Skocz do zawartości

Marak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 137
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Marak

  1. Moje doświadczenie (zużyłem 2 duże butelki Sidoluksu) mówi, że z chemią nie będzie żadnego problemu. Wręcz odwrotnie. To chyba jedyny "lakier" który można kłaść na wszystko i pod wszystko. Ostatnio zabezpieczałem np. powierzchnie metaliczne malowane Gunze C-8, humbrolem 27002 i Bilmodels 08 przed washem z AK. Natomiast obawiam się, że właśnie Tamiya położona na olejnym humbrolu może dać niepożądane efekty. Natomiast wadą sidoluksu jest to, że jego "połysk" jest mocno wątpliwy. Położony na matowym humbrolu daje powierzchnię satynową, a nie błyszczącą. Srebrzenie kalek może więc w dalszym ciągu wystąpić. PS. Poprzednio kupowałem Sidolux do drewna, teraz za radą kolegów kupiłem ten do PCV i moim zdaniem jest gorszy od tego do drewna.
  2. Marak

    Ferrari 250 GTO 1:24

    Jakieś postępy?
  3. To nie klei Ci się plastik, czy "chrom" na plastiku? Chrom zawsze trzeba zeskrobać w miejscu klejenia, bo tego żaden klei nie sklei i to obojętnie której firmy będzie model. PS. Swojego czasu za 100 zł kupiłem rozpoczęty model Harleya w 1:6 Tamiyi, który w sklepie kosztuje ok. 800 zł. Widać było, że gościu koniecznie chciał skleić "chromowany" silnik i mu nie wyszło.
  4. W dziale kalek było o tym wielokrotnie. Gdy położysz kalką na matową farbę, to w części przeźroczystej kalki (obwódka lakieru wokół nadruku) pojawi się srebrzenie, którego płyny nie są w stanie całkowicie zniwelować. Dlatego dajemy błyszczący lakier, na to kalkę i na to matowy lakier. Dzięki temu również kalka będzie matowa. Poza tym zabezpieczysz w ten sposób kalkę przed uszkodzeniem, czy odklejeniem. Płyn "na kalkę" dajemy przed matowym lakierem. Jeśli, mimo wszystko, nie chcesz się bawić z lakierami, to wytnij kalkę przy samym nadruku, wtedy nie będzie miało co się srebrzyć.
  5. Dzisiaj sporo zdjęć, bo i postęp prac dosyć duży. Rozpocząłem oklejanie ścian zewnętrznych zabudowy strażackiej. Strona lewa, żaluzje zamknięte Ta sama strona z otwartymi "żaluzjami" Strona prawa "zamknięta" i po otworzeniu Zamontowana ściana przednia i dach oraz ściana tylna z ostatnią żaluzją. Doklejone też dolne szuflady. Trochę wyjaśnienia z malowaniem żaluzji (może się komuś przydać). Prace przy nich zacząłem od pogłębiania rowków, co było pomysłem fatalnym, bo żaluzja zaczęłą się zwijać w rulon. Przerwałem więc w połowie i musiałem ją na ciepło prostować. Niestety, na tylnej ścianie widać, że część rowków jest ciemniejsza, to te pogłębione. Potem pomalowałem metalikiem i zacząłem washować rowki. Z marnym skutkiem, bo na tak dużych powierzchniach uzyskanie jednakowych odcieni okazało się dla mnie niewykonalne. Po kilku nieudanych poprawkach wash - metalik, zmieniłem sposób działania. Zamalowałem rowki ciemnym metalikiem (humbrol 27003, bo akurat taki miałem), następnie jeszcze raz polakierowałem żaluzje jasnym metalikiem (aluminium), ale aero trzymałem mocno ukośnie, tak by nie zamalowywać rowków. Efekt chyba nie najgorszy. Przy następnym modelu spróbuję jeszcze innej metody. Ciemny metalik do rowków, następnie całość pokryć lakierem do włosów. Potem zeszlifować lakier z zewnętrznych powierzchni, tak by został tylko w rowkach, trysnąć właściwym metalikiem i wymyć lakier do włosów. W teorii proste. Jak wyjdzie... zobaczymy? Prace przy karoserii. Po wklejeniu oszklenia, następny etap to włożenie podłogi do karoserii. Producent przewidział taki sposób wciskania Byłem ciekaw, jak się uda ta operacja i czy będzie pasować, bo wyszedłem z założenia, że jak wcisnę to już pewnie nie wyjmę. O dziwo udało się dosyć łatwo i wszystko pasowało, ale w kabinie było pełno śmieci. Zakląłęm, zacząłem żmudne wyciąganie, przy okazji urywając to i owo. Odkurzyłem, wcisnąłem na nowo i... znów są śmieci. Okazało się, że z bocznych ścianek przy wciskaniu zdziera się farba i wpada do środka. Nie wiem jak koledzy od ciężarówek sobie z tym radzą. Ja przelakierowałem bezbarwnym te pozdzierane miejsca, a przy wkładaniu posmarowałem wazeliną i w miarę udało się. Teraz mogłem zacząć doklejać drobny osprzęt: stopnie, osłony, mocowanie lamp. Zabieram się za dalsze klejenie drobiazgów.
