Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Po długiej przerwie udało mi się zakończyć MANa. Dość długo czekałem na kalki zamówione, jak koledzy radzili w firmie Pepsi A. Trwało to ponad 2 miesiące, ale akcja zakończyła się pomyślnie. Kalki, jak sie domyślam, to druk cyfrowy. Wadą tego druku jest to, że programista tworzący oprogramowanie dla drukarki wie lepiej ode mnie jakie ja chcę uzyskać kolory. Jak widać na zdjęciu w czerwieni, która miała składać się z purpury i żółtego widać czarne kropki proszku tonera. Podobnie w tzw. głębokim żółtym, który powinien mieć 100% żółtego i 20 % purpury widać dużo kropek cyanowych i czarnych. Z doświadczenia wiem, że takie przekłamanie kolorów poprawia jakość wydruku przy motywach zdjęciowych, powoduje jednak niepożądane zmiany przy motywach kreskowych. Jeśli chodzi o rozdzielczość, co najmniej dobra. Napisy o wys. 0,2 mm są jeszcze do przeczytania. Super plus za "przyklejalność" kalek. Są mocne a jednocześnie cienkie. Same pięknie układają się na wszystkich załamaniach i liniach wgłębnych. Klej jest mocny, ale bez problemu można kalki przesuwać przed ostatecznym dociśnięciem. Jednym zdaniem, ich nakładanie to czysta przyjemność. Poniżej przykładowe zdjęcie. Więcej w galerii.
-
Piękny wykonanie, super realizm.
-
Ta satyna to moim zdaniem trochę dziwny pomysł. Zdecydowana większość aut rajdowych jest malowana (lakierowana) farbą białą błyszczącą. Ponieważ nie kładzie się na to lakieru bezbarwnego, nie woskuje się, nie poleruje to można mieć odczucie, że jest to farba satynowa. Wszystkie kolory nakleja się folią, która jest o wiele bardziej błyszcząca (lub też matowa jeśli zastosujemy ostatnio modną folię matową). Na audi też widać, że czerwony ma o wiele większy połysk niż biały. Dla kolegi jest więc pole do popisu jak zrobić na modelu dwie wersje połysku.
-
Właśnie tak samo chciałem napisać. To jest niemożliwe, co Jacek wyprawia.
-
FORD ESCORT RS COSWORTH - Semperit 1996 - Holek/Wislak
Marak odpowiedział subaroman → na temat → [C]Galerie
To jest to co bardzo lubię, czyli polskie barwy. I super wykonanie. -
XVII Konkurs Modeli Redukcyjnych Łambinowice 3-4 XI 2018
Marak odpowiedział dinsdeyl → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Zaznaczając od razu, ze na imprezy jeżdżę tylko jako kibic, to sugeruję czy od następnego roku nie dałoby się przesunąć o tydzień termin. Ja na 1 listopada muszę zrobić ok. 1300 km i 2 dni później jeszcze mnie tyłek boli. W podobnej sytuacji może być więcej osób. -
Nalej czystego rozcieńczalnika do zbiornika. Bez podłączania powietrza, odciągnij spust. Zobacz czy grawitacyjnie wycieka dyszą rozcieńczalnik. Powinien mocno kapać. Jeśli nie, masz niedrożną dyszę. Kiedyś w dyszy miałem biały włos z pędzelka. Też dysza wydawała się czysta a objawy były identyczne.
-
Moim zdaniem, gdy wylot dyszy jest zatkany nie ma mowy o żadnym bąblowaniu. Gdyby ciśnienie powietrza miało uszkodzić uszczelkę to mielibyśmy już permanentne bąblowanie i jak pisze Ferret jest to raczej niemożlwe. Solo, czy piszesz o zatkaniu dyszy, czy o zatkaniu osłony iglicy czyli tak jak pokazuje na kolejnym szkicu. To jest kolejny sposób na bąblowanie celowe. Niemożliwe jest, aby czemukolwiek szkodziło. Według mnie sposób nawet mniej szkodliwy niż odkręcanie osłony dyszy, bo nie cierpi uszczelka osłony. Poza tym jak pisałem, odkręcania osłony nie można stosować w H&S. Zatykanie osłony iglicy jest proste, gdy ta osłona jest pełna. Gdy ma otwory po bokach, prościej jest poluzować nakrętkę (osłonę dyszy). Najgorzej jest znów w H&S, bo aircap ma otwory, a nakrętki poluzować nie wolno. Na forum koledzy pisali, że owijają całą osłonę szmatką. Ja wykorzystuję nakrętkę po kleju Magic która pasuje i da się nałożyć szczelnie na aircap.
