Skocz do zawartości

Adams M1A1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 671
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Adams M1A1

  1. Z tego co wiem Przyjacielu to PancerArt robi interesujące Cię kółka , jak dla mnie mają jedną poważną wadę ,są nie ugięte co razi zwłaszcza gdy naczepa jest załadowana hitlerowskim tankiem, niby można to jakoś tam giąć w gorącej wodzie , ale jest duża szansa że przy okazji wygniesz też felgę , ale to Twój wybór, zrobisz co uważasz. Można też spróbować dorobić z czegoś istniejącego, zmierz średnicę zewnętrzną i wewnętrzną opony, można coś pomyśleć. Pozdr. A.
  2. Jeżeli to taki SF to może opisz go tak : 9th Army Inteligence property DON'T TAKE, a nie zapomnij też o zamalowaniu krzyży (większość pojazdów z tego US Army Ordnance Museum ich nie ma) Jest moc , aż jestem pod wrażeniem. Jak to można 75-tonowego stwora zapakować na 40-50 tonową naczepę i ona nawet się nie ugina, teraz już takich aut nie robią.
  3. Wiesz co, szukałem tych zdjęć i wszystko co mi się wyświetlało to albo trofiejne niemieckie Szermany i inny amerykański sprzęt, albo zdobyczne pojazdy niemieckie ale z frontu wschodniego, znalazłem też Panterę z amerykańskimi gwiazdami w okręgu i nazwie własnej "Kukułka" (cuckoo) ale takiego zdobycznego sprzętu nie znalazłem tylko to jedno z Tygrysem II zobacz sobie, to mogło by być to:
  4. Przyjacielu. Porzuconego hitlerowskiego sprzętu zarówno w czasie wojny jak i po niej, było całe mnóstwo i zazwyczaj trafiały do rowów, usuwane tam przez spychacze oddziałów inżynieryjnych US Army, a potem kończyły na składach sprzętu cięte lancą tlenową na mniejsze kawałki aby mógł je podnieść dźwig przez specjalne oddziały US Army przy współudziale jeńców niemieckich , Jeżeli chcesz umieszczać jakiś hitlerowski sprzęt na naczepie kompanii ewakuacyjnej ,to zgodnie z prawdą historyczną powinien być to sprzęt który w jakiś tam sposób zainteresował Amerykanów (np. wywiad itp.) i powinien być on specjalnie oznaczony. Początkowo interesujący sprzęt zdobyczny tak naziemny jak i powietrzny oznaczany był rozmaicie , ale pod koniec wojny uległo to pewnemu znormalizowaniu. Stosowano malowane odręcznie litery FE ( Foregin Eqipment) i numer . Numery mogły być różne zazwyczaj były trzycyfrowe , myślnik, jedna cyfra w ten sposób były oznaczane np. japońskie samoloty albo sprzęt pancerny, podobnie było w Europie. Szukałem, ale znalazłem tylko zdjęcie sprzed normalizacji zdobytego w Afryce ciągnika Sd.Kfz. 7/6 czyli w wersji oddziałów pomiarowych artylerii p.lot. Zobacz sobie jak to wyglądało:
  5. No to Gość jesteś z tym drukowaniem naklejkowych oznak ja takie rzeczy to muszę w sklepie kupować a nie zawsze wszystko jest co by się chciało, jakby co to można zamawiać? Zamiast tego Stug-a proponowałbym pojazd o wiele rzadszy tj. StuH 42 np. taki jak jest eksponowany nomen omen w United States Army Ordnance Museum w Aberdeen , ale to Twoja naczepa i Twoje cargo.
  6. Naczepa super, fajnie wyszły te naciągi ze śrubami rzymskimi , co do kalek to myślałem, że są w tym mega wypaśnym zestawie ale jak nie masz i umiesz sobie wymalować to wielko szacun , a co planujesz na cargo?
