sotter
Użytkownicy-
Liczba zawartości
821 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez sotter
-
Ostatnio "chodzi za mną" zakup hmm... niszczyciela śmigłowcowego (Japończycy nigdy nie odzwyczają się od kombinowania z klasyfikacją swoich jednostek). W maju Pit Road wypuszcza takie cuś: http://www.hlj.com/product/PITJ-49 Moje rozterki wynikają z tego że na rynku dostępny jest wypust Aoshimy: http://www.hlj.com/product/AOS04162 Czy może ktoś z szanownych kolegów uświadomić mi jaka jest jakość Aoshimy? Kupować oba zestawy to trochę bez sensu. BTW. W sierpniu zdaje się Jujimi wydaje DDH Hyuga w 350!!!
-
Tu: http://www.freetimehobbies.com/GMM35036.aspx
-
druciki i kawałek blaszki: i masz słuszną rację ale ten element w części będzie po prostu zamalowany. Generalnie czas na malowanko - pierwszy fragment i flat black z gunze (z powodu permanentnego braku czasu foty telefonem): Jutro jak dobrze farba się utwardzi, maskowanko i kolejny odcień. Na koniec mały look na kącik chemika:
-
No brawo, brawo, brawo cieszę się że coś z carskiej floty się będzie budować. Może i ja swojego Oriola troszkę "popchnę".
-
hehehe, podejrzewał go o taką nielojalność i do kadłubka nieco gipsu trafii. Póki co drobne prace szlifiersko montażowe. Zeszlifowałem szczeble i poręcze. Wyciąłem otwory pod lampę rufową i diobową na kiosku. to miejsce trafił przezroczysty plastki, który następnie doszlifowałem. Otworzę jeszcze jedynie jeden właz na ster przy kiosku. Właściwie czas na malowanko. Żywice w drodze.
-
Zdjęcie zapodane przez okonka wyjaśnia sprawę: Masywne słupki z nieco cieńszą poręczą. Przy okazji chciałem przedstawić "przypadkową ofiarę wojny": U-IX z Bronco posłuży jako królik doświadczalny w zalewaniu żywicą. Próby mam 2 więc obawiam się że ubocik po pomalowaniu zostanie ciachnięty na 2 części. Wybór ofiary wynikał z niezwyklej taniości, a przy okazji chcę zobaczyć jak kadłub okrętu podwodnego będzie się "zachowywał" zatopiony całkowicie w żywicy. Oczywiście ze względu na cel jedynie doklejam kiosk no i pomaluję i polakieruję eksperyment, żeby nie mieć niespodzianki z reakcją żywicy na chemię.
-
Tak się zastanaiam i zastanawiam czy to mogą być relingi?: niestety nie mogę odnaleźć lepszego zdjęcia. W modelu odwzorowano to tak: wygląda mi na to, że te "listwy" to handraile tyle tylkże że troszkę Pit road za wysoko górny umieścił
-
Gratulcje z okazji zakończenia z sukcesem warszatatu. Co do wrażeń to podzielam odczucia Marcina. Zestawienie drobnych elemntów fototrawionyvh z oryginalnymi plastikowymi częściami podkreśla toporność tych drugich i trochę psuje efekt. Ogólnie jednak ciekawy model.
-
Poszukuję magazynu Ships of the World November 2009 (#713). Chętie odkupię.
-
Podziwiam kunszt modelarski. Wielkie gratulacje.
-
Byłaby to moja ostatnia wizyta w kuchni Zresztą nie ryzykowałbym pakowania bądź co bądź nieco toksycznych materiałów do piecyka. Skleiłem korytko, które będzie po oszlifowaniu kopytem do silikonowej formy. Próby wypornościowe wskazują że wystarczy mi ok. 250 ml żywicy. Problemów ciąg dalszy. Barwienie dedykowanymi do żywicy barwnikami odpada. Nawet najmniejsza ilość barwnika zmatowi transluxa i cały efekt pójdzie się gonić. Barwniki do transparentnych żywic mają kompletnie astronomiczne ceny i w Polsce są słabo dostępne. Pozostaje się poddać, albo... użyć farbki do malowania na szkle - transparentnej. zobaczymy co z tego wyjdzie.
-
Hehe, te kółeczka to zdaje się nieudolna imitacja bloczków w moim wykonaniu. Są to dwa kółeczka z blaszki z doklejoną żyłką (ja olinowanie robię z jakiejś zabawkowej peruki córki). Na kominie trzeba zrobić takie pętelki z cienkiego drucika nawijając go np. na końcówkę ostrej peńcety lub przynajmniej takie haczyki dogiąć żeby można później "linkę" zaczepić i kapnąć odrobiną kleju. Wracając do masztu przyjrzyj się zdjęciom i spróbuj odtworzyć sznurki Problem jest taki, że ja maszty robię z rurek miedzianych o niewielkich przekrojach które są znacznie wytrzymalsze niż plastikowe maszty i umożliwiają naciągnięcie linek. Tak czy inaczej trzeba spróbować olinowania, ważny jest dobór odpowiedniego materiału na olinowanie.
