Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 897
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Dzień dobry! Budowa trwa dalej - założyłem osłony pod spodem i "nos" - przy czym tu na częściach znowu były dziwne ślady, więc postanowiłem problematyczne części odciąć i dorobić z płyty polistyrenowej: Potem nałożyłem więcej "wietnamskiej czerwieni" i założyłem na stałe podwozie i pomost, a także spasowałem na sucho maskę i zbiorniki: Jak widać zbiornik paliwa wymagał szpachlowania i jeszcze szlifowania - na nim też były w jednym miejscu takie dziwne ślady/zapadliska. Bardzo ciekawa jest ta część ze wszystkimi przewodami, na zdjęciach niepomalowana: Natrafiłem też na niezgodność modelu z instrukcją: Pedał "gazu" jest zupełnie inny niż w instrukcji. I według instrukcji miłaby być zamontowany razem z pozostałymi pedałami w jednej z trzech szczelin w podłodze, ale chyba trzeba będzie to zrobić inaczej. Teraz próbuję poskładać traktor i pomalować go na kolor, ale równolegle zaczynam też prace nad lemieszem. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  2. Ciężki temat, bo niszowy - takich ratowniczych śmigłowców było góra kilkadziesiąt sztuk, a pewnie mniej... Warto wiedzieć, że "mały" minigun, czyli kalibru 7,62mm ma tak, że jak jest amunicja, to prąd nawet może być wyłączony, obrócisz lufy i on strzeli - pewnie właśnie dlatego tak uważali, bo inaczej na pewno by się znalazł ktoś kto złapie za lufy i będzie próbował tym kręcić. Poza tym super risercz - dziękuję, bo liczę, że i mnie się on kiedyś przyda.
  3. Cześć! Ciekawy model. Ja słyszałem, że w Wietnamie Marines używali nie tej haubicy, ale tzw. Howtara, czyli łoża takiej haubicy z lufą od moździerza 4,2 cala. Tutaj taki link znalazłem: http://www.primeportal.net/artillery/david_althaus/m98_4.2in_howtar/ Pozdrawiam Paweł
  4. Cześć Jacku! Miło widzieć, że znowu coś budujesz! Wnętrze Ci tak dobrze wychodzi, że jak kiedyś się zabiorę za mój model tego śmigłowca, to będę musiał się ostro starać, żeby równie dobrze to wyszło... Jak go skończysz, to może miałbyś ochotę też go rzucić na moją starą stronkę? Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  5. Dzień dobry! Dawno nie pisałem, bo budowa tego modelu chwilowo przeniosła się w trójwymiar: Ale tu niedługo wszystko będzie gotowe i zobaczymy kiedy wydruki by mogły być... Dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie Paweł
  6. Cześć! No to jak wróciłeś do prac tutaj, to nie ma bata, muszę to zobaczyć! Z podwoziem będziesz miał sporo pracy - lepiej weź moje, przy trzech to już Ci mogę dużą zniżkę dać! A wymiary już w praktyce potwierdzone... Myślę też, że mogło by Ci się opłacić napisać do Milana z MMK, żeby Ci przysłał zestaw wybranych części ze swojego opracowania (dla mnie tak zrobił) - też możesz sporo czasu i może nawet pieniędzy w ten sposób oszczędzić. Jeszcze taki link dokumentacyjny, myślę że Ci pomoże: https://www.steelsoldiers.com/threads/looking-for-v100-chassis-pics.218205/ https://www.steelsoldiers.com/threads/new-v-100.23235/ Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam! Paweł
  7. Dzień dobry! Po lekkich przeróbkach silnik zamocowałem na razie razem z chłodnicą. Wałek łączący silnik ze skrzynią biegów wymagał skrócenia, dodatkowo połączyłem silnik z chłodnicą przewodem wykonanym z drutu lutowniczego. W tej chwili wygląda to tak: Teraz będę chciał obudować ten silnik a potem na stałe zamontować gąsienice. Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  8. Coś? Czyli co? Czy to może być Leopard?