  6. Czy te kable będą jeszcze mocowane do ramy, bo jak na razie ich trasy wyglądają dosyć dziwnie?
  7. Większość elementów ma już washa - tylko lampa błyskowa go zabiła. W niektórych momentach można go jeszcze wzmocnić, ale to nie problem. Natomiast nie wiem jak zwashować blachę ryflowaną. Te łezki są bardzo obłe i wash rozlewa mi się na całej powierzchni bardzo przyciemniając całą blachę. Akurat w galerii kolega Oltrans wystawił piękną Scanię, gdzie widać jak blacha ryflowana ściemniała. U niego to pasuje, ale w zabudowie pożarniczej blacha musi się świecić. Niezły efekt daje pociągnięcie wierzchów łezek molotowem, ale: 1. fatalnie to wygląda na zdjęciach, 2. nie mam szans by przy takiej ilości zawsze dobrze trafić i nie zrobić zacieków na większej powierzchni - a retusz jest praktycznie niemożliwy (przynajmniej dla mnie). Sprawa do przemyślenia i podpowiedzi. Na razie powoli do przodu. Zrobiłem podsufitkę... ...i wkleiłem ją do kabiny która wcześniej dostała kolor bazowy. Teraz rozpocząłem zabawę w ręczne malowanie uszczelek, klamek itp na czarno. Przy okazji stwierdziłem, że Revell nie popisał się z kabiną. Strasznie to wszystko uproszczone. Aż prosi się o lepsze odwzorowanie drzwi. Natomiast nie wiem jak mi wyjdzie, ale pochwalę ich za boczne okna. Wkleja się je na styk (co np. fatalnie wyszło w Unimogu), ale krawędzie okien w szybkach i w otworach kabiny ścięte są na ukos. Dzięki temu szybki bardzo fajnie siadają. W międzyczasie inne duperelki. Przednia atrapa - przy użyciu Molotowa. Zderzak (zapomniałem o uszczelkach - zastanawiam się jak je teraz domalować), i wózek z wężami - tu jeszcze trochę przyciemnię. Węże nie muszą być takie białe.
  8. Piękny model. Gdyby to był 1 kwietnia to bym pomyślał, że nas w konia robisz. Nie omieszkam zadać Ci pytania. Skąd wziąłeś taką blachę ryflowaną z pięcioma łezkami? Tę na której jest umocowana ten biały kanisterek.
  9. Za mną fajny etap, czyli wklejenie szafek ze sprzętem do konstrukcji zabudowy. O dziwo wszystko pasuje bez zarzutu. Aby zdjęcia były fajniejsze położyłem zabudowę i wykonany element kabiny na podwoziu. Nie wciskałem kołków ustalających w otwory, dlatego na zdjęciach kabina i zabudowa leżą krzywo. Feler Revella powtarzany we wszystkich autach pożarniczych, to trochę błędna koncepcja wykonania zabudowy. Pomiędzy szafkami mamy w sumie 3 grubości plastiku czyli ok 6 mm czyli ok. 150 mm po przeskalowaniu na rzeczywiste auto. Tymczasem w oryginale jest to zazwyczaj 30-50 mm, a w małych wozach widziałem pojedyńczą ryflowaną blachę z jednej tylko strony wzmocnioną kształtownikami. Byłoby bardziej właściwe, gdyby revell zrezygnował z tych wklejanych szafek. Wyposażenie można by przyklejać bezpośrednio do konstrukcji zabudowy. Teraz będzie dłuższa przerwa w relacji, bo przede mną metry malowania nadwozia na czerwono i srebrno. Trochę to potrwa, bo w zimie mam kłopoty z malowaniem.
