-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
No dzięki za miłe słowa Krzychu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Makinen - wybacz, że wcześniej nie napisałem. Wielkie dzięki za miłe słowa! A ja jadę dalej z robotą - idzie cały czas wolniej, niż bym chciał, ale idzie. Dokończyłem amunicję: Dorobiłem też mikrofony dla członków załogi w hełmofonach. Korzystałem z zestawu firmy Royal Model RM018: Zrobiłem też torbę na maskę gazową, która wisi na podstawie anteny. Taśmę zrobiłem z torebki od herbaty - to dobry, mocny materiał i farba go nie rozmacza: Na miejscu jest też już bańka na wodę, z przodu na prawym błotniku: Nadal zostało mi jeszcze trochę "śmieci" do położenia na pojeździe - zajmuje mi to sporo czasu. Miejmy nadzieję, że efekt jest tego wart, dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Myślę, że nity dorobisz bez trudu, wklejając wyciągniętą ramkę w powiercone otwory (i potem obcinasz nadmiar). Uważaj na miejsce łączenia - porządnie je usztywnij i podklej od spodu, żeby nie było przez lakier potem widać miejsc, gdzie było cięte. Na razie wszystko wygląda bardzo dobrze - życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
MartiniOCP - bardzo dziękuję za komplementy! voseba - jak miło, że odwiedziłeś ten wątek! krzychu - fajnie, że macie taką fajową zabawę, chopaki Dziękuję za komentarze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
MartiniOCP - bardzo dobry ten link z informacjami. Postępy też wyglądają dobrze - życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Nie jestem pewien, ale prawie że ta rama (od Freightlinera) nie jest poprawna dla Forda. A skoro tak, to co będziemy sobie zawracać głowę dokłądnością? Pomaluj ramę na jakiś ładny kolor, który Ci się podoba, silnik to stary Cummins Big Cam II, według zdjęć takiego typu silnika możesz go sobie uszczegółowić. Popracować tylko nad dokładnością montażu i malowania i jesteśmy w domu? Życzę powodzenia z tym modelem i pozdrawiam Paweł
-
Bardzo dziękuję za komentarze, jesteście dla mnie zbyt łaskawi Cieszę się, że Wam się podoba. Teraz nie wiadomo kiedy następny update, bo znowu praca w Niemczech czeka, ale miejmy nadzieję, że jak najszybciej. Jeszcze raz dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! To widzę wszystko jest na dobrej drodze - tylko tak dalej. Cieszę się, że mogłem pomóc, życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! W sumie fabrycznie to ramy nie są przedłużone, bo te podłużnice są, można powiedzieć, cięte "z metra". Z tego co zaobserwowałem, to na ramie masz odcinek "silnikowy" i odcinek odpowiedzialny za montaż tylnego zawieszenia. Pomiędzy nimi zwykle powtarza się "uniwersalna" poprzeczka (ang. crossmember) charakterystyczna dla danego producenta - w odcinkach "silnikowym" i "zawieszeniowym" zwykle występują poprzeczki specjalnie przystosowane np. jako wspornik silnika . Z tego co widziałem ramy od szosowych maszyn serii K i W z porównywalnych roczników są bardzo podobne - jeśli nie inwestujesz w nowa ramę, to możesz przynajmniej zdjąć sobie wymiary z jakiejś, a już na pewno skopiować kształt poprzeczki. Przy okazji mały trik - w skali 1:24 i 1:25 jeden cal to z dobrą dokładnością 1mm. Czyli twój rozstaw osi musi być zbliżony do 190mm w modelu. Z tego co wiem, modele W900 tyle mają. Uwaga - przy maszynach trzyosiowych rozstaw osi mierzy się pomiędzy przednią osią i środkiem tylnego wózka. Mam nadzieję, że to pomoże, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Nie ma to jak jakiś Amerykaniec od czasu do czasu! Ta długa kabina czasem jest nazywana VIT (Very Important Trucker - dział marketingu się popisał!) i wprowadzono ją w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. Zgodzę się z Tobą, że jest to kusząca opcja do zbudowania! Tak sobie myślę - a może zamiast przedłużać ramę, to wziąć jakąś od W900? Z tego co widziałem to są one bardzo zbliżone, a W900 zawsze będzie miała dłuższą ramę i potencjalnie dokładniej wykonaną niż w modelu AMT... Tak czy inaczej życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Tak, ten wóz to klasyk! Na razie wygląda bardzo dobrze, życzę powodzenia w dalszej budowie Paweł
