Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Można kleić różne rzeczy: auta, czołgi, samoloty... ale ładnie zrobiony żaglowiec i parowóz zawsze robią wrażenie. Ode mnie masz megazachwyt.
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Z uporem maniaka polecam mój sposób http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=200&t=52717 Nie czekasz doby - cały proces trwa ok. 2-3 minut. -
Nie wiem jak innym, ale mnie o wiele wygodniej maluje się pędzlem. Żadnych problemów, nie muszę martwić się jakością farby, nie muszę myśleć o dedykowanych rozpuszczlnikach. Nie muszę myśleć o czystości powietrza, o wilgotnosci, o tym, że jak jest za gorąco to muszę dodać retardera. Biorę Pactrę, dolewam trochę wody i maluję. Wbrew pozorom o wiele łatwiej dojść w różne zakamarki (włosie pędzla da się zagiąć, strumień z aero leci zawsze prosto). Umycie pędzelka zajmuje mi 7 sekund. Pełna wygoda. PS. Proszę mnie nie kontrować, że z aero jest bez porównania lepsza powierzchnia, cieńsza warstwa farby, niepozalewane szczegóły, połysk bez smug, tonalne przejscia itd. itp. Odpowiadałem tylko na pytanie kolegi - czym jest malować WYGODNIEJ.
-
Dostałeś jakąś odpowiedź od Czecha. Też kupiłem te wędkarskie i jak Wy trochę się nabrałem, bo praktycznie wszystkie od 0,3 do 0,8 mają zewnętrzną ok. 1,4 mm, następne są grubsze.
-
Piękny!
-
Potwierdzając PRAWDY pisane przez kolegów, nie sposób nie zauważyć, że masz ponad 7000 wejść na temat. Wszyscy podziwiamy Twoja robotę i niesamowity postęp jaki poczyniłeś w porównaniu np. z mercedesami. Ile razy mogę się do czegoś doczepić to piszę, a że tak rzadko mogę pisać to już Twoja wina.
-
Tego Pana też mogę polecić. Wiertła są dobrze naostrzone, bo u innego sprzedawcy bardzo się nadziałem.
-
To aż mnie korci spytać: to właściwie czemu nie kupiłeś sobie kompresora modelarskiego? Używane - w tej samej cenie. Nowe tylko nieco droższe. Stawiasz i malujesz i nie martwisz się, że Ci się powietrze skończy. Nie trzeba chodzić i całować w rękę Pana, żeby zrobił zakuwkę. Pana strażaka, żeby zechciał nabić butlę. Nie targasz butli 2 razy w roku. Choć zakładając 4 x 200 masz 800 l powietrza. Ja mam w kompresorze 3 l x 4 bar = 12 l powietrza co starcza na około 4-5 minut malowania. Więc 800 /12 x 5 = ok. 5,5 godziny ciągłego malowania - mnie by starczyło na miesiąc. Poza tym masz cały czas taką małą bombę w pokoju. Ja nie widzę zalet tego rozwiązania chyba, że (jak pisałem wcześniej) ktoś ma to wszystko za darmo, to wtedy widzę sens.
-
Żeby nas zaskoczyć to w trzecim silniku pewnie zrobisz ruchome tłoki. Moją uwagę zwrócił (już w poprzednim silniku) dziwnie zapchany wieniec zębaty na kole zamachowym (ten złoty). Poza tym ma za mało zębów. On się standardowo zazębia z rozrusznikiem, gdzie koło zębate ma kilka cm średnicy, więc musiałoby mieć tylko ze 4 zęby na całym obwodzie. Chyba, że w Porsche jest jakieś nietypowe rozwiązanie.
-
Wydaje mi się, ale powtarzam "wydaje mi się", że powinno kłaść się SOL-a dopiero po wyschnięciu SETa kiedy klej już mocno zwiąże kalkę z podłożem. Przecież zadaniem SOLa jest rozpuścić farbę, a nie klej. Przy ciężarówkach, czy autach rajdowych, gdzie kalki mają nawet 20 cm długości, mniej się marszczą gdy smaruje się kalki wyschnięte. Sam jednak często kładę tak jak Wy, od razu, gdy twarda kalka nie chce mi siąść w zagłębienia. Wówczas szybko po nałożeniu SOLa dobijam ją twardym pędzelkiem, co niewątpliwie jest troche ryzykowne. Ostatnio za radą kogoś tu na forum, gdy SOL blaszanej kalce nie dał rady wypróbowałem zmywacz Wamodu i przyznaję, że jest to najbardziej zmiękczający płyn na kalki. Z tym, że koniecznie rozcieńczać wodą i to raczej 1:2 (dwie części wody), bo 1:1 już zaczyna niszczyć kalki.
