Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Jak rozumiem potrzebujesz do modelu, nie do auta.Przyślij mi adres to Ci wyślę kawałek z tej co ja mam. I tak prędzej się zestarzeje niż ją całą wykorzystam. Nie wiem tylko, czy będzie Ci odpowiadać, bo to jest najjaśniejsza z tych ciemnych.
-
Nie da się ukryć, że robi wrażenie. Też bym go z chęcią w Częstochowie obejrzał.
-
Nie pomyślałem, poprawię. Przednia szyba tylko od spodu, plus krawędzie. Boczne małe szybki wg masek od spodu + obrzeża na szer. ok. 0,5-0,7 mm po wierzchu. Wydaje mi się ze zdjęć, że na tych szybkach są klasyczne uszczelki. To nie jest sarkazm. Ja naprawdę podziwiam Twoje pieszczenie szczegółów i super robotę. Tak, mój błąd. Po pierwszej warstwie farby, wydawało mi się, że ta szpara głupio wygląda i zamiast spojrzeć na zdjęcie to złapałem szpachlę. Straciłem trzy dni, żeby ją zaszpachlować na zero, a teraz zastanawiam się czy tak zostawić, czy próbować ryć ją na nowo.
-
Mam 2 wiadomości. Zła jest taka, że ten post jest długi. Dobra, że jest to post ostatni - budowa dotarła do końca. Zacznę od marudzenia. Skleiłem model do którego po okazjonalnej cenie kupiłem za 130 zl blaszki fototrawione. Skończyłem model i prawie połowa blaszek została. Firma najwidoczniej uznała, że najlepiej na jednej blaszce umieścić elementy do wszystkich wersji aventadora. Klient dostanie większą blaszkę to wiecej zapłaci. To tak jakby kupując krawat, zapakowali ci od razu bluzkę dla żony i pampersy dla dziecka. I nieważne, że nie masz dziecka ani żony - bierz wszystko i płać za wszystko. Takie działanie ma sens przy plastikowych wypraskach, bo najdroższa jest forma. Ale przy blaszkach to zwykłe naciąganie klienta. Na zdjęciu to co zostało. Żeby być uczciwym na żółto zaznaczyłem elementy, które są do mojego modelu, ale ich nie użyłem. Pozostałe, w tym cały komplet siatek na wloty - do innego aventadora. Jesli ktoś potrzebuje odstąpię za symboliczną opłatą. A teraz ostatnie etapy budowy. Pasy bezpieczeństwa. Te od pasażera zrobiłem tak jak pasy wygladają, ale ich prawie nie widać. Więc te od kierowcy rzuciłem na siedzenie jak w starym fiacie. Wiem, że to trochę nienaturalne, ale to tak dla laików, żeby widzieli pasy. Wkleiłem, a właściwie "przyłapałem' punktowo przednią szybę. Jak klei się "Magikiem" widac na zdjęciu. Nic nadmiaru kleju nie ścierałem. No i doszedłem do zabawy z drzwiami. Tradycyjnie okazało się, że są schody i nijak tego dopasować już nie można. Przymierzałem wcześniej drzwi do budy, ale okazało się, że trzeba było przymierzać boczki (wewnętrzne strony drzwi) do wnętrza kabiny. Kolizja wyszła, grubo ponad 1 mm. Na prawych drzwiach jakoś to dopasowałem, ale lewe musiałem w końcu wkleić na stałe. Wkleiłem teraz wycieraczki, trochę kalek z napisami i w ten deseń doszedłem do końca. Co prawda dach mocno nie pasuje, szpary do 2 mm, trzeba by doklejać kawałki plastiku, ale już mi się nie chce. Podziwiam Dorotkę, że ma zapał polerować w nieskończoność swój model. Ja w końcówce jakoś zawsze tracę zapał. Poniżej zdjęcia gotowego modelu. Ale najpierw krótkie podsumowanie. Model okazał się dla mnie być za trudny. To trzeba sobie jasno powiedzieć. Kleiłem juz kilka modeli Tamki, Revela, czy Hellera ale przy tym, momentami głupiałem. Raczej trzeba trzymać się instrukcji i na końcu bawić się w maskowanie elementów do malowania. Ogólne spasowanie oceniam na prawie bardzo dobre. Miejsca po wypychaczach praktycznie niewidoczne. Duży minus za bardzo dużą ilość skurczy odlewniczych. Sposób malowania wymyślony przez Aoshimę nie sprawdził się (a trzeba było posłuchać Dorotki). Stopień trudnosci podwyższają (ale dodają też uroku): a) otwierane drzwi, b) otwierana pokrywa silnika, c) zdejmowany dach. Generalnie fajny modelik dla doświadczonego modelarza.
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ta..., tylko ma długie miesiące, bo jak dotąd w tym roku ukazały się 2 numery. -
Coraz lepiej idzie Ci ta dłubanina. Niedługo, będziesz robił jak Pan Ziober, który do kabiny pilotów w 1:72 wstawiał popielniczkę o średnicy 1 mm. Mebelki super. Tym wzorkiem na nogach mnie zastrzeliłeś.
-
Podziwiam ogrom wykonanej pracy i gratuluję dotrwania do końca. Ponieważ absolutnie nie znam się na kolejnictwie to dla mnie wszystko jest super. A tak na marginesie mam pytanie z tej dziedziny. Zawsze wydawało mi się, że przygotowanie parowozu do pracy to 2 rzeczy: węgiel i woda. Ostatnio jechałem ciuchcią wąskotorową i Pan maszynista uświadomił mi, że jest jeszcze jeden problem: popiół - który trzeba usunąć po poprzedniej jeździe. Jak to jest w takich dużych parowozach, gdzie popiół był gromadzony, i czy było go dużo? Wyciągano go ręcznie, czy była jakaś mechanizacja?
-
Zgodnie z obietnicą najpierw zdjęcia drzwi przyłożone do budy. Prawe są OK. Ale lewe do poprawy (po Aoshimie) Nie mam teraz za dużo czasu, ale staram się tak z doskoku coś porobić. Więc tak na szybko wkleiłem blaszki w progi, i już miałem odstawić do wyschnięcia gdy widzę, że coś jest nie tak. W lewym progu mam napis w odbiciu lustrzanym. Na szczęście w zestawie jest drugi taki sam komplet napisów, więc zamieniłem, ale do czego mogą służyć do lustrzane, to jakoś nie mogę się domyśleć. Acha, już wiem. Kiedyś miałem koleżankę, która pracowała w wojskowym centrum dowodzenia i dla generałów na szybie z drugiej strony pisała gdzie jaki samolot leci. W domu jak czytała książkę, to przez lusterko. To pewnie z myślą o niej te lustrzane blaszki. Poza tym wkleiłem, boczne małe szybki. I znów nasuwa mi się pytanie. Nie dość, że takie malutkie, jak wzierniki w czołgu, to jeszcze połowa szybki zamalowana na czarno. Wkleiłem też klosze do przednich lamp (oczywiście zapomniałem umyć wewnętrzną stronę przed wklejeniem) i malutkie boczne kierunkowskazy.
-
Ode mnie również gratulacje. Widzę, że renówka kosi nagrodę za nagrodą. A nie mówiłem, że renówki to najlepsze auta. Aż mnie korci, żeby kupić od Hobbysty tę R-16. Tylko cenę dał zaporową.
-
Nissan Skyline GT-R (R34) - V.spec II 1:24 Tamiya
Marak odpowiedział bahamut24 → na temat → [C]Warsztat
Te linie nie wyglądają za dobrze. Pomyśl o kupnie nożyka Trumpetera do linii. Używam go dosyć często. Nie tylko do pogłębiania linii, ale np. jak trzeba wyciąć jakiś otwór typu otwierana maska, to też jest bardzo pomocny. -
Chyba musztarda po obiedzie. 3 dni temu sprawdzałem i był dostępny. http://models4u.pl/lamborghini-aventador-lp7004-roadster-p-8775.html
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jesteś 1647. osobą zadającą to pytanie. I 1646. której się nie chce przeczytać wcześniejszych informacji na forum. (Jeden pisał, że czytał, ale nie pamięta). -
Zgadzam się z Tobą. Robiłem zgodnie z instrukcją, ale ten przebijający srebrny wygląda paskudnie. Magic tak jak każdy wikol to klej do drewna i właściwie teoretycznie nie klei w ogóle plastiku, ale szybka trzyma sie dosyć mocno. Działa tak chyba, podobnie jak silikon. Magic powszechnie stosują kartoniarze do klejenia modeli papierowych. W tubce jest biały, po wyschnięciu przeźroczysty. Można go nałożyć dosyć grubo, ale lepiej nie ścierać nadmiaru w czasie wysychania, bo wtedy może być mleczny po zaschnięciu. Jest w czerwonej tubce. Do kupienia na stoisku papierniczym w każdym markecie, czy sklepiku. Niestety tak. Przy następnej sesji pstryknę zdjęcie po przyłożeniu do budy. Ale model nie jest taki drogi. Aktualna cena sklepowa 115 zł, więc mogę go polecić dla doświadczonych modelarzy.
-
Dzięki. To pogadamy w Częstochowie. PS. Udało mi się ustalić, że feler lewych drzwi, spowodowany jest złym kątem słupka drzwiowego. Trzeba go będzie odciąć i dopasować do szyby. Ciekawe, czy błąd jest tylko w moim egzemplarzu, czy generalnie w tym modelu występuje.
-
Zrobił mi się pierwszy poważny problem. Po włożeniu bocznej szyby w otwór w drzwiach okazuje się, że ma ona całkiem inny kąt zagięcia niż słupek drzwiowy. Nawet przy silnym nacisku (palcem), różnica dalej jest kolosalna. Najgorzej, że nie wiem który kąt jest prawidłowy, szyby czy słupa. Ponieważ zmieniłem kolejność montażu, aby ułatwić sobie malowanie, to teraz nie mam jak przymierzyć drzwi (przeszkadza drut - zawias). Jak wsunę drzwi w zawias to już ich nie wyjmę. Za to po kilkugodzinnym szlifowaniu udało mi się doprowadzić przednią szybę do stanu przeźroczystości. Niestety, poszło od góry pękniecie. Ponieważ w domu wprowadzono restrykcje finansowe to już tak to będzie musiało na razie zostać. Jednak nie będę szyby wklejał, włożę ją na sucho, może doczeka lepszych czasów i ją wymienię. Przy okazji wloty na masce dostały czarne owiewki. Doszły też klosze na tylnych lampach. Wklejałem je na wikol, a właściwie na jego bardziej szlachetną odmianę - Magic. I jeśli szybka nie odpadnie to będzie najlepszy klej do kloszy. Spoina jest praktycznie idealnie przeźroczysta. Doszły też siatki na wlotach przed tylnimi kołami i za przednimi kołami. Tu musiałem się nieźle nagimnastykować, bo te siatki miały być wklejone wcześniej, ale zapomniałem. A tak czekając kiedyś na wyschnięcie farby policzyłem ilość elementów w modelu, wyszło mi 176. Do tego prawie 100 fototrawionych. Jeśli przeciętny model Tamiyi czy Revella mieści się w 100 elementach, to widać, że ten jest trochę trudniejszy.
-
Regulator przepływu (piszę o najprostszej postaci) działa jak typowy kran, odkręcamy to robi się większa dziura i wody (tu powietrza) leci wiecej. Regulator ciśnienia jest też powiedzmy, takim kranem, ale zamykamy go poprzez sprężynę. Czyli powiedzmy płytka zaworu jest dociskana do gniazda przez sprężynę której ciśnienie odpowiada 2 barom. Jak ciśnienie w układzie jest większe to sprężyna się ugnie i wypuści nadmiar ciśnienia. Jak spadnie poniżej 2 to zawór się zamknie. Regulując śrubą (jak w regulatorach na kompresorze) regulujemy nacisk sprężyny uzyskując różne ciśnienia. W ten sposób ciśnienie w układzie w czasie pracy jest zawsze stałe, niezależnie jak mocno naciśniemy spust aero (zwiększając przepływ). Często te dwa parametry są nierozróżnialne, bo w pewien sposób są zależne. Zwiększając dwykrotnie ciśnienie przepływ zwiększa się o pierwiastek z 2.
