Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Surfacer z założenia jest chropowaty. Zależy jeszcze jakiej gradacji używasz. Ostatnio przeszedłem na surfacera 4000 z Bilmodel i jest wyraźnie gładszy. Przed malowaniem przede wszystkim doprowadź do jednolitej powierzchni tak by ten pomarańcz nigdzie nie przebijał. Surfacera lekko przetrzyj papierem ściernym 800-1500 na mokro. Jeśli wyjdzie pomarańcz to uzupełnij surfacera. Co do koloru. Surfacer niewątpliwie mocno przyciemni Twój pomarańcz i wyjdzie kolor z lekka brązowy. Ja kiedyś pod czerwony dawałem srebrny. Kolor wychodził dobry, ale metaliki maja to do siebie, że mają ziarno, więc trudno potem o gładką powierzchnię. Moim zdaniem najlepiej położyć cieńką warstwę białego. Może być np: biały surfacer lub inny podkład, biała matowa, biała połysk. Pierwsza wymieniona, najlepiej kryje, ostatnia daje najbardziej gładką powierzchnię. Wybór należy do Ciebie.
-
A ja uważam, że ma i to zasadnicze.
-
Piękny model, pięknego auta.
-
Farbą tego nie wyprowadzisz. Najlepiej zmyć to wszystko, przy pomocy np. zmywacza "Wamodu" (w każdym sklepie modelarskim) lub zwykłym "płyn do mycia pędzli" z marketu budowlanego. Inne metody to kąpiel w sodzie kaustycznej lub płynie hamulcowym. Jeśli nie lubisz zmywania to drobny papier ścierny i przeszlifuj to wszystko (ale lepiej zmyć). Prezentowane na zdjęciu farby Italeri nie mają zbyt wielu zwolenników. Ja nimi nic nie robiłem, więc nie potwierdzam ani nie zaprzeczam. Przy malowaniu puszkami samochodowymi, rzeczywiście istnieje niebezpieczeństwo zalewania szczegółów. Trzeba to robić bardzo delikatnymi muśnięciami i absolutnie nie starać się pokryć się powierzchni jedna warstwą. Delikatna mgiełka i poczekać aż trochę przeschnie. Można też kupić spreje modelarskie (polecam tamiy'ę). Mają tylko jedną wadę - są drogie.
-
Widać, że farba dużo za gęsta. Moja propozycja. W każdym zestawie jest zawsze kilka części które nie będą potrzebne. Potrenuj na nich malowanie. Farby wodne wymagają dobrego podkładu. Skoro malujesz pędzlem kup podkład w spreju, najlepiej w sklepie z lakierami samochodowymi (akrylowy szybkoschnący). Potem malowanie farbą dobrze rozcieńczoną. Do malowania pędzlem całkiem niezłe są zwykłe pactry, jeszcze lepsze akrylowe modelmastery (numery od 4000 w górę). Również farbami olejnymi uzyskasz dobre wyniki (np. modelmastery czy humbrole). Nie polecam renomowanych gunze czy tamiya, bo to farby głównie do aero. Nie maluj jednak dużych powierzchni pędzlem, bo to wymaga dużej wprawy. Kup puszkę farby odpowiedniego koloru w spreju. Może być np. duplicolor z marketu lub lepszej firmy ze sklepu motoryzacyjnego. W niektórych sklepach mieszają i nabijają puszki dowolnym kolorem jaki sobie wybierzesz.
-
Zwykłą żyłkę ciężko się maluje. Trzeba ja zmatowić. Można kupić czarną żyłkę. Ponadto różne rzeczy można wykorzystać. Cienkie przewody elektryczne, drut miedziany, cynowy, ołowiany, rurki plastikowe. Ja już tego sporo nakupowałem, głównie na stoiskach przy okazji konkursów modelarskich. Gotowe przewody łączące naczepę można kupić w sklepie Banzai.