-
Przecież na każdym krążku Corela (przynajmniej od wersji 9 do X4) jest kilkadziesiąt filmów - tutoriali które pokazują krok po kroku jak z niego korzystać. Ponadto masz w PDF-ie nagrany podręcznik. A jeśli w nowszych wersjach tego nie ma, to w każdej dobrej księgarni masz kilka książek o Corelu. No i kilka forum poświęconych Corelowi jak np. to: http://corel.wodip.opole.pl/forum/index.php
-
No to żadnych zaworów bezpieczeństwa nie potrzebujesz, bo ten kompresor ciśnienia nie przekroczy. Obawiam się, że też długo nie pociągnie, ale bądźmy dobrej myśli. Czyli musisz na początek kupić trójnik na butlę i reduktor ciśnienia z manometrem. Do trójnika podłączysz kompresor, butlę i reduktor. Od reduktora przewód do aero i wypróbuj. Teoretycznie kompresor powinien być szczelny, ale gdyby powietrze cofało się przez kompresor to trzeba dokupić zawór zwrotny i dać go na to ramię trójnika do którego podłączasz kompresor (patrząc na strzałkę na zaworze, aby nie podłączyć go odwrotnie).
-
Jak masz to opłaci Ci się działać. Aby konkretnie coś Ci doradzić, pochwal się co to za kompresor, a właściwie jaką ma automatykę. Czy ma presostat, czy tylko wyłącznik ręczny? PS. I przestańcie się chwalić tym swoim Tapatatatatatlkiem. To się da wyłączyć. Wysłane z mojego osobistego PC-ta stacjonarnego z systemem Windows Vista przy użyciu Internet Explorera w wersji 9.0 zaktualizowanej.
-
Według mnie można to określić znanym powiedzeniem "kombinujesz jak koń pod górę". Rozumiem, ktoś ma dostęp do sprzętu nurkowago i ładowania za darmochę to jest to nienajgorsze rozwiązanie, chociaż mnie nie chciałoby się zasuwać z ciężką butlą do ładowania. (Wystarczy, że muszę wymieniac butle gazową co 2 miesiące). Ale jak ktoś nie ma dostępu. Butla używana ponad stówę. Armatura wysokociśnieniowa pewnie też koło tego. Ładować hałaśliwym kompresorkiem samochodowym, to jeszcze trzeba mieć zasilacz. Naładujesz do 4 bar - czas ładowanie 15 min. - wystarczy na 5 minut malowania (jak dobrze pójdzie). Kosztów razem mamy już 300 zł. Czyli cenę normalnego kompresorka do aerografu. Cichego, spokojnego, nie trzeba nic kombinować - włączasz i malujesz. PS. Jak ktoś chce taniej z kombinowaniem - to mam uszkodzony MAR 3000. Sprzedam za 50 zł + koszt wysyłki. Pracuje, ale się grzeje. Najprawdopodobniej trzeba przewinąć. Koszt przewinięcia ok. 100 zł.
-
Jeśli masz zwykły plastikowy kompresorek za 30 zł to naszykuj kamerę. Będzie fajny film jak on się rozlatuje przy 10 barach, chyba, że wcześniej się stopi. Jak masz porządny duży kompresor samochodowy, to czy ma on wyłącznik ciśnieniowy, bo jak nie to wcześniej czy później zagapisz się i efekt może być różny. Moim zdaniem, jak myślisz poważnie, to albo zbieraj pieniądze na kompresor, albo zbuduj lodówkowca - dokładnie opisany na forum w oddzielnym wątku.