-
Ponieważ problem z tanimi aerografami wraca co chwilę pozwoliłem sobie zrobić szkice które być może pomogą początkującym kolegom z ich problemami. Szkice oparłem o budowę większości tzw. pseudoiwat, czyli aerografów których konstrukcja naśladuje te markowe aerografy Poniżej schemat działania głowicy typowego aero. Kolor żółty - iglica, różowy - dysza niebieski - osłona dyszy (głowicy) wraz z osłaną iglicy. szary - korpus aero czarny - uszczelki Dla prawidłowego działania niezbędne jest aby dysza wystawała przed osłonę - jak na szkicu. Bąbelkowanie powietrza występuje wtedy gdy powietrze przedostanie się do kanału farby. Ja znam 3 przyczyny tego zjawiska. 1. Wada materiału, czyli pękniecie dyszy, kanału, gwintu itp. 2. Nieszczelność na połączeniu dysza - kanał farby To chyba najczęstszy przypadek. Gwinty w tych aero są kiepskie, a uszczelki cieniutkie, lub wcale ich nie ma. Ja w swoim starym adlerze wkręciłem dyszę na maskol i kilka lat już tak działam. Dyszy nigdy nie wykręcam. Warto zauważyć, że naturalnym odruchem jest próba mocniejszego dokręcenia dyszy, co najczęściej kończy się zerwaniem gwintu. A jeśli nawet nie to trzeba pamiętać, że dysza podczas wkręcania cofa się i przestaje wystawać z osłony. Mamy wiec przypadek 3. 3. Cofnięcie dyszy do wewnątrz osłony Jeśli dysza nie wystaje przed osłonę, to nadmiar powietrza szukając ujścia cofa się przez kanał farby do zbiornika. Jest to błąd złożenia aero lecz często działanie takie wywołujemy celowo, odkręcając trochę osłonę dyszy. Robimy to by wymieszać farbę w zbiorniku, lub wydmuchać zgęstniałą farbę z kanału farby do zbiornika. Należy pamiętać, że nie wolno tego robić w aero H&S lub innych w których dysza "związana" jest z osłoną. [Na rys. nie powinno być wyrażenia: "układ prawidłowy" - mój błąd, a nie mam już jak wymazać] Jak widać na szkicu, w tych aero odkręcenie osłony spowoduje nieszczelność pomiędzy dyszą i kanałem. Farba zacznie grawitacyjnie wyciekać i może przedostać się do zaworu (spustu) powietrza, zaklejając go. Chciałbym zwrócić uwagę kolegów na jeszcze jeden częsty przypadek w tanich aerografach - to skrzywienie dyszy. Jeśli dysza będzie niecentrycznie względem otworu w osłonie, aero będzie miał tendencję do plucia. Na oslonie iglicy będzie zbierać się farba itp. Warto zwrócić na to uwagę.
-
Nie chodzi mi o osłonę, a o samą dyszę. Jak jest mocowana? W większości chińczyków jest ona nakręcana na kanał farby, bardzo kiepskim gwintem który się rozszczelnia, bo o-ring (mała gumowa uszczelka) pęka i wylatuje po max drugim wykręceniu dyszy.
-
A to nie jest tak, że z dyszy wylatuje już zatomizowana farba, czyli wylatuje wymieszana z powietrzem? Byłoby to co najmniej dziwne. Ale żyjemy w czasach, gdy mamy inteligentne domy, inteligentne tabletki które same trafiają w ból, to może mamy w aero inteligentne powietrze które wciska się do dyszy i inteligentnie zawraca mieszając się z farbą Myślę, że mieszanie powietrza z farbą następuje jednak przed dyszą, tak jak napisał Mariucha
-
Uszczelnienie zewnętrznej osłony nie ma wpływu na bąbelkowanie. Jak w tym aero (nie znam fengi) jest mocowana sama dysza? Jeśli na gwint, to chodzi o uszczelnienie tego gwintu. Na niektórych zdjęciach z google wygląda tak jakby dysza była wciskana na stożek. Jeśli tak to co ja dociska? Tu trzeba szukać problemu w pierwszej kolejności. Odkręć osłonę dyszy. Wlej pełny zbiorniczek płynu o dużej penetracji, zatkaj palcem otwór dyszy i patrz czy gdzieś nie pojawiają się ślady przenikania płynu. I powtórzę pytanie za kolegami. Czy na pewno po zakręceniu osłony, dysza (nie iglica) wystaje ok. 0,2 - 0,4 mm przed osłonę???
-
Stawiam na to, że za grubą warstwę położyłeś na raz. Szlifowanie, tylko na mokro.
-
I Festiwal Modelarski NIEPOŁOMICE 2018
Marak odpowiedział gumowy01 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
O co chodzi z tym "puki" ? -
Zdjęcia nie pokazują się, bo korzystałem z serwera Photobucket który nas wyświnił. Oryginałów, niestety, już nie posiadam.
-
No dobra. "Firstlirpa" - odwracając lekko wspak mamy "first april" czyli w moim wolnym tłumaczeniu Prima aprilis. Blacha ryflowana to papier wypalany laserem. Z jednej strony mi trochę nie wyszło, bo przyklejałem na wikol i gdy był zbyt rzadki papier nasiąkł wodą, stał się miękki i dociskając go do plastiku zgniotłem ryfle w kilku miejscach. Z drugiej strony, jak widać na zdjęciu już tego błędu nie popełniłem.