  7. Paweł, ja też grzebię w podwoziach i nie tylko , dużo robię też z hippsu różnej grubości , bo np. Ural 375 z Trumpetera i to jeszcze wariant bazowy bez przeróbek podwozia pod pojazd specjalistyczny (aktualnie robią się dwa, w malowaniu LWP, galeria pierwszego wkrótce) wymagał naprawdę wielu przeróbek i to nie tylko w podwoziu ale wymagał np. zrobienia od nowa całej atrapy chłodnicy czy deski rozdzielczej, wymiany kierownicy i wielu wielu innych elementów, ale np. do budowy platform pod zabudowy specjalne (zrobiłem dwie) szeroko korzystam z różnych profili , bo np. owszem można wyrzeźbić dwuteowniki z hippsu, ale to co najmniej pół dnia roboty, a tak mierzysz na rysunku lub zdjęciu zamawiasz, docinasz przyklejasz i jest, podobnie jest z kątownikami i wieloma innymi kształtami. Spróbuj na pewno nie pożałujesz . Działaj dalej jesteś pod stałą obserwacją. Pozdr. A.
  8. Dokładnie tak . Żeby było łatwiej może naświetlę trochę system oznakowania pojazdów i ludzi w II wojennej US Army który jest stosunkowo przejrzysty i spójny i z niewielkimi zmianami stosowany do dziś. Wszystkie pojazdy były oznaczone tzw. bumper code , to te cyferki na zderzaku lub z braku takowego np. w tanku na przedniej i tylnej części pojazdu, składały się z dwóch grup, patrząc od przodu pojazdu z lewej strony była tzw . wielka jednostka ( Major unit) czyli teatr działań , armia , korpus ,dywizja, potem większa jednostka organizacyjna jaką był batalion określonego pułku (US Army miała i ma strukturę batalionową ) zauważ że w Twoim wypadku jest to 592 Ordnance Battalion wchodzący w skład 59 Ordnance grup będący odpowiednikiem pułku. Po prawej stronie jest oznakowanie jednostki podstawowej czyli kompanii ( szwadronu) w US Army kompanie noszą oznakowania literowe A, B, C itd. potem jest numer plutonu i numer pojazdu w plutonie lub też kolejny numer pojazdu w kompanii (dot. kompanii specjalistycznych jak ta ewakuacyjna). Uff jestem w połowie, teraz oznakowanie ludzi. Ludzie zasadniczo oznakowani są podobnie odznaką naramienną tzw. shoulder patch kolorową a na współczesnym kamo dwubarwną i zasada jest taka że, to zawsze jest odznaka wielkiej jednostki czyli np. w Twoim wypadku 9 Armii lub np. korpusu przy czym to dotyczy tylko jednostek podległych bezpośrednio czyli sztabów lub jednostek armijnych, czy korpuśnych jak ta 59 Grupa. Pozostali żołnierze noszą odznaki dywizyjne, obojętnie czy są czołgistami , artylerzystami czy też należą do dywizyjnej kompanii MP. Myślę że udało mi się wyjaśnić te zawiłości . Co do kalek to zakupiłbym jeszcze jeden zestaw bo jest naprawdę mega wypaśny i zawiera wszystkie oznaki i dystynkcje nawet marines . Pozdr. A.
  9. Wiesz co Przyjacielu cieć jestem, ale tak to jest, kiedy pisze się coś w środku nocy, zamiast spać, rano jak wstałem ( mam teraz wiele czasu min. na modelowanie) podszedłem do zagadnienia systematycznie, przetrałowałem internet i już wszystko wiem . Były DWIE 9 Armie US Army w Europie jedna to ta lotnicza, taktyczna wyposażona w dużej części w T-bolty, ale była jeszcze jedna lądowa istniejąca w latach 1944-1945 i działająca min. w Zagłębiu Rury. Składała się z 2DP, 8DP, 29DP, 30DP, 79 i 104 DP oraz 7 i 8 DPanc. i rozmaitych innych pododdziałów wsparcia min. tej Mintenance Company działającej na rzecz tych wszystkich dywizji , także do rzeczy, poszukaj w tym zestawie odpowiednich oznak dywizyjnych i już masz rozwiązanie , masz dwóch załogantów z Dragon Wagona ( kierowcę i dysponenta) , oraz możesz zrobić dwóch załogantów (kierowcę i dowódcę) z ładunku jaki ten pojazd przewozi i może to być wszystko co Ci się tylko zamarzy :tank, działo samobieżne , transporter opancerzony a nawet ciężarówka, i by było na tyle . Pozdr. A.
