-
Liczba zawartości
625 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Wachmistrz
-
Podoba mi się ten model, wykonany w charakterystycznym, dziś niedocenianym stylu lat 90-tych. Ładnie, czysto, kolorowo. Jeśli tylko wrócę do modelarstwa, też będę takie kleił. W tym Thunderbolcie podrasowałbym tylko wnęki podwozia.
-
-
Mam na zbyciu tytułowy model UAV TB-2 Bayraktar w skali 1/24 w wersji hm… kolekcjonerskiej.. Model ma logo wyłącznie producenta oryginalnych dronów, tzn. nie był w sprzedaży, tylko funkcjonował jako gadżet reklamowy. Pudełko lekko sfatygowane i podklejone taśmą, Do modelu dorzucam w gratisie notes firmowy formatu B5. Cena 199 zł, przesyłka po mojej stronie. Proponuję transakcję Blik na telefon i wysyłka InPostem.
-
(WIP) Curtiss A-12 „Shrike” 1:48 Czech Model
Wachmistrz odpowiedział kobza_75 → na temat → [L]Warsztat
Bardzo jestem ciekaw efektu końcowego. Obserwuję. -
Projekt uznałem za nieudany, nierówny, pełen niezamierzonych efektów. A jednak mi się podoba. Mustang C z Academy, 1/72. MTO, 15 AF, 325 FG. Warsztat jest tutaj
- 41 odpowiedzi
-
- lotnictwo polskie
- 1:48
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dla mnie Tamiya jest wystarczająca, w P-47 wyszła dobrze, tylko nie należy mieszać z niczym i podkład musi być bardzo gładki. W Mustangu zacząłem się trochę spieszyć i kombinować na koniec i to się zemściło.
-
Malowałem Tamiya Flat Aluminium. Niestety wpadłem na chory pomysł, żeby domieszać trochę Tamiya Chrome Silver, która była za gęsta. To ziarno nie jest widoczne na żywo, na fotografii wychodzi okropnie. Dzięki za radę, nie wiem tylko, czy to napylenie nie zrobi krzywdy kalkomaniom. Model jest już po olejnym łoszu i akrylowym półmacie (Tamiya clear + flat base).
-
Macie rację w sprawie anten i srebrzanki. Porobiłem dziś zdjęcia, które zweryfikowały efekty moich prac nad Mustangiem. Coś nie poszło z kolorem i washem. Konkluzja jest taka, że choć modelik mi się podoba na żywo, to na fotografii nie spełnia oczekiwań forum. Publikacja galerii to byłaby śmierć cywilna na MW, a tego nie chcę. Dlatego galerii nie będzie, a tym wpisem kończę ten projekt. Wolę być pozytywnie kojarzony ze szmatopłatami, może jeszcze do nich wrócę.
-
Na żywo wyglądają podobnie. Stosuję żyłkę 0,1 mm, która została mi po szmatopłatach. Probowałem też gumki AK 0,01 mm, ale z gumkami mi nie wychodzi…
-
MiG-21PFM (94A) z 2. PLM w Goleniowie c.a. 1978 ; Eduard ; 1/72
Wachmistrz odpowiedział Kon_Bar → na temat → [L]Galerie
Bardzo mi się podoba to wykonanie w srebrze „bez brudzenia” - pasuje do MiG-21. Zastanawiam się, czy szachownice na spodzie płatów nie są czasem w wersji „po 1993 roku”? -
Ostatnie prace przy Mustangu. Kalkomanie HAD siadły dobrze, choć potrzebują bardzo długiego czasu w wodzie, zanim klej się rozpuści. Gwiazdy z oryginalnych kalek Academy, bo te HAD mają zbyt jasny odcień. Na obrazku Mustang kilka minut po otrzymaniu ochronnej warstwy cleara. Został do położenia łosz, pigmenty i ostatnia warstwa lakieru bezbarwnego - półmatu.
-
Dziękuję za wskazówki. To była uszczelka, a raczej jej brak wewnątrz złączki. Wcześniej też nie było, ale bez takich rezultatów. Tymczasem stoi. Zostały kalki, łosze, antenki.
-
Chodzi o obudowę zaworu po stronie wężyka, w którą wkręca się aerograf. Nieszczelność jest w jednym miejscu połączenia - tak, jakby z dętki uchodziło powietrze. Aerograf to Procon w tym wypadku, ale stosowałem go też poprzednio do chińczyka. Wężyk mam już z 11 lat, może faktycznie się spaczył na końcówce. Spróbuję przeczyścić i zobaczę. Sorry za taki auto off-top, w zasadzie powinienem tej porady szukać w innym dziale. Mustanga muszę jeszcze polakierować bezbarwnym pod kalki, zamontować drobnicę, potem łoszyk i werniks. Niedużo, ale wolnego czasu jeszcze mniej.
