Skocz do zawartości

filipsg

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 836
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez filipsg

  1. filipsg

    Mistercraft

    Takie stawianie sprawy to bzdura, bo w cenie szrotu MC (albo poniżej) można kupić sympatyczne modele First to Fight, proste modele Hobby Boss z kilku PASUJĄCYCH DO SIEBIE części, albo Airfixy. Nie wiem skąd potrzeba zestawiania ze sobą MC i "wypasu za sto złotych", tak jakby niczego pomiędzy nie było w sklepach. Modele MC nie są dobre ani w ogóle, ani w swojej kategorii cenowej, chyba że kierujemy się jakimś wypaczonym patriotyzmem gospodarczym. Raz próbujecie usprawiedliwiać politykę MC tym, że ich modele są tanie i dobre dla początkujących (nie są ani takie, ani takie), raz tym, że klepią unikatowe tematy (kiedy klepią je w taki sposób, że lepiej sobie samemu wydrążyć taki model z kostki szarego mydła, ewentualnie kupić lepiej odlane, starsze wydanie modelu w pudełku Hellera czy innego oryginalnego producenta) albo tym że dają "unikalne" kalkomanie - na które najczęściej nie da się patrzeć. Są firmy które robią porządne, tanie modele dla początkujących, są międzynarodowe platformy sprzedaży modeli przez internet, gdzie modelarze lubujący się w niszowych tematach mogą dorwać to, co klepie MC w dużo lepszej jakości, i wreszcie są setki firm robiących dobrej jakości kalkomanie do wszelkich tematów, nie wspominając o ludziach robiących kalkomanie na zamówienie. Jedyne co na takim potężnym, globalnym rynku ratuje MC to szeroka sieć dystrybucji w Polsce, przez którą w małych miastach dzieciaki skazane są na ich modele i to na ich modelach najczęściej i zaczynają, i kończą przygodę z modelarstwem. Przestańcie już brnąć, nie żyjemy w czasach składnicy harcerskiej. Jeśli chcecie ponarzekać na Mirage, Hasegawę, albo czeskie short-runy to chętnie ponarzekam w przeznaczonym do tego wątku, ale nie próbujcie ratować wizerunku MC tym, że inne firmy też mają swoje za uszami. To nic w ocenie MC nie zmienia. Tyle z mojej strony. EDIT: pojawił się komentarz niżej i chyba mnie olśniło - tak naprawdę jedynym powodem, dla którego broni się MC, jest nostalgia za tymi samymi wypraskami, co 40 lat temu. Aż dziwne, że przy takim popycie na zaspokajanie marzeń rodem z PRL nie produkuje się już maluchów, powinny mieć wzięcie do dziś. W końcu są tanie, jakoś jeżdżą, a za komuny każdy takiego chciał. No i dla młodego kierowcy - w sam raz.
  2. filipsg

    Mistercraft

    Jezu... nie znajduję cenzuralnych słów na coś takiego, a i tak ktoś zaraz stwierdzi, że nic nie szkodzi, bo MC ma ś w i e t n ą obsługę klienta, a poza tym nigdzie nie kupi za takie pieniądze TAKIEGO arkusza. No faktycznie, takiego knota nikt inny na rynku nie ośmiela się oferować Ja tu żadnego hejtu nie widzę, krytykujemy MC bo po pierwsze, jest firmą z naszego krajowego podwórka i to ją znamy najlepiej, po drugie, dlatego że żadna firma tak nie jedzie po bandzie z błędami merytorycznymi, wypuszczaniem na rynek bubli i bajerowaniem klientów napisami w rodzaju "SUPER DECAL SHEET". Po trzecie wreszcie, działalność tej firmy jest moim zdaniem szkodliwa dla rozwoju modelarstwa w Polsce i jako polskiego modelarza mnie to martwi, tyle.
  3. filipsg