  10. Peddinghaus???? Wrzuć wygląd tych kalek( lub ich numer katalogowy) i jak możesz oznaczenia tego pojazdu który zamierzasz zrobić chodzi mi o bumper code czyli te cyferki ze zderzaka to coś podumajem . Z tego co udało mi się wyśledzić są oznaczenia 134 Batalionu Obsługi wozów bojowych z 12 Dywizji Pancernej , ten z tą wymalowaną laseczką rodem z jakiejś Latającej Fortecy należał do 9 Armii Powietrznej US Army ?! ( tu by się przydał P47 T-bolt jako cargo) a pozostałe 2 do niezależnych kompanii obsługowych .
  11. Widzę że Szanowny Kolega też jest fanem profili Plastcrutcta lub Evergreena i też grzebie w podwoziu.
  12. Te ludki wyszły Ci naprawdę dobrze . Dystynkcje to kolorowe blaszki Eduarda? Jedyne do czego się można przyczepić to brak naramiennych oznak dywizyjnych na olimpijkach tych załogantów i brak pasków spinających skorupę hełmów z wkładem tzw. linerem (stalowa skorupa miała jeden wymiar ,ale wkład-liner razem z fasunkiem był już w różnych rozmiarach) , dodatkowo sierżant powinien mieć z tyłu na hełmie namalowany poziomy biały pasek (oficerowie mieli pionowy) ale to są wszystko łatwe do poprawienia pierdoły . Działaj dalej , jesteś obserwowany.
  13. Dalsze informacje dotyczące Dodge WC54 . Quinta Studio na swojej stronie internetowej ma w ofercie w przedsprzedaży w/w pojazd jedyne za 22 jurki + 8 lub jak kto zasobny i bardziej niecierpliwy 50 za wysyłkę, dodatkowo na ich stronie można zobaczyć jak wygląda egzemplarz prototypowy po sklejeniu , można także zobaczyć rendery pojazdu i jego wnętrza, muszę napisać że wygląda to smakowicie, zresztą oceńcie sami: https://quinta-studio.com/catalog/pre_order_for_model_kit_dodge_wc_54_ambulance_zvezda/PRE-ZVE3711/
  14. Quinta Studio już w pełnej gotowości do wydania zwezdowego WC54 wydali zestaw do wnętrza o taki:
  15. Ukazał się nowy katalog MiniArta na 2025 rok , troszkę nowości głównie szkopskich RSO i ten p.panc RSO z ciekawszych rzeczy jest dużogabarytowa tokarka , zresztą popatrzcie sami: https://miniart-models.com/wp-content/catalogue/2025/index.html
  16. Myślę że te obsługi z dział holowanych nie za bardzo się nadadzą w ciasnym wnętrzu tego pojazdu raczej te pozostałe albo takie ludki :
  17. Z tego co wiem nikt nie robi figurek do tego pojazdu , także chcąc wyposażyć swój pojazd w jakieś ludki, proponuję przerobić jakiś istniejący zestaw, MiniArt produkuje dużo zestawów różnych hitlerowców w różnych pozach, musisz trafić taki który Ci odpowiada i go przerobić dopasowując do istniejących w pojeździe siedzeń, pamiętając jednakże o dwóch ważnych kwestiach ludki muszą się zgadzać z pojazdem tzn. w pojeździe Wermachtu nie mogą siedzieć SS-owcy i odwrotnie , okres używania pojazdu musi się też zgadzać z ubiorem załogantów , czyli np. malowanie pojazdu jest z zimy 1944 a siedzą w nim ludki w letnich mundurach z początku wojny i tyle w temacie, jak będziesz miał jakieś konkrety to napisz postaram się pomóc. Pozdr. A.
