Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. @panmopsik- dzięki za pomoc w riserczowaniu... Zwłaszcza ten film jest ciekawy. Wygląda na to, że jednak są zdjęcia tego śmigłowca, ale moje szybkie googlowanie pokazuje, że nie ma ich na sieci (są w tym filmie). Jest to mocne - tyle zestawów kalkomanii ma właśnie to malowanie, a dokumentacja jest jednak mocno skromna... Pozdrawiam Paweł
  2. Cześć! Wygląda dobrze, chociaż zastanawiam się, czy goście, którzy zadali sobie trud, żeby namalować np. ten piały pasek na granicy kolorów dopuścili by do takiego pogorszenia się stanu powłoki lakierniczej na swojej maszynie. Czy korzystałeś z jakichś zdjęć tej maszyny 1:1? Jeśli tak, to chętnie bym je zobaczył, bo sam się przymierzam do tego modelu, tyle że w mniejszej skali. Jeszcze jeden detal - jeśli chodzi o rakiety - u Amerykanów niebieski kolor zawsze oznacza uzbrojenie ćwiczebne, takie, które na pewno nie wybuchnie. Chyba nie taka była intencja tutaj. Życzę powodzenia w następnych projektach i pozdrawiam serdecznie! Paweł
  3. Dzień dobry! Bardzo dziękuję za komentarze Co do zegarów to jakoś nie znalazłem pasujących... Z pewnej odległości moje wyglądają całkiem OK Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  4. Dzień dobry! @Lipstein- technicznie rzecz biorąc to jest żywica... I przygotowanie do druku 3D to nie jest trywialne zadanie - i mówię to jako ktoś, kto nigdy tego nie robił, ale obserwował wyniki. Jest cała masa błędów do popełnienia i jak się je popełni, to potem ciężko coś poprawić. Także droga do zestawów w całości z drukarki 3D jeszcze nie jest zakończona. Jest tu spore pole do popisu dla AI, które pewnie już pomaga a mogło by pomóc jeszcze bardziej przy podziale gotowego modelu 3D na elementy a potem ich przygotowanie do wydruku. A ja mam kolejny update, bo dawno nie pisałem, a prace powoli, ale idą do przodu. Pomalowałem "zegary": Na masce będą jeszcze tabliczki informacyjne i numery rejestracyjne - z zamontowaniem maski czekam do ich nałożenia. Pracuję też dalej nad lemieszem: Tutaj próbowałem zastąpić część żywicznych pinów metalowymi. Niestety te skośne cieńsze części są dość mocno krzywe a próby ich prostowania na gorąco o tyle słabo idą, że po pewnym czasie one się znowu same z siebie wykrzywiają. Także chyba będę tu rzeźbił nowe części, zwłaszcza, że te i tak są uproszczone. I na koniec dodatkowa robota. "Dom" z zestawu to późny model, opisywany też jako "extreme heavy duty". O wiele popularniejszy był wsześniejszy model, więc postanowiłem sobie właśnie taki zbudować. Zacząłem od przednich zaczepów do jego mocowania: Są one montowane tutaj: Opierają się na nich przednie pionowe rury. Te wykonałem z wyszlifowanej na gładko ramki: Jak widać uzupełniłem też zawiasy na skrzyniach bateryjnych, których w nowszym "domu" i tak by nie było widać, a w tym będą widoczne i zacząłem robić nowy dach. Po złożeniu na sucho nie jest źle: Wszystko jeszcze trochę krzywe, bo poskładane na sucho. Ale teraz już chyba czas powoli składać to na gotowo... Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  5. Cześć! Na pewno przeczytam. Z linkami coś nie poszło... Pozdrawiam Paweł
  6. pmroczko

    Volvo F12. 1/24

    Cześć! To ja też kibicuję! Tak to jest Italeri mam modele od średnich do bardzo złych - a najsmutniejsze jest, że lepszych nie ma, przynajmniej jeśli mówimy tu o w miarę współczesnych ciężarówkach. Nie martw się, że robota się ciągnie - ja mojego Macka Superlinera (Iteleri, bardzo zły) zacząłem w 2010, w 2014 zrobiłem przerwę i coż... Ona nadal trwa. I nadal mam nadzieję że go dokończę, ale chyba dopiero po następnej przeprowadzce. Nie jestem pewien z tymi częściami metalowymi - z jednej strony jest to wypas, z drugiej bardzo zwiększa to pracochłonność i tak już niełatwego modelu. Ja w moim robiłem elementy ramy z płyty polistyrenowej i robiłem na nich "fałszywą krawędź", żeby wyglądały na prawidłową grubość. Za to klejenie wszystkiego jest wtedy o wiele prostsze, wiercenie otworów też. Życze powodzenia i pozdrawiam! Paweł
  7. Jest taki kolega, tu na forum mi go polecono kiedy Melius Manu przestał drukować kalkomanie Nazywa się Bogdan Żołnierowicz, bardzo polecam jego usługi. Pozdrawiam Paweł
  8. Dzień dobry! Następny update - działałem dalej z podwoziem, zacząłem też robić kabinę: Jak widać zderzaki z tyłu zastąpiłem zrobionymi z blachy, żeby lepiej to wyglądało. Podobnie na skutek wypadku był problem ze skrzyniami pod kabiną, więc naprawiłem to inną blaszką: Zabrałem się też za zbiornik. Najpierw trzeba obciąć nieprawidłowe boki: Potem trzeba wprowadzić trochę przeróbek: I za chwilę będę już miał wszystko przygotowanie pod boki wydrukowane w 3D. Jeszcze trzeba popracować nad rurkami pod dnem zbiornika. Jeszcze zaprojektowałem kalkomanie i teraz czekam aż Bogdan je wydrukuje... To tyle na teraz, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  9. pmroczko

    Po-2 ICM

    Silnik jest naprawdę mocny! Malowanie też wygląda bardzo dobrze. Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam! Paweł
  10. To jest jak Mount Everest? Po co wchodzić na Mount Everest? To jak wyprawa na Mount Everest tylko bez tych nieistotnych szczegółów jak egzotyczne podróże, piękne widoki, czyste powietrze. Nawet ciekawych ludzi można spotkać. Zostaje tylko to co najistotniejsze - walka z własną słabością, z prawami fizyki i fizjologii, z beznadzieją, rezygnacją... - łapiecie na pewno bazę, nie będę więcej klawiatury męczył... Powodzenia na szlaku życzę! W budowie, znaczy... Pozdrawiam! Paweł
  11. A gdyby tak przerysować to w 3D i wydrukować nowe koła już z nitami? Ja nawet może bym się podjął, tylko musiałbym poprosić Was o pomierzenie tego co jest, żeby wszystko pasowało wymiarowo. Pozdrawiam Paweł
  12. Nawet kupiłem sobie 2 LCM-y 3 w skali 1:72, wiec może kiedyś coś z tego będzie...
  13. Cześć! Myślę, że to jest bardzo dobre podejście do modelarstwa - zamiast wymyślać, bierze się konkretny punkt zaczepienia. Jak sam zobaczysz wymyślania i tak czeka Cię sporo, bo jednak to było bardzo dawno temu i wiele historycznych informacji po prostu przepadło bezpowrotnie. Ale dwie foty to już sporo - dużo więcej niż w przypadku większości modelarskich projektów. Druga wojna światowa to nie moja specjalność, także muszę tu użyć formuły: "Nie znam się, a więc się wypowiem" Jeśli chodzi o kamuflaż tego czołgu to tu masz sporą swobodę - wszyscy, którzy mogli by Ci na pewno powiedzieć, że źle to pomalowałeś już raczej nie żyją. Pewnie jest to jakaś wariacja na temat Dunkelgelb i na tym natryskowo kładzione plamy. Pewnie zielone i brązowe - to chyba dosyć bezpieczne przypuszczenie. Gdyby znana była jednostka z której pochodzi ta Pantera to można by się wzorować na innych wozach z tej samej jednostki - ale pewnie ich malowanie też nie jest dobrze znane a nie wiadomo też czy ten wóz nie był przenoszony pomiędzy jednostkami, albo czy nie trafił na wyjątkowo kreatywną załogę. Dobre jest to, że zdjęcie daje pewne pojęcie na temat rozkładu plam. Co do uszkodzenia, to chyba można założyć, że czołg zrzucił gąsienicę, która zabrała ze sobą błotnik i płytę, albo na odwrót - trafienie w okolicę błotnika rozwaliło też gąsienicę. Jednak od przodu Pantera była dobrze chroniona i to można na modelu pokazać eksponując te trafienia bez penetracji. Pierwsza fota na dioramę jest super, jak się doda tego gościa na koniu to nawet dziewczynom się będzie podobać Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  14. Jak zacząłem pracować w Niemczech kolega stamtąd dał mi katalog (jeszcze papierowe katalogi siłą przyzwyczajenia się trzymały) jakiegoś mocnego sklepu modelarskiego - Berliner Zinnfiguren czy coś takiego. Katalog był wielkości książki telefonicznej a w środku opór wszelkiego dobra. Co mnie zdziwiło to spory wybór "Małego Modelarza" z lat 70-tych i 80-tych. Wtedy pomyślałem sobie - I wyjaśniło się, dlaczego wtedy tak trudno było je dostać - pojechały za granicę za porządne pieniądze a dla nas zostały te z wadami papieru i druku...
