Ciekawe jak długo jeszcze będą u nas pokutować mity o Mieszku, Czechach i Niemcach? Mieszko przeciwko niczemu się nie buntował, przyjmując chrzest w obrządku katolickim wszedł właśnie do zachodniego kręgu kulturowego. Być może jeszcze przed chrztem został lennikiem Ottona I (podobnie jak książę czeski). Chrzcili nas i tak prawdopodobnie niemieccy duchowni (Kościół czeski nie cierpiał pewnie na nadwyżki kadr, żeby je wysyłać do Polski, a i sam był wtedy podporządkowany biskupstwu w Ratyzbonie). A Ruś Kijowska przyjęła chrzest 22 lata po nas.
No nie ukrywam pierwsza część mojej wypowiedzi to tak nie do końca serio, ale z tego co kojarzę to chrzest Kijowa to taka umowna data ostateczna, chrystianizacja zaczęła się deczko wcześniej w tamtym rejonie. Co do drugiej części, zgadzasz się?
U nas też zaczęło się trochę wcześniej niż umowna data 966 r. Na terenie współczesnej Polski chrześcijaństwo pojawiło się już w czasach państwa wielkomorawskiego. A co do strefy buforowej to dość szerokie zagadnienie i łatwo o uproszczenia, bo w to wchodzi kultura, gospodarka i polityka, różne ramy czasowe. Ale coś w tym jest.