-
Cześć Łukasz! Jest cisza, bo znowu mnie wysłali na delegacje do Niemiec. Ale że dziś w Niemczech jest święto, to przyjechałem do Polski i - mówisz - masz: Kolejny update to napisy na kabinie. Obadałem temat w kwestii przepisów i okazało się, że współczesna amerykańska ciężarówka musi mieć na kabinie nazwę właściciela albo organizacji, która ją użytkuje, a także numer przyznany przez amerykański urząd do spraw transportu. Przepisy mówią, że numer powinno się dać odczytać gołym okiem z odległości 50 stóp kiedy pojazd nie porusza się - co powinno dać wskazówkę co do wielkości i koloru liter tego napisu. Zwyczajowo - nie jest to wymagane przepisami - na drzwiach piszę się też nazwę miasta i stanu z którego operuje dany wóz. Dodatkowo na bokach kabiny pojazdu który porusza się pomiędzy różnymi stanami powinna być naklejka IFTA - międzynarodowego podatku paliwowego (Kanada, Stany). Puściłem trochę wodze fantazji a potem narysowałem projekt w CorelDRAW, który następnie wysłałem do firmy decalprint.de z Niemiec. Niedawno otrzymałem gotowy arkusz a wczoraj nakleiłem napisy i teraz kabina mojego modelu wygląda tak: Kalkomanie trzeba starannie wyciąć, bo przezroczysta folia pokrywa cały arkusz, kładą się dobrze i dobrze reagują na MicroSol/Set. Zwłaszcza bardzo ładny jest kolor srebrny. Mam nadzieję, że Wam się spodobał mój projekt i wykonanie - dziękuje za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Tomek - ciesze się, że mogłem pomóc! Krzychu - właśnie tak. Nawet całkiem dobrze to działa. Dziękuję za komentarze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam! Sorki, że tak późno się zgłaszam, ale chciałem się dobrze przygotować. Jest taka stronka: http://maic.jmu.edu/ordata/ Mają tam dane o amunicji z całego świata, dla ludzi, którzy znajdą coś takiego, a nie mogą wezwać saperów. Ale strona jest też rewelacyjna dla modelarzy. Poszukajcie na przykład takiej rzeczy: U.S. PROJECTILE, 40-MM, AA, HEIT-SD, MK 2 (INTERNAL TRACER) To właśnie opis amunicji, którą starałem się odwzorować. Skrót HEIT należy rozszyfrować jako HE - High Explosive - wybuchowy, I - Incendiary - zapalający, T - Tracer - smugowy, a SD to Self Destruct - ulega samozniszczeniu po przebyciu pewnej odległości, potrzebne przy strzelaniach przeciwlotniczych, żeby pociski nie raziły celów na ziemi w razie pudła, czyli w większości przypadków. Mam nadzieję, że to trochę wyjaśnia sprawę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Adam - dzięki za komentarz! Nie wiem, czy ja bym to powiedział aż tak stanowczo, ale chyba już nie potrafię modelu zbudować "prosto z pudełka". Dużo elementów blaszanych wykonuję sam, bez trawienia, a tylko tnąc, piłując i wiercąc. A co do blachy - nie ma sprawy, mam nadzieję, że się przydaje! Krzysiek - dzięki! Ja też mam taką nadzieję, ale jak wiadomo znaleźć czas na rzeźbienie nie jest łatwo! W sumie dużo już nie zostało... A teraz kolejny update: Na początek anteny i nóż wrzucone na wieżę: Jeszcze robię amunicję do czterdziestki. Używam takiego jajcarskiego zestawu z firmy "Orange Hobby" - zawiera ona toczone pociski i fototrawione dna łusek i czteronabojowe "klipy". Na początek czekało mnie malowanie pocisków - robiłem to wkręcając pociski w wiertarkę i malując poszczególne pierścienie cienkim pędzlem. Teraz pracuję nad budową poszczególnych czteronabojowych magazynków: Pierwsze trzy już wrzuciłem do pojemników podręcznych na wieży: Reszta magazynków będzie powieszona na obrzeżu wieży, zobaczymy, ile uda mi się wcisnąć. Jak zwykle dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam serdecznie! Dwa dni temu minął rok, od kiedy zacząłem prowadzić tę relację - można powiedzieć, ze to update rocznicowy! Już dużo nie zostało, a na razie mam następujące rzeczy: Po pierwsze - dla porównania - porównanie pierścieni celowniczych z zestawu firmy Tamiya i AFV Club: Jest kontrast, prawda? Zrobiłem też maczetę/bolo w pochwie. Wygląda to tak: Na koniec zdjęcia gotowego i zamontowanego w wieży celownika przeliczającego: Udało się to zrobić tak, że nadal mechanizm podnoszenia dział jest ruchomy i można obserwować jego pracę w pewnym zakresie. Mam nadzieję, że się podobało - dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Krzychu, Lipstein, Adam - Dzięki za komplementy, cieszę się, żę wam się podoba. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam! Ot i update. Nie jest duży, bo ostatnio byłem trochę zajęty. Na początek anteny: Wykonane są ze struny gitarowej. Antena po lewej stronie to AT-912/VRC z podstawą typu MX-2799. Taki zestaw był używany w Wietnamie i jest na większości fotek z tego okresu. Później używano anteny typu AS-1729 i taka antena jest w zestawie AFV Club. Wymagała pewnych przeróbek, żeby pokazać kombinację AT-912/MX-2799 i po prostu musiałem to zrobić Wykonałem też celownik przeliczający: Kolimatory pochodzą z zestawu Eduarda, jeden z nich jest uszkodzony tak jak pokazuje moja dokumentacja. Nie mogłem się też powstrzymać przed wykonaniem urządzeń podświetlających z przewodami i pokazaniem zdjętego celownika optycznego, tak jak powinno to wyglądać, kiedy działo pracuje w trybie ręcznym. Mam też ten uroczy detal: W oryginale czaszka została zamontowana na fragmencie pianki pochodzącej z zestrzelonego samolotu. Piankę imituje kawałek gipsu pomalowany na odpowiedni kolor, czaszka to żywiczny odlew kupiony na znanym rdzennie polskim portalu aukcyjnym z Poznania I to tyle na dziś, w następnej kolejności anteny i celownik zostaną pomalowane i zainstalowane. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Przeczytałem - niezła rzeźba. Ja u mnie wywaliłem fabryczny zawór i zamiast tego wstawiłem zmodyfikowany kominek z zaworem od koła samochodowego - który jest zaworem normalnie zamkniętym, a po zadziałaniu presostatu dźwignia go otwiera, więc na jedno wychodzi. Ale gratuluje kompleksowego opisu! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Jaki słodki! Sorki, nie czytałem jeszcze bloga, czy nie było problemu z zamykaniem zaworu odprężającego przy starcie agregatu? Życzę radości z używania maszyny, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam ponownie! Dziś update z prac, które trochę się ciągnęły - głównie ze względu na to, że zbierałem części do alcladowania. Ale na początek jeszcze ciąg dalszy prac przy filtrze powietrza - przygotowałem go do powieszenia pod maską: Te trójkątne elementy jednocześnie będą zaczepami do zastrzałów chłodnicy. Poalcladowałem też poręcze na sleeperze, uprzednio dorobiłem do nich też imitacje mocowań: Ale najbardziej jestem zadowolony z lusterek: Stelaż jest wygięty ze srebrzonego drutu miedzianego, lusterka "z pieskiem" kupiłem w amerykańskiej firmie A.I.T.M, a okrągłe zarobiłem sam. Lustra są zrobione z folii metalizowanej. Mam nadzieję, że się spodobało, dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Krzysiek, Adam - dziękuję wam za komentarze i za miłe słowa. Mam nadzieję, że niedługo jakiś update będę mógł pokazać. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzacek, trzeba czytać uważniej - przecież napisałem: z dwóch połączonych ze sobą zbiorników powietrza (znaczy hamulcowego). Obciąłem im czoła, z jednego zeszlifowałem obejmy i była część jak złoto. Również pozdrawiam Paweł
-
Grubyjg - no cóż, rzadko - dobra praca wymaga czasu! Dzacek - zarówno jak i Główna bryła filtra powietrza to dwa połączone ze sobą zbiorniki powietrza od Man'a, a niektóre z tych kolanek które widać na focie mam od Ciebie, jeszcze raz dziękuję! Dziękuję też za komentarze i za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
pmroczko odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
To pamiętaj, że modelarze budujący od podstaw nie wyrzucają niczego! Nigdy! Teraz chyba musisz kupić płytę polistyrenową - wiele sklepów modelarskich takie sprzedaje. Kup od razu kilka grubości. I pokaż te rysunki! Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
