No dobra. Vox populi, vox Dei.
Prawą połówkę pokażę jak wrócę znad morza (chyba, że zdążę jeszcze przed wyjazdem, bo zostały mi jeszcze trzy okna i dokończenie nitowania).
Najważniejsze poprawki kadłuba to:
- przesunięte wgłębienie na rurę wydechową (w modelu było zbyt wysoko);
- wyjście ewakuacyjne z prawej strony kadłuba i dwa małe okienka charakterystyczne dla wersji pasażerskiej, Bilek zrobił hybrydę – zaznaczył wyjście ewakuacyjne i dał jedno małe okienko występujące w pozostałych wersjach Antka;
- obramowanie drzwi wejściowych w postaci wstawki, chodzi o uzyskanie kryzy wokół wejścia. Próbowałem to robić wklejając pasek plastiku wokół otworu, ale zbyt mała powierzchnia klejenia powodowała, że się to w ogóle nie trzymało, łatwiej było to zrobić sklejając dwie płytki;
- luki eksploatacyjne z obu stron kadłuba i pod kabiną pilotów
- wycięcia na końcu kadłuba pod linki steru kierunku.
- oprofilowania kadłub – centropłat (trzeba je było dostosować do nowego centropłata, oryginalny miał parę błędów m.in. zły profil, a lista kryjąca połączenie ze skrzydłami niepotrzebnie była dociągnięta do krawędzi spływu centropłata (w rzeczywistości dochodziła do krawędzi skrzydeł)
- poprawki niektórych linii podziału blach i nitowanie.
Cdn.