, ale prace idą stale do przodu - chociaż powoli. Skleiłem kadłub i powoli gładzę miejsca klejenia: Warto zwrócić uwagę na konieczność wycięcia szczeliny w przedniej części kadłuba, przed komorą podwozia przedniego, pod antenę występującą w nowszych wersjach "Wielorybka". Dodatkowo, za włazem dla załogi wpasowałem na sucho część, która ma odwzorowywać "płotek" - ang. "anti-buffet fence". Część ta w bombowcu miała uspokajać opływ powietrza przy otwartych drzwiach komory bombowej i tym samym umożliwiała czysty zrzut bomb. Ponieważ wariant samolotu który ja buduję - EKA-3B - nie miał możliwości otwierania drzwi bombowej podczas lotu, to i "płotek" na tym wariancie nie występował. W moim modelu będzie też usunięty. Szczeliny po jego bokach mieściły zaczepy do katapulty. Wpasowałem też na sucho drzwi komory bombowej i spód komory podwozia głównego. Rozpocząłem też prace nad skrzydłami. Chociaż postępy na razie słabe, jest tu dużo pisania. Cały kłopot polega na tym, że w "Skywarriorach" występowały dwa warianty skrzydła - podstawowy i tzw. CLE - o lekko zwiększonej cięciwie, czyli mówiąc prosto "poszerzone". W mojej maszynie powinny być skrzydła podstawowe. Model Hasegawy przedstawia mieszankę cech skrzydła podstawowego i CLE - kształt skrzydła jest jak dla podstawowego, a detale jak dla CLE. Szczegóły można przeczytać tutaj: http://tailspintopics.blogspot.com/2010/09/mighty-skywarrior.html Przy dopasowaniu pylonu silnika do dolnej powierzchni skrzydła w modelu występuje taka ciekawa owiewka: W samolocie ze skrzydłem podstawowym nie powinno jej być - wziąłem się więc za jej usuwanie: Ze skrzydłami będzie jeszcze masa grzebania, już postanowione, że będę robił wysunięte klapy i sloty, bo tak te maszyny się przedstawiały na postoju. A ja dziękuje za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! No nie, mnie właśnie chodziło o szlif do gołego plastiku. Wiem, że to góra roboty... Pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Zawsze jeszcze zostaje rozwiązanie dla ambitnych - szlif całości i pogłębienie linii podziału. Jest to góra roboty, a przy okazji doskonałe ćwiczenie doskonalące technikę szlifu i narzędzia do tego używane. Ja na przykład nawijam niewielki kawałek papieru wodnego na gumkę do mazania - takie coś mi wyewoluowało z długiego szlifowania Pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
-
Cześć! No jak to - nie masz tam Bremsfluessigkeit? Przecież DOT to norma międzynarodowa (OK, amerykańska). Na stacjach benzynowych jednak bym się spodziewał, że można to kupić, w razie ktoś by zauważył brak. Zostaje jeszcze inna opcja - krecik. Rohr- czy Abflussreiniger to się nazywa w Niemczech. Spodziewam się że w supermarkcie powinno się to dać dostać. A jeżeli chodzi o te plamy, co wyszły po moczeniu w płynie do naczyń, to podejrzewam, że dopadły Cię miejsca trochę gorzej odtłuszczone, detergent rozpuścił tłuszcz i zrobił miejsce czemuś, co inaczej załamywało światło - coś jak srebrzenie kalkomanii - i stąd te plamy. Ja bym Cię może poprosił o foty tego co teraz jest - i byśmy się zastanowili, co można zrobić. A na razie życzę wytrwałości i w końcu zwycięstwa w walce z oporną materią Paweł
-
Cześć! Wygląda dobrze! Na metalik też czasem dobrze dać jedną czy dwie warstwy bezbarwnego, to też pomaga. Co do szczoteczki, to nie powinno być sprawy, jeżeli lakier jest naprawdę dobrze wyschnięty. Czubek wykałaczki też mógłby się dobrze sprawdzić, albo pod nią dać jeszcze chusteczkę higieniczną. Mam nadzieję, ze to pomoże, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
M274 Mule w 106mm Recoiless Gun – Dragon + Eduard 1/35
pmroczko odpowiedział Moses → na temat → [M]Warsztat
Cześć! Dobrze widzieć dalsze postępy prac i to zaledwie po roku przerwy Ja proponuję czerwonego washa w kolorze "wietnamska ziemia". Tak zrobiłem na moim Dusterze i wyniki były dobre! Mam nadzieje że to pomoże - życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł -
Mark666 - bardzo dziękuje za komentarz i za miłe słowa. A ja się zgłaszam z kolejnym update'm. Podobnie do przeróbki podłużnic ramy postąpiłem też z jej poprzeczkami - to znaczy obciąłem od nich tą zagiętą, w rzeczywistości niosącą część i przykleiłem nową - cieńszą i szerszą z płyty polistyrenowej 0,5mm. Na zdjęciu poniżej widać gotowe poprzeczki: Po lewej stronie zdjęcia nieprzerobioną, trzy sztuki po prawej stronie - już po przeróbce: Może różnica nie jest zbyt wyraźna na zdjęciu, ale mnie się efekt podoba, nie było też z tym dużo roboty, a poprzeczki i tak wymagały poważnego szlifowania. Kiedy już były gotowe, skleiłem ramę i przymocowałem ją taśmą do zbiornika, żeby się ułożyła. Teraz kilka dni sobie tak poleży, żeby nie była krzywa - to znaczy nie bardziej krzywa i nie w inny sposób niż zbiornik. Przy okazji - na zdjęciu widać zniekształcenie spowodowane soczewką aparatu - aż tak bananowata jak na zdjęciu to ta cysterna nie jest: Następnym krokiem będzie pomalowanie spodu zbiornika, pomiędzy podłużnicami ramy. A ja dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