-
Jeśli malujesz tamiyami to jak najbardziej może być. Farby matowe trochę lepiej kryją, ale tu chodzi o położenie lekkiej mgiełki dla rozjaśnienia, więc nie ma to aż tak dużego znaczenia. Na przyszłość dobrze jest zaopatrzyć się w biały podkład, albo biały primer
-
Ładnie wyszedł
-
Jak widzisz w dyskusji, większość i tak podłącza się pod wyciąg. Natomiast jeśli chciałbyś się zdecydować na okno, to na allegro można kupić różne zasłonki do okna niezbędne przy użytkowaniu wewnętrznych klimatyzatorów. Nie są jednak zbyt tanie.
-
Potwierdzam. Koniecznie. Inaczej będziesz musiał bardzo grubo położyć farby. Ponadto pod jasne kolory (np. żółty, jaskrawa czerwień) dobrze jest na podkład trysnąć lekko białą farbą, aby kolor właściwy nie wyszedł zbyt ciemny. Na konkursach widziałem np. sporo różnych ferrari w kolorze wiśni. To najczęściej efekt kładzenia czerwonego na szary podkład. Weź to pod uwagę, jeśli Twój niebieski ma być bardzo jasny.
-
Prawnie, w bloku jest to zabronione. Nie wolno stosować wyciągów mechanicznych gdy z pionu wentylacyjnego korzysta kilku mieszkańców. Gdy mieszkałem w bloku kominiarz kilkukrotnie nakazał mi zdemontowanie rury z w wyciągu z okapu kuchennego. Gdy twój wentylator będzie dość skuteczny, istnieje duże prawdopodobieństwo, że opary będą wdmuchiwane do sąsiada 2 piętra wyżej (sąsiad nad tobą ma inny kanał).
-
Trochę to dziwne. Karoseria zardzewiała, silnik zaoliwiony, a tarcza hamulcowa prosto z fabryki?
-
Jak zwykle, obserwuję i podziwiam.
-
To ile chcesz za Gunze + eventualnie lakier GX?
-
Wychodząc z założenia, ze modelarzowi przyda się wszystko, zaszalałem w hurtowni tapet i nakupowałem folii samoprzylepnych zamszowych i metalizowanych. Ponieważ musiałem kupić minimalkę czyli 0,5 m, mam zapas na 452 lata którym się chętnie podzielę. Folia zamszowa wygląda tak (kupiłem z myślą o wnętrzach samochodów). Posiadane kolory jak na zdjęciu: żółty, pomarańcz jasny i ciemny, zieleń jasna i ciemna, niebieski, czarny, fiolet, czerwień, bordo i szary. Ponadto folie metalizowane: lustrzana (typowa na lusterka), złota, srebrna błyszcząca i matowa, miedziana. Proponowana cena to 2 zł za arkusik 15 x 10 cm (mała koperta) lub 3 zł za arkusik 22 x 15 cm (średnia koperta). Czwarty i następne arkusiki 50% taniej. Do ceny należy doliczyć koszty wysyłki.
-
American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Na żywo, to chyba tylko u mnie w domu. Grabówka koło Kędzierzyna-Koźla. Serdecznie wszystkich zapraszam na kawę. Aktualnie posiadam również potwornie dobre piwo, co gwarantuje dobrą pogawędkę. -
Obserwuję z zaciekawieniem. Szkoda, że nie dałeś zdjęcia pudełka, albo zdjęcia oryginału.
-
Zapowiada się bardzo ciekawie. Obserwuję z zainteresowaniem i jak zwykle podziwiam.
-
Myślę, że w warunkach domowych, przy aerografie najgorszy jest smród. Ale jeśli malujesz sprayem to chyba ten problem rozwiązałeś. Całą resztę "strachu da się przeskoczyć bez problemu. Zaporą może być koszt kompresora, ale po 10 puszek farby w sprayu = 1 kompresor, więc może warto pomyśleć. Wracając do lakieru bezbarwnego. Tamiya ma lakier bezbarwny w puszce, wiec chyba nie ma problemu by go sprzedawca ściągnął jak ma farby Tamiya. Polakierujesz tak jak każdą inną farbą, a nawet bez polerowania połysk będzie o wiele lepszy. Ewentualnie w samochodowym kupić wosk do polerowania i po 5 minutach auto będzie się świecić jak psu j.