-
Musisz dokładnie przyjrzeć sie modelowi, np. wklejone elementy podestu pod pierszą z wyrzutni - widać szpary, łączenie blaszanego pokładu z plstikowym - duża szpara, miejsca łączenia masztów z pokładem. Jeśli dasz radę najlepiej tak jak pisał Rhayader delikatnie zalać je szpachlą w płynie - dobra jest z Mr Hobby - dissolved putty zdaje się nazywa. Jak będziesz rozpinał olinowanie to lepiej zamiast np. do kołnierzy kominów żyłki czy co tam będzie używane mocować do malutkich oczek zrobionych z cienkiego drucika i wklejonych w małych nawierconych otworów. Inaczej cięzko będzie zamocować te "linki". Teoretycznie na rejach też powinno zamocować się oczka do mocowania olinowania choć mnie to przerosło. Ale też nie ma co dramatyzować, jak położysz wash, jakieś filtry to wiele niedociągnięc da się opycznie zgubić. powodzenia
-
Kilka elementów warto by poprawić- łączeni pokładu, łączenie osłony wałów napędowych, brakuje częsci relingów na wieżach artyleryjskich, szkoda że nie poszpachowałaeś łączenia elementów doklejanych do głównej bryły. Kolor poniżej linii wodnej pewnie jest zgodny z oryginałem - w serii gunze byłaby to cocacoa brown, ale wizulanie lepiej jest przełamać ją jakimś czerwonym. Ciężko będzie Ci teraz wykorygować miejsca styku malowanego pokładu z elementami szarymi. Pamiętaj, że torpedy w środkowej i tylej częsci malowane były na czarno. Teoretycznie powinieneś jeszcze pociągnąć listwy mocujące linoleum na kolor mosiądzu. Na tym etapie przygotuj sobie punkty mocowania olinowania.
-
mam nadzieję, że wystarczy jak będzie kilka gorących dni i pompa próżniowa samoróbka. Bardziej niepokoi mnie konieczność barwienia zywicy dokładnie tak samo w 2-3 partiach, bo nie wyleję więcej niż 250 ml żywicy za jedym razem
-
Proszę bardzo. http://www.modelloursworkshop.com/2011/07/diorama-of-day-saipan-beach.html Nie widziałem innej dioramy z wyraźnie widocznym, realistycznie zanurzonym w "wodzie" obiektem. Szanse na powodzenie mojego projektu oceniam na jakieś 30%. Bez próżniowego odpowietrzania w ogóle nie ma sensu próbować, temperatura stygnięcia żywicy, jej reakcja z plastikiem, farbami, konieczność barwienia i łamią warstew, w końcu problem odtworzenia fal. MASAKRA.
-
Małe foto żeby pokazać ogólny plan dioramy. Następna makieta już z wyrysowanymi wszystkimi elementami, zaznaczonymi torami, słupami elektrycznymi etc. Musiałem machnąć budynki, żeby rozplanować ich układ, dźwig jedynie poglądowo. Będę go kleił z blachy. Tam gdzie "stoi" mały domek będzie też kawałek nabrzeża. Zbliżenie na budynki, jeszcze bez zdetalizowania:
-
żywica epoksydowa - translux barwiona dedykowanym barwnikiem. Wymaga odgazowania i temperatury powyżej 20 C. Ja widziałem jedynie jedną taką dioramę. Świetnie zrobiony wrak czołgu z nurkującymi dzieciakami.
-
Fuso w 350 czeka i chyba się nigdy nie doczeka swojej kolejki. Póki co walczę ze zniechęceniem do pinaski, niby już mniej niż więcej ale trudno się zebrać. Pozostaje jeszcze kwestia małej gablotki...
-
efekt całkiem całkiem, jedno mnie tylko niepokoi. masywność tych wsporników sponsonów. Nie powinny być delikatniejsze?
-
Oglądałem to zdjęcie. Ja przyjmuję, że okręt jest obłozony takimi panelami, w końcu to japoński okręt i japoński producent. Mam jednak wrażenie że przesadzili z głębokością i szerokością tych linii podziałowych. Mam nadzieję, że udało mi się je wysubtelnić. Porobiłem też przymiarki do dioramy i jednak bez żywicy się chyba jednak nei obędzie. Bardzo chiałbym pokazać cały kadłub a nijak się tego nie zrobi bez pokazania modelu z boku. W każdym razie mam nadzieję, że ędzie już ciepło bo to podstawa kombinacji z żywicą.
-
No chciałbym dzisiaj podlubać bo od czwartku żagle więc jedynie empirycznie będę badał układ fal do dioram
-
Po mojemu jak byś przeskalował model do skali 1:1 te panele miały by około jedno metrowe szczeliny Ja bym to szlifował albo szpachlówką uzupełnił. Może metr to nie ale dużo za dużo. Kula5nw ---> też oceniam że te nieszczęsne panele są przesadzone. Dałem troszkę surfa i szlifuję 1000. Generalnie majówka z grillem i warsztatem
-
Hehe, to tylko moja córka 6 latka skleiła by ten zestaw w majówkę. Na szybko to Soryu ma powstać. Póki co projektuję makietę dioramy z Aobą.
-
Wbrew pozorom 700 nawet przy takim rozpasaniu blaszkowym jak moje nie rujnuje. Przynajmniej jeśli porównać to do 350 Prace zaczynam od dużych budynków, żeby złapać podstawowe elementy kompozycji dioramy. Zamierzam zrobić ją niezbyt dużą ale za to intensywną