  15. Nasz klient nasz pannn...
  16. Takie wnętrze to warto podświetlać! Jakbym sam budował HH-53 to też bym chciał takie mieć w moim modelu... Powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam! Paweł
  17. OK... I mniej oczywista Dobrze się przy tym buduje - przyjemności życzę! Paweł
  18. Dzień dobry! I następny update - wracamy do rzeczywistego świata. Zamontowałem błotniki na ramie: Były one wydrukowane ze wspornikami, które pomagają utrzymać geometrię a po wyschnięciu kleju (cyjanoakryl) zostana odcięte wzdłuż czerwonych linii. Wydruki 3D pasowane na sucho: Wyglda na to, że wszystko pasuje - jess, jess, jesss! jak to mówił premier Marcinkiewicz. No to można zacząć kleić to na stałe: Doszła jeszcze przekładnia kierownicza z wydruku 3d a także przednia rura wydechowa z grubego drutu lutowniczego (2mm) i tłumik z ramki (w Revelowskim T-55 jest taka fajna ramka 4mm gruba). Prace trwają dalej - dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia Paweł
  19. Dzień dobry! to ja bym był wietnamską 4. zainteresowany. Wysyłam też równolegle priva. Pozdrawiam! Paweł
  20. Jest super! Może to zboczenie zawodowe, ale mnie się najbardziej "skrzyneczka z prądem" spodobała. Faktem jest, że to odbicie w szybie z 2 zdjęcia jest mocna rzeczą. Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  21. @Lipstein- dzięki za komentarz i za miłe słowa! Mały update: Dogrzebałem się do takich zdjęć: A w modelu wyglądało to tak: Nie dawało mi to spokoju i postanowiłem to przerobić: Jak widać była rzeźnia, ale teraz już będzie dobrze... Dodatkowo dalej idą prace nad stanowiskiem operatora: Dorobiłem panel na górze, dźwigienkę gazu (ważny element, a brakowało) a dźwignie sprzęgieł zrobiłem z drutu zamiast wziąć zestawowe, drukowane w 3D, bo bałem się, że mogą się złamać. Tak samo dźwignie zmiany biegów i blokadę (krótkie) i sterowania wyciągarką (długie) też zrobiłem z drutu. Udało się też ustalić jak maja być zamontowane pedały (ten śmieszny to nie gaz, tylko zwalniacz!) i okazało się też, że potrzebny jest drugi podnóżek. Że w zestawie jest kilka zapasowych pedałów, to wziąłem drugi zwalniacz, przyciąłem go i w ten sposób uzyskałem drugi podnóżek: Zacząłem też pracę nad lemieszem - na poniższym zdjęciu widać, że części wymagają trochę szpachlowania: Teraz się biorę za malowanie traktora - dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  22. Cześć! Jak to mówią Niemcy - langsam aber sicher! Wygląda dobrze. A wyrzutnie rakiet skąd brałeś - bo z tego co kojarzę to w zestawie Italeri straszne babole były, przód od jednego typu a tył od drugiego... Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  23. Dokładnie to było tak, że przyszedł do fachowca od jąkania się i zauważył, że syn fachowca ma otwarty model (firma Frog?). Potem fachowiec każe mu zrobić ćwiczenie, a król nie chce. To fachowiec mówi mu - zrób, to będziesz mógł przykleić część - i to go skusiło. Dla nas dobry wniosek - nawet król chciałby robić to co my robimy! Pozdrawiam Paweł
  24. Cześć! Dzięki za komentarz! Cóż, "trzeba było" to dość mocne sformułowanie... Na britmodellerze gościu zrobił maszynę prosto z pudełka i dał tylko zbliżone kalkomanie: https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235078808-m49-fuel-tanker/ W tym sensie to nie trzeba... Ale skoro jestem upierdliwy i od gościa który ma zbliżony wóz 1:1 dowiedziałem się, że jest to wersja M49 albo M49C napędzana silnikiem benzynowym i gość nawet przysłał mi zdjęcia, to pomyślałem sobie że warto spróbować... A zawsze chciałem zrobić jak najdokładniej wersję, która była używana w Wietnamie. Skoro M35A2 pojawiły się pod sam koniec lat sześćdziesiątych, to znaczy, że w Wietnamie najwięcej musiało być wozów z silnikiem benzynowym (A-nic) albo wariantu z silnikiem wielopaliwowym White (A1). A1 jest dosyć rzadki i nie mam na niego nic, więc benzyniak zdawał się być obiecującym wyborem. Warto wiedzieć, że wszystkie wozy z reflektorami zamontowanymi na dole to benzyniaki. Reflektory w górnym położeniu montowano na wozach wyposażonych w wyciągarkę albo na takich gdzie wymieniono silnik na nowszy (może właśnie też po to, żeby można je było odróżnić z daleka). Okazało się, że w benzyniaku oprócz innej miski olejowej są też kompletnie inne błotniki - stąd tak szeroki zakres prac, zwłaszcza ze przełożenie reflektorów w dolne położenie też prościej zrobić robiąc całą chłodnice od nowa (ta zestawowa i tak by miała zły kształt od dołu). No a boki zbiornika cysterny to już coś co ze zdjęcia wynika. Góra też musi być inna, bo są tam trzy komory, więc i trzy duże pokrywy, za to filtr w przedziale pompy jest zamontowany poziomo, więc tam pokrywy nie ma. Jakie to szczęście, że mamy technologię 3D - dzięki niej przeróbki zajęły mi miesiąc a nie rok. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.