Mae a ty wiesz co to w ogóle znaczy ropowanie. Otóż cała załoga czy obsługa brała się za pędzle ławkowce i wiaderko ropy i dawaj jechać cały pojazd od góry do dołu. Oprócz tego że pojazd świecił się jak nie powiem co komu, to ropowanie miało zabezpieczyć pojazd przed skutkiem działań atmosferycznych, czyli deszczu czy śniegu, i to działo, bo jak pojazd wrócił z poligonu, to po takich zabiegach, był jak nówka nie śmigana. Oprócz tego, że było to upierdliwe, bo trzeba było machać cały pojazd od góry do dołu, to się jeszcze śmierdziało ropą na kilometr. Także ja uważam, że suczka wygląda akuratnie na wyjazd na wesele. Ciekawe czy strzelili pannie młodej na wiwat o północy.