Dzięki koledzy za wasze odwiedziny. Kilka ostatnich dni było dla nas bardzo trudnych bo nasza córa miała 40 stopni gorączki i walka z nią była bardzo wyczerpująca. Dziś powoli pojawia sie światełko w tunelu i jest nadzieja że będzie lepiej.
Co do osłony jak i całego mojego modelarstwa to wszystko jest wielką niespodzianką. Jak się za coś biorę to sam nie wiem jaki efekt uzyskam. NIe wiem czy kiedyś dołączę do grona modelarzy, którzy wiedząc co chcą zrobić z góry wiedza jaki efekt osiągną. Ja narazie liczę na przysłowiowy łut szczęścia.
Marcin coś tam wystrugam, ale nie mam kompletnie pomysłu na scenerię. Na razie chiałbym użyćczegoś takiego firmy Fields of glory:
Jestem otwarty na propozycje, ale czasu mam niewiele więc nie chcę wchodzić w nic skomplikowanego.
Zacząłem pracę nad figurantami: