Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Trochę mam zaległości w relacji, bo udało mi się uszkodzić kabel od aparatu i nie miałem jak zgrywać zdjęć. Biorę się za zawieszenie. Elementy przodu... ...i tyłu. Przy okazji ogłaszam konkurs bez nagród, na najgłębszą jamę skurczową w modelu. Czy ktoś mnie pokona (a właściwie to nie mnie, a AMT)? Ale muszę pochwalić AMT, że linia podziału formy, na resorach nie biegnie przez ich środek (jak w modelach Revella czy Italeri), lecz na krawędzi. Kto kleił ciężarówkę Revella lub Italeri, ten wie ile czasu zajmuje usuwanie szwów z resorów. Tak wygląda sklejona rama. Do kompletu ramy brakuje jeszcze kół. I znów żmudne wycinanie zalanych otworów w felgach. Gotowe koła na 2 modele. Pomalowana rama na kołach Udało mi się jeszcze skleić autopompę Tak wygląda gotowy element. Nie wiem czy wyprowadzenia przewodów będą pasować, bo w elementach nie ma żadnych elementów ustalających. Końcówki można przyklejać w dowolnym usytuowaniu. Jedyną pomocą jest powyższy szkic.
-
Sklejona podstawa drabiny i rama. Nie wiem, czy producentowi zabrakło czerwonego plastiku i ratował się białym. Czy może na odwrót. Ale to mieszanie białych i czerwonych elementów jest lekko wkurzające. Trzeba grubo kłaść podkład, aby dokładnie zakryć różnicę kolorów. Gotowa, surowa rama. A właściwie dużo ram, czekających na kontynuację.
-
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Niewiele przybyło, ale czerwony kolor położony. Teraz maskowanie i malowanie blachy ryflowanej z którą zawsze jest największy kłopot, bo powierzchnia wychodzi "płaska", a "wash" powoduje zbyt duże przyciemnienie. Spróbuję malowania dwoma odcieniami kładzionymi pod kątem. Co wyjdzie - nie mam pojęcia. -
Wszystko zajefajne, tylko jak sam piszesz chmura nie wyszła. Na poprzednim zdjęciu, przed malowaniem, prezentowała się bardziej naturalnie. Na Twoim miejscu wyrzuciłbym ją, bo niestety, chmury nie przypomina i tylko Ci psuje efekt.
-
Coca-Cola Peterbilt 352 Pacemaker Cabover 1:25 AMT
Marak odpowiedział skwarciu21 → na temat → [C]Warsztat
Silnik bardzo przypomina mi te które są w moich strażakach, choć osprzęt usytuowany trochę inaczej. Według informacji od kolegi Mark666 jest to Detroit Diesel 6-I 71. Jednak po takim wpisie na google ukazały się dziesiątki różnych silników. Podobnych znalazłem tylko 2 zdjęcia. Może Ty będziesz miał więcej szczęścia, bo z tych zdjęć niewiele wynika -
Lakier jest potrzebny wtedy, gdy wash rozpuszcza farbę. Więc wszystko zależy od tego jakimi farbami malowałeś, a jakie na to chcesz dać zabrudzenia. Najlepiej wypróbować na kawałku plastiku. PS Lakier bezbarwny (w tym sidolux) nałożony pędzlem, w fotograficznym powiększeniu (zwłaszcza przy lampie błyskowej) może dawać widoczne smugi.
-
Bardzo fajny modelik. Malowanie wyszło Ci super, wnętrze też. Mogłeś bardziej pogłębić linie podziału (drzwi itp.). Na zdjęciach trochę są słabo widoczne. Ale to tylko bardzo drobna uwaga, bo model piękny.
-
Bardzo dziękuję. Co prawda nie ma stron z malowaniem, ale są strony opisujące montaż drabiny - na których mi najbardziej zależało.
-
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Tak jakoś czerwony kolor mi się podoba. 10 sklejonych, 5 rozgrzebanych (czyli w trakcie) i jeszcze z 10 pudeł w szafie czeka. -
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
2 lata temu (a może 3 - czas leci) rozpocząłem relację z budowy Stara 266 od podstaw, na podstawie zdjęć oryginału (z OSP Świętoszowice) i Małego Modelarza. Zrobiłem tyle co na zdjęciu i chęci mnie wówczas opuściły. Trzeba by jednak wrócić do tematu i kontynuować budowę. -
Już załatwiłem sprawę mołotowem.
-
Trzeci i ostatni American LaFrance. Tym razem sygnowany przez Matchbox AMT Po otworzeniu pudełka, tradycyjnie elementy w woreczkach w szczątkowych ramkach. Ramka z elementami chromowymi, kalka, opony. Model ten kupiłem bez instrukcji. Po zakupie (kilka lat temu) tu na forum otrzymałem od kogoś instrukcję, ale okazała się mocno niekompletna. (Może ktoś ma?) Na szczęście dla mnie model jest identyczny z aerochiefem. Jedyna różnica to ta, ze zamiast wysięgnika z koszem jest wysuwana, automatyczna drabina. Więc do momentu drabiny robię według instrukcji AeroChiefa a potem zobaczymy. Drugi problem to taki, że mam stronę instrukcji gdzie jest opisane, że kabinę malujemy kolorem "a", ramę "d" itd, tylko nie mam tej strony która wyjaśnia jaki to jest kolor "a", "d" czy "c". Ponieważ model skleja się identycznie jak Aerochief , relacja będzie tu mocno skrócona, bo wszystkie błędy i kłopoty opisałem już przy tamtym modelu. Tu tylko zwrócę uwagę na pewne odmienności. A więc elementy są wykonane z plastiku w różnych kolorach. Matchbox wykorzystuje jednak stare formy więc w jednym podzespole trafiają się elementy w różnych kolorach. Szybko skleiłem i pomalowałem silnik. Tym razem, aby nie było takiej monotonii zrobiłem go na zielono ale problem mam z elementami chromowymi. Nie wiem, czy to wina mojego egzemplarza, czy Matchbox ma ogólnie kłopoty z chromem, ale jest nałożony tak cienko, że w niektórych miejscach nie ma go w ogóle, a innych które wyglądają na srebrne, mocne światło wydobywa czerwony kolor plastiku. Ponadto muszę uważać, bo na krawędziach, chrom można zetrzeć palcami.
-
Na razie nie wiem, gdzie można kupić folię bmf. W kilku sklepach niby się chwalą, ale zawsze jest to "towar niedostępny", więc pozostaje mi tylko "suchy pędzel". W tym tygodniu zrobiłem niewiele bo tylko skleiłem kolejny (13) etap ramy: a) elementy: b: po sklejeniu W międzyczasie ramę wyprostowałem, przy użyciu specjalistycznego przyrządu, wykonanego na wzór przyrządów stosowanych w warsztatach blacharskich. To dzięki nim, złom z Niemiec staje się na powrót cudownym autem. Następnie ramę wraz z całym przyrządem umieściłem w komorze hydraulicznej. i zalałem bardzo gorącą, ale nie wrzącą wodą. Tak ok. 80 stopni. Po ok. 30 min. wymieniłem wodę na zimną i ostudziłem ramę. Rama jest prosta, deska po wysuszeniu już nie. (Muszę ja żonie odkupić).
-
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
U mnie Simba też czeka na lepsze czasy. Po amerikanach muszę skończyć rozgrzebanego mercedesa i stara 266. Chief czekał na farby, a jak już przyszły to teraz nie mam czasu na zabawę. Na szczęście mam jeszcze zdjęcia sprzed tygodnia gdy forum było nieczynne, więc mogę kontynuować elację. Kolejny etap przygotowanie drabin. Przygotowanie 12 szt. do malowania to była fajna zabawa. Każda z nich wyglądała tak: To było ok. 20 godz. pracy, aby te dziury zaszpachlować, a szwy spiłować. Pewnie i tak jakieś zostały, bo poprawiałem je kilka razy, a ciągle gdzieś jeszcze przeoczyłem. Następny w kolejce - pomost wysięgnika Tu nie było żadnych problemów. Kolejny to kosz I wreszcie ramię wysięgnika Po wstępnym złożeniu prezentuje się nienajgorzej: Powyżej porównanie wielkości z modelem Iveco, poniżej z kanapą. Problemem jest dla mnie to, że patrząc na jedyne zdjęcie jakie znalazłem w internecie... ...wysięgnikowi brakuje wielu szczegółów, jak chociażby całego pęku węży hydraulicznych i kabli. Niestety, nie udało mi się znaleźć innych zdjęć by choć trochę podrasować ten wysięgnik. Druga sprawa - wysięgnik jest ruchomy, ale nie mam pomysłu jak zrobić by po podniesieniu dało się go zablokować. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to w siłownikach zrobić poprzeczne otwory i wkładać w nie pręty które zablokują siłownik. Ale trochę to będzie szpecić model. Teraz, gdy tylko znajdę czas biorę się za malowanie i montaż. -
Coca-Cola Peterbilt 352 Pacemaker Cabover 1:25 AMT
Marak odpowiedział skwarciu21 → na temat → [C]Warsztat
Fajnie to wygląda. Bardzo podoba mi się struktura foteli. To Twoje dzieło, czy takie były w zestawie? Popieram pomysł Stojkovica by coś dorzucić do kabiny. -
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Postaram ograniczyć się narzekanie. Zgadzam się z Tobą, że każda firma wypuszcza lepsze i gorsze modele. Ostatnio nie mogłem nachwalić się BMW i8 wypuszczone przez Revella. Uważam jednak, że nawet biorąc pod uwagę wiek, AMT się tu nie popisało. Jak dojdę do drabin to zobaczysz, że trochę racji mam. Mam też trzeci model z tej serii, ale sygnowany jako AMT Matchbox. Te same części, te same formy, ale inny plastik i jam skurczowych jest znacznie mniej. A rocznikowo chyba podobna staroć. Ponadto Matchbox o wiele poważniej podszedł do malowania. Kabina, to nie tylko kolor "d" ale są tam również kolory "c", "j", "f". Na podsufitce i drzwiach pojawia się również kolor "e". Rama nie jest malowana tym samym "flat black" tylko kolorem "c". Podaję tylko oznaczenia kolorów, bo żeby było śmieszniej, to nie mam wszystkich stron instrukcji i nie mam pojęcia jakie to mają być kolory: "c, j, f itd.". Wracając do Aero Chiefa. W dwa popołudnia skleiłem całą tylną część modelu. Tradycyjnie zabawa z uzupełnianiem dziur, a potem szybkie sklejanie, więc nie ma się tu co za bardzo rozpisywać. Wyjaśnię tylko, że chronologicznie, robiłem to wcześniej, przed malowaniem podwozia, ale w tym czasie forum było nieczynne więc relacja dopiero teraz. Nie mogłem jednak oprzeć się pokusie by zobaczyć jak jamnik prezentuje się na podwoziu. Na biurku zaczyna robić się ciasno. -
Robiąc tablicę przyrządów w sąsiednim wątku, mołotow pomimo ostrożności zalał mi jeden zegar. Z folią bmf nie miałem nigdy do czynienia. Wejdzie w zagłębienia tak, żeby potem można było zmyć farbę z napisów? Gdzie ją najszybciej można kupić?
-
Oglądam z zaciekawieniem. Czekam na ciąg dalszy.
-
No i przez Ciebie będę chyba musiał robić otwierane drzwiczki i dłubać zawartość. Żartuję. Bardzo dziękuję za ten namiar. Fajna strona. Na poważnie, te modele (z założenia) miały być szybko sklejone. Teraz myślę, czy nie pokusić się o lepsze wykonanie. Pytanie z innej beczki. Mark jak poradziłeś sobie z logiem American na kabinie? Może ktoś inny ma jakiś pomysł. Loga mają być srebrne na czerwonej kabinie.
-
Postanowiłem, że trzeba szybko rozprawić się (i zapomnieć) z zestawami AMT, dlatego równolegle biorę się za towarzysza do rozpoczętego już modelu AeroChief. Model w wersji Pumper od AeroChiefa różni się tylko zabudową tylnej części obudowy. Według informacji na pudełku składa się z 320 części. Po otworzeniu pudełka zobaczymy standardową zawartość: Jest już pewien postęp bo części w instrukcji zostały ponumerowane. Zaznaczam "w instrukcji" bo same części nie zostały w żaden sposób oznaczone. Chcąc dowiedzieć się która to część o numerze np. 27, musimy spojrzeć na specjalny arkusz części, gdzie producent zaznaczył, który to jest element. W tym modelu AMT już prawie całkowicie pominęło sprawę malowania. Jedyna informacja znajduje się na tym rysunku. Po jego dokładnym przeanalizowaniu widać, że np. na czerwono malujemy tylko górne światła (koguty). Czyżby cały model miał zostać biały ??? Sklejanie modelu standardowo zaczynamy od silnika Jak już zaznaczyłem, nic nie napisano jak go pomalować. Na jednym ze zdjęć na pudełku, silnik jest zielony. Ja jednak, aby wprowadzić pewną unifikację zrobiłem go na czerwono (jak w AeroChiefie). Tak wygląda po pomalowaniu: A tak prawie gotowy silnik z doklejonymi chromami. Kolejny element do sklejenia to rama: Etap pierwszy to 2 podłużnice i 6 belek poprzecznych. Niby proste, ale nie zaczynamy od sklejania. Najpierw trzeba usunąć jamy skurczowe, których na tych elementach jest około 10. Teraz kilka kropel kleju, 15 min roboty i możemy cieszyć się sklejoną (lekko krzywą) ramą. Wyszła krzywo, bo kleiłem ja w rękach, zapominając, że w AMT dokładność gniazd ustalających to ok. 1 mm. Kolejnym etapem będzie więc naciągnięcie i przybicie ramy do deski a następnie włożenie całości do gorącej wody. Potem już tylko wysłuchanie krzyku żony "Skąd te dziury w desce do krojenia chleba?" i rama powinna już być prosta.