-
Trochę długa przerwa z powodu grypy i lenistwa, ale cos tam wydłubałem. Wzorując się na konkretnym egzemplarzu prawie wszystko trzeba przerabiać, nawet zwykle siedziska. Tak są usytuowane u Revella. a tak u mnie Podłoga kabiny prawie skończona - wnętrze jest bardzo surowe, dojdzie jeszcze tylko kilka drobiazgów W zabudowie wykonałem zbiornik wody Skończyła mi się blaszka z imitacją blachy ryflowanej i nie bardzo wiedziałem co zrobić. Na szczęście po drodze był Bytom i niezawodni Czesi którzy przywieźli nowość, farby strukturalne firmy Firstlirpa. Wśród nich farby imitujące różne rodzaje blach ryflowanych. Drogie pieroństwo, 84 zł za 25 ml, ale po dłuższym zastanowieniu wziąłem jedną na próbę. Połowę zniszczyłem na nieudane próby, ale w końcu udało mi się je opanować. Nakładanie farby jest proste, ja to robiłem pędzlem. Trudność sprawia równe prowadzenie dostarczonych z farbą dwóch magnesów polaryzujących farbę, które należy równo prowadzić i przez 10 min muszą być w zasięgu 5 cm od mokrej farby. Najpierw robiłem to "z ręki", ale po nieudanych próbach zrobiłem prowadnicę do równego prowadzenia. Na zdjęciu prezentuję lepszą stronę. Z drugiej, w pewnym momencie, za szybko odsunąłem magnesy i nastąpił zanik "ryfli" Tak to wygląda w powiększeniu Żałuję, że nie kupiłem od nich znacznie tańszej farby o strukturze skóry, czy rdzy, ale niedługo konkursy w Czechach więc będzie okazja.
-
Bf 109 E-4 Eduard 1:48 - warsztat początkującego
Marak odpowiedział Stojkovic → na temat → [L]Warsztat
Kup w sklepie papierniczym klej "Magic". To chyba najbardziej szlachetna odmiana wikolu. Szybko łapie, całkowicie bezbarwny po zaschnięciu. Dodatkowo, podobnie jak Tamiya ma wąską końcówkę, czyli łatwe dozowanie. Spora część modelarzy kartonowych używa właśnie Magica -
Również jestem pod dużym wrażeniem, zwłaszcza tej części którą robiłeś od podstaw. Plandeka, pasy klamry - wszystko jak żywe. Super. Wydaje mi się, że kabinę mógłbyś jeszcze pociągnąć bezbarwnym. Jak na nowy wóz trochę za słabo się błyszczy (to tylko moje odczucie). Czy tył kabiny nie jest podniesiony. Trochę dziwnie wygląda ten prześwit między częściami błotnika, ale może tak ma być - specjalistą od szczegółów nie jestem. Ale nie zmienia to faktu, że pierwsze wrażenie było takie, że zamieściłeś zdjęcia oryginału. PS. Dziękuję za umieszczenie tabliczek z imionami: moim i mojej żony
-
Ja z aero przeniosłem się właśnie do garażu. Co prawda, w zimie jest problem z ogrzaniem, ale to jedyne rozsądne rozwiązanie - chyba również dla Ciebie. Na dworze to nie jest dobry pomysł, nawet z puszką. W domu smrodu nie unikniesz. Musiałbyś zrobić solidny wyciąg z rurą za okno, ale i tak będzie czuć, a rozkładanie tego osprzętu trochę trwa. PS. W Bytomiu były warsztaty z udziałem aero. Pomimo wielkiej hali i dużego ruchu, tak z 5 m wyczułem, że "tu się maluje".
-
Dalej nie odróżniasz regulatora przepływu od regulatora ciśnienia.
-
Jeden elektryk twierdzi że, czy się zmienia napięcie czy natężenie prądu to jest to wszystko jedno, bo jedno i drugie zmienia parametry prądu. To chyba dobry elektryk?
-
Przez trzy lata w co drugim poście trąbię, że aktywator super ułatwia sprawę i do tej pory jeśli ktoś odpowiedział, to raczej negatywnie w duchu "po co, przecież CA szybko schnie". Cieszę się, że ktoś jednak myśli tak ja ja. Uważaj, tylko na elementy przeźroczyste, aktywator im szkodzi. Innych negatywów nie zaobserwowałem. Tryskałem po różnych plastikach i po większości farb i było OK, nie zostawia śladów.
-
Na to, że podkładem to zalejesz, to raczej nie licz. Ja wszystkie dziury zaklejam tak jak pisze kolega Browarek klejem CA (rzadkim lub czasem średnim), ale do tego stosuję przyśpieszacz (aktywator) do kleju CA. Technologia jest więc taka. Nakładam klej CA, pryskam przyśpieszaczem, czekam max ok. 10 sek. przy ubytkach takich jak u Ciebie i szlifuję na mokro. Przyśpieszacz powoduje, że klej nie jest taki twardy jak po naturalnym wysychaniu (o przyśpieszeniu prac nie wspomnę).