    Mistercraft

    O, i to jest właśnie opinia obraźliwa względem młodych modelarzy i młodych ludzi w ogóle. W d*pie się poprzewracało i oczekują czegokolwiek od producentów w warunkach wolnorynkowej konkurencji, kto to widział!
  4. filipsg

    Mistercraft

    I znów powoływanie się na wysokie ceny azjatyckich modeli. One nie są drogie same w sobie, są drogie w Europie przez opłaty jakie trzeba ponieść przy imporcie i kursy walut. Dla Japończyków japońskie przepaki są tanie (i zauważalnie tańsze od nowszych wyprasek), podczas gdy MC nawet na rodzimym rynku nie jest konkurencyjne cenowo.
  5. Cześć, szukam kalkomanii z zestawów Renault R35 produkcji RPM. Interesują mnie przede wszystkim malowania włoskie i rumuńskie, albo jugosławiańskie. Najchętniej wymienię się za coś ze swoich zapasów kalkomanii, ale możemy się też dogadać co do sprzedaży. Pozdrawiam Filip
  6. filipsg

    Mistercraft

    To w końcu MC są dobre dla początkujących, czy trzeba wiedzieć, co się kupuje? Nie sądzę, żeby początkujący modelarze umieli zweryfikować zawartość takich ładnych pudełek, a oszukiwanie klienta podlega ocenie nie z perspektywy starego wyjadacza który zna genealogię europejskich wyprasek na pamięć, tylko właśnie typowego zjadacza chleba który "kupuje oczami". Zwróćcie uwagę, że azjatyccy producenci robiąc reedycje starych modeli nie tworzą na pudełku czegoś, czego w tym pudełku będzie brakować - na pudełku jest wczesny Zero? W środku będzie wczesny Zero, bez wnętrza i z wypukłymi liniami, ale się zgadza. Zastrzeżenia w rodzaju "grafika poglądowa, może różnić się od zawartości" albo "X przedstawiony na grafice nie wchodzi w skład zestawu" to standard, ale produkty MC się w tym standardzie absolutnie nie mieszczą.
  7. filipsg

    Mistercraft

    Mówisz o tym małym, biednym arkusiku, w którym przesunięcia i niedoskonałości są widoczne nawet na lichym zdjęciu ze sklepu mojehobby? Litości... Jeśli kupisz arkusz kalkomanii Print Scale dla Hueyów, wytniesz jeden zestaw oznaczeń i sprzedasz resztę, to wydasz około 20 złotych albo i mniej, a przynajmniej będzie to jakoś wyglądało.
  8. filipsg

    Mistercraft

    Jako były dzieciak, który w szczenięcych latach skleił mnóstwo modeli MC, bynajmniej nie czuję się obrażony przez to co pisze @Moses- przeciwnie, zgadzam się w całej rozciągłości. Sklejanie tych modeli to była trauma i szybko bym przez nie rzucił modelarstwo, gdyby nie sklepy internetowe i rodzice kupujący równie tanie modele Airfixa czy wciąż śmiesznie tanie przepaki czołgów Matchboxa w pudełkach Revella. Modele MC wpadały w ręce wielu moim rówieśnikom bo kosztowały grosze, ale nie znam nikogo, dla którego byłyby one wstępem do dalszego sklejania. MC nie jest i nigdy nie był dobrą opcją dla młodych modelarzy, bo nawet w tym najniższym pułapie cenowym zawsze znajdą się modele dużo bardziej przyjazne początkującym. Twierdzenie, że mają najwięcej poloników już dawno nie jest prawdziwe, a usprawiedliwianie ich szansą zakupu tanich kalkomanii to chyba żart.
  9. filipsg

    Lafayette Class SSBN

    Odebrałem dziś paczuszkę z Andrew Jacksonem i wygląda to grubo Detali nie ma, a te które są, są do wywalenia - ten model to będzie przygoda życia, hihi... Strach przykładać kadłub do planów.
  10. Fantastyczny jest ech, kolejny zakup z patriotycznego obowiązku dojdzie... Da się gdzieś dorwać kalkomanie do nich, np. do czołgów włoskich?
  11. Zdrowie dopisuje, czas na modele - absolutnie nie Hurricane naprawdę bardzo ładny, ale jeśli prosisz o czepianie się, to 109-tka ma chyba ciut za mocny preshading na brzuszku, a i chyba jest lekko przekrzywiona (widać na czwartym zdjęciu od końca). Co do Hurricane'a, to na spodzie ogona czarny wash na beżowym "płótnie" wygląda tak sobie - jak czarne krechy farby, a nie jak podkreślenie falowania poszycia. Przydałby się tu jaśniejszy kolor washa albo w ogóle brak washa i zamiast niego mocne rozjaśnienie odtających elementów poszycia.
  12. P-40 sprzedany; Texan Academy z fotelami Pavli zarezerwowany
  13. Spitfire IX Eduarda też jest przenitowany wzdłuż i wszerz, więc da się Jeśli Eduard macza w tym palce, to jestem spokojny o dobry efekt.
  14. Aktualizacja - nowe modele w pierwszym poście!
  15. Eee, drukarka to pójście na łatwiznę, skalujemy sobie odpowiedni model kartonowy i składamy z polistyrenu wszystko Taki USS Tennessee w 1:96 to by było coś..
  16. Bardzo wdzięczny temat Wydaje mi się, czy nie pomalowałeś na czarno kominów od środka? Jakby przebijał tam szary plastik...
  17. Ten SM U9 to coś absolutnie fantastycznego https://www.das-werk-models.com/products/german-u-boat-sm-u9/?fbclid=IwAR01PEAHbk9CFnPtjUSDOPyO73jDFdvtFk5Ff-JYCHrH161qkFQYU71ucGU Będę jednak trzymał kciuki, żeby wydali coś mniejszego...
  18. Cześć, szukam jakiejkolwiek pojedynczej figurki pilota z okresu wojny koreańskiej, albo ogólnie lat 50./60. do posadzenia w kokpicie. Może komuś został pilot np. z F-86 albo wczesnych brytyjskich odrzutowców Airfixa? Pozdrawiam Filip
  19. filipsg

    Lafayette Class SSBN

    Że wnętrze jest do bani, to wiem, spokojnie, nawet nie zamierzam z nim walczyć Ale z tego co udało mi się ze strzępów informacji w sieci wyczytać, to z zewnątrz model nie jest najgorszy, a na pewno lepszy niż ten kartofel wydany przez Revella w nieco mniejszej skali.
  20. Uszanowanie, za półdarmo wpadł mi w ręce USS Andrew Jackson z Revella w 1/200, stareńka zabaweczka z całkowicie fikcyjnym wnętrzem, ale co tam. Pomyślałem, że mogę sobie nad nim popracować Mamy tu na forum jakichś speców od amerykańskich boomerów, którzy podejmowali się walki z tym cudakiem? Dokumentacji zdjęciowej dla Lafayette'ów jest w sieci masa, ale już o modelu w internecie jest dziwnie cicho...
  21. Scharnhorst podobno już jest w przedsprzedaży, Gneisenau pewnie będzie po nim. Coś kojarzę że były zapowiadane, pewnie kiedyś w katalogu zapowiedziano je na 2019, i tak na scalemates zostało...
  22. A co się stało z Answerem, że ma to być sprawa w kategoriach cudu? Przejechali się na 48?
  23. filipsg

    Pionki do gry głównie

    W Polsce będzie z tym ciężko, ale mnóstwo samolotów w 1/700 robi japoński Pit-Road. Poza nimi zestawy małych samolocików robi np. Trumpeter, ale to są ściśle zestawy robione pod modele okrętów, więc ograniczają się do lotnictwa morskiego.
  24. A mi się podoba, tak sobie wyobrażam pojazd zmęczony błotem i syfem frontu wschodniego powiedziałbym nawet, że podwozie jest za czyste i brakuje tam jakichś grudek zaschniętego albo mokrego błota.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.