-
Dzięki za obrazek! Właśnie w tym miejscu jest nieszczelność i uchodzi powietrze. Myślałem że nakrętka się wypaczyła. Drugie miejsce to ujście zaworu w kompresorze, który wypuszcza powietrze bardzo krótko po nabiciu. Nie wiem, czy jest to wynikiem nieszczelności na złączu kabla z aero, czy coś osobnego.
-
No właśnie nie pasował mi ten grzybek do kompresora . Jeśli chodzi o zawór w aerografie, to po każdym użyciu rozbieram aero na części i czyszczę. Nie ma tam syfu. Ale jeszcze sprawdzę. Tymczasem nadchodzi pracowity tydzień, modelarstwo w kąt.
-
Dzięki za poradę. Przeczyściłem ten zawór elektromagnetyczny, jest lepiej. Niewiele lepiej… ale lepiej. Jakoś dociągnę do końca, zanim rozbiorę kompresor bez gwarancji ponownego złożenia. Skrzydeł nie będę szpachlował, jak już wyżej wspominałem. Jestem z tego pokolenia, gdzie każda linia podziałowa była na wagę złota. Może następnym razem się przemogę. Tymczasem lakierowanie na półmetku. Przed sreberkiem pociągnąłem modelik błyszczącym Grey Smoke. Oczywiście nic nie widać. Po zdjęciu masek. Teraz będą ręczne poprawki. Fotka straciła na blasku przy transferze.
-
Brawo, brawo, po trzykroć brawo!
- 12 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- 93 aero squadron
- leslie rummell
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Malowanie - najmniej ciekawa, choć najbardziej kolorowa część warsztatu. Model nabiera kolejnych warstw w oczekiwaniu na finalny efekt. Coś niedobrego dzieje się z moim kompresorem. Mam As-196. Ostatnio zbiornik wyrównawczy nie trzyma ciśnienia, a powietrze wylatuje przez zaznaczony na zdjęciu strzałką zaworek. Nie mam pojęcia jak to naprawić. Innym skutkiem jest to, że spust aerografu słabo odbija w górę i zostaje w położeniu dolnym, podając powietrze. Trzeba go ręcznie przywracać do właściwej pozycji. Ktoś? Coś?
-
Mówiłem, że będzie fajny model.
-
Seria zdarzeń, przed którymi modelarstwo musi ustępować, na krótko przerwała swój bieg, co otworzyło okienko do działania. Dzięki pomocnej dłoni @HKK, otrzymałem wlot powietrza i kilka innych akcesoriów. Podczas montażu wlotu okazało się, że potrzeba dosztukować ćwierć milimetra plastiku, żeby wyrównać krawędzie. Po lewej wlot z Hasegawy, po prawej oryginalny ze śladami moich poprawek. po moralnych zmaganiach wewnętrznych zdecydowałem się zrobić zamkniętą kabinę i wykorzystać oryginalne owiewki. Ramki od Parta pogięły się podczas montażu, owiewki od Army i Hasegawy nie chciały pasować. Tymczasem trwa malowanie. Podkład ujawnił niedociągnięcia.
-
Będzie ładny samolocik, tylko nie odpuszczaj przy naciągach.
-
To są światłocienie, więc nie znajdziesz fotografii, która pokaże jedno obowiązujące ujęcie. Tu masz spojrzenie z boku pod światło, gdzie żebra rzucają cień w stronę fotografa. W skali na przestrzennym modelu, na który możesz patrzeċ z różnych stron, niemożliwe jest stworzenie iluzji światłocienia uwzględniającej wszystkie perspektywy patrzącego. Można tylko “pomóc” wzrokowi zobaczyć model tak, jak chcemy. Ja przyjąłem takie założenie, że patrząc na płaty od dołu, umownie pod światło, widzimy ożebrowanie (kolor ciemny) i prześwitujące płótno (kolor jasny), natomiast patrząc od góry ze światłem mamy wystające ożebrowanie (kolor jasny) i nieco zapadnięte płótno (kolor ciemny). To tak w bardzo dużym uproszczeniu. Reszta to indywidualna chęć do niuansowania kolorów lub znalezienie własnej perspektywy.
-
Już w którymś modelu widzę znakomicie i estetycznie przyklejone pasy. U mnie w tej skali wychodzi na fotelu CA, albo pasy nie chcą się trzymaċ. Jak wy to robicie?
-
Nie wiem, co piszą w poradniku AK, ale zasada jest prosta: kolory jasne udają wybrzuszenia, kolory ciemne - zagłębienia. Warto przestudiować konstrukcję i zastosować twórczo tę zasadę. W szmatopłatach premia nie jest za prawidłowy historycznie odcień, ale za przestrzenny efekt zrobiony kolorem. Dawaj dalej.
-
Dzięki. Znalazłem w szwedzkim IPMS artykuł o oznaczeniach Mustangów . Nie wiem, na ile miarodajny, ale potwierdza wspólne wykorzystywanie tych żółtych elementów w obrębie 325 FG. Dywizjony miały za to swoje pule numerów bocznych.