  10. Fajnie zaczynasz. Będę obserwował.
  11. Dzięki za uwagę. Robiłem według instrukcji, czyli po niemiecku lub Revellowsku (bo może się pomylili), ale poprawię bo auto będzie na polskich tablicach.
  12. Jacku, nie wiem czego mi zazdrościsz. Przecież moja dłubanina nie umywa się do Twoich pięknych prac. Kontynuując. Zakończyłem zabudowę szafek. Malowanie tak w 50% aero, a reszta dłubanina pędzelkiem od ręki, bo maskowanie niektórych elementów prawie nierealne. Niektóre szafki są wysuwane, więc kolejny widok po otwarciu. i kilka zbliżeń: W kabinie pomalowałem błotniki (na biało) oraz podsufitkę, do której użyłem starych (chyba 10-letnich humbroli). Piszę o tym dlatego, że przy kładzeniu kolejnych kolorów używałem dużo taśmy maskującej. I tu sam się zdziwiłem. Jedynie w przypadku humbroli i bilmodeli taśma nie zostawiła śladów. Na gunze C i akrylowym modelmasterze były leciutkie naderwania farby. natomiast na Gunze H, taśma zrobiła duże spustoszenie. Co dziwne farba zeszła razem z Surfacerem. Elementy przed malowaniem myłem dość starannie. Nie jest to problemem, bo i tak spód po zeszlfowaniu łączników, będę malował jeszcze raz, tylko zdziwiłem się, że tak krytykowane humbrole są jednak nie do zdarcia.
  13. Piękny model. Widzę, że też jesteś zwolennikiem mało popularnych Bilmodeli. Możesz podać numer tej farbki. W planach mam białe BMW. Do tej pory używałem tylko metalizerów z tej firmy.
  14. Kolejne części na miejscu: Równolegle sklejam, a raczej głównie maluję wyposażenie szafek zabudowy. Trochę już to poskładałem do kupy, ale jeszcze sporo brakuje.
  15. MAN robi się. Złożona podłoga kabiny i malowanie wyposażenia zabudowy pożarniczej.
  16. Marak

    H&S Ultra + Tamiya

    Co jest najlepszą metodą, żeby uszkodzić o-ring iglicy. To chyba tylko w Polsce można co chwilę gdzieś przeczytać, że producent (obojętnie czego) jest głupi i wszyscy wszystko wiedzą lepiej.
  17. Bilmodel tylko do aero. Jest też w ofercie Bilmodela aluminium akrylowy, ale nie kupowałem go. Kupiłem za to markery Molotow i potwierdzam to co już wielokrotnie pisali koledzy - rewelacyjne. Kupiłem 2 szt chrome lustro. A czy ktoś z czytających miał do czynienia z innymi kolorami molotowa? Np. zwykły chrome silver https://wrongsideshop.pl/markery,molotow-markery,420pp/molotow-420pp-chrome-silver Nie zawsze potrzebne jest lustro. Poza tym widziałem w sklepie pisaki czarne do cienkich linii o grubości od 0,05 mm - też mogłyby się przydać. https://wrongsideshop.pl/markery,molotow-markery,fineliner/blackliner-complete-set
  18. Nie bardzo rozumiem o czym piszesz. Używam tylko Bilmodeli i nic mi nie zżera. Jak dla mnie farby te mają rewelacyjną wytrzymałość. Może trochę kiepsko kryją, ale jak mówi Pan Tomasz, zawsze jest coś za coś. Jak da więcej pigmentu to będą lepiej kryły, ale obniży się ich wytrzymałość. Tu zdjęcie części modelu, który aktualnie robię. Metalizer w tym modelu najczęściej kładziony na goły plastik. http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=88&t=60262
  19. MAN maluje się. Ponieważ większość zabudowy to blacha ryflowana, więc 2 butelki metalizera Bilmodel aluminium już prawie poszły. Jak dla mnie jedyna farba która zapewnia pełną wytrzymałość powłoki i nie ściera się pod palcami. Część z tego co pomalowane na zdjęciu:
  20. Drobne różnice jednak są. Przede wszystkim benzyna lakowa to produkt otrzymywany z ropy naftowej jako najcięższa z benzyn, natomiast White spirit (o bardzo podobnych właściwościach) otrzymywany jest z parafiny. W praktyce różni się przede wszystkim tym, że mniej śmierdzi. Ja używam benzyny lakowej do farb humbrola i nie miałem nigdy najmniejszych problemów (ale jak napisał kolega) to rzecz gustu. Natomiast nie używamy do rozcieńczania agresywnej benzyny ekstrakcyjnej (najlżejsza z benzyn).
