Skocz do zawartości

Lipstein

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 880
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Lipstein

  1. Kabinę wreszcie udało się przykleić na sztywno na CA. Trzeba jeszcze przykleić sztywny drut łączący przewód od chłodnicy z pzrednią częścią kabiny nad blokiem silnika, malowanie i mogę przykleić klapy pokryw silnika.
  2. Olive Drab over all. Na belkach z tyłu, tych łączących się pod kątem na wysokości zaczepu przyczepy, widać szew formy.
  3. Oglądający - nie krępujcie się z komentarzami!
  4. Jak większość dotąd prezentowanych tu moich modeli, także ten doczekał się końca rewitalizacji. Miał mieć tzw. nożyce Culina do haratania normandzkich żywopłotów i podstawkę, jak przechodzi przez taki żywopłot, ale będzie brudny "golas" w fikcyjnych oznaczeniach jednostki z okresu bliżej nieokreślonego. Europa 1944, druga połowa czerwca, zabłąkany egzemplarz po Lend&Lease. Użyłem blaszek Eduarda, nie robiłem jednak dodatkowych zbiorników na kadłubie, bo uznałem, że w Europie ich nie miały (o ile te wersje były jeszcze w użyciu). Brak mu lewego karabiny w kadłubie, bo go po prostu zgubiłem.
  5. Obserwuję, kibicuję! Witam powracającego do tego jakże zacnego hobby...
  6. Blaszki są do modelu Hasegawy, jak zapewne zauważyłeś. Ja do tego modelu w skali 1:35 (Italeri) kupiłem blaszki dedykowane do modelu Tamiya i trochę je miejscami musiałem przerabiać. Ale summa summarum dało się.
  7. Chyba poszukam zapasowej kalki "USA" ...
  8. tak mocno zabezpieczyłem kalki taśmą, że część jednej z nich wraz z nią odeszła, pomimo solidnego wypsikania bezbarwnym matem dla bezpieczeństwa...
  9. Bety na płycie silnika prysnąłem wczoraj lakierem matowym i rozwierciłem toczoną podstawę anteny od Abera, coby drut ją imitujący wlazł w kadłub i spowodował usztywnienie całości. Warsztat generalnie nie umarł, ale szukam jak największej ilości zdjęć przedstawiających bocage w Francji po przejściu czołgu z ustrojstwem Culina, aby w końcu zmajstrować jakąś ciekawą podstawkę.
  10. Zazdroszczę wyobraźni i umiejętności. Chyba mam jakiegoś "typa" w konkursie! Woda.... brak mi słów...
  11. Z analizy zdjęć wyszło, że to wzmocnienie było tylko w jednym miejscu, bliżej kabiny. Zrobione z hipsu i papieru nasączonego CA. dzisiaj podkład i zobaczymy, jak to wyszło...
  12. Trochę hipsu 0,2 i jestem w domu z tych cholernym modelem ! Skoro wiadomo, że był profil pod klapą, to jeszcze pytanie, jak wyglądał przy dolnej krawędzi klapy (na dole czyli tam, gdzie były zatrzaski coby ją zamknąć)
  13. Ostatnia prosta, ale dłuuuuugaśna. Aby przykleić kabinę muszę ją przeszlifować, pomalować, wycieniować, potem w końcu spasować z maską silnika i chłodnicą (poprzednio krzywo wkleiłem chłodnicę i części nie pasowały) i wkleić szyby i jakąś imitację mechanizmu, które je utrzymywały w pozycji uchylonej. Klapy pokrywy silnika mają być w pozycji uchylonej i ciągle szukam sposobu, jak je wkleić - padło na samoprzylepną taśmę aluminiową do uszczelniania instalacji wentylacyjnej, którą podkleję od spodu, aby nie była za bardzo widoczna - w oryginale był to chyba płaski długi zawias. Klapy będą na podpórkach z drutu stalowego 0,3mm, wspartych o błotniki, bo nie mam innego patentu aby to unieruchomić po przyklejeniu i nie spowodować ich urwania. Wszystko z powodu słabej sklejalności plastiku, z którego ten model jest wykonany, a nie chcę używać CA. Nie mam zdjęć, jak klapy wyglądały od spodu, czy nie były jakoś wzmacniane dodatkowymi profilami z blachy. Jeśli by tak było, miałbym ułatwione zadanie z ich wklejaniem, ale kwitów nie mam.
  14. Kabina nie jest nadal przyklejona, bo teraz czas na wklejenie przednich szybek i obawiałem się (zresztą słusznie), czy manewrowanie całym modelem z kabiną tylko nie utrudni mi zadania. Chciałem ją delikatnie wycieniować, wyszło tak...: . To samo chciałem zrobić na błotnikach: Zadowolony jestem tylko z wyciągarki, pozwijałem linkę z 4 drucików miedzianych przy wczorajszym seansie "Szczęki": . Doszedłem do wniosku, że farba jest stara i stąd daje taką fakturę, bo wytrąca się pigment; po dzisiejszej wizycie w modelarskim powinno być już OK. Dach kabiny z wierzchu do szlifowania. Mam z tym modelem problem, bo od początku miał być na dioramie z Long Tomem, a teraz walczę, by nie wyrzucić go z IV piętra.
  15. Jak Ty to będziesz malował? Cacuszko.
  16. Ja zaglądam regularnie i nadal kibicuję! Kruca bomba, mało casu!
  17. Mi się podoba, po lakierze bezbarwnym i washu i tak zciemnieje.
  18. A co konkretnie do poprawy - pewnie zlewki farby?
  19. Lipstein

    KrAZ 255b 1:35 Roden 805

    Kup na początek jeden pigment, jak Ci bożo klarował. Jak zaczniesz stosować takie specyfiki, to Ci to zostanie i z czasem zaczniesz iść jeszcze dalej (nie mówię o blaszkach). Wiem po sobie, chociaż moje modele nie są jakieś spektakularne.
  20. Tak wyszło, jak widać: Szybki jeszcze przeszlifowałem i będę je jeszcze jakoś dopieszczał, bo na makro wychodzą wszystkie niedoróbki. Próbowałem też uporać się z zamocowaniem drzwi: i wkleić przycięte szybki drzwi bocznych Chyba widać już zmęczenie modelarza przedmiotem warsztatu...
  21. Lipstein

    KrAZ 255b 1:35 Roden 805

    Napisz jak poszło, jak już przykleisz. Jestem na tym samym etapie ze swoim Diamondem, ale u mnie plastik jest jakiś dziwny...
  22. Zgadzam się, poza tym w pytkę Zbysia!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.