  9. Dzień dobry! Kolejny update - silnik pomalowany: Przygotowuje też podwozie do zamontowania silnika: Zacząłem też prace nad nadwoziem - "nos" ma pewne problemy, trzeba będzie tu zadziałać: Myślę, że tę prostokątną płytę po prostu zrobię od podstaw. Podobnie trochę pracy trzeba było włożyć w poprawianie "wanny": Duże wrażenie robi wyciągarka, wydrukowana w jednej części - chociaż i tu spod farby wychodzą pewne problemy: Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  10. Dzięki za komentarz! A propos silnika: Dołożyłem resztę części z zestawu i kilka własnych... Mamy tu do czynienia z silnikiem Caterpillar D339. Jak widać poziom detalu jest całkiem w porządku, a można też dołożyć trochę swoich. Jest też trochę pozostałości po wydruku 3D, trochę wyczyściłem, zobaczmy ile się pokaże po pomalowaniu części na kolor. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  11. pmroczko

    Bf-109K - Eduard 1/48

    Cześć! Nie, żebym miał jakieś wielkie doświadczenie, jeśli chodzi o linie podziału, ale chyba można powiedzieć, że trzeba uważać, żeby nie stosować dużej siły przy tej operacji - czyli trzeba bardzo lekko naciskać, a za to powtórzyć przejście kilka razy. I postarać się, żeby już istniejący rowek prowadził igłę przy następnych przejściach. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  12. To pewnie będzie tak, że 1/4 cala na modelu to 1 stopa (12 cali) w rzeczywistości - czyli 4*12 -> Skala 1:48
  13. Kto by pomyślał, miąłem dobre przeczucie! Powodzenia w budowie życzę!
  14. Następny strzał na ślepo - VEB Plasticart 1:100
  15. Strzał z biodra - Ił-18
  16. Bardzo dziękuję za komentarz! Tak, lubię dłubać przy podwoziach, nawet bardzo. Ale tych profili to używam zaskakująco mało - głównie biorę płytkę polistyrenową różnych grubości i tnę ją na śmieszne kawałki. Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  17. Jak już może pisałem, szykuję się do tego tematu już od wielu lat i z tego co wiem jest tak: Bardzo popularnym "rozmiarem" buldożera jest D7 - na tyle duży, że już dużo można nim zrobić, a na tyle mały, że jak najedzie na rurociąg naftowy to go nie zgniata, daje się transportować itd. Miniart zrobił bardzo ładny model D7-ki z lat 40-tych. W tych czasach hydraulika jeszcze nie była tak popularna, nie było jeszcze różnych wynalazków z dziedziny przekładni hydromechanicznych, ale podstawowe zasady konstruowania traktorów na gąsienicach już były znane i miały pozostać bez zmian na długo. Wczesne traktory można rozróżnić po tym, że steruje się nimi za pomocą dźwigni, które przechodzą przez podłogę i idą prosto do przekładni. Jeszcze jest taki szczegół, że kółka podtrzymujące gąsienice są zamontowane "od zewnątrz". I te traktory były konstruowane aż do końca lat 50-tych prawie bez zmian, aż na początku lat 60-tych Caterpillar przekonstruował całą rodzinę traktorów gasienicowych i wprowadził troche nowsze silniki, ale przede wszystkim nowsze przekładnie i do Wietnamu pojechały już traktory tej nowszej rodziny. Można je rozróżnić po tym, że steruje się nimi za pomocą małych dźwigni umieszczonych zaraz na końcu maski silnika a rolki podtrzymujące gąsienice są montowane "od wewnątrz". Dla porównania "stary" D7 miał silnik o mocy 93 koni mechanicznych, a D7F z silnikiem z turbosprężarką miał moc 180 koni mechanicznych. Podobno najbardziej "poprawny" do Wietnamu byłby D7E - pierwszy z "nowych". Co do samego silnika - najwyraźniej mamy tu do czynienia z silnikiem typu D339 i w zestawie jest trochę detali, które właśnie montuję. Jeden człowiek, który jeździł spychaczami w Wietnamie twierdzi, że tych bocznych osłon silnika mogło by nie być gdyby się uszkodziły, albo gdyby krzaki nie były za gęste, wtedy ułatwia to prace obsługowe i tak bym to chętnie zrobił, żeby trochę silnika pokazać. A Miniarta mam i chyba sobie go kiedyś zbuduję jako koreański z Wietnamu. Dziękuję za komentarz i biorę się do dalszej roboty - pozdrawiam serdecznie! Paweł