-
To ja mam więcej szczęścia, bo u mnie działa prawidłowo, ale w dalszym ciągu twierdzę, że on redukuje przepływ, a nie ciśnienie. Sądząc z zewnętrznej budowy, nie ma raczej możliwości regulacji ciśnienia. Z ciekawości chyba go rozkręcę i zobaczę kto ma rację.
-
Nie ukrywając, że u mnie z angielskim jest very very cieńko, to raczej cen w instrukcji nie ma. Na ostatniej stronie są wyszczególnione ramki i ich numery np. Tree E (12-1504-1) oraz informacja "Please contact your local Aoshima Dealers; ... or http://www.aoshima-bk.co.jp/english/ Nie mniej czy mógłbyś napisać bardziej szczegółowo jak to załatwiłeś i ile Cię to w sumie wyniosło. Za cały model dałem w sumie 100 zł, więc może lepiej kupić drugi model.
-
Tak, to chyba jest najlepsze rozwiązanie. A na poważnie, to przyjdzie mi ja chyba dorabiać. Aoshima nie ma w Polsce przedstawiciela. Napisałem do sprzedawcy zobaczymy co to da. Doradzili mi, żeby sciągać przez jakieś kolegę w UK. Ale wtedy koszt przesyłek wyniesie tyle co nowy model. A poza tym, ja robię modele na półkę. Po roku są tak zakurzone, że i tak nikt nie zobaczy jaka tam szybka jest. Póki co działam dalej. Model wypolerowany. Połysk nie jest najlepszy. Podejrzewam, że 2 warstwy rozcieńczonego lakieru to za mało. Ale i tak warstwa lakieru jest na tyle gruba, ze mam kłopot z wciśnięciem elementów. Niebieska pomarańcza jednak prawie wszędzie zniknęła. (Na zdjęciu - szybka tylko tak sobie włożona). Kontynuuję doklejanie elementów i przymiarka do podwozia. Tu już tył mocno zaawansowany. Brakuje jeszcze szybek na światłach i paru drobiazgów. Osłona silnika (środkowa) jest otwierana. Na razie trochę odstaje. Będę ją dopasowywał na końcu, po przyklejeniu budy. Te boczne osłony, odstają bo podobno podnoszą się razem ze spoilerem. Wkleiłem środkową osłonkę w podwoziu. W instrukcji pisze, że ma być srebrna. Nie wiem, czy nie jest to błąd Aoshimy, ale zrobiłem tak ja piszą. Zdążyłem jeszcze skleić do kupy drzwi. I to by było na tyle.
-
Coppercat, Messer Całkowicie zgadzam się z tym co piszecie. Te złuszczenia przy dalszej obróbce tak właśnie wygladają. Jedno udało mi się zetrzeć, to pojawiło się następne. Na dodatek szybka zaczęła pękać. Więc już na pewno do niczego się nie nada. Rozważam teraz obie opcje: 1. Kupno szyby z Aoshimy. Zupełnie nie mam pojęcia jak to zrobić. Model kupiłem w sklepie w Rybniku, ale jak chciałem dokupić u nich blaszki do tego modelu, to mi odpowiedzieli, że hurtownia z której biorą, takowych nie posiada. Jeśli znajdę pewnego dostawcę to z chęcią Jacku pożyczę od Ciebie. 2. Tłoczenie szybki. Kto wie gdzie można kupić dobry materiał. Bo te wszystkie folie z zabawek itp. są jednak mocno porysowane. Kiedyś znalazłem jakąś hurtownię (chyba w Krakowie) ale oni sprzedawali tylko w dużych taflach, więc i cena była zabójcza.
