Skocz do zawartości

blacman

Moderatorzy
  • Liczba zawartości

    1 952
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez blacman

  1. nam się nie spieszy ... my też a więc kibicuję !!
  2. fajny model, na dużych zdjęciach widać nieco nierówności montażu - np wyposażenia pokładu. Nie wiem czy topy głównych kabestanów nie powinny być w kolorach oznaczających burty okrętu... fajny wash ale mam wrażenie, że przy pokrywaniu lakierem matowych malowałeś ze zbyt dużej dużej odległości i pojawił się efekt piasku. Albo jest to po prostu kwestia jakości zdjęć. ogólnie - Gratulacje !!
  3. ja dziękuję i bardzo się cieszę, że do dołączyłeś do miłośników skali 1/700 ! powodzenia przy kolejnych projektach - wiem, że już są
  4. na pokładach serwisowych. Generalnie poza wyjątkami całość serwisu była wykonywana pod pokładem lotniczym - aby móc prowadzić działalność operacyjną jaka lotniskowiec robić powinien. Wyjątki obsługi samolotów na pokładzie lotniczym kończyły się tragiczne - vide Kaga/Akagi
  5. dla zaostrzenia apetytu - pokłady serwisowe Akagi:
  6. Model raczej trzyma. Armata jest nieco przeskalowana - ok 6% aby była "sklejalna", zazwyczaj do tej pory wszędzie się mieściła no nic - paczym dalej ...
  7. Świetny !!! Bardzo mi się podoba ! ... odnośnie olinowania - zawsze i wszędzie polecam drucik
  8. bardzo przyjemny model. Gratulacje !
  9. Proponuje zwykłe oleje. Wg mnie lepsze w kontroli.
  10. mam jeszcze takie - pewnie o tym piszesz - tu widać wyraźnie brak deskowania i widać łączenie blach: to zdjęcie z rufowej części pokładu - zrobione poprzecznie do poprzedniego. Japończycy raczej robili biało czerwone pasy na rufowej części pokładu lotniczego
  11. niektórzy używają nadmiernego washowania do gubienia niedociągnięć technicznych. I to często widać. Tak - ma być widać przez teleskop - i to ma być widać wszystko równo i dobrze sklejone plus dobrze pomalowane. Dobry model w 1/700 to taki, który w zbliżeniach makro wygląda jak okręt a nie jak pobrudzony nierówno posklejany glut. Jednak spróbuj lakierem bezbarwnym błyszczącym. Sidolux daje za grubą warstwę - może jest dobry do 1/32 ale na pewno nie w takich mikrusach. Lub kładź farbę tak aby dawała pobłysk satynowy - to też powinno wystarczyć do washowania. Ostatni znalazłem takie rodzynki: Luty 1944 - Unyo w suchym doku w Yokosuka. Naprawa po storpedowaniu przez SS-231 w pobliżu Guam.... powodzenia w washowaniu - więcej to nie zawsze znaczy lepiej
  12. ostrożnie.... jak już będzie widać gołym okiem to znaczy, że jest już za dużo
  13. blacman

    HMS Victorious

    witamy na Forum może nieco więcej info o samym modelu? po zdjęciach patrząc - to pewnie 1/400. Malowany pędzlem... Jest sporo do poprawy. Na początek zacząłbym od lepszego zaplanowania tła modelu tak aby on stanowił ozdobę zdjęć a nie np obrus. jako drugie proponuję założenie warsztatu - gdzie będzie można zdobyć nieco praktycznych informacji od innych modelarzy. OK - pierwsze koty za płoty. Liczymy na kolejne modele !
  14. oj będzie dobrze...
  15. kibicuję!
  16. o kurdemol....ale duża płyta indukcyjna się szykuje
  17. niemożliwe...
  18. do docinania olinowania najlepsze są płaskie, jednostronne obcinarki tzw 1/2 V. Chodzi o to aby miały jednostronne ostrze i płaską powierzchnie. Płaską powierzchnią dokładamy do strony odcinanej przy punkcie i odcinamy wszystko bez zbędnego frędzelka. używając tego typu sprzętu nie dokłada się żadnych sił do obcinanego fragmentu. W przypadku nawet super ostrych skalpeli, nożyczek jest albo naciągnięcie (skalpel) albo ścinanie ze zgięciem (nożyczki) tu jest czyste "ciach" aha przepraszam - byłbym zapomniał - bardzo przyjemny model !!! Gratulacje
  19. piękny niszczyciel.. kibicuję!
  20. no....!!! teraz robi się ciekawie ! kibicuję.
  21. bardzo ładnie! przeszlifuj je delikatnie - ale nie papierem tylko ostrzem nożyka (najlepsza Olfa) - i ponownie pomaluj metodą ciapania punktowego pędzelkiem. Powinno byc OK powodzenia !
  22. blacman

    SY America Revell 1/56

    bardzo lubię Twoje warsztaty...
  23. ściany - a w zasadzie nie tyle ściany co elementy windy były po burtach, przód i tył otwarte do transportu samolotów. jako przykład (Zuiho miał tylko jeden poziom) ja to zrobiłem tak na moim Chitose: i chyba mam gdzieś jeszcze blachy tej części windy i pokładu hangaru....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.