-
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Kolejny etap: kabina. Jak pisałem nie mam na czym się wzorować, a model AMT to 29. stopień uproszczenia. Denerwuje mnie, zwłaszcza, to olewanie malowania. Jak widać (według instrukcji) wnętrze kabiny należy skleić i całość pomalować na matowy czarny. Nie przewiduje się np. malowania dość ładzie wykonanej tablicy przyrządów. Nie ma też w zestawie żadnej kalki do kabiny. To całość elementów. Boczki mają ledwie zarysowane klamki. Jak je zamaluję na czarny mat to znikną całkowicie. Zastosowałem więc tzw. radosną twórczość i trochę pokolorowałem kabinę. Zegary "wydobyłem" metodą drapania. Chciałem zamalować obwódki zegarów na srebrno (marker mołotow) i mały zegar z prawej zalał mi się srebrnym. Do kabiny dokleiłem błotniki (fatalna jakość). Następne elementy będzie można dokleić dopiero po pomalowaniu. Kabina wewnątrz nie ma żadnego wyposażenia typu podsufitka, czy lusterka. Za to ma potężne dziury, na wklejanie elementów zewnętrznych. Podejrzewam, że dziury bedą doskonale widoczne przez szyby. Trzeba je będzie jakoś zamaskować. -
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Super podpowiedź. ?. Odnośnie malowania. Tutaj kazali pomalować na czerwono i tak już zrobiłem. W pumperze jest ten sam silnik, ale w instrukcji nie znalazłem sposobu malowania, natomiast na zdjeciu na pudełku silnik jest zielony (tak jak piszesz). W feuerwehrze też ten sam silnik, też nie ma malowania, a na zdjęciu jest bardzo ciemny - stalowy lub czarny. Po Twoim wyjaśnieniu wchodzę na google i zaczynam szukać zdjęć tego silnika. A wiesz może jakiego auta szukać chcąc sprawdzić wyposażenie kabiny, czy elementy podwozia? -
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Dzięki, zaraz wrzucę do niego teksty. -
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Z powodu zmiany forum zrobiła się dłuższa przerwa. Jeśli chodzi o prowadzenie warsztatu chciałbym się trzymać instrukcji, ale moja malarnia mieści się w nieogrzewanym garażu, więc każdorazowe jej przygotowanie to 1-2 godz. pracy, a w zimie dodatkowo kilka złotych na ogrzanie. Dlatego staram się zawsze jak najwięcej przygotować do malowania by potem za jedną sesją załatwić malowanie. Najgorzej jak potem okazuje się, że gdzieś brakło jednego machnięcia aerografem i poprawiam pędzlem. Wracając do modelu, ponieważ czekałem aż forum się trochę dopracuje więc zdążyłem wszystko posklejać i trochę pomalować (właściwie polakierować) cofnę się więc do pierwszego etapu instrukcji. Gotowy silnik: Pomalowałem i skleiłem koła. Pierwszy raz miałem do czynienia z takimi oponami, że trzeba wycinać cały środek wraz z potężnymi kanałami doprowadzającymi gumę" Wyciąłem, nawet odrobinę za dużo. Musiałem przyklejać gumę do felg. Tak się prezentują gotowe koła. Ponieważ ramę i pozostałe elementy podwozia też już pomalowałem mogłem zacząć to składać. Oś przednia: i tylna: Teraz, silnik, chłodnica, zbiornik i pozostałe elementy zawieszenia. Ciągle szukam jakiś zdjęć na internecie, aby trochę uszczegółowić model. Problem dla mnie jest to, że nie wiem jaki to jest typ samochodu. Przeróbkę na auto pożarnicze dokonała firma American Lafrance i oznaczyło go jako Aero Chief 1000, ale jak nazywa się auto wyjściowe, jaki typ, jaka nazwa silnika to nie mam pojęcia. Na forum byli koledzy orientujący się dobrze w amerykańskich ciężarówkach. Może ktoś coś podpowie. -
Co prawda, nie należę do miłośników garbusa, ale Twoja robota zapowiada się fantastycznie. Przybliż mi, co to za blaszki i średnica nitów na zawiasy, bo też muszę zrobić w moim modelu.