  21. Dołączam się do zachwytów.
  22. Nie chodzi mi o kapcie tylko o naturalne przygięcie kół pod ciężarem wozu i wody, jak np. na tym zdjęciu Częściowo mi się to udało, ale byłem zbyt ostrożny i zbyt mało przygiąłem. Różnica wysokości opony na górze i przy styku z ziemią jest 1-1,2 mm. W powiększeniu jest to widoczne, ale na zdjęciu całego podwozia, jak ktoś nie wie to chyba nie zauważy. PS. Trzy koła są zaklejone na stałe, ale przednie lewe coś się nie skleiło do ośki, koło się obraca i jak widać na zdjęciu ugięcie jest lekko z przodu a nie na dole. Nie mam pomysłu jak to koło unieruchomić.
  23. Witam w Nowym Roku. Sylwestra spędziłem na szampańskiej zabawie, tzn. żonę z dziećmi wysłałem na imprezę, a sam bawiłem się modelarni, więc postępy w sklejaniu MANa są dość duże. Skleiłem i pomalowałem całą ramę z silnikiem. Co prawda błędów popełniam, nie wiem czemu dużo, ale jakoś idzie. Największym błędem było wklejenie przedniego mostu przed silnikiem, bo wydawało mi się, że silnik jest wkładany od góry. Gdy okazało się, że jednak od dołu, musiałem sporo ciąć, aby go wepchnąć. Jeszcze tylko wspomnę, że przez godzinę malowałem pryskającym aero, z kapiącą farbą, bo zapomniałem, że przed malowaniem trzeba dosunąć i zakręcić iglicę. Ale nie jest chyba najgorzej. Efekty na zdjęciach: W międzyczasie rozpocząłem też prace z wykonaniem i zabudowaniem szafek z wyposażeniem. Według instrukcji teraz powinienem się wziąć za koła. Felgi już są pomalowane. Nie wiem jak zrobić ugięte opony. Guma na kołach jest dość twarda, więc same raczej nie siądą. Trzeba im jakoś w tym pomóc. Jeśli ktoś ma sprawdzony sposób, z chęcią skorzystam z porady.
  24. Na ten portal często zaglądam. Rzeczywiście jest tam dużo samochodów, ale coś podobnego do mojego jeszcze nie znalazłem. Teraz opolskie dostało kilkanaście MAN-ów, ale nie znalazłem jeszcze dobrych zdjęć. Mała aktualizacja, choć z uwagi na wielkość elementów, było to całe popołudnie roboty. Kilkadziesiąt elementów przygotowanych do malowania. Więcej na razie się nie dało z uwagi na pojemność statywu malarskiego. Teraz czeka mnie jedno z trudniejszych zadań, czyli jak dogrzać mój garaż, aby dało się w nim malować.
  25. Gdy w drukarni drukowana jest praca formatu A2 na papierze B2 to mam do dyspozycji margines czyli paski o szerokości do 8 cm. Taki druk jednostronny zdarza się co 2-3 dni. Dwustronny co 1-2 tygodnie. Czy chciałbyś coś konkretnego, żeby Ci druknąć?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.