-
Pęset mam chyba z 10, ale najlepsza to mosiężna, kupiona ponad 40 lat temu w NRD w zestawie z plastikowym budzikiem do złożenia dla dzieci za 4 NRD-owskie marki. Ale do miniaturowych elementów w okrętach najlepsza chyba będzie samoprzylepna kredka. Małe elementy, które najczęściej wystrzeliwały z pęsety, taką kredką najłatwiej przenieść we właściwe miejsce na modelu.
-
A jakimi farbami malujesz? Puszka czy aero? Chciałem Ci doradzić pastę Gravity, wszedłem na stronę Banzai, a tam nowość - farba do malowania tapicerki. Szkoda tylko, że nie ma szczegółów co to za farba, jaki typ, czym rozcieńczać, ale chyba kupię jedną na próbę.
-
Witam nowego kolegę w gronie najbardziej szlachetnej kategorii modelarstwa czyli "pojazdy cywilne" w skali 1:24. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej. Modelik bardzo fajny. Ładnie, czysto sklejony. Bardzo mi się podoba. Jedno miejsce odbiega jakościowo od całości, a mianowicie góra deski rozdzielczej. Jeśli model nie jest jeszcze zamknięty, to zmyj ten flock. Nie pasuje do całości. Moda na flock zaczyna chyba mijać, bo trudno jest go zrobić w skali 1:24. U Ciebie jest on jednak niezbyt estetycznie położony. Bardziej pasowałby tu samoprzylepny zamsz, ale na takich krzywiznach ciężko byłoby go położyć. Kolega Kashato czasem ma proszek który dodany do farby imituje strukturę miękkich poszyć. Jeszcze jeden drobiazg, ale to już takie czepianie. Nie jestem miłośnikiem zbyt mocnych połysków, ale na samochodzie wyścigowym trochę mi tego połysku jednak brakuje. Może to kwestia zdjęć, a może dopiero po zamknięciu planujesz zrobić woskowanie. Piszę o moim subiektywnym wrażeniu na podstawie zamieszczonych przez Ciebie zdjęć. Aha, jeszcze taki szczególik, przetnij kalki na krawędziach drzwi. Nie traktuj moich uwag zbyt krytycznie, bo model jest ogólnie bardzo dobrze zrobiony.
-
Budżetowo i porządnie to "Płyn do mycia pędzli i narzędzi malarskich" - dostępny w każdym sklepie/stoisku z farbami. Kiedyś kupiłem "Iwata Medea airbrush cleaner" - leży do dziś prawie pełny, bo jest wyraźnie gorszy.
-
Fajny model, ale dach mógłbyś poprawić. Bardzo widać smugi, chyba od pędzla.. Też mam pudło z tym modelem. Możesz podać więcej informacji, na temat prototypu. Wydawało mi się, że takie mercedesy widać było na ulicach. Masz jakieś zdjęcia oryginału?
-
Tego nie wiedziałem. Dzięki za informację. Odnośnie starych wozów. Na tegoroczny zlot do Główczyc przyjechał taki oto całkowicie sprawny Magirus. OSP po wojnie dostało 2 wozy, Magirusa i Blitza. Blitz służył do końca lat 80. i poszedł na żyletki. Magirusa udało się chłopakom uratować. W trakcie zlotu odbyła się kilkunasto kilometrowa parada. Wiele żuków czy leciwych starów miało kłopoty z przegrzewaniem się silników (upał 32 stopnie), ponownym ich uruchomieniem czy wbiciem biegu po zatrzymaniu. Ten Magirus przejechał całą trasę bez problemu . Był też taki "zabytek".