-
Po prostu dobrze obejrzyj spust. Ja szlifowałem na mokro papierem 2000, 5000 i potem pastą polerską. Do smarowania spustów w Fine-art sprzedają specjalny smar. Na razie jest dla mnie za drogi więc używam oleju wazelinowego do maszyn do szycia. Myślę, że to nie ma aż tak dużego znaczenia jaki smar. Ta sprężynka w Adlerze siadła już mnie i dwóm innym kolegom na forum. Odnośnie mycia. Cleanluxu używam do zmywania chromu z ramek. Do mycia aero używam jak już pisałem "Płynu do mycia pędzli i narzędzi malarskich" Dostępny w każdym markecie budowlanym i sklepie z farbami. Dlaczego? Bo: a) lepiej myje, b) rozpuszcza wszystkie farby akryle, olejne, celulozowe itp., c) jest mniej żrący dla rąk, d) jest 3 razy tańszy od Cleanluxu - ale wybór należy do Ciebie. Po wymyciu płynem, na koniec (tak na wszelki wypadek), przepuszczam przez aero trochę mniej ągresywnego środka (np. izopropanol albo benzynę lakową)
-
Malowałem je z wolnej ręki przy użyciu markera jak na zdjęciu. Marker "naostrzyłem" i wyszło pięknie za pierwszym razem, ale wciskając niepasujący gaźnik i inne elementy starłem większość tych linii (pomimo, że mają całkiem dobrą trwałość*) i musiałem poprawić. Tymczasem marker ten ma zasadniczą wadę, że bardzo szybko ulega degradacji** i przy poprawianiu końcówka nie była już ostra, więc efekt nie jest już tak dobry. Marker warto kupić bo całkiem fajnie maluje się nim nawet trochę większe powierzchnie, a jest też prawie idealny do retuszowania ubytków na chromowanych powierzchniach np. miejsca odcięcia z ramek. * na nagrobku po 2 latach jeszcze się trzyma. ** degradacja bierze się stąd, że aby mazak zaczął pisać trzeba wciskać końcówkę (działa jak pompka).
-
Męcz mnie, dręcz mnie i smagaj wiedzą, bo rzetelnej wiedzy mi brakuje a pewne dziwne naleciałości ciągną się latami.
-
Na forum zastój. Ja też coś straciłem zapał do STARa, więc przypomniałem sobie, że mam rozgrzebane Kawasaki i w ramach relaksu pokleiłem go trochę.
-
Może sprecyzuj pytanie. Jeśli chcesz go jeść to na pewno nie widelcem, bo za rzadki. Natomiast opóźnienie powrotu spustu może wynikać z następujących przyczyn. 1. Nie przeszlifowałeś spustu po zakupie aero. 2. Nie smarujesz spustu. 3. Spust jest zabrudzony (Polecam płyn do mycia pedzli i narzędzi malarskich) 4. W tym aero lubi siadać sprężyna powrotu spustu. Trzeba odkręcić od spodu, wyciągnąć cały zawór i rozciągnąć nieco sprężynkę. Przyczyny wymienione w punktach 2-3 występują też w firmowych aero.
-
KRL, a czy mógłbyś w wątku Farby rozwinąć ten temat, jeśli masz taką wiedzę. Bardzo mnie to interesuje, bo patrząc nawet na następne posty, ludzie wypisują dużo banialuków w tym temacie. Przez to też popełniałem sporo błędów, bo np. jak przeczytałem, że akryle można rozcieńczać wodą to próbowałem z Gunze tak robić. Na własnej skórze doświadczyłem tego, że akryl to nie rodzaj farby, a cała gama produktów często całkiem innych. Zresztą nawet Gunze oba swe produkty "C" i "H" nazywa farbami akrylowymi. Czy prawdą jest, że farby Gunze "H" można rozcieńczać produktami dedykowanymi do linii "C"? Przyznam, że jestem sceptykiem, odkąd malujac płot farbą ftalową rozcieńczyłem ją "nitro". Malowało się fajnie, ale farba spadła po pierwszej zimie.
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
To chyba nie jest dedykowany rozcieńczalnik do Pactry. Nie ma takiej możliwości by rozcieńczalnik Pactry ją ścinał. Poza tym chyba nikt nie używa rozcieńczalnika Pactry którego cena jest równa cenie farby. Do pędzla pactrę spokojnie możesz rozcieńczać wodą. Pactra jest co najmniej dobra do pędzla ale do aero używaj innej farby. -
W poprzedniej serii zdjęć ten niebieski kolor jakoś lepiej wyglądał.
-
Moje odczucia są chyba takie same jak niemców z NRD gdy dowiedzieli się, że oprócz Trabantów i Wartburgów istnieją jeszcze inne samochody . Fajny opis. Ciekawie piszesz.
-
Sposób zaproponowany przez kolegę PaRazo byłby genialny. Niestety ma 2 dość poważne wady: 1. Śrut strzelniczy jest z ołowiu, a ten reaguje negatywnie z farbami. 2. Nie każde miasto ma obwodnicę. Poza tym należałoby każdorazowo jechać najpierw na wyważanie koła.