  18. @Endrju, @Barthass, @Lipstein - bardzo dziękuję za komentarze i za miłe słowa! Wszystkiego najlepszego w nowym roku! A ja pracuję nad przygotowaniem części: Widać tu rzeczy, które wyszły spod czarnej farby i wymagały trochę gładzenia. Boczne szyny mały dość wyraźne podłużne ślady podobne do tych w zaznaczonym obszarze: Tych od wewnętrznej strony nie ruszam, bo nie będzie tego za bardzo widać, ale te od zewnętrznej były by na widoku, więc postanowiłem je wygładzić, zanim będzie za późno. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  19. Dzień dobry! Wszystkiego dobrego w nowym roku! Budowa idzie dość wolno, bo czekam na kilka detali od właściciela prawdziwego pojazdu podobnego do tego. Na razie mam takie coś: Przebudowałem mocowanie zbiorników sprężonego powietrza według fotografii które dostałem i trochę zmieniłem mocowanie skrzynki rozdzielczej. Zainstalowałem tylną poprzeczkę i wały napędowe tylnych osi. Widać też przednią poprzeczkę mocowania silnika gotową do zainstalowania. Tu właśnie czekam na detale, żeby właściwie pokazać spód silnika benzynowego - jak tylko to będę miał, mogę montować przednią oś. Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  20. Dzień dobry! Zacznę od tradycyjnego "mam już sporo warsztatów rozgrzebanych, więc zacznę jeszcze jeden". W tym roku Gwiazdor (tak on się u nas pod Poznaniem nazywa) przyniósł mi na gwiazdkę bardzo drogi prezent i jest to model, na który czekałem od jakichś 20 lat! Mówimy o takim zestawie wietnamskiej firmy Hobby Link: Jest to zestaw prawie w całości składający się z wydruków z drukarki 3D, chociaż jest tam też trochę metalowej siatki i arkusz kalkomanii: Ponieważ, jak już pisałem długo na to czekałem i wszystko tak dobrze wygląda, więc od razu się na to rzuciłem. Już pierwsza część stworzyła pewna trudność, ponieważ była wykręcona: Próby prostowania tego pod gorącą wodą nie były obiecujące, więc odciąłem skręcone części i dorobiłem przody szyn z płyt polistyrenowych: Niektóre części pomalowałem czarną farbą w sprayu i to jest dobry sposób na to, żeby znaleźć wszystkie nierówności, które mogły pozostać po wydruku 3D. Większość podpór jest już usunięta, ale można znaleźć takie które zostały: Gąsienice mają żywiczne sworznie i bardzo dobrze się składają. Warto uważać na właściwy sposób zamontowania dolnych rolek - mnie się udało od pierwszego razu Na razie większość rzeczy jest złożona na sucho: I to tyle na teraz - dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  21. Jest to mocne - taki przerób... Przy wysokiej jakości wszystkich produktów! Gratuluję i mam nadzieję, że ja też kiedyś się zbliżę do takiego tempa... Pozdrawiam! Paweł
  22. Cześć! Model wygląda dobrze! Dla ciekawości - ta maszyna została nazwana na cześć postaci z komiksu "Lil Abner" która wygląda tak: Może ktoś chciał to wiedzieć... Zwróćcie proszę uwagę na charakterystyczną fajeczkę z kolby kukurydzy - generał MacArthur używał podobnej... Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  23. Nie wiem, jak w tym przypadku, ale czasem zrobić od podstaw jest szybciej niż poprawiać coś gotowego a słabego... Życzę powodzenia w budowie i dobrego roku 2025!
  24. Cześć! Widzę, że ożarta dyskusja się tu zawiązuje - to cieszy! Tak, wcześniejsze cysterny były trzykomorowe a późniejsze M49A2C już tylko dwukomorowe. Do jazdy po równej drodze można wykorzystać całą pojemność - dwie albo trzy komory a do jazdy w terenie tylko te większą komorę, ze względu na ograniczoną w takich warunkach ładowność. Rozmawiałem z kilkoma ludźmi - wożenie w jednej komorze wody a w drugiej paliwa nie jest praktyczne, bo wtedy przy próbie wypompowania czegokolwiek zawsze się dostaje mieszankę paliwa z wodą a to nie jest dobre dla nikogo - ani dla odbiorców wody ani paliwa. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.