  18. Dobrze wiedzieć, a gdzie można zobaczyć Wasz katalog? Właściciela wątku przepraszam za offa. Pozdr. A.
  19. Ma w nazwie RC, wychodzi więc na to że jest sterowany radiem tak jak modele RC .
  20. Napiszę tak , to jest dobra strategia biznesowa z której szeroko korzysta np. MiniArt czy ICM , ale też i inni np. AFV , bo ileż można wydawać po raz enety hitlerowską Panterę czy innego Tygrysa mid, late i early wersji . A co do Dodge'a serii WC to trafili naprawdę na dobre źródełko które jeszcze dłuuugo im nie wyschnie, bo są jeszcze takie pojazdy jak WC53 Carryall nie wydawany przez nikogo ( nawet żywicy do niego nie ma ,a pojazd ciekawy), przeciwpancerny M6 czyli WC 55 , 56/57 Command Car, radiowy WC58 , warsztatowy WC60 czy bardzo podobny do niego WC59 do konserwacji i naprawy linii telefonicznych, a nie zapominajmy też o konstrukcyjnie zbliżonych trzyosiowych "Beepach" serii 6 czyli "Big shotach" . Tak sporo , sporo można z niego wersji zrobić , a z i samego WC54 oprócz sanitarki co najmniej 5 tj. zwykły furgon towarowy, radiowy "Signal corps" , furgon i więźniarka MP oraz jak ktoś chętny nawet pojazd poczty polowej US Mail. Pozdr. A.
  21. Błąkając się ostatnio po internetach trafiłem na wygląd pudełka Dodge'a WC 54 .Rysunek przedstawia pojazd z 546 Batalionu Medycznego XIX Korpusu US. Army czyli Normandia i dalej aż do Niemiec, niestety nie ma nic o tym co w środku, a wygląda to tak :
  22. Dokładnie tak bo ten 702 TD Battalion był , integralną częścią tej 2 D.Panc jak batalion saperów czy innej tam łączności, co jest uwidocznione właśnie w "Bumper Code", jeżeli byłby to tzw. independent , czyli wchodzący w skład w większej jednostki organizacyjnej np. korpusu byłoby też to uwidocznione w "Bumper Code" wtedy pewnie mieliby tego tam tygrysa , chociaż nie wiem tego na pewno (brak zdjęć) można się domyślać przez analogię że np. kompania MP z tej dywizji miała naszywki właśnie 2 DPanc. Pozdr. A.
  23. Zostało mi jeszcze trochę tych gałek z Archera i nie powiem, trzeba się nauczyć to kleić , ja za nim opanowałem tę skomplikowaną technologię to zmarnowałem ich co najmniej na drużynę . potem dopiero skminiłem że trzeba je aplikować za pomocą zaostrzonej wykałaczki , oczywiście na płyn pod kalki a potem jak to wszystko przeschnie to płyn na kalki, podobnie jest z nakładaniem dystynkcji, trochę trzeba poćwiczyć, ale to i tak jest pikuś w porównaniu do nakładania kalek amerykańskich dystynkcji wpinanych na kołnierzu czy nakryciach głowy we współczesnych mundurach polowych (są w zestawach US Army/Marines f-my Echelon Decals), ale na pewno jest to łatwiejsze niż malowanie, postaram się znaleźć te kalki i wtedy wrzucę linka. Pozdr. A.
  24. Już się nie będę nad Tobą znęcał, że ten z lewej wygląda tak, jakby straszny ruski tank KW2 zobaczył. Pisałem to już wielokrotnie i napiszę to ponownie, że nie ma co wyważać otwartych drzwi w postaci malowania gałek ocznych, czy np. dystynkcji czy innych rozmaitych drobnych elementów jak w Twoim przypadku bo to zawsze wyjdzie źle, a przecież rozmaite firmy dbając o dobrostan modelarzy i abyśmy mieli satysfakcję że wygląda to ładnie , schludnie i realistycznie wypuszczają na rynek kalkomanie i z gałkami ocznymi i z dystynkcjami , innymi oznaczeniami oraz rozmaitymi błyskotkami bez których nie istnieje żadne wojsko, wystarczy tylko poszukać w sklepach z figurkami , kiedyś takie gałki produkował Archer, ale teraz są inne firmy, wiem że to sprzedaje sklep z Koszalina, w ofercie mają wszystkie odcienie główne czyli zielone, niebieskie i brązowe , były też np. kalkomanie z tatuażami, ale dla Twoich hitlerowców raczej nie będą pasować. Dystynkcje zaś robi i Weikert i Tamiya i jeszcze kilka innych firm. Z Weikerta zakupiłem w swoim czasie dystynkcje do Luftwaffe Flak i mogę ich z czystym sumieniem polecić bo są tam i pagony i patki. gapy na mundur i na hełmy i wiele innych. Pozdr. A.
  25. Ej Andrzeju czemu jesteś taki leniwy , wystarczy wpisać w internetach" jaszcz do działa Schneider 1897 75mm" i już Ci wyskakuje, wymieniasz kółka na Michelin DS i masz :
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.