-
[R] R jak recenzja - Proxxon DSH - piła włosowa/wyrzynarka.
Marak odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Podepnę się pod temat z pytaniem mocno związanym z wyrzynarką. Bawiąc się dzisiaj w wycinanie ręczną piłką włośnicową, przypomniałem sobie, że w latach siedemdziesiątych, budując modele latające, gdy nic nie było w sklepach, wśród modelarzy kwitł handel wymienny. Za 10 klepek drewna balsy dostałem od kolegi 10 brzeszczotów okrągłych, przywiezionych chyba z NRD. Były to brzeszczoty nacinane na drucie ok. 0,7 mm i miały ząbki z każdej strony. Dzisiaj gdy pytam się o takie brzeszczoty, co najwyżej, otrzymuję brzeszczoty skręcane ze zwykłych brzeszczotów. O okrągłych nikt nie słyszał. Może na forum jest ktoś, kto spotkał się i wie gdzie kupić okrągłe brzeszczoty do włośnicy (wyrzynarki). -
Pytania na temat modelarstwa cywilnego
Marak odpowiedział macoes → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Wystarczy.Zastanawiam się tylko jak to jest możliwe, że w jednym dziale jesteś początkującym modelarzem, a w tym takim doświadczonym. Ale jak człowiek jest zdolny, to na jednym modelu zdobędzie takie doświadczenie jak inni na kilkudziesięciu modelach. -
No cóż, trudno się z Tobą nie zgodzić, choć jak pisałem revellowskiemu audi to nie zaszkodziło. Ale jak pisałem, ja je bez problemu 600 zeszlifuję. Pojawiają mi się na nowo przy szlifowaniu drobniejszym papierem, tak 1000-2000, przy czym próbowałem zarówno papierem jak i szmatkami 3M. Jak jej wcześniej nie rozwalę, to Ci wyśle do ratowania. Niewyczuwalne pod palcem. Na górze jest wypukłe miejsce mocowania lusterka. Robiłem to tak, jak mnie uczyli przy polerowaniu kamieni półszlachetnych. Tzn. obróbka zgrubna naprzemiennie jeden papier góra-dół, następny lewo-prawo. Obróbka wykańczająca ruchem kolistym. Mogę spróbować od początku lecieć koliście.Teraz zastanawiam się, czy czasem plastik nie reaguje na moje palce. Spróbuję zakładać rękawiczki.
-
Kłopotów ciąg dalszy. Przed lakierowaniem modelu, zrobiłem próbę na jednym ze starych modeli tryskajac go całego, razem z szybami które po tym zabiegu nabrały fajnego połysku i przeźroczystości. Więc przepolerowałem szybkę w Aventadorze i śmiało przeleciałem ją lakierem. Szybkę zeżarło dokładnie. Niezrażony zacząłem szlifowanie, najpierw delikatnie 3000, ale okazało się, że wżery są grube i najlepiej zacząć od 600. Szlifuję więc po kolei: 600, 800, 1000, 1500, 2000, itd 8000, wymyłem i okazało się, że na szybce są dziwne plamy i jakby mikropęknięcia. Więc od nowa: 600, 800 (szybka matowa, ale gładka), 1000, 1500..., 3000 znów pokazały sie plamy w innych miejscach. Pomysłałem, że może za mało moczę i przegrzewam szybkę. Powtórzyłem zabieg, tym razem całkiem pod wodą: 600, 800 (szybka gładka) .... 2500 i nowe plamy w innych miejscach. Plamy wyglądają jak na zdjęciu. Plamy są bardziej przeźroczyste niż cała szybka i na obwodach mają dość głębokie mikrorysy. Bezpośrednio po szlifie są mało widoczne. Robią się bardziej intensywne po czasie 2-3 godz. Ktoś się z tym spotkał? Co z tym można zrobić?
-
Pytania na temat modelarstwa cywilnego
Marak odpowiedział macoes → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Skąd o tym wiesz? a) z własnego doświadczenia, b) czytałeś o tym, c) Twój geniusz mówi Ci, że tak musi być?
