Witam.
Na początek podziękowania dla wszystkich wspierających mnie w warsztacie i to nie tylko wpisami ale także wizytami. Dzięki. Warsztat znajduje się tutaj: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=28092
Model który tu przedstawiam to naprawdę stara Tamiya, którą kupiłem za równowartość dwóch browarów w moim lokalnym PUB-ie. Na początku chciałem z tego zestawu tylko wieżę, która miała być zakopana lekko w piachu na dioramce razem z Grantem. Ale jakoś nie mogłem przeznaczyć tego zestawu na zniszczenie, więc postanowiłem coś z niego wykrzesać.
Jako że klimat ma być afrykański, to oczywiście kamuflaż DAK. Był to mój pierwszy taki model i niezłe wyzwanie. Kamo robione na lakier do włosów. Użyłem całe mnóstwo róznorakich specyfików, że aż nie sposób wymieniać (proponuję zajrzeć do warsztatu).
Model docelowo będzie stał na podstawce, ale to jeszcze daleka droga. Jak powstanie to wrzucę fotki.
Zanim fachowcy mi to wytkną to sam się przyznam. Ze względu na masakrę przy montażu gąsek pomyliłem kilka ogniwek z lewej i prawej gasienicy gdy uszkodzone już nie chciały się trzymać. Także ostatnie zalewanie reflektorów Vallejo Still Water spowodowło jakby uwięzienie bąbli powietrza i lekko je widać. Ale wolę nie poprawiać bo na pewno bym spaprał.
A więc zapraszam do oceniania.